Znowu poległam... recenzowałam już jego siostrę typowy paprykarz wegetariański, a teraz w sklepie dorwałam... a raczej dorwało mnie to cudo w wersji z kaszą jaglaną ( za którą osobiście przepadam <3) Powtórzę luuubię paprykarze, a jeszcze takie zdrowe zredukowane o moje wyrzuty sumienia, raj ^^
Od producenta:
Z strony Primavika (podlinkowane):
PIKANTNA I AROMATYCZNA PASTA NA KANAPKI
Paprykarz o wyrazistym, pikantnym smaku, otrzymany z połączenia proteiny sojowej, warzyw, koncentratu pomidorowego i kaszy jaglanej. Zawiera sporo pełnowartościowego białka , błonnika, wit. C i potasu. Kasza jaglana dostarcza witamin z grupy B, żelaza i krzemu, który znakomicie wpływa na włosy, paznokcie i dziąsła.
Idealnie komponuje się na kanapce z plasterkiem kiszonego ogórka, pomidorem lub drobno pokrojoną cebulką.
Na temat nowych opakowań: ( na zdjęciu wyżej nowe opakowania, niżej stare)

Pasztety z soczewicy i dania obiadowe marki Primavika zyskały zupełnie nowe, atrakcyjne opakowania. Słoiki zaopatrzone zostały w nowe, przejrzyste etykiety o ciekawym kształcie i nowoczesnym projekcie graficznym. Jasna kolorystyka etykiet podkreśla naturalność i „czystość” produktu, uwypukla logotyp marki i sprawia, że są bardziej czytelne. Nowe opakowania wyróżnią produkty na półce, a subtelnie zaprezentowane na etykietach smakowite potrawy zachęcą konsumentów do kupna. Dodatkowo na etykietach pojawiły się symbole mające na celu łatwiejszą identyfikację produktu o składzie nadającym się dla wegetarian i wegan.
Ode mnie:
Wrażenia estetyczne:
W wyżej na temat nowych opakowań producent już chyba wyczerpał wszystkie idee i zasób słów ;) czy muszę coś dodawać? Opakowanie fajne, proste, rzuca się w oczy... czego chcieć więcej. Szczególnie gdy poleca je sama Primavika ^^ Wydaje mi się nieco skromniejsze od poprzedniego, ale jak kto woli :)
Wrażenia smakowe:
Podsumowując jest milion razy lepszy od warzywnego! Zajedwabista alternatywa dla zwykłego paprykarza. Nie ma tego potwornego tłuszczu co chce zawsze nas podtopić, mięciutki, kremowy, pyszny! Lecz, doszukując się wad to: kaszy jaglanej jej posmaku nie czuć, za miękka jakby rozgotowana, że nie czuć struktury ziarenek ( dla mnie nie jest mdły bo w końcu jakiś produkt porządnie posolony :D ale większość osób twierdzi inaczej ) ( ech... i że za mało pikantny? niee.. mnie kurde jarał podniebienie...) (może dostałam jakąś faktycznie przeterminowaną partię :D to by wyjaśniało promocje xD ). Na dzisiaj to mój ideał, z przyjemnością zamieniłabym ten paprykarz za ten klasyczny, śmiało bez wyrzutów sumienia! Świetnie smakuje na kanapce i na niej rozmięka. Muszę przyznać to moje odkrycie ubiegłego miesiąca. W sumie mogłaby kasza dawać jakiś opór, ale za to jest idealny dla dzieci, osób starszych, na pewno milion razy lepszy i zdrowszy od konserwy. ( Nie wierzę że to mówię...) Ma coś z zupy pomidorowej z ryżem, choć nie ma pomidorów xD ( I tu mój kompleks przyznaję: pomidorowa to jedna z moich ulubionych zup! ).
Ogólnie polecam! ;) ( Również zachęcam do przyrządzenia samemu takiego cuda, większej ilości i nawet tańszej .)
Dostępne w opakowaniach: 160 g.
Wartość odżywcza kaloryczna: 180kcal/100g. ( porcja 26g. ok. 47kcal ).
Cena: ok. 4 zł-6zł. Ja w promocji 3 z kawałkiem. Głównie ok. 5 zł.
