piątek, 1 stycznia 2016

148. Deser kefirowy z konfiturą wiśniowo-jabłkową/śliwkową od Mleczna Dolina z Biedronki


Teraz nie przepadam za kefirami bo są dla mnie za rzadkie, ale kiedyś codziennie jadłam jeden naturalny :) Teraz wolę inne produkty. Więc jak przyjechałam do domu w listopadzie i siostra wpakowała mi je do rąk w biedronce, powiedziałam: -Nieeee... nie chcę. Powiedziałam, że jak chce, to niech je sobie kupi. Wzięła, a w domu mi je oddała. Uzasadniła swoją motywację tym, że zrobiła dokładnie tak jak sobie życzyłam, bo kupiła je jak chciała, a że je jadła, to chyba jej nie zmuszę do ponownego ich zjedzenia. Kurde... znowu mnie zagięła. Niemożliwa jest... ale dzięki niej znowu przekonałam się do tego typu nabiału, (niespodziewając się wcześniej, że może w ogóle smakować). Dlaczego? Poniżej odpowiedź. 

Dostępne smaki to:
Deser kefirowy z konfiturą truskawkowo-jabłkową
Deser kefirowy z konfiturą wiśniowo-jabłkową
Deser kefirowy z konfiturą śliwkową

Miałam nie wstawiać dzisiaj recenzji bo mnie rozłożyło... (Poza tym następna recenzja miała być inna a, znowu wyszło jak wyszło). Ale nie z powodu jakiegoś choróbska, po prostu z przemęczenia. Dałam czadu. Ponoć jestem tak blada, że wampiry z filmu ,,Zmierzch" mogą się przy mnie chować. Chyba zaniedbałam ostatnio swoją kondycję i fizyczną oraz psychczną. A sesja tuż, tuż. Trzeba się wziąść za siebie! Róż na policzkach nie zamaskuje zmęczenia! A nowy Rok to dobra motywacja! Od dzisiaj więcej dla siebie! Niestety czas w domu za szybko płynie...

Wygląd kontra rzeczywistość:


Wrażenia smakowe:

Bardzo ładnie wyglądają! Aż sama się zdziwiłam! Jakby wcale nie zjeździły całego Torunia i 500 kilometrów przez Polskę :) (Zabrałam je ze sobą na studia). Mają prześliczne i jaśniutkie wnętrza: wiśniowy  bardzo jasny, rózowo-biały (wygląda na raczej smak truskawkowy niż wiśniowo-jabłkowy), natomiast śliwkowy też jasny, ale białą żółcią. Apetycznie i naturalnie pachną: pierwszy kwaskowo, lekko jogurtem, przyjemnie i orzeźwiająco, może nie nie jak typowy jogurt naturalny, ale jak dobry i nieprzetworzony nabiał. Trudno określić jaki to zapach, W tle czuć delikatnie jabłka, ale głównie czuć jogurtowość. Powiedziałabym, że pachnie jak truskawkowy całkiem naturalny smak, (ale wiem, że albo miałam zatkane dziurki albo naprawdę już za wiele rzeczy miałam na głowie :D) Drugi mniej silnie pachnie: również w tym mniej jogurtowo, kwaskowo. Natomiast bardzo lekko śliwką, jogurtem (bez kwasku! a w śliwce spodziewałam się go więcej). Szukałam owej konfitury na spodzie, ale długo nie znajdowałam tylko wielkie kawały owoców? Znaczy duże fragmenty rozdrobnionych owoców... Może to konfitura jest w takiej postaci? W pierwszym owe owoce są: sino-rózowe, wyglądające jak kawałki rozgniecionych truskawek albo galaretka z dżemu truskawkowego! W drugim za to: sino-brązowo-fioletowo-zielone kawałki rozdrobnionych śliwek albo powideł... już sama nie wiem. Dalej miałam wrażenie, że to siny pomarańcz, taki mocny szary morelkowy. Kompletnym zaskoczeniem była dla mnie struktura tej konfiturki: pierwszy raz coś takiego widziałam... Gładki ładny jogurt, a w nim jakby posklejane kupki owców :D Naprawdę bardzo fascynujące!

