środa, 30 grudnia 2015

147. Biszkopty smak morelowo śmietankowy oraz maltikeks smak jogurtu od dr Gerard


Dr Gerard?... Oszaleję... naprawdę... Co zajrzę do półki- to mam kilogram produktów od tej firmy. A dostałam je: od mojego taty ( tak były w Eurocashu w promocji), potem siostra mi dokupiła, a brat dopchał słonymi przekąskami na urodziny... Coś co wyjem, to nagle się rozmnaża w tempie ekspresowym... Jaja sobie robicie? 

Mogłabym wam wypisać całą ofertę, ( ale i tak nikt by to szczególnie nie przeczytał), więc w skrócie mamy maltikeksy w: jogurtowej, mlecznej i ciemnej czekoladzie; w gramaturach 350g oraz mniejszych 75g. Są ciastka morelowe: z polewą i bez, w tym okrągłe, prostokątne i o kształcie podłużnych tradycyjnych biszkoptów ( jak do tiramisu); pojedynczo pakowane oraz w wielgachnych paczkach po ok. 380g. Ufff... mam nadzieję, że cokolwiek zrozumieliście :) W każdym razie ich cała oferta jest naprawdę bogata... nie wierzycie...? Sami sprawdźcie :D Częściowa oferta ^^

Zwlekałam z dodaniem tej recenzji, dlatego jakość zdjęć i notatki nie jest porywająca... Ale w końcu się przemogłam :D No bo kto Was przestrzeże, jak nie ja? Oj dobra, wiem... ale jak ja się nie dowartościuje, to kto za mnie to zrobi? :) Miałam zrecenzować co innego, ale słabo się dzisiaj czułam. Następnym razem dodam coś bardziej podnoszącego ciśnienie. A teraz idę się zaszyć. Trzymajcie się :)

Wygląd kontra rzeczywistość:


Wrażenia smakowe:

