środa, 11 listopada 2015

123. Słodka Chwila Rozgrzewająca- kisiel smak pieczone jabłko i cynamon oraz malina i miód od Dr. Detkera


Miałam nie jeść wcale tej serii, ba...Jak je pierwszy raz zobaczyłam w gazecie to nawet pomyślałam... -Nie! To nie na moją psychę... imbir, miód, goździki!? Podziękuję. Nie musicie się nawet domyślać kto mnie nakłonił do ich kupna: - Oj Aga, ale codziennie pijesz wodę z miodem, a tutaj jeszcze w towarzystwie maliny. A pieczone jabłuszko z cynamonem nie zjesz? Ech... no i kupiłam. I to musiałam nawet dwa razy bo mi się ta notatka nie zapisała xDD ( Dziwne bo mam pulpit usłany kopiami zapasowymi... ). No nic... przynajmniej to była czysta przyjemność spróbować je ponownie ^^ Ale więcej nie zdradzam :) Zapraszam ^^

Dostępne w ofercie Rozgrzewającej na nadchodzące chłody są kisielki z Słodkiej Chwili takie smaki jak:
*cytrusy i imbir
*malina i miód
*pieczone jabłko z cynamonem
*śliwka i goździki- recenzja czoko polecam ^^ (tu)

A to wszystko okraszone kawałkami owoców ;)

Wygląd kontra rzeczywistość:


Wrażenia smakowe:

Już sam proszek smaku pieczonego jabłka przed przygotowaniem pachnie podobnie jak zapach szarlotki: cynamonem, trochę kwaskowato, słodko, suszonymi jabłkami i ma lekką goryczkę jak typowy proszek, ale w sumie to przecież proszek xDD O dziwo mało chemicznie pachnie co jest zdecydowanie na plus :)
Proszek malinowy natomiast pachnie totalnie malinową herbatą albo sokiem malinowym do tego samego napoju życia xDD Zaś sam zapach miodu jest, ale typowy i sztucznawy jak w herbacie ( tych o pseudo smaku miodu), albo ewentualnie samego pyłku kwiatowego niż jego :D ( Piję dziadostwo to wiem :) Sztucznawy, ale intensywny zapach. Kurde, ale czego ja oczekuje od kiślu ?xDD Zapach na plus, taki słodki herbaciany :)

pieczone jabłko z cynamonem
Pierwszy o smaku pieczonego jabłuszka jest w pięknym, złotym trochę pomarańczowym/żółciutkowym kolorze. Ma pełno, jasnych, bardzo żółciutkich i drobnych kosteczek albo prostokącików jakby suszonego jabłka, albo po prostu pociachanego świeżego jabłuszka :) Syfów prawie wcale nie ma, no sporadycznie: paprocie i tudzież drobne kropeczki się znajdą ^^ Po przygotowaniu pachnie ładnie, kiślowo, jabłkiem, całkiem naturalnie, ale nie za słodko, nawet mniej niż granica słodkości idealnej... Dalej cynamonem, jabłkiem. Ogólnie bardzo ładnie, raczej nie kwaskowo- wręcz w ogóle :) Jeżeli już to tylko jak ciastkami cynamonowymi ^^ Gęściutki, ale się leje i ciągnie, trochę bardziej rzadszy niż bardzo gęsty/ taki o nie za rzadki nie za gesty. Ładnie się błyszczy, im bardziej wystygnięty tym bardziej stężały mi się wydaje. Słodki, ale idealnie- nie przesłodzony. Czuć mocny jabłkowy smak i nutki współgrającego cynamonu, jabłka kawałki jakby nie suszone tylko rodem wydłubane z jabłka :O I nawet soczyste, fakt trochę gumowe ( jak szara reneta ), stawiają opór, ale nie przeszkadzają wcale w konsumpcji, a nawet komponują się z kisielkiem: są miękkie, w gruncie rzeczy jak nie chce się nam je gryźć to łatwo połykać je z kiślem :D Podsumowując: smakuje mocno jabłkiem, naturalnie i pysznie. Cynamon fajnie dopełnia całość, nie czuje się ani krzty proszku, ani goryczki cudo! W dodatku nie przesłodzony, gładki i aksamitny, a w nim te dobre kawałeczki owocu :) Wspaniały jest nawet sam proces tworzenia jego podczas jednej minuty :D Fajnie gęścieją w oczach! Wiecie, a ja nawet nie przepadam za smakami typowo zimowymi, a ten mnie przekupił... Cóż mogę żądać więcej?... Postawiłabym maxa, ale to jest produkt, który umiałabym przestać jeść, a ta ocena jest zarezerwowana właśnie dla takiego produktu ;)