Deser kefirowy z konfiturą wiśniowo-jabłkową
Sam jogurt jest w smaku głównie kwaskowaty, naturalny, w związku z czym przyjemnie orzeźwiający. Jest mało słodki (coś dla przeciwników tego składnika) więc nie jest to typowy deser. W konsystencji: aksamitny, gładki, całkiem gesty jak na kefir... Ma mocny posmak jogurtowy naturalności! Ah i najważniejsze! Po bokach miałam sporo serka lub śmietanki, która się wytrąciła xD (No teraz mogę spokojnie dalej recenzować). Kefir jest raczej jak jogurt w konsystencji: nie za rzadki, nie za gesty. Kefiry głównie kojarzyły mi się z rozrzedzonym i płynnym jogurtem, (rzadszym od maślanki, gęstszym od mleka), tutaj nie ma tego zjawiska. W smaku jest to przede wszystkim czysty jogurt (nie ma określonego smaku), jest po prostu: delikatny, lekko słodkawy (naturalnie), ale jak dojdziemy do słodszych powideł ukrytych niżej... One są lekko słodsze, miejscami kwaskowate, całkiem soczyste i owocowe. Owoce są giętkie, a nie gumowe przez co przyjemnie przeplatają się z naturalnością jogurtu (jak dżem wymieszany z jogurtem- tylko o wiele mniej słodsze tu w tym przypadku niż po dodaniu go samemu). Konfiturka spójnie rozpływa się z jogurtem tworząc harmonijną całość. Fajne jest to przejście z gładkiego jogurtu do galaretkowatych owoców, które się rozpuszczają jakby były konsystencji kremu. Deser kefirowy ma bardzo dobry jogurtowy oraz śmietankowy posmak... Naprawdę polecam. Dla mnie powinien być słodszy (na swoją obronę powiem jedynie, że jest zima i cukru potrzebuje więcej niż  całym roku), ale i tak mi smakował... Wiec to musi o czymś świadczyć! Uwagę mam tylko do owoców, bo smakowały naprawdę lekko jabłkami, a bardziej wiśniami. Być może zostałam zmylona (bo była za mała zawartość cukrów bym mogła naprawdę je poczuć i poznać :) Ogółem zaniżyłam ocenę bo za mało smakował owocami czyli owymi jabłkami i wiśniami. Gdyby jeszcze tak miał ich całe kawałki to byłabym wniebowzięta! A tak jedynie jestem zadowolona xD Mimo wsjo, polecam :)

Deser kefirowy z konfiturą śliwkową
Na wstępię muszę Wam wyznać: Kocham śmietankę wytrącającą się po bokach albo na powierzchni nabiału. Dobra, a teraz do rzeczy! To jest ta sama historia w opisie kefiru jak w poprzednim smaku, ale po krótce powtórzę: mało docukrzony (jak nie wcale), ale subtelnie słodkawy naturalnością... Kwaksowaty, świeży, mocno jogurtowy, aksamitny i błyszczący. Struktura dziwnie gęsta jak na kefir. W smaku natomiast ma pyszny delikatny posmak śliwkowy, bez jego przytłaczjącej nuty. Bardzo naturalny i subtelny w smaku! Dla fanów naturalności, pychotka! Konfitura rozpływa się w ustach: galaretkowata, owocowa, świeża, śliwka w cięzkości nie przypomina śliwki (bo nie jest tak zawiesista), miejscami czuć skórkę. Naprawdę ten mus i jogurt spójnie rozpływają się w buzi jako jedność. Jakby ktoś mi do jogurtu prawdziwego musu owocowegi dodał. Genialnie się to łączy. Naprawdę mocno śmietankowy w smaku.  Poza tym... drugich tak wytrwałych  produktów nabiałowych to nie znam! Słowo daję... Myślałam, że nie żyją i sieczkę z nich zrobiłam, a tu takie pozytywne zaskoczenie :) Dałabym wyżej, ale jak na deser są za mało słodkie i za bardzo naturalne. (Oj no co!? Musiałam się do czegoś doczepić). Poza tym w trakcie ich jedzenia nie miałam czegoś takiego, że bym jadła i jadła, aż bym pękneła. Ale są smaczne! Zabrakło mi głównie słodkości i czegoś na ząb. Dałabym może więcej jeszcze tej konfitury... Ogólnie bardzo dobry produkt, ale nie zajadałabym się nim na śmierć :D Obydwa wydawały mi się jakby miały nutę mleczności... oszalałam... Ale naprawdę mi smakowały! Polecam, bez dwóch zdań i to o wiele bardziej jak ostatnio recenzowaną aktivię! Gdybym się wyłącznie zdrowo odżywiała zagościły by do mojego menu :) 

