piątek, 12 czerwca 2015

37. Snickers Intense Choc


Snickers... ech... naciągało się za młodu rodziców... oj mamuś proooszę, kup mi... oj mamuś :) pamiętam jak zazdrościłam jednej koleżance, córce lekarki, która codziennie przynosiła to cudo do szkoły. Ciekawe w sumie, czy nadal je jada... jeżeli się jej nie przejadły, to z pewnością sięgnęła po to cudo :) skłamałabym gdybym powiedziała, że za nimi nie przepadam... kocham tą ulepkową masę z orzechami... zbitą, klejącą i warstwą obłędnej czekolady... wiem jestem dziwna ^^ 
Co do egzaminu... nie wiem czy zdałam czy nie. Jestem przerażona... Pani Doktor wpisała wszystkim oceny... a ze mną chce się widzieć osobiście... mimo, że kazała mi się z nią skontaktować e-mailowo... nie odpisuje mi... oszaleje w tej niewiedzy... tak się boję :(

Od producenta:


SNICKERS®

Najlepiej sprzedający się baton na świecie. Pełny orzeszków ziemnych, karmelu i nugatu, oblany mleczną czekoladą baton SNICKERS® po swoim debiucie w 1930 roku, szybko stał się jedną z najbardziej lubianych przekąsek na świecie.


Krótko ze strony Selgrosa :

Miękki nugat, karmel, świeżo prażone orzechy ziemne oblane ciemną czekoladą.


Ode mnie:


Wrażenia estetyczne:

Opakowanie fajne, nowoczesne. Kojarzy mi się z wielkimi aglomeracjami i znakami na drodze ,, roboty drogowe". Roboty może i sporo, ale bardziej mi energetycznie podejrzanie zajeżdża to opakowanie niż estetycznie. Średni pomysł, choć kto zna intencje czy zamiary autora? Czerń z intensywną żółcią? trudno mi doszukiwać się arcydzieła sztuki, a mimo to ucieszyłam się na jego widok jak nienormalna... czyżby niewidoczna chemia pomiędzy nami? :)
Wrażenia smakowe:

Pierwsze co we mnie uderzyło to obłedny zapach snikersa, a w nim: nugat, karmel, czekolada deserowa... jeden ulepek zapachowy :D piękna ciemna czekolada na wierzchu sucie  oblana na batonie, ciągnący nugat koloru karmelowego (brązowo-pomarańczowego), a na samym dole, ostatnia warstwa nugatu, który wygląda jak milky way z drobniutkimi orzechami. Te większe orzechy w głównej warstwie, nie są całe, są w kawałkach, połamane... niektóre spore, ale i tak słabo. Karmel, ciemna gorzka czekolada- wyglądają katalogowo... Zaczynając od smaku to czekolada gorzka, naprawdę niezła, ale trochę za słodka i za mało gorzka jak na gorzką, ale naprawdę pyszna. Gdyby była pełnowymiarowa taka tabliczka gorzkiej to śmieć twierdzić, że nawet bym ją zdzierżyła ( a średnio je lubię ), lecz do batonika przydała by się mocniejsza w smaku, intensywniejsza w swej naturalności by zrównoważyć słodkość nadzienia. Ta smakuje bardziej jak deserowa niż naturalnie gorzka. Ona sama w sobie rozpuszcza się prosto, łatwo, bez zwłoki na języku. I ból dla mnie bo niestety ciężko oddzielić od reszty całości w niektórych miejscach, ale jak się oddzieli to obłędne się rozwarstwia, ciężko się oddziela, ale się da :D Orzechy jak już wspomniałam, poddane erozji są idealnie twarde, prażone- bardzo intensywny smak, świeże, chrupią, trochę słone. Karmel jak to karmel bardzo słodki- smaczniutki, lecz za słodki, za to ekstra się ciągnie jak się je. W nugacie pierwsze co mnie uderzyło to jego za mocna słoność, coś jak milky way taka piana/mus, z wyglądu głównie tylko go przypomina, smakowo nie. Miękki, napuszony, mało go, ale słoność intensywnie przenika cały baton. W nim się znajdują mini okruszki? orzechów... ciekawe.
W smaku orzechowy, ale zdominowany, ciężko stwierdzić pierwotny smak. Fajnie w całości batonik chrupie pod zębami. Skomponowane, dobrane połączenie ,,deserowej" czekolady z za słodkim nadzieniem. Uważam, że byłby lepszy gdyby dominował smak prawdziwej gorzkiej czekolady ( nie wierze, że to mówię :D), gdyby była bardziej gorzka w smaku to cały batonik by zyskał. 