BISZKOPTY Morela
Ciasteczko wiem, wiem... zmasakrowałam to mało powiedziane, ale tak to jest jak się kursuje pociągiem z słodyczami w jedną i drugą stronę, gniotąc go jeszcze chamsko w torbie. ( Wybaczcie słodycze).To biedne ciastko wybitnie najeździło się ze mną przez pół Polski. Ale do konkretów: duże wypasione ciasteczko z wierzchu polane ciemną i matową polewą czekoladową z ładnymi, białawymi wzorkami lub falbankami. Sprawiają wrażenie babcinych ciasteczek na wagę wyciąganych z regału albo te rodem z PRL-u. Składa się owo ciasteczko z dwóch pokaźnych biszkoptów, grubych, warstwowych wręcz bułkowatych, lecz sypkich (dobrze wypieczonych, może wysuszonych w środku), które są całkiem jasno złote po przekrojeniu. Z wierzchu natomiast są już pomarańczowo-sinie spieczone. Obydwa biszkopty przełożone są sporą ilością kremu, lekko żółtawego, w zawadiacki sposób pozakręcanego jak rogi pierogów :)
W centrum przekroju ciastka, znajduje się wielkości palca (no może pierścionka) konfiturka= owe nadzienie morelowe w kolorze ciemnej... bardzo ciemnej i sinej pomarańczy. Całość pachnie konfiturą pomarańczową, słodko, biszkoptowo, orzeźwiająco (od musu). Ponadto chemicznie śmietankowym zapachem, całkiem sztucznawie. Najbardziej konfiturą lub marmoladą jednak daje. Wiecie co... skład zatrważa skórę, naprawdę! :O Miałam ochotę spieprzać xD (Niepotrzebnie go przejrzałam). Polewa jest sucha, cienka i się sypie, a w dodatku biszkopty mu wtórują... Jakby wysuszone i odpadają od polewy okropnie się krusząc. W gruncie rzeczy to dobrały się te dwie warstwy. Będę szczera... to nie czekolada tylko najprawdziwsza i sztuczna polewa kakowopodobna: słodka, sucha, prawie nie kremowa (ma posmak kakao jedynie), utwardzono-tłuszczowa. Podziękować...
Biszkopt choć jest na pozór wyschnięty, to w środku jest miększy. Niestety chce się po nim pić bo staje kołkiem w gardle. Całkiem słodkawy, lecz za suchy choć w środku jest nieco lepszy. Krem pseudo śmietankowy, mocno słodki, sztuczny, chemiczny= ble... Czuć mleko w proszku i najgorszy syf :/ Kremowy, ale raczej tłuszczowy. Załamka. Na deser nasza wisienka czyli konfiturka: jest stałej i gęstej konsystencji, trochę jak zbity mus, lekko kwaśnawa... coś jak marmolada. Faktycznie morela, ale jakaś bardzo słodka, mimo wszystko czuć smak tego owocu. Nawet taka o, ale przeciętna... Ogólnie bardzo się zawiodłam! Nawet szczegółowo nie opisałam, bo po prostu brakowało mi słów. W sumie ciastko jest delikatne (jak piórko- pewnie od biszkoptów), fajnie się wgryza w krem ulokowany pomiędzy (za) suchymi ciastkami, marmoladka dodaje trochę urozmaicenia i kwasku, ale jakość przybija i ściąga na ziemie. Gdyby każda część była lepsza (w sensie mniej chemiczna i lepsza w wykonaniu) to było by całkiem fajne i porządne ciastko ( np: dla gości, które warto byłoby wyłożyć na stół). Nie polecam dawać dzieciom: sucha czekolada znaczy polewa, za wysuszone i za wypłowiałe biszkopty oraz chemiczny krem. Podsumowując w smaku tragedii nie ma, ale skład owszem jest masakryczny. Zaniżam ocenę i nie polecam. Szkoda, bo lubię takie zwykłe ciastka. A od dr.Gerarda liczyłam na więcej.
malti keks smak jogurtu
Miałam takie wspaniałe wspomnienia multikeksów z dzieciństwa... Niestety te ,,jajeczka" zrujnowały to wspomnienie :( Nierówne kuleczki, w kolorze podrabianej bieli- jasne  i żółtawe. Wnętrze herbatnikowo-krakersowe hojnie jest oblane polewą jogurtową,  o barwie zjęłczałego jogurtu lub śmietany. W środku mieści się owy napowietrzony herbatniczek, całkiem bladziutki, ale dobrze wypieczony. Wydaje mi się, że w środku ma za dużo powietrza: ma liczne szparki, dziureczeki, potęgując ten efekt w trakcie jedzenia. Co do zapachu... ale jaja! Nie pachną wcale, no chyba, że leciuśko zawszałem xD
W 1% no dobra w 10% procent je zmasakrowałam, ale wytrzymały to i zniosły lepiej od ciastka wyżej. Polewa dziwna: jakby cytrynowo-tłuszczowa, a nie jogurtowa. Chyba gdybym miała porównać: to tak jakby ktoś do jakiegoś słodkiego tłuszczu cytryny wcisnął... kwaskowkowy posmak, mocno słodkie lecz tłuszczowe... Sam herbatniczek jest wypieczony, zbity, chrupki, (bez szału), trzeszczy... ale nie poczułam owego zbożowego posmaku, czyżby zgubił się po drodze, czy był za skromny? Ale ta polewa!? Obrzydliwsza z każdym kęsem. Wręcz pseudo maślana z posmakiem cytryny. (Piłam wcześniej herbatę z cytryną wiec smaki mi się mieszają brrr... na własne zamówienie...). Polewa rozpływa się w miarę szybko, jest całkiem kremowa, ale mega sztuczna! O nie! Nie chcę więcej!
Herbatniczki zwyczajne i mało zbożowe (ja nie wyczułam różnicy pomiędzy zwykłymi, a tymi niby zdrowszymi). Jak się gryzie to miękka i tłustawa polewa, lepiej już się wgryza w herbatniczek: trochę wypłowiały, ale nadal mimo wszystko świeży. Spójnie się je, jako całość, ale nigdy bym nie zgadła ze to smak jogurtowy :/ Bardziej kwaskowy, polewa trochę plastelinowata, ale nie o tyle w smaku jak tylko w konsystencji. Ogólnie są mocno słodkie, ma się dość po dłuższym jedzeniu, jakby cukrem pudrem były dosładzane. Herbatniczki zwyczajne,  pojadłabym solo, ale ta sztuczność, którą zostały doprawione jest obrzydliwa, wręcz poraża. Wiecie co... gdyby było napisane polewa tłuszczowa o smaku soku z cytryny dałabym kurde wysoko xDD Ale tak... dupa blada. Oby więcej nigdy nie przyszło mi ich jeść. Przeszła mi całkiem ochota na wspaniałe multikeksy z dzieciństwa. Mogłam się jednak bez próbowania tego smaku. Nie polecam!
Nazwa: 
*BISZKOPTY Morela- biszkopty z kremem o smaku śmietankowym, nadzieniem o smaku morelowym, dekorowane polewą kakaową i białą.
*malti keks smak jogurtu- Herbatnik z mąki pełnoziarnistej w polewie o smaku jogurtowym.
*jedno ciastko opisane jakby ich było co najmniej dwa w opakowaniu
i jak na odwrót i na złość ** jeden herbatnik? A nie z setka? :D
Marka: Dr Gerard
Producent: Dr Gerard Sp. z o.o. - Ożarów Mazowiecki
Skład:
Dostępne w opakowaniach: 
M- 27,3g. ( W większych opakowaniach po 380g.)
m k s j- 75g. ( W większych po 350g.)
Wartość odżywcza kaloryczna: 
Mok. 432kcal/100g. ( całe opakowanie- znaczy jedno ciastko :D ok. 27,3g. ok. 118kcal ).
m k s j- ok. 486kcal/100g. ( porcja- 10 ciastek, ok. 8g. ok. 39kcal ).
Cena: 
M- około 1,50zł.
m k s j- około 0,60zł.
Zakupiony: Stokrotka


