sobota, 12 września 2015

85. Fitness DELICE milk chocolate/choco hazelnut od Nestle


Ostatnio jak człapałam przez mini delikatesy wytyczyłam sobie jasny cel: Masz kupić durna babo tylko drożdże, nic poza tym! Niestety... przechodząc obok działu z płatkowym jedzeniem, skupiły mój wzrok te batony... Pomyśłam ( no czasami się zdarza xD) : kurde... Fitness jadłam... ale DELICE... wzięłam drugiego zwykłego Fitka i porównałam: Faktycznie różnią się tym, że klasyczny ma warstwą czekolady muśnięty spód, zaś tutaj czekolada jest polana wyłącznie z wierzchu batonika. Niby to samo, a jednak co innego. Kupić czy nie? Nie dałam rady tym razem i wyszłam ze sklepu z batonami, zapominając o drożdżach =.=

U nas w Polsce dostępne są tylko dwa smaki: mlecznej czekolady i orzechów laskowych, natomiast za granicą cztery ( ponadto naszych ): białej czekolady i duo ( chyba mieszana wersja). A co więcej, mają jeszcze płatki o tej samej nazwie w kształcie poduszek <3 Oby i do nas dotarły jak najszybciej :)

Wygląd kontra rzeczywistość:


Wrażenia smakowe:

Na pierwsze oko- wizualnie, prawie się nie różnią te warianty smakowe, kurcze: a jednak ^^ Czekoladowy jest jakby bardziej wypieczony, więcej obtoczony błyszczącą masą- prawdopodobnie syropu  oraz jest bardziej pomarańczowy. Orzechowy raczej za to w żółtawe tony podbija xD Są urocze :3 Ładny pasek mlecznej czekolady przebiegający przez środek batonika, gdzie ponadto na nim przepływa jeszcze cienki mleczny zygzak ( jak i w klasycznym ). Płatki widać, że wypieczone z drobniutkimi i maluśkimi kuleczkami; jasnymi w orzechowym, brązowymi w czekoladowym. I niby to nie istotna różnica!? W orzechowym na oko płatków nie widać hmmm... Czekolada matowa, nie błyszczy się, ale mocno apetyczna, dają zapachowo czadu xD! Czekoladowy pachnie słodko, mlecznie, kakaem w tle, orzechowy natomiast śmierdzi ( znaczy pachnie xDD) mocno orzechowo, ładnie, słodko coś jak nadzienie o smaku orzechów laskowych w kinder bueno, ale mniej intensywnie. W palcach kleją się troszkę, ale są szorstkie i zwarte.
Czekoladowy: czekolada bardzo mleczna, słodka. Batonik ciągnie się, ale jak się raz rozpierdzieli to się sypie i się już się go nie pozałącza z powrotem xDD I pozostaje nam śmietnisko xDD Smakuje pysznie! Jak posklejane płatki fitness, ekstra chrupiąco-trzeszcząco, jak żwir trochę. Nie podoba mi się tylko posmak charakterystyczny syropu na końcu. Czuć czekoladę, która pysznie rozpływa się szybko na całości. Batonik porządnie zasładza, za dużo cukru jak na takie zdrowe słodkości, dobry, mocny posmak prażenia gdzie chrupeczki fajnie chrupią i urozmaicają całość :) 
Orzechowy daje orzechami :D Bardziej zbity i jeszcze chrupiący od czekoladowego. Fakt daje opór, ale troszeczkę. Raczej tylko posklejane płatki bo tak delikatnie chrupki, a nie sklejony bezczelnie w jeden ulepek. Smaczny, ale mimo wszystko wydaje mi się, że za mało się różni smakiem od brata, ale poczułam w pewnym miejscu orzechowy posmak. Zdecydowanie za mało niestety... nie wiem czy po zatkaniu dziurek zorientowałabym się ze to smak orzechowy.Jest jeszcze słodszy od poprzednika xD Ogólnie bardzo smaczne, mocno słodkie, ale chyba mimo wszystko wolę zwykłe fitnessy z większą ilością czekolady. Mogę się bez niego obejść w życiu :) Ale mały, poręczny, idealny na małą słodką przegryzkę :D 

