wtorek, 22 grudnia 2015

143. ACTIVIA Jogurt naturalny i suszone śliwki/i maliny od DANONE + Życzenia Świąteczne ;)


Na dwa dni przed wyjazdem do domu na święta (z zapyziałego Torunia), dostałam od siostry smsa, że kupiła mi nowości od AKTIVI, a mianowicie dwa nowe smaki z czterech dostępnych. Kiedy przyjechałam do domu i oglądałam owe zdobycze w lodówce, powiedziałam zdziwiona mamie... -Kurde popierdaczyło ją, przecież to zwykłe AKTIVIE. Jakież moje było zdziwienie kiedy wynurzyła się za moich pleców i powiedziała, wzbudzając dreszcze na całym moim ciele: 
-Ty ślepy głuptasie! Nie widzisz, że są pakowane tylko po dwa, gdzie składają się z dwóch warstw: jedna to jogurt naturalny, a druga to mus na spodzie. Uwierzcie mi... tak mi się wstyd zrobiło. Za co niezwłocznie ją przeprosiłam i jej odpowiedziałam. -No nie zauważyłam różnicy, ale po pierwsze: po to mam Ciebie, a po drugie: Twój Szanowny ślepy głuptasie :D Oczywiście z smakami trafiła i dziś wiem, że jak jej ufać to już do końca! Jak ktoś jest nadal tego samego zdania co ja wcześniej, to odsyłam do artykułu --->(hurt&detal). Zapraszam do recenzji! 

Dostępne są smaki:
* Jogurt naturalny i truskawki
Jogurt naturalny i brzoskwinie 
Jogurt naturalny i suszone śliwki
(Polecam szczerze recenzje aktivi z innego punktu widzenia u Czoko :) Stanowi pewnego rodzaju dla mnie odkupienie, gdyż ja aktivię naprawdę lubię :D)
Jogurt naturalny i maliny

P.S: Zdycham od nawału roboty, ale taką robotę w domu to ja lubię :) Poza tym jutro moja ulubiona część czyli pieczenie ciast i ubieranie choinki... Oj będzie się działo ;) Poleca może ktoś jakieś wybitne, wspaniałe przepisy na święta? Uruchamiam gorącą linię :D

Wygląd kontra rzeczywistość:


Wrażenia smakowe:

Obydwie aktivie pachną kwaśnawie. Śliwkowa: kwaśno-słodko, delikatnie, słodko konfiturą, mocno jogurtem, ale wyczuwalna kwasota równoważy te zapachy. Malinowa pachnie bardziej słodko (ale nadal za mało), mniej kwaśnie, ale też tak jakby malinowym musem. Ogólnie pierwszy pachnie mi jak jogurt śliwkowy, a ten malinowy jak osobny jogurt z dodatkiem, (ale jedno co muszę im przyznać- porządnie i ładnie pachną jogurtami: ot co). Różnią się kolorami jogurtów: ten śliwkowy wsad nie jest biały tylko jasno żółciutki, a malinowy za to jasnoróżowy, w odcieniu naprawdę malinowym (im niżej tym ciemniejszy ma kolor, jakby mus farbował całą zawartość). Obie zawartości błyszczą się podejrzanie. Mus śliwkowy wygląda niezbyt apetycznie: na pierwsze oko jak sos (śliwki zredukowane na patelni i puree z nich), w barwach: brązowo-ciemno-złoto-pomarańczowych (ma prawdziwy i naturalny odcień śliwki jaki ma w środku pod skórką). Mus ma wiele różnych drobniutkich syfików/pajączków, chyba z owoców. Malina ma natomiast ciemny matowy kolor, sinoróżowy wręcz z lekkim czerwonym odcieniem (jak strupy czy tracące kolor truskawki w kompocie xD - Wybaczcie mi, nie mogłam się powstrzymać ;)