W skali miau: 2+ 

Rozważenie ponownego zakupu: Nie... no chyba, że je znowu od kogoś dostanę. A na samych przyjęciach pewnie rzucę się na coś innego... (Pewnie na mięsiwo po moich przejściach :) Sama dla siebie- niestety nie.

***

I na koniec by skończyć miłym akcentem ten rok... Wszystkiego Najlepszego w 2016! Oby był lepszy niż poprzedni :)


47 komentarzy:

  1. Dostałam te malti keksy w paczce ambasadorskiej ze Streetcom, ale dla mnie poziom dosłodzenia jest odpowiedni :D, jak mi się chciało czegoś słodkiego to taką paczuszkę pochłonęłam w 3 min. :D. Jeśli chodzi o smak to rzeczywiście jest on bardziej cytrynowy niż jogurtowy, trochę dziwny, nawet czytałam opinie że te malti keksy są niezjadliwe i przyprawiają o mdłości. Cóż mi one nie straszne, nie opierałabym się przed kupnem kolejnej paczuszki, a te z polewą mlecznej czekolady to już w ogóle dla mnie cud miód i orzeszki, nie mogłam przestać ich jeść :D.
    Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety ja się zawiodłam, ale to subiektywne odczucia. Cieszę się, że Tobie smakowały :) Z mleczną dawno nie jadłam więc nie mogę się na ich temat wypowiedzieć :) Jedynie mieszankę świąteczną, która była nieco dziwna :D Ale nie skreślam ich bo naładowałaś mnie nadzieją :D
      Wzajemnie! Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! :)

      Usuń
  2. Malti keksy to Polska wersja/podroba maltesersów,ktore byly jeszcze nie dawno w biedronce! :) No i szalu nie ma. Noesety, moze pooddawaj komus te Geragdy? Xdd Poprobuj i powiedz, ze masz tyle do sprobowanja, ze juz tego nie przejadasz xdd. na pewno zrozumieją :)
    I ja tez chcialbym zyczyc Ci wspanialego Nowego Roku, zeby byl jeszcze lepszy niz 2015! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy ja wiem czy podróbki :) Pamiętam je jeszcze z dzieciństwa, a maltersy nie mają wafelka tylko niezidentyfikowane nie wiadomo co :D Ale kto wie? Może producenci mieli niecne czyny :D Hahaha nie no żartuje :)