Pyszna konsystencja jak snickersa przystało: twardy, zbity, zwarty, ciągnący, za słodki, obłędny, ale jednak mimo wszystko wolę zwykłego snickersa. Ten wydaje mi się mniej ubity, masywny przez te orzechy, (a ja lubię jak muszę się wysilać przy jedzeniu... i lubię kiedy czuję, że jem). Nie jest tak twardy jak oryginał. Mimo, że urozmaicona wersja o inną czekoladę, to nie spełniła ona za bardzo swojego zadania. Nie zbyt gorzka, a więc wolę mleczną. Orzechów zdecydowanie za mało, a są pyszne. Karmel mimo, że bardzo ciągnący, nie tak jak w pierwotnym batonie, dolna warstwa, choć wyrazista to może być za słona dla niektórych ( bo jak ktoś nie lubi połączenia słodko słone- a ja kocham bo wyciąga smak to mu nie podpasuje). Ogólnie szkoda, że smak kultowego batona i sam smak nugatu zdominowała przes sól, bo chciałam go poczuć, a tak za bardzo nie wiem co o nim powiedzieć. No już koniec narzekań!  Podsumowując smaczny... nie będę się już czepiać szczegółów ^^
Nazwa: Snickers Intense Choc Baton z nadzieniem i orzeszkami ziemnymi w karmelu i ciemnej czekoladzie
Producent: Mars Polska sp. z o.o.
Skład:

Dostępne w opakowaniach: 50g.
Wartość odżywcza kaloryczna: 487kcal/100g. ( batonik 50g. ok. 244kcal ).
Cena:
 ok. 1,11zł-1,89zł. 
Zakupiony:
 Kaufland
Strona internetowa: http://www.mars.com/poland/pl/

Moja ocena: 8,5/10,

Rozważenie ponownego zakupu: głupie pytanie... jasne, że tak :D ale taka prawda, że zjadłabym go nawet z wytrawną polewą xD

34 komentarze:

  1. Jest i recenzja! :-) Hmm, ja akurat pisałam już wielokrotnie, że batony lubię średnio, a takie wielkie, zbite czekoladowe bloczki to już szczególnie nie bardzo. :D Twix, 3bit, kit kat już bardziej. Poza tym Snickersa średnio lubię właśnie przez te orzechy, które właściwie sprawiają, że każdy go uwielbia haha. :D Mi przeszkadzają w jedzeniu niestety, dlatego wolę Marsa. Ten ma dodatkowo czekoladę ciemną, za którą też nie przepadam. :D Jednak fajna limitka, dla fanów gorzkiej czekolady z pewnością jak znalazł! Może spróbuję z ciekawości ale no ja to i tak jestem bardziej wafelkowa hihi. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ty Vela zawsze jesteś oryginalna i masz swoje zdanie, to się chwali ^^ ja należę do szarej masy, biernego leniwego konsumenta, który zadowoli się byle czym :D ciemna czekolada, chociaż jedna osoba, która nie przepada tak jak ja :) hihihi Wafelkowa Vela <3 urocze :P a teraz wyobraziłam sobie coś niesamowitego! tylko pomyśl! Snickers z wafelkiem! to byłoby coś *__* ( rozmarzona xD)

      Usuń
    2. Dziękuję! Chociaż nie wiem czy to dobrze haha. :P
      Oj tam byle czym, po prostu to ja jestem wymagająca, a Ty masz dobre serce nawet dla nieudolnych producentów. :D
      TO BYŁOBY SUPER, FAKT! Musisz podpowiedzieć im aby coś takiego dla nas stworzyli. :D
      Skoro już mówisz ,,wafelkowa Vela" to ja Ci powiem, że za każdym razem jak o Tobie pomyślę to mam myśl: ,,sprawdzę co u mojej pchełki słychać" haha. :D Nie wiem dlaczego ale szpilka mi się zawsze z pchełką właśnie kojarzy. <3

      Usuń
    3. pchełka xDD coś w tym jest, choć dzięki Bogu jeszcze nie skaczę i nie kąsam :D pchełka chce wafelka <3 hahaha popawiłaś mi humor ^^ ja zawsze jak widzę twoje zdjęcie to mi się japa cieszy i stwierdzam, że jesteś za ładna :)

      oj podpowiem podpowiem,,, jak w końcu zostanę ambasadorem :D dobra poniosło mnie, wystarczy ministrem ^^

      kto ma miękkie serce, powinien mieć twardą dupę ;)

      Usuń
    4. Ojojojoj, dziękuję bardzo :-) :*
      Pchełeczko Ty moja, a Ty jak mi humor poprawiasz! :D To zostań ministrem, bo czuję, że byś zrobiła masę fajnych rzeczy dla tego kraju! :D
      Ja mam miękkie serce, a z dupą jest różnie haha.