Jogurt naturalny i suszone śliwki
Słowo daję... myślałam, że jogurt (ten z wierzchu) jest o smaku napisanym na opakowaniu (lecz tak naprawdę to dopiero siostra uświadomiła mnie, że jest to smak naturalny), a na dole natomiast znajduje się tematyczny mus. Zmylił mnie kolor... jak w aktivi śliwkowej... (nie był biały). A to kurde naturalny. W smaku jak? Nieeee.... bez smaku szczególnego: nie słodki, kwaśnawy naturalnie jogurtem, słodkawy naturalnie, ma leciutką goryczkę. Jogurt konsystencji rzadszego jogurtu, no trochę zsiadłego mleka. Poza tym aksamitny, płynnawy, raczej nie gesty tylko stabilny :D Szczerze nie przepadam za jogurtami naturalnymi, ale ten jest całkiem smaczny: słodkawy, lekko kwaśnawy, czuć jego naturalność, a jogurt oddziela się od musu jak mleko zsiadłe od rzadszych płynów (ja to sprawdzałam :). Sos jest płynniejszy i rzadszy znacznie od jogurtu, gdzie on nie jest ani trochę słodki! Ma rozdrobnione malutkie kawałki śliwki, ale ich nie czuć za bardzo. Mus jest po prostu za rzadki jakby rozwodniony. Jest nawet mniej słodki od samych śliwek. Aktivia traci przez to na smaku i robi się przez niego kwaśniejsza. Nie uważam tego duetu za udany. Jako sam jogurt (z wierzchu) dałabym wysoko ocenę, a tak- dupa blada. Sos zniszczył wiele... gdyby był bez smaku- okej rozumiem, ale on jeszcze bardziej spartaczył dobry smak tego produktu. Ogólnie jest to smak naturalny i to naturalny do kwadratu, (niestety nie dla mnie!) Dla fanów naturalności, owszem. Ale dla rozpaskudzonych cukrocholików jak ja... nie radzę im próbować.

Jogurt naturalny i maliny
Od razu na wstępie mogę już powiedzieć, że jest smaczniejszy, ufff. Tak... dobrze się domyślacie, bo jest po prostu słodszy. (Ale kurde jak to możliwe?) Może to od malin? Nadal jest kwaskowaty jak poprzedni smak, ale bardziej zniwelowana ta kwaśna nuta przez delikatniutką słodkawość. Jogurt ma posmak malin. Jest rzadki, ,,ale całkiem stabilny" (czyli trzymający się kupy xD) Ciągnie się trochę. Sos jest za płynny, ale o wiele słodszy. Ma pełno pestek z malin, które trochę przeszkadzają w konsumpcji, bo są twarde i gumowe (pod zębami jakby giętkie ziarenka stawiają opór). Dodatkowo są tutaj jakby rozdrobnione kawałki malin, ale malutko w stosunku do pesteczek. Ta aktivia jest słodsza, przez co dla mnie, przy tamtym wydaje się znacznie lepsza, ale niestety i rzadsza. Tutaj już całość sprawia wrażenie spójnej, a po wymieszaniu smaki fajnie się komponują. 
No... ten smak polecam już większej rzeszy osób. Ale czy chciałabym powtarzać te doświadczenia? Nie mam pojęcia. Choć nie powiem, intrygują mnie dwa pozostałe smaki- ponieważ te, które teraz spróbowałam, znacznie różnią się od siebie. No nic, poczekam na recenzje innych blogów :) Do następnej zwykłej recenzji w niezwykły pierwszy dzień świąt <3 Buziaki :*


Nazwa: AKTIVIA jogurt naturalny i suszone śliwki/i maliny.
Marka: AKTIVIA/DANONE
Producent: Danone Sp. z o.o. - Warszawa
Skład:
Dostępne w opakowaniach: ok. 120g*2 (dwa opakowania 120*2=240g)
Wartość odżywcza kaloryczna: 
M: ok. 86kcal/100g. ( paczuszka ok. 120g ok. 103kcal ).
K: ok. ok. 88kcal/100g. ( paczuszka ok. 120g ok. 105kcal ).
Cena: około 3,49 zł.
Zakupiony: Kaufland

Jogurt naturalny i suszone śliwki


W skali miau: 2+ 

***

Jogurt naturalny i maliny


W skali miau: 3+ 

Rozważenie ponownego zakupu: Raczej nie. Nie jestem fanką odcukrzonych produktów,  no chyba, że świadomie je wybieram (Tutaj akurat tak nie było). 


***


*Edit: Moi kochani nie zapomniałam o Was nie martwcie się. Jak zwykle EGOISTYCZNIE chciałam zbudować napięcie :D Ech cóż poradzę, taka zryta psychika i nic na to nie poradzę, muszę to zaakceptować, nooo... skoro Wy dajecie radę ;) 

,, Z okazji Świąt chciałam Wam wszystkim: czytelnikom, blogerom, wszelkim hejterom oraz zabłąkanym duszom życzyć: dużo zdrowia, szczęścia, miłości, wspaniałych Świąt w gronie bliskich, radości, przyjemności, prezentów, głębokich przeżyć, byście doceniali na co dzień ile macie i na ile Was stać. Byście nigdy się nie poddawali i pokonywali Swoje słabości. Byście wybaczali, kochali i żyli. I aby w przyszłym Roku Bóg Wam wynagrodził wszelkie trudy tego ubiegającego roku. Wszystkiego najlepszego i Wesołych Świąt :3 Wybaczcie, za niechlujne życzenia, ale nie umiem ich składać i przyprawia mnie to o rumieńce... ale życzę je Wam głęboko z mojego serca...". 