      Dziękuję i życzę Ci by Nowy Rok przyniósł Ci wiele radości, spełnienia marzeń, błogosławieństw, i by każdy dzień był coraz piękniejszy :)

      Usuń
  3. No to rzeczywiście pokaźna kolekcja, ale jak dają to i to jeszcze w prezencie to nie wypada odmówić :) Korzystać :) Masz rację Dr. Gerard oferuje bardzo dużo produktów - można wybierać i przebierać :) Z recenzowanych przez Ciebie nie jadłam ani jednego. Jadłam kiedyś podobne ciastka biszkoptowe: raz paczkowane i raz kupowane na wagę (tato kupił) i zajeżdżały mi chemią ;/
    Malti keksy - też nie jadłam ale nie lubię jogurtowopodobnych polew tak samo jak białych :P

    Kochana chciałabym życzyć Tobie i Twojej rodzinie dużo pogody ducha, samych radosnych chwil, sukcesów, szczęścia. Aby wszystkie a jak nie wszystkie to większość Waszych marzeń, planów spełniła się, aby rok 2016 był o wiele lepszy od poprzedniego. Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu chemia króluje, niestety, a lubiłam kiedyś bardzo ich produkty.

      Dziękuję jeszcze raz, ale to chyba już 5 życzenia od Ciebie xDD Wzajemnie życzę Ci tego co najlepsze Tobie i całej Twojej rodzince, by Bóg Wam Błogosławił na cały ten rok :) I byś miała więcej radości jak przykrości. Oby wszsytko Ci się układało jak najlepiej :)

      Usuń
    2. Nie ma nic gorszego niż smak chemii w ciastkach a te biszkopty nawet wyglądają jakby wyszły z laboratorium ;P

      Życzeń nigdy za wiele ;) Jeszcze raz Tobie dziękuję, dziękuję z całego serca ♥. Masz pozdrowienia od mojej mamy :)
      .........
      Co do książek masz rację - nic ciekawego. Strata czasu ;/

      Ja należę do parafii Parafia Matki Bożej Nieustającej Pomocy - to Kościół garnizonowy w koszarach a szopkę zorganizowało miasto ;)

      Rodzina nie pomyślała o mnie to pomyśleliście Wy kochani <3 Jestem Wam za to wdzięczna ♥Tylko mi głupio z Twojego powodu ;/

      Masz rację - nie był :) I nie narzekam :)
      .........
      Zjeść się dało ale wychwalać Jej też nie ma co :P Pomysł fajny ale z wykonaniem już gorzej :P Ale to Terravita - nie jest to czekolada dobrej jakości ;/

      Szukaj, nie szukaj.... zobaczy się :D To tak jak Magda :P Karmelove love a jeszcze bardziej lubi toffi i cukierki Toffino :D

      Każdy powinien znać swoją wartość - Ty również :) Wierzę, że Ją znasz :)

      Dziękuję ♥ A tam jest jakiś spis treści (na jednej stronie) by można było pstryknąć fotkę? :P Tak głupio mi Ciebie wykorzystywać - wybacz <3

      Rozumiem :) Rodzicie inaczej postrzegają niektóre sprawy i czasem ciężko im to wytłumaczyć. Grunt, żeby ta przyjaźń była prawdziwa :) Wierzę, że nie dajesz siebie wykorzystywać :)

      Usuń
    3. policzyłam... życzenia składałaś mi 9 razy xDD Dziękuję, ale nie potrzebnie aż tyle wariacie :D Ucałuj i uściskaj Twoją mamę ode mnie ^^ Wspaniała i mądra życiowo z niej kobieta!

      Z tą szopką to mi podpasowałaś, pokazałam mamie zdjęcia, robiła achy i ochy... ech :D

      Nie ma być Ci co głupio! To mi powinno, że tak zwlekłam! A ty już... 2 razy aż mi coś wysyłałaś!

      Terravita może nie najlepszej jakości, ale mleczna mi smakowała, pomimo wrażeń wizalnych :)

      Mwahahaha widzę Magda ma podobny gust :D Karmelove jadłam wszystkie i najbardziej z wafelkami mi posmakowała. Toffino jadłam, ale zęby mnie zaczęły po nich boleć xDD Wergersy jem nałogowo, zawsze mam je w torebce. Ale np już za milką caramel nie przepadam, a mam dwie w zbiorach. Jakaś dziwna mi się wydaje...