Zakupiony: Stokrotka
Strona internetowa: http://www.primavika.pl/
Cena: ok. 4 zł-6zł. Ja w promocji 3 z kawałkiem. Głównie ok. 5 zł.
Zakupiony: Stokrotka
Strona internetowa: http://www.primavika.pl/
Moja ocena: 9/10
(gdybym chciała być obiektywna dałabym 8,5, ale nie dam xD)
Rozważenie ponownego zakupu: gdyby nie cena mogłabym jeść go codziennie ^^ ( Ciekawe w sumie czy jakbym go podała moim męskim mięsożercom, czy by się w ogóle kapnęli... może... w końcu ich kanapki nie topiły by się od tłuszczu, nie tracąc na smaku :D )
Ciekawa jestem tego paprykarza, inne dania tej firmy bardzo mi zasmakowały
OdpowiedzUsuńja myślałam, że wegetariański jest dobry, ale ten to rarytas :D chciałabym spróbować inne ich produkty, szczęściara z Cb :)
UsuńKocham paprykarz, a Twoja recenzja łamie mi serce, bo przez chory żołądek nie mogę go jeść (papryka i pomidor absolutnie zabronione, bo od razu po nich boli). Co zaś tyczy się jaglanki, to wszyscy ją tak zachwalają, a ja nadal nie jadłam. Nie bardzo wiem, do czego. W zastępstwie kaszy do obiadu? Bo na desery i śniadania jem ciekawsze rzeczy od kaszy. Może coś podpowiesz?
OdpowiedzUsuńOlga, ja kasze jaglana gotuje normalnie jako dodatek do obiadu.
UsuńWłaśnie tak jak mówi Basia. :-) Kasza jaglana to może być taki sam dodatek do obiadu jak ryż czy inne kasze. :-) Jest bardzo dobra nawiasem mówiąc!
Usuńoch współczuję! to smutne, a jak wyparzasz pomidora to nadal masz te dolegliwości bo mojej siostrze to pomaga. Nie jadłaś? oj Olga, Olga... uwierz mi, wcale nie jest taka straszna ;) tym bardziej jest idealna dla nas kobiet, bardzo poprawia stan skóry, paznokci i włosów. Moja mama wyleczyła sobie nią żółądek! naprawdę jest niesamowita pod względem zdrowotnym ^^ A jako dodatek do obiadu to genialny pomysł ;) można dodać jakieś aromatyczne zioła ( moja ulubiona to czubrica, ładuję ją wszędzie na potęgę, a to dlatego, że zajeżdża jak jakieś mięso, już prare osób mnie pytało czemu tak pachnie xDD). Ja osobiście często jem na wytrawnie kasze jaglaną- w daniach jednogarnkowych ;) Polecam kaszę z serem żółtym ( uwaga z tym prawdziwym nie topionym to się niesamowicie ciągnie, dla niektórych może być to obrzydliwe, ale jak ktoś jada tosty, to to jest normalne zjawisko ) ugotowaną mieszam z serem. Albo z sosem pomidorowym ( koncentrat+zioła+jogurt/mąka do zagęszczenia+przyprawy albo sok warzywny/pomidorowy+przyprawy+zioła+do zagęszczenia mąka), z szynką jak gotuje to bardzo pachnie aromatycznie :D i cały mi pokój zajeżdża xD, poza tym z różnymi sosami ( z pesto i brukselką przepadam), z cebulką przyjaraną na patelni,po meksykańsku, zapiekanki z kaszy jaglanej robię nałogowo <3. A pomyśleć, że ja kiedyś nie znosiłam kasz... po prostu wściekałam się jak mama mi ją na siłę wpychała, kiedyś w gimbazie nawet się popłakałam :D ale na studiach siostra w końcu przyrządziła mi ją na SYPKO, a nie papkę, którą znałam do tamtej pory i ją pokochałam <3 konieczne jest dobre przepłukanie kaszy, bo inaczej pozostawi posmak goryczki bleee... :D Nie wolno jej też mieszać w czasie gotowania. Często jem też słodkie obiady i wtykam w nią czekoladę, czekoladki przez co obłędnie się rozpuszczają, z kakao jest dobra lub miodem polana z orzechami ;) z deserkami często po prostu ją jem, z jogurtem nie przepadam :D http://gotujmy.pl/jak-prawidlowo-gotowac-kasze-jaglana,artykuly-kulinarne-abc-artykul,10818.html- zerknij