      Usuń
    5. to przyjemność poprawiać Ci humor :D oby tylko lud się na mnie poznał i mnie wybrał ^^ hahaha dupa nie sługa, wszędzie szuka :D

      Usuń
  2. Mimo, że tych batonów nie jemy za często, ba nawet baaardzo rzadko to zawsze jest to wtedy kiedy dostaniemy je w prezencie, same nigdy nie kupujemy :) Ale trzeba przyznać, że Snickers ma w sobie to coś co sprawia, że nie odmówisz mu kiedy leży przed tobą i czeka xD Tą wersję spróbujemy kiedyś na pewno ale z racji tego, że powszechne słodycze, na które możemy pozwolić sobie raz na jakiś czas zawsze muszą odczekać swoje dni, tygodnie, miesiące w kartoniku to nie wiemy kiedy to nastąpi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja i tak będę czekać cierpliwie dziewczyny :D trzymam za słowo :P ^^

      Usuń
    2. Ale jakby co to nawet jeszcze go nie kupiłyśmy xD

      Usuń
    3. ja wam chętni kupię :D

      Usuń
  3. Kiedy ja się zabiorę za degustację tego batonu? No nie powiem żebym oczekiwała czegoś nowego, ale liczę na coś ciekawego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, przynajmniej szczera jesteś :D ja też mam tak z wieloma produktami chociażby z mentosami, mam obydwa smaki, tysiąc razy już się zabierałam i tyle samo razy odpuszczałam :D

      Usuń
  4. No nawet nie mam co napisac, bo wszystko pojawi się niebawem w recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już czekam na ten pocisk :D jestem gotowa ^^

      Usuń
    2. Hohohoho :D
      Kto wie, może nie będzie tak źle ;)

      Usuń
    3. mam Ci wierzyć? :D to będzie trudne ^^

      Usuń
  5. UWIELBIAM GO! To jest poezja dla moich kubków smakowych. Nie dość, że czekolada jest deserowa, to jeszcze mój kochany Snickers <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o maskara! pierwszy raz widzę u Cb taki istny entuzjazm :D hahaha jesteś niesamowita ^^

      Usuń
  6. Ja Was wszystkich nie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha taka już rola antropologa :D

      Usuń
  7. A ja właśnie jestem chyba jakaś inna :P Bo Snickersa nienawidzę...głównie przez to że nie przepadam za orzechami,no ale jakiegoś tam Marsa czy też Twixa też zjadłabym tylko z przymusu...a to niby właśnie te kultowe,uwielbiane przez wszystkich batony :P Ja tam wole Kinder Bueno,Kinder Country,Kinder Duplo,Milky Way Ameo lub ewentualnie 3bita ;) No i w dzieciństwie też praktycznie nigdy nie jadłam Snickersów,już wtedy mi najprawdopodobniej nie smakowały:P Z dzieciństwem kojarzą mi się Milky waye!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, no to po tym co wymieniłaś śmieć twierdzić, że masz niezły gust ^^ Wystarczy, że lubisz Kinder i już Cię lubię :D hmmm ... kinder duplo? to mogłoby być ciekawe, aż sprawdziłam w googlach :D każdy jest inny, a przez to niesamowity, cieszę się, że chociaż jedna osoba ma odmienne zdanie :D

      Usuń
  8. Pewnie nie kupię chyba,że będę bardzo głodna gdzieś w drodze do rodziców i nic innego na stacji benzynowej nie będzie:) . Ja nie jestem fanką batonów już wolę chipsy jabłkowe czy brzoskwiniowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chipsy owocowe są mniam, ale nie na mój portfel ;) robiłaś może kiedyś sama? są pyszne ^^ hahaha i będziesz musiała być bardzo zdesperowana, jeżeli go kupisz z całej zawartości sklepu ^^

      Usuń
    2. Teściowa nam zrobiła z jabłek,ale nie są takiego dobre jak te sklepowe:)

      Usuń
    3. hahaha jak zawsze chemia wymiata :D

      Usuń
  9. Nigdy o nim nawet nie słyszałam, muszę zbadać tą sprawę.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zbadaj, a jak zbadasz daj znać :D

      Usuń
  10. Mnie kompletnie nie ciekawi, chyba w swoim życiu zjadłam już dość Snickersów. ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie Snickersy, lubie ciemną czekoladę, ale tego Snickersa jakos zawsze omijam. Zreszta i tak bardzo rzadko jadam batony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może za rzadko kochana! :D nie no naprawdę nie ma co w siebie wmuszać :) jadasz lepsze rzeczy ^^

      Usuń
  12. Snickers to przesłodzone - za przeproszeniem - gówno. 3 razy nie, więc i do tej limitki podchodziłam sceptycznie. Wiadomo, napis robi swoje. Ostatnio nawet w przeciętnym spożywczaku były po 1,80 zł - byłam z kuzynem, więc nie wzięłam, bo bym musiała mu kupić, a poszukiwałam Magnum'ów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wcale mnie, dla mnie przesadzasz :P Każdy ma inne wyczucie smaku i gównem na moim blogu nazywać go nie pozwolę, na swoim pisz co chcesz :D ZA Snikersami przepadam jak większość ludzi ^^

      Usuń