      Ech... z wartością to inna historia, ale to kiedyś :)

      Zrobię dzisiaj i Ci wyślę :) Nie przepraszaj tylko się upominaj, bo jak pracę piszę to zapominam o bożym świecie.

      Mam nadzieje, że i ja nie...

      Usuń
  4. Malti keks nie jadłam nawet klasyków (chyba, że to było coś co lata temu jadłam kupowane na wagę), a co dopiero mówić o jogurtowych. Nie wiedziałam o istnieniu czegoś takiego! Nie są jednak zbyt zachęcające.
    Co do biszkoptu... yy... przeraża mnie wygląd tego. Nawet dotknąć tego ręką bym nie chciała, a co dopiero zjeść. xD Szpilka, odważna jesteś! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha odważna? Może zdesperowana? :D Uwierz mi, gorsze rzeczy jadłam i to dopiero obrzydliwe :) Serca kurcząt chociażby, zimne flaki- brrr... wzdrygam się na samą myśl :D

      Usuń
  5. Nie jadłam nic z tych rzeczy i jestem pewna, że sama z siebie nie kupię. Jak czytałam recenzję, to wyobraziłam sobie ten smak. Najbardziej zniechęca mnie sztuczność w obydwóch produktach - te malti keksy to wyglądają calkiem przyjaźnie wizualnie, ale po ciastku niczego dobrego bym się nie spodziewała :D

    Dziękuję za życzenia i Tobie także życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. unikaj, taką mam radę :)

      Wzajemnie, życzę Ci Wszystkiego co najlepsze na nowy Rok :* :)

      Usuń
  6. Z tej firmy widziałem rurki cynamonowe, co dla mnie jest zupełną nowością. Składu tych produktów nawet nie czytam, bo do północy nie zdążę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mwahahaha, aż się zakrztusiłam herbatką :D

      Usuń
  7. Suche biszkopty to pomioty szatana, a tłusto-kwaśna powłoka to chyba wieczny problem słodyczy 'jogurtowych' :P Krótko i więzłowato - bez kija do tego nie podejdę xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mądra decyzja! Mądra dziewczynka! :D

      Usuń
  8. Dzisiaj się o recenzowanych produktach nie wypowiadam, bo i chyba nie miałabym co powiedzieć. xd
    Za to, życzę wszystkiego co najwspanialsze w nadchodzącym roku i na całe życie! Uśmiechaj się dużo, tańcz do deszczu, śniegu! Bądź wesoła i nie lataj pod worze goła! Nanananan. :DDDD Nie no Szpilko - spełnienia marzeń i mnóstwo zdrówka! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już wchodzę do Ciebie, strzeż się! :D

      Usuń
  9. Szczęśliwego, uśmiechniętego i łaskawego Nowego Roku :*
    Biszkopty morelowe są dla mnie zbyt słodkie i sztucznie. Nie lubię.
    Z maltikeksami pierwszy raz (jogutowymi) spotkałam sie w ambasadorskiej paczce. Po pierwszej paczuszcze moje wrażenie było: "co to ku^wa jest? kwaśne, dziwne..." a kolejna paczka już uświadomiła mi, że bardzo bardzo się z nimi polubiłam i chętnie je jeszcze raz kupię, ale ciągle spotykam tylko w wielkich paczkach. No a jakbym kupiła wielką to ryzyko spore, że całą bym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi łaskawy to by się przydał! :D dziękuję i Wzajemnie! Oby i dla Ciebie był szczególnie litościwy i radosny! <3 :*
      Trzeba się wjeść w nie i nie mieć zbyt wielkich oczekiwań, niestety przez pryzmat wcześniejszych smaków, zawiodłam się :< Ale cieszę się, że Tobie posmakowały mimo wszystko! :)

      Usuń
    2. Też się zdziwiłam, że mi zasmakowały, ale ostatnio moje preferencje uległy olbrzymim zmianom