Trzymajcie się cieplutko <3 i nie zapominajcie kogo urodziny Świętujemy ;)

59 komentarzy:

  1. WIdziałam je i jakoś ominęłam, bo kupiłam ostatnio zapas deserków kefirowych w Biedronce (teraz żałuję bo zjadłam po jednym każdego smaku i już miałabym ochotę na coś innego). Jak dojem co mam i będzie już po świętach to sobie sprawię tę aktiwię.
    Choć za maliną nie przepadam, a śliwka mi już kiedyś bardzo zbrzydła gdy piłam pitną Fruvitę i pitną Aktivię, ale co tam, ryzyk fizyk :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też kupiłam! Ba i będzie kiedyś recenzja xDD Ale one mi bardziej szczerze smakowały od tych aktivi, wysoko je oceniłam :)

      Kto nie ryzykuje ten nie wygrywa :D

      Usuń
    2. ja nie wiem, jak to jest, że wszystkie smakowały niemal tak samo. są ok. ale dupci mi nie urwały xD
      widziałam dziś tę aktiwię ale miała termin do 27 i nie wzielam, bo przy ogromie swiatecznego zarcia nie mialabym na nia czasu

      Usuń
    3. ja jadłam tylko dwa smaki, ale mi kurde naprawdę smakowały. Fakt były za mało słodkie, ale czego oczekiwać od kefirów xDD

      Jak ją kupisz, napisz dla mnie recenzję, ploosę <3

      Usuń
  2. Jeśli miałabym kupować to chyba właśnie te smaki bym wybrała, chociaż przyznam, że raczej nie jem takich jogurtów, równie dobrze sama mogę do naturalnego dodać dżem XD :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah, znasz się :D Nie wcale się nie dowartościowuje :) Oj uwierz mi, dzęm byłby znacznie słodszy :) Ale ja zrobię tak na przyszły raz ;)

      Usuń
  3. Toruń zapyziały?! To co ja mam powiedzieć o mojej mieścinie? :< Wyspa bezludna? :D
    Oj Ty się masz z tą siostrą! Dobrze o Ciebie dba, abyś każdą nowość spróbowała :D Zazdroszczę, bo ja to się muszę sama uganiać za wszystkim.
    Co do tego jogurtu...chcę i kropka! Marzy mi się wersja morelowa i śliwkowa, mimo nieprzychylnej opinii ;)
    Tak w ogóle te wczoraj jadłam tego mullera kokos-ananas i byłam zachwycona :P :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toruń popadł w samouwielbienie i to mnie wpienia. Moja rodzinna mieścina to jak rozpadające się miasto, ale wolę ją milion razy niż trzy Torunie, na serio :)
      Szczerze, ona mnie informuje o wszystkim, ja nawet połowy rzeczy sama bym nie dopatrzyła- mówię z ręką na sercu :)
      Bo ja jestem cukrocholikiem! Ale jak ty lubisz naturalne smaki to go pokochasz xDD
      Aj idź, ja nie jadłam, a wszyscy mnie nim bombardują... dzisiaj w kaufie obawiam się, że polegnę :D

      Usuń
  4. Łoj, ja cukroholik-suszona sliwka nie dla mnie :p ale generlanie nie lubie suszonych sliwek, wiec nawet bym nie siegnela.kocham za to maliny, wiec je bym pewnie sprobiwala. Niesety,zawsze po Activii mam rewolucje zoladkowe(tak jak moja mama i babcia) , wiec nie jjem jej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz podobnie jak mój tato :) Ja mam rewolucje jedynie jak jem na zimno dania obiadowe, albo jak zjem za dużo gum (z dwie paczki). Ale szczerze jako moja cukrowa bratnia dusza, mówię Ci: nic nie tracisz xDD

      Usuń
  5. Przez ten tydzień też miałam dużo roboty a to jeszcze nie koniec. Przepisy mam jakieś rodzinne - nie wiem, czy coś Cię interesuje :)