Usuńpoza tym tu jest mnóstwo inspiracji:
http://kaszomania.blogspot.com/2014/10/kasza-jaglana-po-meksykansku.html
- od razu jeden z możliwych przepisów ;)
poza tym sam wujek google zawsze nam coś poleci:
https://www.google.pl/search?q=kasza+jaglana&espv=2&biw=1366&bih=667&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0CAYQ_AUoAWoVChMIopX4ovKPxgIVQhByCh3M6QDT#tbm=isch&q=kasza+jaglana+obiad
Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania to wal ;) ja na 100g kaszy daję ok. 1 szklankę płynów i gotuję na malutkim ogniu, ok 20 minut, ale 10 daję na dojście w garnku, który dosłownie opatulam ręcznikiem! by doszła i smak się przegryzł ^^
i dziękuje dziewczyny! jak zawsze można na Was polegać, mam nadzieje, że chociaż Olga spojrzy na jaglankę bardziej przychylnym okiem ;)
UsuńTo znaczy ja nie mam problemu z jaglanką, że mnie od niej odrzuca czy coś. Po prostu nie wiedziałam, czy można ją traktować tak po prostu jako kaszę. Spróbuję w pierwszej wersji samej i dam Wam znać, jak poszło :) Dziękuję za podpowiedzi!
Usuńto przyjemność ;) nie ma za co ^^ normalnie można ją gotować i podawać u mnie w akademiku to jest jej nawał :D czekam na relację :D
UsuńJuż gdzieś pisałam, że przepadam za normalnym paprykarzem. Mój ulubiony to ten z Biedronki, ale jadam tylko czasem w górach. Kasze jaglana uwielbiam i ciekawa jestem, czy takie połączenie by mi pasowało.
OdpowiedzUsuńja też przepadam za paprykarzem <3 dziewczyny dziwnie na mnie patrzą na studiach, ale ja zawsze muszę mieć chociaż jeden w lodówce ^^ mój ulubiony to z dega. Mówisz z biedronki? nigdy o dziwo nie zwróciłam na niego uwagi, szczerze to nawet nie kojarzę jak wygląda... chyba muszę zrobić spacer do Biebry :) oj posmakowałby Ci, naprawdę :)
UsuńZ miłości do kaszy jaglanej chętnie bym zakupiła zwłaszcza, że paprykarz lubię, a jestem ,,niemięsna" więc go nie jem. :-) To świetna alternatywa dla wszystkich wybrednych takich jak ja. :D Z pewnością kupię, Primavika robi kawał dobrej roboty! :D Porównanie do zupy pomidorowej z ryżem, której jestem fanką przekonało mnie zupełnie. <3
OdpowiedzUsuńoch Vela... to miód na moje serce :D pomidorowa z ryżem wymiata <3 jesteś wege? nie miałam pojęcia, szacun ;)
Usuń:* Wege nie nie, ale jem tylko drób. :D No i rybki. Wegańska i wegetariańska kuchnia mi jednak mega smakuje tak czy siak. :D
UsuńPewnie, że wymiata! Ale mi narobiłaś apetytu, a w domu zupkę zjem dopiero za 2 tygodnie jak pojadę w odwiedziny. :D
w odwiedziny jedynie? :D ja emigruję do domu na wakacje za ten czas ;)
Usuńmoże jednak przyszła wege bo już mało Ci brakuje ;) ja osobiście nie mogłabym się wyrzec mięsa, i smakowo i zdrowotnie :D :*
Ja samą sesję mam do 2 lipca, a potem i tak zostaje tutaj na wakacje. :D
UsuńNie nie, tak całkowicie wege to nie zostanę. :D Kuraki jednak lubię niestety. :P
do 2 lipca? zdechłabym xD mam do 25 dzięki Bogu :D zostajesz? wow, ja spierdzielam tak daleko gdzie pieprz rośnie ^^ja tez niestety i nie tylko kuraki :D
UsuńPrimavika *syczenie* Paprykarza nie jadłam od dobrych paru lat, po prostu mi sie przejadł. A z powodu bojkotu P. z pewnością tego nie zakupię
OdpowiedzUsuńOj czoko jeszcze będą ronić łzy, za to jak Cię potraktowali :* ;) są jeszcze z innych firm te paprykarze, może się kiedyś skusisz ^^
UsuńChyba w końcu się skuszę! :) Lubię produkty tej firmy.