      Usuń
  10. Uwierz nam, że nie tylko u Ciebie słodycze rozmnażają się w magiczny sposób! Nasze szafki się pomału nie domykają a brat nam na święta przywiózł worki wypełnione wszystkimi eko produktami jakie tylko w Intermarche znalazł xD Nawet paprykarz od Primaviki :D :D

    Co do kuleczek to jakoś nie specjalnie już teraz nam ciekawią, bo faktycznie mogą popsuć wrażenie z dzieciństwa... Ale te ciacha to najlepiej zamoczyć w ciepłej herbacie :P Sądzimy, że wtedy przyjemnie choć cukrowo by się w buzi rozpuszczały :)
    Wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym nowym roku :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham te paprykarze! O wy szczęściary! Brat anioł, a nie krewniak! <3 Co do szafek mam podobnie tylko jestem troche podłamana bo nie wiem jak to zabiorę na studia, przecież ja to zabiję! Gorzej jak z tym ciastkiem będzie!

      uwierzcie mi, z tymi kuleczkami sprawa jest trochę bardziej... ekhem złożona :)
      Dziękuję i wzajemnie słodziutkie Pandziunie! Obyście były jeszcze bardziej słodkie... o ile to możliwe :O :* :* :*

      Usuń
  11. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet lubię tą firmę,ale rzeczywiście lepiej nie przyglądać się składom. Tych biszkopcików to nawet przebił skład pierwszej czekolady z paczki testerskiej od Biedronki, która przepełniła mnie zgrozą (czekolada, nie Biedronka). Pewnie miałabym tą samą opinię o biszkopcikach co ty. Co do keksów, hmmm... Wyobrażam sobie ich smak jako taniej, zjełczałej białej czekolady nie wiedząc czemu i ani moje wyobrażenie, ani twój opis nie zachęca do kupna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do tych czekolad moja siostra nie chce mi wybaczyć, że nie chciałam o nie napisać. Powiedziała, że czekolady zostawiłaby mi, a nagrodę losowaną zgarnęła xDD Co do biedronek, niestety jestem ich za częstym bywalcem by się nawet chcieć zniechęcić :D Tych Ci nie polecam, szczerze!

      Usuń
  13. Te pojedynczo pakowane to chyba z myślą o mnie :) Kocham Paryskie Biszkopty z Biedry, a skoro to ten sam producent, podejrzewam, że przedstawione przez Ciebie też by mi smakowały. Chemii się nie boję, a kołek w gardle przepłukałabym herbatą :P Maltikeksów zaś nigdy nie jadłam i nie planuję, bo to cukierki (drażetki), więc nie mój rozmiar.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz! Pomyśleli o Tobie! Coraz więcej takich słodyczy, co też mnie cieszy :) Oj wydaje mi się szczerze i z ręką na sercu, że te Paryskie są smaczniejsze :O Może dlabiebry dają lepszego z sortu- wiem brzmię śmiesznie :D Rozśmieszyłaś mnie, ale masz rację... Zawsze mogę wyjąć tego kija z ekhem i Ci pożyczyć do przepchania xDD Czy ja wiem czy cukierki... dla mnie cukierki to typowy sklejony cukier :) Ale w sumie mięso ryby dla mnie to nie mięso (nie dociera to do mnie) więc jestem inna ;)

      Usuń
    2. Jak to mięso ryby to nie mięso?! A ryba nie czuje kiedy się ją zabija? Ona nie żyje?

      Usuń
    3. wybacz mnie nie przekonasz :) Znaczy mam świadomość tego, ale nie dociera to do mnie automatycznie. Uważam, że Pan Bóg po to stworzył zwierzęta, rośliny, zboża by człowiekowi służyły. Oczywiście to nie znaczy, że wszystko mamy jeść, bo wszystko może służyć czemuś innemu. Ale nie uznaję takiej skrajności jak nie jedzenie ryb. A robaków, roślin nie boli jak je deptamy? Każdy ma własny pogląd, ja szanuje wszelkich vege i wegetarian. Proszę o to samo. Ja nie stoję pod klinikami aborcyjnymi i nie krzyczę, że dzieci nienarodzone też czują! Ech... mogłybyśmy tak dysuktować w nieskończoność. Ale ja nie znoszę się kłócić. Pozostawmy ten temat.