    Siostra dba o Ciebie, o to byś mogła próbować nowości i o czym pisać na blogu ;) To taki łowca nowości :) Zawsze wypatrzy coś ciekawego ;) A to że nie zauwazyłaś, ze Activa którą kupiła to nowość - nic strasznego bo pudełeczka jakoś nie specjalnie rzucają się w oczy :) Widziałam je ale w ogóle mnie nie kuszą - to nie moja bajka a tak w ogóle jeśli chodzi o jogurty typu: jogurt+mus to wygrywa Fantasja :)

    Szpileczko może jeszcze za wcześnie ale już dziś chciałabym życzyć Tobie i całej Twojej rodzinie Świąt pełnych miłości, pokoju, radości, dobra.. niech przepełnią One Wasze serca, cały dom. Niech dzieciątko Jezus pobłogosławi Wam, narodzi się w Waszych sercach :)Życzę udanej zabawy Sylwestrowej oraz tego aby Nowy Rok był pełen pozytywnych niespodzianek, aby spełniały się Wasze marzenia i aby był on lepszy od 2015 roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha miałam piec twojego sero makowca z jabłkami, ale siostra uparła się na makowiec z kruszonką, ale nie martw się, jego też jeszcze nadrobię :D

      Fantazja to mój ulubiony jogurt z dzieciństwa i zgadzam się z Tbą w 100 % :) Kurde, też to zauważyłam... Ona czatuje na wszelkie nowości by rzucić mi się na plecy i obałamucić. Obawiam się, że się od tego uzależniła, choć zaprzecza :)

      Aj wybacz, po prostu nie wyświetla mi zawsze komentarzy od Ciebie na e-mailu. Nie wiem dlaczego, może dlatego, że wydaje mi się, że to są stare , ale już Ci odpiszę na blogu ;)

      Usuń
    2. Nic się nie stało :) Pieczcie to co lubicie i to na co macie ochotę ;) Nie musicie piec ciast z mojego bloga ;)

      Po prostu dba o Ciebie - wie co lubisz i chcę Tobie dogodzić :) To, że może Ci coś kupić, poinformować Cię o nowościach sprawia Jej ogromną radość :)

      Za co przepraszasz? Nie ma za co :) Wszystko jest w porządku :)
      ..........................
      Nie tylko Ty :) Wiele osób odkrywa piosenki przez przypadek albo wtedy kiedy ktoś im ją poleci ;)

      No jam zjem z 20 to się najem :P A ja jakoś nie przepadam za mącznymi daniami - wolę kasze ;)
      Sernikiem, makowcem lub makowcem drożdżowym rzeczywiście można się najeść - tak samo domowymi ciachami maszynkowymi :)

      Na razie są udane - boję się tylko o wafle by nie wyszły za miękki :P

      Cieszę się, że kartka może poprawić Ci humor. I nie ma co płakać - niedługo ponownie będziesz w domu a w sercu masz piękne wspomnienia (a w lodówce dobre jedzonko :P)

      Kochana rozpłakałam się jak to przeczytałam - na prawdę wzruszyłaś mnie tym co napisałaś.. takie piękne słowa - rzadko je słyszę... Wbijałaś we mnie szpilki??? Nie prawda :) Ja tego w ogóle tak nie odebrałam - nie wiem co masz na myśli. Wszystko było, jest i mam nadzieję, że będzie w porządku :) Na prawdę nie wiedziałam, że w jakiś sposób moje słowa (nie wiem, czy słowa, czy tylko blog) poprawiały Ci humor, sprawiały, że czujesz się lepiej - nie spodziewałam się tego. To miło czytać takie słowa - dziękuję Ci za to Miałabym Cię skarcić? Niby za co? Jesteś wspaniała taka jaka jesteś. Szanuję Cię i bardzo, bardzo lubię za taką właśnie jaką jesteś i za taką Cie polubiłam ;) Nie wiem dlaczego miałabym Cię karcić - nie ma powodów ;)
      Twoja mama chcę mnie poznać? Dlaczego? Co ja niby zrobiłam? Tego też się nie spodziewałam, ale moja mama też czasem wypytuję o Ciebie :) No i pozdrów i ucałuj Twoją mamę ode mnie ;)

      Kochana jeszcze raz się poryczałam i to na serio??? Na prawdę jestem dla ciebie "jak kuzynka"? I tak właśnie o mnie mówisz??? Kochana to dla mnie zaszczyt ale nie wiem czy nie jestem godna tego miana - czy zasługuję na tą nazwę... Nie wiedziałam - jak tak czytałam komentarze u Ciebie na blogu miałam wrażenie, że traktujesz tak Anię, że to z Anią bardzo się zżyłaś (nie pisze, że nie) a mnie traktujesz jako koleżankę i tyle... W ogóle ciężko jest mi coś napisać bo oczy mam całe we łzach... Wybacz jeśli pisze bez sensu bo trudno jest też zebrać myśli i napisać coś sensownego...