Nazwa: DESER KEFIROWY Z KONFITURĄ WIŚNIOWO-JABŁKOWĄ/ŚLIWKOWĄ.
Marka: Mleczna Dolina/Lactalis/Jeronimo Martins 
Producent: Lactalis Polska Sp. z o.o.
Skład:

Dostępne w opakowaniach: ok. 150g.
Wartość odżywcza kaloryczna:  ok. 108kcal/100g. ( opakowanie ok. 150g ok. 162kcal ).
Cena: około 1,39 zł.
Zakupiony: Biedronka

W skali miau: 4+

Rozważenie ponownego zakupu: Jeżeli będę miała ochotę na jakiś orzeźwiający, owocowy, ale delikatny nabiał, z pewnością po nie sięgnę ;) I to po trzeci smak, który mnie ominął :D

58 komentarzy:

  1. Wszystkie brzmią pysznie i jak nie są za słodkie to coś dla mnie - przy najbliższej okazji kupię na spróbowanie ;) Kiedyś lubiłam takie kefiry z konfiturą z Piątnicy, w sumie dzięki nim polubiłam kefir i pierwszy raz w życiu w ogóle go spróbowałam :D Podoba mi się kolor i konsystencja tej warstwy kefirowej :)

    A Tobie życzę dużo zdrowia - zregeneruj się porządnie, żeby mieć siły do nauki !!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje, że odbierzesz go podobnie, jeśli nie, nie mogę Ci gwarantować zwrot pieniędzy, ale przeprosiny tak :D

      Dziękuję bardzo! :)

      Usuń
    2. Napiszę Ci co o nim sądzę, ale na pewno nie będzie tak źle ;)
      Mam nadzieję, że dziś już lepiej u Ciebie...

      Usuń
    3. szczerze to nie za bardzo, ale psychicznie chyba trochę lepiej. Boję się, że to nawrót anemii :< Oby nie, bo się załamię. Pół roku mam, pół nie. Dziękuję bardzo za troskę, niepotrzebnie się martwisz :*

      Oby Ci posmakowały :)

      Usuń
    4. Moja znajoma ma podobnie z anemią, też ciągle jej nawraca bez żadnego powodu... Ostatnio jej się poprawiło (bez leków), jak zaczęła jeść buraki i więcej zieleniny, wcześniej ciągle brała leki, teraz nie bierze żadnych i póki co jest ok. Mam nadzieję, że u Ciebie też będzie :)

      Usuń
  2. Ja bardzo nie lubię kefiru, ale moi rodzice codziennie piją do obiadu (na zmianę z maślanką). Podziwiam ich, bo dla mnie kefir to sam kwas, bleee ;P
    Ale przyznać trzeba, że placki na kefirze lub maślance wychodzą fenomenalne ;)
    Tych nie brałam i jakoś nie kuszą...może kiedyś. U mnie można dostać je z Piątnicy w PiP prawie zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, gratuluje Twoim rodzicom, to bardzo się Chwali! Kefir czy maślanka to samo zdrowie :) Eee nie zaraz tam kwas, zależy z jakiej firmy. Trzeba sie przemoc i przyzwyczaić :) Nie mierz wszystkiego Swoją miarę :P
      To prawda, grubsze wychodzą. Nie przepadam za tymi z piątnicy, to one dla mnie są za kwaśne :)

      Usuń
    2. Nie tylko grubsze, ale i bardziej delikatne! Ostatnio robiłam takie nadziane nutellą :O

      Usuń
    3. masz całkowita rację znawczyni :) oj zjadłabym takie!