Nazwa: Fitness DELICE milk chocolate/choco hazelnut- Płatki śniadaniowe w formie batonika z mleczną czekoladą/o smaku orzechowym z mleczną czekoladą, z witaminami i składnikami mineralnymi.
Marka: Fitness
Producent: NESTLE
Skład:
Dostępne w opakowaniach: 22,5g.
Wartość odżywcza kaloryczna: 
M-Cok. 381kcal/100g. ( baton ok. 22,5g. ok. 86kcal. ).
C-H: ok. 384kcal/100g. ( batonik ok. 22,5g. ok. 86kcal. ).
Cena: około 1,39 zł.
Zakupiony: Kubuś delikatesy

Moja ocena: 7,5/10

Rozważenie ponownego zakupu: 86kcal kusi, ale cena za tak małe cacko raczej nie. Wolę owsiankę z czekoladą i syropem klonowym ( o ile bym go miała xDD) :)

41 komentarzy:

  1. Wowowowa. :D Pierwszy raz coś takiego widzę. :D Ale chyba też wolałabym zjeść sobie owsiankę. :D Chociaż, w sumie, z chęcią bym spróbowała. - Zrozumieć mnie, to jak wygrać w totka czasem. :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrozumiałam Cię! Jest przekaz! :D

      Usuń
  2. Kurde chce to mieć! Kocham Fitness, bardzo, a takich batonów nie widziałam nigdzie :< Weź mi wyślij pocztą!
    A tak poza tym, to ja nie wiem czemu ta Polska taka zacofana. Za granicą maja takie cacka, a u nas jak krew z nosa się to wszystko pojawia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest ich teraz zalew =.= Zobaczysz to kwestia czasu jak zaspamują twoje półki sklepowe, ale jakby co kupię dwa na zapas i Ci wyślę :)

      Też mnie to wkurza, bo chociażby te poduszeczki :3 Ale może lepiej bo komputerek od ilości takich nowości by mi się przegrzał xDD

      Usuń
    2. Oby, oby! A za chęci dziękuję kochana :*

      A mi dupa tak by utyła, że nie mieściłabym się w krześle :P

      Usuń
    3. W twoim wieku to dobrze, gorzej ze mną, bo ja już nie dorastam a dupa rośnie :D

      Usuń
    4. nareszcie, czekam na recenzje ^^

      Usuń
  3. Kocham fitnessy (szcegolnie jogurtowe) i wszystkie ich batony (szczegolnie cookies and cream) ale o tych nie slyszalam, zachecilas mnie biala czekolada, ale jak zawsze -nie ma jej w Polsce :( a te Delice jak znajde to biegne po nie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biała czekolada to moja ulubiona więc rozumiem twój ból :) Ale przy tych co mamy teraz, najbardziej lubię orzechowe dla zapachu xDD

      Usuń
  4. Nie widziałam tego nigdzie :) Masz rację z tym wypieczeniem - jeden wyglada na bardziej dopieczonego i to on od razu rzucił mi się w oczy ;) Mimo iż wyglądają smaczniej od tradycyjnych batoników Fintess nie kuszą mnie - kiedyś jadłam te tradycyjne batoniki i płtaki i ani jedni, ani drugie mi nie smakowało. ALe i tak dziękuję za recenzję bo gdyby nie Ty to nie prędko dowiedziałabym się o takich batonikach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dałabyś radę takiego zjeść czy raczej nie możesz? :) Nmzc polecam sie na przyszłość xDD

      Usuń
    2. Już same płatki finess mi nie smakują a te batoniki są z tych płatków no i na pewno by mnie zmulił i to bardzo. Poza tym nie przepadam za takimi "ulepkami" cukru ;) Jak tak teraz pomyślałam to od bardzo długie czasu (lata) w ogóle nie jem przetworzonej żywności a jak już to "raz na ruski rok" i powiem Ci, że mój organizm dobrze się z tym czuje i odwdzięcza mi się. Wyniki badań mam bardzo dobre, nie mam żadnego kataru, przeziębienia itp. chociaż to też pewnie zasługa mojego wegetarianizmu a dokładnie laktoovo ;) Jednak nie popadam w paranoję i jak jestem w gości i ktoś poczęstuje mnie ciastkiem ze sklepu czy z cukierni to wezmę bo tak wymaga dobre zachowanie ;)

      A ja właśnie widziałam, że teraz lecą nowe odcinki :) Lubię takie programy ;)

      Usuń
  5. Nie jadłam ich ale na pewno bym je polubiła, takie batoniki z róznego rodzaju płatkami, musli czy bakaliami zawsze mi smakują, kiedyś nawet próbowałam robić takie domowej roboty :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brawo! Zarzucisz przepis na bloga może? :3