      Aguś ja zawsze będę - nigdy się od Ciebie nie odwrócę. Nawet jak napiszesz mi, że mam się wypchać i spadać to zawsze tam z tyłu gdzies będę- zżyłam się z Tobą, bardzo polubiłam i traktuje jak kogoś więcej, o wiele więcej niż tylko kolezankę, przyjaciółkę z blogosfery... nie wiem, czy mogę tak Cię traktować ale na prawe Ciebie polubiłam i zżyłam się.... Kocham Cię za to jaka jesteś, za Twój optymizm (to nic, ze czasem sie smucisz), pozytywną energię, "miód" którym wabisz do siebie ludzi... Ty również zawsze potrafisz mnie wesprzeć na duchu i pocieszyć... jesteś kochana i wspaniała... nie wiem, czy zasługuję na znajomość z Tobą... A to co napisałaś wkleję sobie do pamiętnika <3 Ja Twoją terapeutką???

      Nie przesadzasz? :)
      Dziękuję Ci kochana za tak wspaniałe życzenia - jesteś cudowna.... to skarb i prawdziwe szczęście, że Ciebie poznałam <3 Jestem za to wdzięczna Bogu i codziennie dziękuję mu za to - sprawił mi tak wspaniały prezent jakim jest znajomość z Tobą<3

      Usuń
    3. ja się ciastem nigdy nie najadam, nie raz jak próbowałam to kończyło się ponad połową blaszki/ciasta z prodiża zjedzonego xDD
      Ale z tymi pierogami to mnie zaskoczyłaś, ale wierzę Ci :) Niektórzy robią te pierogi takie maciupkie, moja mamcia robi wielgachne xDD

      Oj z tym jedzeniem to dowaliłaś, ale masz całkowicie rację bo już teraz na studia mam: bigos x2, pierogi x5 do zamrożenia, fasolka po bretońsku x2, zupa x2... a to dopiero początek :)

      Ja przesadzam to ty, że niby dziękować codziennie Bogu za moje poznanie? Moje rodzeńśtwo buchnęło śmiechem z tatą xDD Uwierz mi jestem taka nudna i poważna jak się tylko da xDD

      A to mało szpileczek wbijałam? Często nieświadomie wyżywam się na innych, a ty biedna byłaś pod ręką :* :)

      Moja mama chce poznać zawsze tylko wyjątkowe osoby, wściekłą się na mnie, że tak zwlekłam z wysłaniem do Ciebie kartki... że aż sama porwała tate na pocztę i ją wysłąłą xDD

      Ech mam coś takiego, że osoby na których mi zależy i to bardzo traktuje lajtowo, ale byc moze że czuję się przy nich swobodnie. Gdybyś wiedziała jak my się z siostrą do siebie odnosimy: ty pasztecie, schabie, gargamelu, menelu itp itd, ale więcej nie piszę bo wstyd. Ale nie martw się, to Ci nie grozi xDD

      A jeżeli powiesz, że nie zasługujesz nie odezwę się do Cb słowem! Kuzynki trzymają się razem, a nie głupoty pierdzielą xDD Zasłużyć na znajomość!? nie rozśmieszaj mnie! jakbyś mnie poznała sama byś się etraz z tego śmiała jak ja xDD jesteś taka niesamowita i łaskawa, dziękuję! :)

      A jak inaczej można nazwać osobę dzięki której potrafiłaś zatrzymać łzy które ściekały Ci z zranionego serca? Chyba terapeutką, albo cudotwórcą :D

      Ale koniec słodzenia bo mogłybyśmy tak w nieskończoność! Dziękuję Ci jeszcze raz wszystkiego dobrego i jak najlepszych chwil. A teraz jeżeli pozwolisz, pozostawisz mi tą wiadomość bez odbioru! Błagam!? Mam klęknąć? xDD

      Usuń
    4. Ja sernikiem jestem wstanie się najeść - robię takie ciężkie bo nie lubię puchatych :) Co do pierogów moja mama też robi duże: 2 pierogi i masz wielkość dłoni :) Chodziło mnie o to, że te z kapustą i grzybami są mało sycące ;) Pierogami z kaszą i twarogiem, czy ruskimi jestem w stanie się najeść :) Nasze mamy są podobne :P