      Usuń
  3. Bylam ciekawa tych kefirow, jednak jak byly w biedronce, to moalam duzo jogirtow, wiec nie kupilam. W sumie, to nie przepadam tez za konsystencja kefirow, ale raz na jakis czas wypije. No i zdrowka,bo sesja to powazna sprawa! :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jej bardzo dziękuję, jesteś taka młodka, a taka życiowo dojrzała! :* :) Ja też nie ale teraz od czapy zjem :)

      Usuń
  4. Jak widać Twoja siostra wie co dobre :) Miała przeczucie, że Tobie posmakują i dlatego je dla Ciebie kupiła :)

    Kiedyś (bardzo dawno) jadłam taki kefir z Piątnicy i pamiętam, ze nie był zły. Za kefirami nigdy nie przepadałam a ten był całkiem, całkiem - nawet mogę powiedzieć, że był smaczny ale nie powalił mnie na kolana:) Te kefiry z Biedry wyglądają zachęcająco i jeszcze piszesz, ze nie są mocno słodkie - to dla mnie jak znalazł :) Dobrze zrozumiałam, że druga wersja jest mniej słodka? Podoba mi się to, że kefir nie jest rozwodniony (ale to zasługa mleka w proszku w dwóch postaciach) a konfitura nie jest marmoladą i do tego są lekko kwaskowate - taka papką i widać w niej kawałki owoców ;) Chociaż smaki jakoś niespecjlanie do mnie przemawiają ;P

    No i widzę, że nieźle zaszalałaś i dobrze bo od tego właśnie jest Sylwester :) Trzeba trochę odreagować stres i wszystko inne ;) Dziękuję za to, że mimo zmęczenia pojawiłaś się tutaj na blogu z nowym postem ♥ Teraz kochana regeneruj się i odpoczywaj :) Musisz mieć dużo siły i energii :) Trzymaj się ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie próbuj ich, znajdziesz i tak wiele was, że się złapię na głowę i wpadnę w depresje. Podziękuję takiej rekomendacji :P

      Ja zaszalałam? A gdzie to jest słowem w recenzji wspomniane? Szczerze pół wieczoru płakałam, a drugiego część siedziałam jak otępiała i przybita? Naprawdę aż tak szalałam? Dziękuję za wsparcie, ale na razie nie mam motywacji na nic. Trzymaj się.

      Usuń
    2. Depresję? Dlaczego? :P

      Przepraszam. To ja coś źle zrozumiałam. Napisałaś o zmęczeniu to mi od razu skojarzyło się z Sylwestrem. Jeszcze raz przepraszam. :( Tak bardzo chciałabym Cię wtedy i teraz mocno przytulić Żałuję, że nie mogłam ¦ Nie zamartwiaj się aż tak.. Nowy Rok - czyta karta - nie warto zaczynać go od smuteczków. Będzie dobrze. Przeczytałam w komentarzach, że boisz sie nawrotu anemii. To nie musi być to ale na wszelki wypadek możesz zrobić badania pod tym kontem a na anemię najlepsze buraki i pokrzywa do picia (sama leczyłam anemię naparem z pokrzywy). Dzisiaj czujesz się już lepiej? ♥

      Usuń
    3. Dlaczego? Szkoda słów. Dziś jest troche lepiej, wczoraj na wieczór było lepiej, ale naprawdę nie jest za fajnie. Moze dlatego, ze wiem, ze musze wracac i organizm odpuszcza. Nie wiem.

      Pokrzywe pije codziennie, krwawnik też. Dziękuję, ale sama muszę się z tym zmierzyć. Dziękuję za dobre chęci!