malina i miód
Malina z miodem ma piękny czerwony w różowym odcieniu kolor ( na paznokcie taki lakier byłby cudowny!). Ma pełno w sobie jakby pesteczek, syfów, drobinków suszonych malin: wyglądają jak ziarenka, płatki owsiane czy otręby ( choć ich nie ma), ale mnie to nie odstrasza xDD Ma więcej białych kropeczek drobniusieńkich jakby łupież, ale tak mikroskopijne, że nie widać :) Masa błyszczy się podkreślając piękną barwę ^^ Gęstszy mi się wydaje od poprzedniego, ale może wody mniej dolałam :D Ciągnie się, zanim spada jest jeszcze chwila zastanowienia ( przetrzymania w napięciu ) i dopiero spada ( za każdym razem xDD Udowodnione :D ). Pachnie mocno herbacianie, ale pierwsze skrzypce teraz gra miód sztuczny, a nie maliny, one nawet trochę stłamszone... Przebija mi się charakterystyczny teraz zapach jakiejś przyprawy korzennej o nie :<. Nie rób mi tego kisielku! < Sprawdza skład > o nie kardamon... ( ale przeboleje... jestem dzielna...). Ogólnie kwaskowato, słodko miodem i malinową herbatą daje po nosie no i tym... kardamonem lekko... Pachnie jak herbata, smakuje też jak herbata malinowa z nutą sztucznego miodu w herbacie... To aby na pewno nie herbata? :D Ale ta nutka goryczy kardamonu mnie dobija i ściąga brutalnie na ziemie xD... Bardzo subtelny ten posmak, ale jak korzenna przyprawa daje mi po kubkach smakowych... Ogólnie jak porządnie zaparzona herbata smakuje z mocnym posmakiem malin,  ( szczerze przyznaję... nie wiem czy ta lekka nutka goryczy to z proszku czy kardamonu, ale obstawiam, że to drugie zdecydowanie- według mnie). Syfiki smakują jak ziarenka, stawiają opór, pstrykają, ale są tak śliskie, że wpływają nam do buzi; fajne naturalne. Hahaha całościowo smakuje jak naturalny kisiel na herbacie ( a herbata jest zwykle sztucznawa ) , aksamitny, gęsty, nie zauroczył mnie, aczkolwiek jest całkiem smaczny :D Zdecydowanie wygrywa smak jabłuszkowy ^^ 

Tą serię kisieli uważam za bardzo udaną i godną polecenia ^^ Choć na początku spisałam je na straty ;) 
Nazwa: 
Słodka Chwila Rozgrzewająca smak:
pieczone jabłko i cynamon, malina i miód
kisiel z kawałkami owoców
Marka: Słodka Chwila/ Dr.Detker
Producent: Dr. Oetker Polska Sp. z o.o. - Gdańsk
Skład:
Dostępne w opakowaniach: 31,5g.
Wartość odżywcza kaloryczna po przyrządzeniu:
p j i c: ok. 60kcal/100g. ( porcja cała saszetka po zrobieniu ok. 206g. ok. 124kcal ).
malina miód: ok. 59kcal/100g. ( cały kubek z saszetki ok. 206g. ok. 121kcal ).
Cena: około 1,39- 1,50 zł.
Zakupiony: Lewiatan


pieczone jabłko i cynamon

W skali miau: 5- 
 W systemie dziesiątkowym: 8,5/10

***

malina i miód


W skali miau: 4 
 W systemie dziesiątkowym: 7/10

Rozważenie ponownego zakupu: Hahaha to, że mi kochani smakowały, to nie znaczy wcale, że się skuszę na pozostałe smaki :D O nie... imbiru i goździków bym nie przeżyła xD Choć bardzo lubię kisiele i te były wyjątkowo udane... to aż tak się nie poświęcę ^^ Ja i wy byście ze mną się mordowali :) Ale czy te kupię jeszcze? Znajomym z czystą przyjemnością tak i to na nawet na nadchodzące święta! Mwah ^^ 

52 komentarze:

  1. Imbir i u mnie odpada, okropieństwo XD Te kuszą, szczególnie jabłuszko, ale jakoś ich jeszcze w sklepach nie spotkałam ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. O, najpierw Czoko wzięła śliwkę, ty jabłko i maline.pewnie pamiętasz, że ja i kisiel to zła para, chcoazi jakbym miała wybierać, to zdecydowanie ten malinowy, bo malinki lubię najbardziej ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha zła, pamiętam :) Malinki to też jedne z moich ulubionych owoców :D