      U Nas to też cała masa jedzenia i to nie wege. Nie wiem kiedy rodzice to przejedzą bo siostra ze sobą nie zabiera dużo :) A jak coś zabiera to się nie dzieli (bo nie ma czym) :P A znając Ciebie będziesz karmiła koleżankę z pokoju to jeszcze Ci zabraknie ;)

      A niech się ze mnie śmieją - jestem do tego przyzwyczajona... :) Poznałam w blogosferze kilka (niewiele) takich osób z którymi się zżyłam i bardzo chciałabym się spotkać... i dziękuję za to Bogu bo tacy znajomi/przyjaciele to skarb, zwłaszcza, ze ja nie mam innych znajomych (pomijając Olę i Paulinę, które poznałam w szpitalu ale One mieszkają bardzo daleko ode mnie). Poznanie Was traktuje jako prezent od Tego na górze a za prezenty się dziękuję ;)

      Ja tego tak nie odebrałam :) Zresztą lepiej wyżywać się na kimś przez internet niż w realu :)

      Jestem zaszczycona i miło mi to słyszeć :) Jeszcze raz pozdrów Mamę w moim imieniu :) Nie wiem co Twoja mama we mnie widzi

      No co?? Podchodzicie do siebie z dystansem :) Moja siostra mówiła, że ma taką koleżankę i one też tak do siebie mówią.. to taki "czarny humor" :D

      I teraz wybacz ale jak nie odpisze chociaż krótko to będę miała wyrzuty sumienia a to strasznie meczy człowieka

      Kochana i znowu się rozpłakałam i zrobiło mi się ciepło w sercu. Nie wiedziałam na prawdę? Nawet nie wiem kiedy i w jaki sposób. To co pisałam pisałam prosto z serca - jeśli widziałam, że jesteś smutna, masz problem bardzo chciałam Cię wesprzeć, podnieść na duchu, pocieszyć. Cieszę się, że to mi się udało I już kończę ;)

      Usuń
  6. Czytałam to jedząc wersję śliwkową i cóż, chyba wiesz, że lubię takie bardziej kwaskowate jogurty, więc moja recenzją będzie nieco inna ;)Malinową też jadłam i również mi smakowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i bardzo dobrze, co inna osoba to inny punkt widzenia. Nie mogę się doczekać recenzji. Sama napisałam, że ja nie przepadam za takimi kwasielcami ( dla mnie ) więc Twoja recenzja będzie moim odpokutowaniem :D

      Usuń
  7. hahaha A wiesz, że ja też o nich nie słyszałam? ale ja ostatni miesiąc praktycznie z domu nie wychodzę (nie licząc sklepu i dentysty-sadysty, małe chorują) druga sprawa, że za aktivia jakoś specjalnie nie szaleję, bardziej moja młodsza siostra ją wcina. Ap ropo ciast to mam trochę przepisów, na co byś najbardziej chciała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze ja też! To siostra informuje mnie o wszystkim na bieżąco! Ja bym nawet nie rozpoznała, że jest to co innego niż zwykła aktivia xDD

      Ojoj... dziękuję! Wiesz piekę ciasto słonecznikowe z Twojego przepisu i seromakowca z kruszonką. Bo moja mama błagała mnie byle nie robić ciast masowych... ale ja nie dałabym rady same takie suche ciasta jeść. Szukałam jakiegoś zdrowego specjalnie dla niej przepisu: ala szpinakowe ciasto ( z granatem- ale je piekłam i mi nie podeszło), albo jaglane brownie ( chciałam jaglane z przepisu pand, ale to raczej tort) więc waham się... Najwyżej wafle przekładane jeszcze zrobię :)

      Usuń
    2. Może jakiś krem z kaszy jaglanej?