      Usuń
  14. Dr. Gerard niestety nieźle sie popsuł i strasznie teraz jego produkty zajeżdżają chemią :/ Sama już wielokrotnie się przejechałam na ich ciastkach, które potrafią być niejadalne! Najbardziej ubolewam nad tym, że moje kochane ciastka Kremisie się popsuły i smakują jak czekolada z margaryną i cukrem, a fe! :( Wkurza mnie to, że one są takie ładne...bo mimo, że wiem doskonale o tym, że będą paskudne to kupuję i tak XD

    Szczęśliwego Nowego Roku ;) Mam nadzieję, że się dobrze bawiłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety muszę Ci przyznać rację... Kuszą bo wyglądają, ( chociaż na moich zdjęciach nie koniecznie xDD), a potem smakują brrr... chociażby te koale od Wedla... piękne opakowanie, koale niczym zabawki, ale smak :/ Nic tylko stawiać na półkach xDD Ja wiele takich paskudnych rzeczy kupuje, bo ja jestemw dobrych stosunkach z chemią! Zawsze 5 miałam xD

      Dziękuję :) Powiedzmy, że spędziłam Sylewstra inaczej niż inni. Wszystkiego Najlepszego w Nowym 2016 roku! :* :)

      Usuń
  15. Wyglądają bardzo ładnie! Aż by się chciało zjeść. Szkoda, że za ładnym wyglądem nie stoi nic więcej..
    Wszystkiego najsmaczniejszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozczarowałabyś się mocniej po ich spróbowaniu :< Dziękuję mwahahaha przyda się <3

      Usuń
  16. Lubie te małe kuleczki, ale o smaku czekoladowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też je kiedyś baaardzo lubiłam, teraz niestety... już nie w takim stopniu.

      Usuń
  17. Ja tam Gerarda zawsze lubiłam. ;) Ale nawet nie tyle producenta co jeden konkretny wyrób, jaki zawsze jadłam u dziadków (w hurtowych ilościach). Mam konkretnie na myśli zwykłe ciasteczka z masą śmietankową (?) i polewą czekoladową. Nie wiem, jak to się nazywało, ale to to: http://images.okazje.info.pl/p/delikatesy/9924/th220/gerard-pasja-kokos-luz-10dag.jpg . Ciekawa jestem, czy nadal bym tak za nimi szalała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kobieto! kochałam te ciastka, zresztą wszystkie produkty gerarda, dlatego to rozczarowanie było takie mocne i przykre! :(

      Usuń
  18. Niestety ja mam złe doświadczenia jeśli chodzi o Gerarda i raczej go unikam. Chociaż niektóre rzeczy wyglądają pysznie +_+ W szafce leżą od dłuższego czasu jedne mini ciasteczka, które miały być na jakieś przyjęcie, ale ostatecznie ich nie otworzyłam i czekają... na kolejnych gości ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie otwieraj ich! Dzisiaj testowałam pierniki z nadzieniem jabłkowym i cynamonem... żałuję, że nie pozostawiłam ich dla gości. Chociaż ty inteligentnie się zachowałaś!

      Usuń
  19. Takie przekładane biszkopty lubię, kojarzą mi się z dzieciństwem i myślę, że nawet sztuczność i chemiczność tak by mi nie przeszkadzała :D Za to na Malti Keksy nawet nie chcę patrzeć :D
    Mam wrażenie, że z biegiem czasu produkty Dr.Gerarda są coraz gorsze.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz mi mogłabyś się mocno rozczarować! :< Multikeksy też bardzo lubiłam i myślałam, że nie można ich spierdzielić... niestety zawiodłam się :(

      Usuń
  20. Po spojrzeniu na zdjęcia myślalam, ze beda lepsze noty...Szkoda zatem czasu na te produkty

    OdpowiedzUsuń
  21. Czuje się rozczarowana sądziłam,że to będą dobre słodycze:( . Szczęśliwego Nowego Roku słonko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też :< Dziękuję Ci bardzo, oby ten był radośniejszy i zdrowszy niż poprzedni :) :*

      Usuń