      Usuń
  6. Oooo pseudoFIT batony! Muszę je mieć :) Szkoda, że nigdzie ich nie widziałam :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha u mnie tak samo kończą się zakupy - idziesz po ser, wracasz z lodami, reklamówkami pełnymi owoców, jakimiś bułkami haha :D

    Nigdy nie widziałam tych fitness delice. Fajnie wyglądają i ilość kalorii bardzo zachęca haha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przybij piątkę! :D

      No mają mocne argumenty po swojej stronie ^^ Nie powiem xDD

      Usuń
  8. Teraz już wiem, że NIGDY nie uda mi się ogarnąć wszystkich batonów musli. Nie dość, że mnożą się jak króliki, to jeszcze wcale za nimi nie przepadam, a myśl o katowaniu się tyloma firmami i wariantami... cóż, no nie uśmiecha mi się. Z dwóch przedstawionych, o ile w ogóle bym na nie spojrzała, wybór padłby na orzecha. Lubię, jak mi słodycze śmierdzą orzechami, za to nie lubię, ja się rozpadają. Z tych względów czekolada odpada. No i ten kołczan wbity w środek. Nie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha jesteś podobna do mojej mamy, tez nie znosi zapachów orzechowych, ostatnio rzucila we mnie princessa orzechowa xDD Ja też nie zdąże zreceznowac miliony fit rzeczy ktore jem na kg :< Myślałam by założyć takiego bloga, ale nie dałabym rady w życiu tego pogodzić xDD Proste: za dużo jem :)

      Usuń
    2. Ale ja napisałam odwrotnie, że lubię! A słowo "śmierdzi" zaczerpnęłam z recenzji.

      Usuń
    3. o matko kłania się moje czytanie ze zrozumieniem xDD Ale widocznie doszukiwałam się podobnego zachowania u Ciebie jak i u mojej mamy :D

      Usuń
    4. Szpilko, I'm Your mother.

      Usuń
    5. Mamo, znaczy Olgo to nie tak xDD

      Usuń
  9. Jadłam te zwykłe Fitness i mi smakowały, te 86kcal też swoje robi xD Kurcze, te wyglądają jeszcze lepiej, muszę je gdzieś dorwać.
    A co do wstępu, to chyba każda z nas zna tą sytuacje, bardzo dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę, się, że nie jestem w takim razie, że nie jestem sama :D

      Usuń
  10. Nie wiedziałam ich nigdzie, ale kiedyś lubiłam Fitness z truskawkami. Nie wiem, czy wiąż je lubię, bo dawno nie jadłam, a mój smak przeszedł sporą przemianę na przestrzeni lat :P
    Te wydają się być całkiem smaczne, choć ja chyba też wolę owsiankę z czekoladą i syropem klonowym (akurat mam :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak moje kubki smakowe ;) Aniu przybij piątkę ;)

      Usuń
    2. twoja metamorfoza Aniu coraz bardziej mnie zadziwia :D Masz? Ty szczęściaro xDD

      Usuń
    3. Kiedyś nie znałam wielu pysznych produktów, które teraz jem codziennie i nie ciągnie mnie wcale do kupnych słodyczy (i choć czekoladą nie pogardzę i nie wyobrażam sobie bez niej życia, to do batonów czy ciastek wcale mnie nie ciągnie :p)

      Mam i to nawet w zapasie ;)

      Usuń
    4. to daj trochę :)

      to świetnie, że to wypracowałaś :D

      Usuń
    5. Chętnie bym się podzieliła :P

      Usuń
  11. dobrze mi smakują takie batoniki, kiedyś natalia kupiła i długo leżały więc ja się o nie upomniałem i o dziwo smakowały i nawet się nimi nasyciłem

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałam o tych nowościach. *-*
    Nie, po prostu muszę je mieć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie nowości, które pierwszy raz widzimy :) Orzechowy by nas nie kusił, bo bałybyśmy się sztucznego orzechowego smaku. Czuć orzechy czy tylko aromaty? :)
    My też to znamy "kupię tylko to co mam na kartce zapisane" xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aromaty, macie mnie :D Moja mama też nienawidzi tego zapachu i powiedziałą, że jest obrzydliwy xDD hahaha witajcie w klubie anonimowych zakupoholików :)

      Usuń
  14. Unikam ich. Za zdrowe to one nie sa :)

    OdpowiedzUsuń