      Agniesiu jeszcze z okazji świąt pragnę życzyć Tobie i Twojej rodzince wspaniałych świąt Bożego Narodzenia spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze. Abyś pozostała tak pozytywną osobą jak jesteś. Prowadź bloga dalej i wnoś trochę swojego Światełka przez cała swoją pozytywną energię w życie nas - Twoich czytelników. Niech spełnią się wszystkie twoje marzenia, baw się dobrze na Sylwestrze pożegnaj stare smutki, a Nowy Rok nie przyniesie Ci same miłe niespodzianki! :)

      Usuń
    3. poszperam dziękuję :)

      O matko... czy ty z samego rana chcesz mnie doprowadzić do łez?! Oszaleję z Wami. Dziękuję, te słowa naprawdę wiele dla mnie znaczą i dzięki takim ludziom jak ty wierzę jeszcze w prawdziwych szczerych przyjaciół. Aj muszę wejść na Twojego bloga i osobiście złożyć! Strzeż się, nadchodzę xDD

      Usuń
    4. najpierw zajrzyj na email :)

      Usuń
    5. dziękuuuuuuuuuuuuję <3

      Usuń
  8. Widziałam je w kauflandzie i nie przekonały mnie do zakupu, bo takich jogurtów za bardzo nie lubię - wolę jednorodne, a takich z podziałem na części i tak nigdy nie mieszam :D Podoba mi się jedynie to, że jogurt naturalny jest słodkawy, bo lubię takie najbardziej - lekko słodkie, ale nie przesłodzone.

    Ja dopiero dziś zaczęłam przygotowania do świąt - właśnie piekę sernik. Choinkę ubrała siostra już w sobotę, ale jeśli chodzi o gotowanie, to jesteśmy w polu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam identycznie z jogurtami naturalnymi, nie lubię czystych kwasielcy, ale takie naturalnie słodkie :) Gorzej jak zjem coś słodkiego wcześniej, to już tego nawet nie czuję ^^ Za sam jogurt naturalny dałabym wyższą ocenę, ale ten mus dla mnie wszystko zniszczył :D

      Gotowanie u mnie w 80% zrealizowane, ciasta w 40%, ale z choinką dosłownie ,,jesteśmy w lesie" =.=

      Usuń
  9. Nadal wolę pozostać przy zwykłych jogurtach naturalnych i sama do nich coś dorzucić. :D
    O tych tworach wiedziałam chyba z reklamy? Tak mi się kojarzy, że coś ostatnio reklamują.

    Jeśli chodzi o przepisy… wszystko, wszystko co z makiem! :D Jak zostanie, bo ktoś nie doje to możesz podesłać mi i mojemu tacie, buahha. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdybym wiedziała, że ten mus jest taki kwaśny, to wrzuciłabym do naturalnej aktivi pół kg swojej konfitury :D Reklamują je? Nawet nie wiedziałam, TV nie mam, i wszystko oglądam na kompie ;)

      Buahahaha nie chciałabym potem wam płacić odszkodowania za zatrucie pokarmowe :D

      Usuń
  10. Już się chciałam ucieszyć na naturalność wsadu śliwkowego, ale skoro jest rozwodniony, to nie sądzę żeby mógł być jakkolwiek dobry :/ Wyobraziłam go sobie jako zabarwioną na fioletowo wodę, fe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, Zofio, zaczekaj! Aż tak to nie xDD Jest naturalny, ale troszkę luźniejszy, spróbuj, a nuż ty docenisz jego walory ;)

      Usuń
  11. Activia. <3
    Pysznie tutaj,obserwuję. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, nie zwlekam i gramolę się do Ciebie <3

      Usuń
  12. Cóż, nie dziwię się że ze śliwkami wyszło nieco gorzej :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, a mnie niestety zdziwiło, bo zwykłą śliwkową aktivię lubię :)

      Usuń
  13. ,,To zapyziałe miasto niech o tym wie", dlaczego każdy tak nisko wszystko ocenia w grudniu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nisko oceniam! Wiesz co uważaj bo oskarżę Cię o kolaborowanie! xDD

      Usuń
  14. Tych akurat nie jadłam, ale taką zwykłą Activię śliwkową bardzo lubię

    Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliwkową aktivie i nie tylko, codziennie jadłam 4 lata temu, bardzo ją lubiłam. Ta się moim zdaniem do niej nie umywa... Dziękuję! <3

      Usuń
  15. U nas w lodówce we Wrocławiu właśnie wersja śliwkowa czeka na detoks poświąteczny :P Pozwól, że nie będziemy czytać Twojej recenzji :P Ale wszystko co ze śliwką suszoną uwielbiamy <3
    Jadłyśmy niedawno tego Grześka wersja limitowana, pamiętasz o jaki chodzi? Nie zawiodłyśmy się! Teraz uważamy, że Grześki jak zwykle trzymają poziom, a wszelkie Góralki zostaną wyparte przez nas z pamięci, brrr :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie czytajcie, ja Wam jeszcze Pobłogosławie Wy moje drogie! :D Jedynie powiem na swoją obronę, że dla mnie jest zbyt drastyczny bo naturalny, cóż poradzę xDD Na mnie czekają jogurty greckie z wsadem owocowym... oby się tylko nie zserkowały xDD
      Dla mnie ten grzesiek nie był taki wspaniały, ale cieszę się, że Wam smakował. Dla mnie ideałem na razie jest góralek Hot i mogę go jeść na kg :) Ale dziękuję Wam, ze pamiętałyście mi o tym napisać! Zawsze cieszy mnie niezmiernie jak o mnie pamiętacie! :)