      Usuń
  3. Rzadko jadam takie produkty, ale jakieś inne wersje "Słodkiej Chwili" już próbowałam i całkiem niezłe to było, więc i te pewnie przypadłyby mi do gustu, tym bardziej że cynamon, imbir, goździki to moje klimaty zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha pierwsza prawdziwa kobieta! Brawo :D

      Usuń
  4. Widzę, że kisielowo u Ciebie :) Lubisz testować nowości, więc nie dziwię się, że kisiele wylądowały w Twoim koszyku :) Fajnie, że jabłuszko Ci posmakowało ;) Ja tam wielką fanką kisieli nie byłam nigdy - u nas w domu to tato od czasu do czasu miał na kisiel ochotę:)

    PS. W poprzednim poście napisałam Ci "newsa" - nie wiem czy jesteś zainteresowana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( Ale chciałam Cię poinformować :)

      Tato ma inne smaki :)

      Usuń
    2. każdy lubię! Oprócz z przyprawami korzennymi! :D Nawet nie wiesz ile mam ich tutaj na aka :D

      Dziękuję kocham takie wtyki ^^

      Usuń
    3. Czyli zapas na czarną godzinę jest i nie padniesz z głodu :)

      Nie ma za co :)

      Usuń
    4. No ba, żeby tylko ! Zapasy kiślu, galaretek, kasz, budyniów, płatek owsianych- zawsze :D No i ketchupu, tak jego koniecznie :D

      Usuń
    5. Czyli to co lubisz i co się długo nie psuje :) Prawidłowo ;D
      ..............

      Dziękuję - miło mi to słyszeć... To jak miód na moje uszy :) Wiesz gdybym miała pewność, że nie otrzymałabyś ich w wersji sproszkowanej to bym Ci je wysłała ;)

      Usuń
  5. Nie przepadam za kisielami, chociaż... ma na nie ochotę może raz do roku i wiesz co? Mam akurat ochotę na ten jabłkowy! I dlaczego u mnie nigdzie ich nie ma? (Może to i lepiej haha)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee... nie uciekniesz tak łatwo i tak Cię dopadną, złoooo czai się wszędzie :D

      Usuń
  6. Chylam czoła, nigdy nie zrozumie jak kisiel może smakować... *o*

    A taki z goździkami to już w ogóle kaplica ;D Także,... jestem w szoku :* haha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chylę czoła, bo mam na odwrót. Bo jak kisiel może nie smakować *o*

      Goździki i mnie przerastają kochana :* :) Nutelli z nimi bym nie zjadła nawet xDD

      Usuń
  7. Jakoś nadal bardziej przemawia do mnie budyń ale ta seria ma ciekawe smaki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. że tak powiem, kontrowersyjne dla takiego człeka jak mnie :D

      Usuń
  8. Chyba nie byłabym w stanie tego polubić, jeszcze ten z maliną od biedy bym zjadła...
    A kisielu z goździkami czy imbirem to sobie nie wyobrażam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie dlatego nie chciałam rujnować szczątki mojej psychiki xDD

      Usuń
  9. Nasza młodsza siostra jadła je ale nie wiemy czy już wszystkie smaki spróbowała. Powiedziała nam tylko, że bardzo dobre i są to jedne z lepszych kisieli jakie próbowała. My tak jak Ty, nie przeżyłybyśmy goździków, więc na śliwkę się nie skusimy, malina i cytrusy też nie wchodzą w grę, więc zostaje na tylko ewentualnie jabłko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wasza siostra wie co dobre, słuchajcie się jej czasem :D Jabłuszko Wam polecam ^^

      Usuń
  10. Zdecydowanie wolę kisiele domowej roboty, niż takie :-).

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubisz zdrabniać prawda? :D Wzdrygnęło mnie jak tylko je zobaczyłam, to nie dla mnie.. Raz, że kisiel kiepsko mi się kojarzy, a dwa to kisiel z imbirem, goździkami, owocami, horror!! :D
    Ale dobrze, że tobie smakowały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha nie czytałaś postu, ty ,,niegrzeczniuszku" :D Ale ja akurat jestem z tych, którym na tym gorąco nie zależy :) Smakowały mi jedynie bo jadłam wersję z cynamonem i miodem, reszty kijem nie dotknęłabym ( co wspomniałam w poście :D).