      Usuń
    4. Kochana trzymaj się (przytulas). Wiem, że to trudne ale zamiast zamartwiać się myśl o tych pięknych chwilach, korzystaj z tego co masz. Nie wolno aż tak źle myśleć bo to wyniszczy Cię od środka. Dasz radę - wierzę w Ciebie ♥ I jakby co zawsze możesz się wygadać (buziak)

      W takim razie może to co czym wspominałam - buraki, kasza gryczana, brokuły ? Trzymam kciuki by było dobrze:) ♥

      Usuń
    5. dziękuję, zawsze można na Ciebie liczyć, ludzie zawodzą, ale ty nie :)

      Coś się zrobi :)

      Usuń
  5. Choć nie uznaję smakowych deserków/jogurtów za zdrowe (zdrowa jest np. czekolada 90% :P) to te mnie ciekawią przez tą delikatność i mleczność o której piszesz. Szczególnie śliwkowy, bo kocham powidła. I również tak jak ty, kocham tą wierzchnią warstwę śmietanki w nabiale :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, ty nie uznajesz, a ja już tak Bo jak białam antybiotyk to lekarz mi powiedział, że mam jeść dużo nabiału by odpudować flore. Powiedziałąm, że cięzko będzie z naturalnymi. Na co ona mi powiedziałą bym się nie przejmowała bo wszystkie prawie mają. A że to kefir we wierzchniej warstwie naturalny! A nie smakowy jogurt czy deser, tylko na spodzie ma konfiturę, którą można wylać... uznałam go za zdrowy :P

      Obyś odebrała je pozytywnie, bo będę miała przesrane :D

      Usuń
    2. A skoro tak jest z tym wsadem, to faktycznie nie tak źle ^^
      W normalnych warunkach może kupiłabym je całkiem szybko, ale przy tych mrozach moje wyjścia na dwór będą się ograniczały do dowleczenia się na autobus do szkoły ;-;

      Usuń
    3. współczuje Ci, ja mam akademik z uczelnią w jednym, więc wychodzi na to, że raz w tygodniu muszę obowiązkowo wychodzić ( wtorek zajęcia na mieście i zakupy ) :)

      Usuń
  6. Pewnie już nie masz tych kubeczków, ale ja jestem mega ciekawa czy producentem jest Piątnica, bo oni mają nie "desery krefirowe" a "kefiry deserowe" i to jeszcze w tych samych wariantach smakowych, no więc chciałam, żebyś mi sprawdziła :) Ale jak nie masz to trudno, może dziś sie wieczorem wybiorę do tego przybytku to poczytam etykiety, a może nawet kupię.
    Jadłam wszystkie trzy warianty i co dziwne każdy smakował podobnie :) Delikatnie wyróżniał się tylko posmak. Mi one nawet przypadły do gustu, ale jakoś bez fajerwerków. Są dore, smaczne i wymiennie z innymi nabiałowymi produktami mogę je jeść :)
    Ojej, biedulko Ty, to zdrowej, wyleż to i uważaj by się do Ciebie jakiś Edward nie zakradł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja Ci dam Edward, jeżeli już to stary zboczeniec w postaci wykładowcy :D Dziękuję :* :)
      Cieszę się, że miałaś podobne odczucia! Jak będziesz i kupisz to weś zrecenzuj! Będzie mi raźniej :D To było by w 90 % prawdopodobne, że to jest to samo. Miałam już tak z Colą z biebry - to była Hoop Cola, z Frutivitą pitną, która była Twistem i ostatnio 4 dni temu z piernikami od Alpino! To było mokate z czech! ( Zrecenzuję być może niedługo ). Cóż biedronka zaskakuje. Poszukam starszych zdjęć i Ci później napiszę co znalazłam :D Ale jedynie co pamiętam i napisałam pisało, że to Lactalis Polska :)

      Usuń
    2. Nie wiedziałam, że w Biedronce są takie deserki. Wcześniej kupowałam tego rodzaju kefiry w Aldi ;)

      Usuń
    3. Ciekawe czy wogóle one jeszcze będą w ofercie.
      Mam zdjęcia i całą dokumentację więc może kiedyś się zbiorę do tej recenzji :D
      Jak tam zdrówko, coś się polepszyło?