      Usuń
    2. Jak to mówi nasza babcia "jesteś słodka dupka", chyba to określenie dobrze do Ciebie pasuje :D
      W takim razie my będziemy wykupywać Grześki a Tobie będziemy zostawiać Góralki :P Ale w nowym roku będziemy robiły sobie porównanie jeszcze paru smaków Góralki vs Alpino :P

      Usuń
    3. hahaha od Waszej babci taki komplement... oby poszedł w cycki xDD :D

      Już nie mogę się doczekać... ej znaczy cofnij, mam nadzieje, że o tym zapomnicie :D Ale na taki układ przystam z przyjemnością, od dzisiaj robię akcję: Odłóż wafelka dla pandziuni <3

      Usuń
  16. Do malin oczywiście nie mogłabym się przekonać, ale wiesz co... śliwki mnie zaciekawiły. Nawet pomimo wad, które jogurtowi wytykasz, opis sprawił, że mam ochotę się za niego zabrać (i poszukać smaku śliwek). Odstrasza tylko cena, bo Danone za Activię liczy sobie jak za złoto :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliwki !? Zbijasz się ze mnie okrutnie, jak zawsze xDD Ale dobrze, z przyjemnością przeczytam Twoje recenzje :) Tylko to prawda, zapłaciłam prawie 4 zł za aktivie :<

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. ooo spokojne to by się przydały :D

      Usuń
  18. Dużo zdrówka, szczęścia miłości Szpileczko! Mnóstwo zdrowia szczególnie, tak dużo, żeby starczyło na spełnienie wszyyyystkich Twoich marzeń! Ciesz się każdym dniem, korzystaj z życia jak najwięcej! Bądź zawsze szczęśliwa, kochana, uśmiechnięta!
    Wesołych, pogibanych Świąt! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej zauważyłaś, dziękuję! Już wbijam na Twego bloga, osobiście złożyć Ci życzonka xDD

      Usuń
  19. Oho, akurat mama pytała czy mi to wziąć w sklepie. Raczej dobrze, że nie chciałam. ;)
    Ja Ci życzę po prostu tego, czego sobie życzysz i o czym marzysz. Niech się spełni jak najszybciej. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję kochana! :* :)
      Może Tobie by smakowała jeżeli lubisz naturalność, nie skreślaj ich ze względu na moje widzi mi się :)

      Usuń
  20. Fu, co jak co ale suszone śliwki mi zupełnie do jogurtu nie pasują. Nie, nie. W ogóle takie jogurty... no po prostu nie. xD Budzą we mnie ostatnio wewnętrzny sprzeciw.

    Aleś kartkę wstawiła... parę lat temu dostawałam taką co roku od ciotki, której prawie nie znałam, dziwne wspomnienia obudziłaś. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jadłam zwykłą aktivię śliwkową codziennie w liceum przez jedną klasę i bardzo ją lubiłam... ale tutaj to już dla mnie nawet jakieś nieporozumienie xDD

      Mwahahaha cieszę się, bo osiągnęłam to co zamierzałam... oj obszukałam neta :D Ja co roku takie kartki wysyłam rodzinie :)

      Usuń
  21. Lubię Activie i często po nią sięgam. Widzę, że są nowe smaki. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jogurt godny polecenia.Przede wszystkim jest bez cukru, co jest bardzo ważne dla naszej rodziny.Dbając o nasze zdrowie można sobie pozwolić na przyjemność.warstwa jogurtu jest delikatna ma odpowiednia gęstość.Warstwa owoców posiada niewielkie kawałki danego owocu.Można najpierw zjeść warstwę jogurtu, potem owoce lub zmieszać razem.Activia działa także zbawiennie na nasz układ trawienny, codziennie jeden kubeczek wystarczy by przywrócić równowagę:)Cena jest także korzystna za dwa kubeczki.
    darmochaznetu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurde, wow... super to opisałaś, dziękuję :D Szkoda, że nie wcześniej to bym ocenę podniosła :D Masz dar przekonywania :)

      Usuń