      Usuń
    2. Uuups wtopa, myślałam, ze się nie wyda :D, ale kisiel i te składniki, a fee :D Wybacz ;)

      Usuń
  12. O kisielkach i moim stosunku do nich już pisałam. Nie przepadam i tyle. Ale na to pieczone jabłuszko zdecydowanie skusiłabym się. *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dla niego warto jest zrobić wyjątek :)

      Usuń
  13. Te smaki mnie kusza, bo połączenia ich są dość niezwykłe i wydają się idealne na jesień. Nie ma tu mowy o wykłej truskawce czy nudnej malinie. To ja się cieszę! :D Problem tylko taki, że ja za kisielem nie przepadam haha. :D Budyń mogę jeść całymi wiadrami, ale kisiel nieeee :D Rzadko go jadłam w swoim życiu w sumie jakby tak policzyć, może za dziecka czasem, ale to raczej też w gościach. :D Ja to bym zjadła gęsty budyń waniliowy na mleku o mamo *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja szczerze bardzo często je jem, i dopiero na blogosferze sobie uświadomiłam, że tak naprawdę nie wiele osób go lubi. U mnie w domu był cześciej od budyniu więc, jestem trochę zdziwiona. No cóż, tak to bywa :)

      Usuń
  14. Pieczone jabłko i cynamon ♥
    CYNAMON ♥
    Najchętniej dodawałabym do wszystkiego a tego pysznego smaku na pewno spróbuję nie ma innej opcji . Nad maliną się zastanowię ;D
    Echem.. tak na marginesie za chwilę wysyłam na fb na Twojej stronce wiadomość bo mam małą niespodziankę! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jabłuszko polecam gorąco, z cynamonem <3 Ale malinkę już nie koniecznie :)

      Ojej już się boję :O Ale chyba nie jesteś niebezpieczna :) No nie... na pewno nie jesteś przecież jak laleczka z porcelany ^^

      Usuń
  15. Nie lubię Cię. Co wchodziłam do działu sypkiego, to się na nie gapiłam, ale że nie jem kisielów, bo mi szkoda na nie czasu, grzecznie odchodziłam. Recenzja u czoko zaspokoiła moją ciekawość, a teraz Ty znów nią bezwzględnie tarmosisz na wszystkie strony (ciekawością, nie czoko). Maliny oczywiście bym nie tknęła, ale to jabłuszko... Odejdź, diable.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuuu.... no to masz przesrane... współczuję Ci... Bo ja Ciebie lubię mwahahaha :D Wiesz ja nic nie sugeruje, ale nie dosyć, że jest łatwostrawny, nawet tani to jeszcze ma tylko ok 125 kcal... tu nawet czasu nie ma ma jakiego marnować :D Nic Ci nie chce narzucać, ale wypadało by na tak globalnym blogu jak Twoim zrecenzować chociaż jeden kisiel. Nawet ba... serniczki były i szykują się babeczki z kubeczka :D Ale oczywiście jesteś dorosła i możesz robić co chcesz... Tylko czy coś Cię nie ominie? :D

      Usuń
  16. Tak przeszłam ostatnio obok nich i pomyslałam: jest jeszcze ciepło, ale jak się zrobi nieprzyjemnie to kupię :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś bardzo rozsądna, bo ja się ,,troche" przy nich spociłam xDD

      Usuń
  17. Trzeba przyznać, że Doktorek O. się postarał i zrobił porządnie doprawiony kisiel, a nie nijako-słodki glut.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, i tu ja się zgadzam w 100 %. Proszę Państwa czapki z głów :)

      Usuń
  18. tak tak tak, imbir, goździki, cynamon uwielbiam! Teraz na blogu będzie ich trochę więcej (o ile zrealizuję wszystko co sobie dzisiaj pospisywałam, co ostatnio postanowiłam, i wyszło, że nawet jakbym do końca roku codziennie publikowała (a nie oszukujmy się, u mnie to trudne to zrealizowania) to i tak nie zdążę! Ale kisiele Kupuję zaraz! jak tylko spotkam :)

    PS gdzie lifestyle pisane drobnym druczkiem??!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha ja mam notatek multum, ale ani grama czasu by tworzyć recenzje więc doskonale Cię rozumiem kochana :* :)

      Czekam w takim razie na Twoją relację i opinię!

      Bo to blog z recenzjami i wstyd takie rzeczy klepać tutaj...

      Usuń
    2. to załóż drugi w formie pamiętnika! :)

      Usuń
    3. gdybym miała czas na chociaż jeden :)

      Usuń
  19. Kocham kisiele! A połączenie jabłka z cynamonem jest jak najbardziej w moim guście. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha znasz się Panno na rzeczy :D

      Usuń
  20. Brzmi nieźle, ale kisiele to nie moja bajka, więc nawet nie będę spoglądać w ich stronę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. wdarła się literówka przy " Fajnie gęścieją w oczach" gęstnieją :3

    a i faktycznie taki lakier na paznokcie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby tylko się wkradała, ja mam notoryczny talent do ich tworzenia :D Dziękuję :*

      Usuń