      Usuń
    4. a widzisz i biedronka umie pozytywnie zaskoczyć :)
      Wątpie, bo one są sezonowo :<

      A widzisz! Nie szukaj wymówki tylko pisz...

      dziękuję Ci bardzo, ale szczerze to słabo... jeszcze palca mało sobie blenderem nie odciełam. Jest siny i poraniony, ale żyje. Jestem jakby osłabiona. Sama nie wiem czemu. Mam nadzieje, że to nie anemia... bo się pochlastam. Poł roku mam, pół nie i na zmianę... A jak Twoje zdrówko? :*

      Usuń
    5. U mnie dziś lenistwo wzieło górę, nawet Biedronki nie odwiedziłam :D Takie zimno, że br, br :)

      Usuń
    6. to prawda, ja szlafrok nałożyłam w środku w nocy i poszłam spać dalej :D

      Usuń
    7. hehe :) od środy ma być cieplej
      jak zdrówko?

      Usuń
    8. oby :) jesteś przekochana, ale nie przejmuj się mną, sama masz tyle na głowie :* :) Dziękuję!

      Usuń
  7. Ciebie rozłożyło z przemęczenia, mnie z choróbska. Ostatni raz tak często chorowałam w pierwszej klasie podstawówki, przed usunięciem migdałka. Widać obie musimy nabrać sił i zadbać o zdrowie.
    Nawet nie wiedziałam, że są takie deserki. Kefir bardziej kojarzy mi się jako dodatek do ciepłej, ciemnej bułki z ziarnami, ale te owocowe nawet ciekawie brzmią. Tylko czy jeszcze są w Biedrach, oto jest pytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś taka kochana, wiesz takie grupowe wsparcie jest o wiele bardziej pokrzepiające, dziękuję! I życzę Ci by to choróbsko od Ciebie spierdzieliło, toż to się nie godzi walczyć z tak silnym przeciwnikiem jak ty ;) Są sezonowo niestety, ale jak tylko będą obiecuje dać Ci cynka! :)

      Usuń
  8. Nie przepadam za kefirem, ale po takie jogurciki chętnie bym sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Za kefirem nie przepadałam chyba nigdy. Jakoś się przekonać nie mogłam, nawet niezbyt mam do czego/z czym zjeść.
    Szpilko! Ty mi tu dbaj o siebie! Musisz mieć mnóstwo siły! Zostaw za sobą wszystkie złe rzeczy, daj im kopa i do przodu! :) Nie stresuj się rzeczami, na które nie masz wpływu. Żyj tym co teraz i w najbliższym czasie. Trzymamy za Ciebie wszyyyyyyyscy kciuki! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj idź ty z Twoim optymizmem! Choć próbuje krzywić buzię by uwiarygodnić to jak się czuję, to ty mi to utrudniasz :* :) Dziękuję... takie wsparcie jest bezcenne i lepsze od najlepszych suplementów <3
      ja jadłam solo, są konsystencji raczej jak jogurt :)

      Usuń
  10. Chyba za rzadko robimy zakupy w Biedrze żeby w ogóle wiedzieć o istnieniu niektórych produktów :P Ale nie powiemy, bo ucieszyłybyśmy się gdyby znalazły się wszystkie smaki w naszej lodówce :) Może będziemy o nich pamiętać przy kolejnych zakupach :)
    Kochana dbaj o siebie i dobrze wiemy co czujesz, bo Monika wczoraj też nie najlepiej wyglądała i się czuła :/ Ten tryb dnia przez ostatni tydzień nam nie służy :/ A w poniedziałek do szkoły :'( Już dzisiaj jesteśmy we Wrocławiu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba niestety są tylko sezonowo, ale jak będą zobowiązuje się dać Wam linka! :) Ba wiadomo... wy lidl okupujecie kochane :)
      Życzę Waszej kochanej siostrzyczce szybkiego powrotu do sił, by promieniała swoją nietypową urodą, a Wam byście odnalazły w sobie dużo ukrytych pokładów siły i by Was uczelnia łagodnie traktowała! Dziękuję Wam! :* Ja powinnam też wracać, ale my większość zajęć przełożyliśmy i odrobiliśmy więc wracam dopiero w czwartek.

      Usuń
  11. Wyglądają apetycznie :-).