OdpowiedzUsuńjest naprawdę baardzo smaczny, aż sama nie wierzyłam jak go jadłam, że coś takiego może być tak dobrego :D
UsuńNo i piąteczka :D Co prawda my jadłyśmy te z etykietą EKO ale pewnie jakoś znacząco się w smaku nie różnią :) Generalnie nigdy za oryginalnymi paprykarzami nie przepadałyśmy ale taką vege wersję do obiadu zawsze chętnie przygarniemy (najbardziej smakował nam w połączeniu z brokułem) :D
OdpowiedzUsuńhahaha pochwała z waszych ust to istne wyróżnienie :D EKO? ciekawe, właśnie czym się różnią... może opakowaniem? :D z brokułem? O.O dawać mi zaraz przepis! :D
UsuńMoże kiedyś porównamy to damy Ci znać :) Zwyczajnie gotujesz ale świeżego brokuła koniecznie na parze (wtedy jest słodki) i zajadasz z paprykarzem :D Zresztą wszystkie warzywa pasują do niego :)
Usuńbędę cierpliwa :D nie wiedziałam, że pasuje do warzyw :) dziękuje ^^
UsuńOdkąd robię wege paprykarze sama to przestałam kupować, ale ten wygląda naprawdę smacznie, więc jeśli gdzieś spotkam to kupię na pewno, tym bardziej, że polecasz ;)
OdpowiedzUsuńeee jak robisz sama, to nie ma co się za tym oglądać :D a podałabyś linka do przepisu to sama bym się skusiła ^^
UsuńPolecam ten z bloga Jadłonomia o nazwie paprykarz z kaszy jaglanej (linka teraz nie wkleję, bo piszę z telefonu :/)
Usuńposzukam, dziękuje ^^ zazdroszczę, że możesz z fona, mój to taki grat, że tylko jako cegłówka może posłużyć ^^
UsuńTutaj jest link - http://www.jadlonomia.com/2013/04/wegetarianski-paprykarz.html
UsuńJa przez większą część dnia korzystam z internetu w telefonie i nie wiem co ja bym bez niego zrobiła (a internet to mi nawet chodzi szybciej niż w laptopie :P)
Jadłam, jadłam i jest pycha, ale dla mnie trochę za mało ostre ;)
OdpowiedzUsuńmój musiał być z tej bardziej doprawionej partii bo mnie jarało xD
UsuńNie przepadam za daniami ze słoika;D
OdpowiedzUsuńCo do paznokci ,działam na terenie województwa śląskiego, okol Katowic ;)
Usuńa ja wręcz przeciwnie, za dużo na nie wydaje :D oooo... kobieto mam daleko do Cb, ale jakbym była w pobliżu nie zawacham się przyjechać ;)
UsuńCzasem mam ochotę na coś takiego. Pora wybrać się do Piotra i Pawła i wreszcie nie zapomnieć o szukaniu produktów Primaviki. :}
OdpowiedzUsuńpolecam szczególnie ten z kaszą jaglaną, warzywny jest trochę mdły ;) też muszę się do PiPa wybrać po jakieś lody ^^
UsuńNie bardzo przepadam za tego typu jedzonkiem, ale muszę przyznać, że prezentuje się bardzo interesująco:) Zapraszam do wspólnej obserwacji, o ile spodoba Ci się u mnie:)
OdpowiedzUsuńwejdę i się o tym przekonam ;)
UsuńZ miłą chęcią bym spróbowała, ba jestem bardzo na niego głodna! :D Omnomnom!
OdpowiedzUsuńoj nakarmiłabym Cię, nakarmiłabym ^^
Usuń