    OdpowiedzUsuń
  12. Kefir kupuję tylko od czasu do czasu, ale zawsze naturalny z Mlekovity albo ten z Kauflandu. Tak sobie teraz myślę, że takiego deseru nigdy nie jadłem, więc może kiedyś spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja lubię kefiry :) Wybieram tylko naturalne bo są dobre na zaparcia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mwahahaha no i ktoś w końcu nazywa rzeczy po imieniu! Brawo :D Jesteś jedną z nielicznych, ale to bardzo się chwali :)

      Usuń
  14. Nie jadłam ich, może wypróbuję jak będę w Stonce. Jednak najbardziej zaciekawiła mnie to pofalowana łyżeczka, pierwszy raz taką widzę :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko, Stonka! Nie słyszałam :D Często ją wstawiam :) Chociażby przy recenzjach kisieli czy nabiału :) Są zawsze w empiku co rok na wakacje jak rozpoczyna się sezon grillowy :) Te i jeszcze inne długaśne i fikuśne. Polecam :) Sama zrobiłam kiedyś zapas i mam w domu takie dwie i na studiach. I zawsze czekam na promocje 1/2 ceny bo jest. Nie żebym kupowała je co roku :D

      Usuń
  15. Z tych trzech smaków postawiłabym na truskawkowo-jabłkowy.
    Śliwkowe wolę robić sama, dodając powidła domowej roboty a co do połączenia jabłko wiśnia jakoś mnie nie przekonuje nawet ukochane tymbarki o tym smaku odpadają mimo że każdy smak uwielbiam. Idealne byłoby połączenia jabłko cynamon ♥ uzależnienie od pierwszego spróbowania przeczuwam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli kochasz jabłko i nabiał z nim związany i coś jeszcze w wersji light, to polecam Ci gorąco serek homo Tutti 0% z biebry... ma tylko ok 70kcal, jest idealnie dosłodzony, co prawda to nie serek, a raczej bardzo gęsty jogurt, ale ma kosteczke jabłka. To jedne z moich ulubionych! <3
      Zazdroszczę Ci tych powideł <3 Faktycznie masz lepsze rarytasy ^^ Tymbark mój ulubiony od małego berbecia to jabłko-mięta- pycha :D

      Usuń
    2. Wiesz gdzie się zgłosić po powidła w razie "W" ! ♥
      O na pewno wypróbuję <3

      Usuń
    3. mwwww.... jesteś kochana! <3
      polecam!

      Usuń
  16. Zdrowia życzę, a siostrę masz sprytną.
    Ich (jeszcze) nie jadłam, bo jakoś nie ciągnie mnie do produktów, które są w marketach pod ich nazwą z ich produkcji. Sama nie wiem, który wariant okazał by się dla mnie lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję! :*
      Też nie ufałam dopóki nie okazało się, że wiele no-nameów spod sklepów szczególnie z biebry są tak naprawdę markowe. Producentem niektórych coli z biebry jest hoop cola, serki wiejskie z piątnicy, frutivita do picia - Twistem, zaś ostatnie pierniki z Alpino- z Mokate Czechy... Od tej pory czytam etykietę o producencie :D

      Usuń
  17. Śmiesznie, bo niemal wszystko odebrałyśmy inaczej. Dla mnie biała część jest mdłą, rzadką i obleśną śmietaną, a dla Ciebie kwaśnym i gęstym kefirem. Chyba Ci oczy wypadną z niedowierzania, jak będziesz czytała moją recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahaha, a Tobie nie wyszły czytając moją? O ty biedna :D Ale wiesz co, może mój stosunek wynika z tego, że jadłam zawsze rzadkie kefiry z danona po 200g z krówką... weś to spróbuj... zmienisz pogląd na temat kefirów xDD jak jogurt rozwodniony z wodą xDD Po tamtym całkowicie doceniam nabiał :D Ale cieszę się, przynajmniej Twoja recenzja będzie dla mnie jeszcze bardziej ciekawa! I jak tylko dodasz to wstawię linka do tej recenzji :)

      Usuń
  18. Widziałam właśnie te deserki niedawno w Biedronce ale jakoś ostatecznie ich nie wzięłam, chyba muszę kupić następnym razem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że Tobie by posmakował :)

      Usuń