piątek, 15 stycznia 2016

155. Święty Mikołaj Merci plus bonus w postaci świątecznych pralin Merci od Storck


Miałam nie kupować czekoladowych mikołaji, jedynie przyjąć w prezencie jeżeli w takowym bym je otrzymała (no może oprócz Kinder bo jeżeli i tak kupuje kinder jajka to można zaprzestać na jakiś czas i w związku z tym zaoszczędzić na coś większego). W zupełności zakładałam, że wystarczy mi świetny ranking/zestawienie tych czekoladowych figurek na blogu ,,wygrywam z anoreksją" <----polecam! 
Ale niestety serce nie sługa i jak zobaczyłam w Aldi przecenionego merci Mikołaja z 8,99 na 4,99 zł... wsadziłam go do koszyka z zakupami taty, obok perliczki, którą na drugi dzień sam mnie faszerował. W sumie mikołaj stanowił dobre dopełnienie owego ptaszyska (które niepotrzebnie wygooglałam sobie przed konsumpcją...) gdyż on w porównaniu do ptaka był całkiem pusty. O dziwo dałam radę i zjadłam grzecznie nawet dokładkę owego drobiu, ale żyłam z świadomością... że to była transakcja wiązana. Ja dam się nafaszerować, a papo da mi mikołaja= a to wyjaśnia dlaczego nie pisnęłam ani słówkiem. Warto było? Czy zasłużył na 1 miejsce wśród mikołajowych figurek? Zapraszam do recenzji ^^

Oprócz mikołaji na święta pod szyldem Merci , wypuszczone również zostały 4 smaki pralin! A dokładniej merci Świąteczne Praliny (Mleczna/ PralinowaCiemnaNugatowaprzy czym są to całe torebki 120g wypełnione czekoladowymi bombkami w 3 wariantach: pełnomlecznym, nugatowym oraz miks smaków. Nie kupowałam ich, ale koleżanka dała mi po jednym smaku z owej mieszanki. Niestety najciekawsze nugatowe akurat wyjadła :< Miałam ich nie recenzować, (ba postawiłam je obok figurki by zdjęcie było ładniejsze, a zjadłam je kiedy indziej). Lecz pomyślałam po jakimś czasie: a co mi tam. Zrecenzuje to co mam, a może za jakiś ruski rok uda mi się wszystkie smaki z całą paczką :) Tym bardziej, że szczerze ze słodyczy najwięcej jem właśnie: cukierków, pralin, czekoladek, a po blogu wcale tego nie widać (nie recenzuje ich po prostu). Więc wybaczcie za jakikolwiek brak informacji na temat tych pralinek, ale ich wcale nie miało tutaj być. Też nie mogę przeboleć, że wstawiam recenzję taką okrojoną, ale muszę walczyć ze swoim komfortem psychicznym, który złośliwie mi każe robić wszystko od ,,a" do ,,z" z kreseczką :) Już mam w zapasach podobną recenzję czekolady i jej pralinek, ale to kiedyś. Mam nadzieje, że Was nie zanudziłam ^^ A dygresje o perliczce mi wybaczycie :D

Wygląd kontra rzeczywistość:


Wrażenia smakowe:

merci Mikołaj
Mikołaj od Merci jest cięższy i toporniejszy znacznie od innych czekoladowych mikołaji dostępnych na naszym rynku.  W folijce jest w kształcie wypasionego mikołaja, ale niestety po obnażeniu jakiś skromny i ubogi się wydaje. Zastosowano chyba styl, ,,czego pod papierkiem nie widać... tego oczom i sercu nie żal". Jest nawet prosty w stylu, -przejrzystym i podstawowym. Wcale nie przypomina tego bogacza z opakowania :< Czyżby stoicy maczali w tym palce? Po wymacaniu jest całkiem zbity, ciężki i ma bardzo grube ścianki (prawie pół centymetrowe). Czekolada matowa, sina, w mlecznym kolorze, która nie błyszczy się choć ma lekki połysk. Pachnie obłędnie: mega słodko, mlecznie, bardziej alpejsko (niż charakterystycznie przesłodzeniem/ulepkowością jak milka). Szczerze zaryzykowałabym stwierdzenie, że tak słodko daje, że aż karmelowo. Cudnie <3 Faktycznie trochę za słodko, ale ja tak bardzo lubię! <3 Napawam się tym zapachem. (Ale nie wciągam :)
Nie ma tutaj raczej cienkich warstw, są tylko cieńsze :D Rozkosznie się rozpuszcza. A jaki jest potwornie słodki! Jakby ktoś go karmelem dosładzał! Ale mleczność wcale nie ucieka tutaj tylko wtóruje temu cukrowi. Jest obłędnie mleczny! (Moja siostra stwierdziła, że nawet 100 razy lepszy jak milka). Nie ma tego posmaku sztuczności czy chemiczności. Roztapia się gęsto, smoliście, bagienkowo, mułem obkleja całe podniebienie i język.... O matko człowiek zapada się w tej mlecznej, ale nadal kakaowej słodkości. Cały czas nie mogłam się pozbyć wrażenia (nawet po jego zjedzeniu), że miał posmak karmelu! (Wiem, że nie miał, ale poziomem słodyczy mi go imitował <3) Jest totalnie i niepojęcie zmysłowy i cudowny w smaku.... Co mi tam czy miał cieńsze czy grubsze ścianki... w trakcie konsumpcji przestało to mieć znaczenie, bo wszystko smakowało niebiańsko. 
Dla wielu osób będzie po prostu za słodki i zmuli ich jedynie przyprawiając o mdłości i zawroty głowy. ALE dla: fanów karmelu, ludzi o silnych nerwach i samozaparciu ze skłonnościami masochistycznymi... Ten mikołaj będzie czymś więcej niż tylko przesłodzoną figurką czekolady. Będzie rozbrajającą choć tłustszą poezją, o gładkim kremie czekoladowym, której nie będzie chciał przestać jeść. (W sumie to tylko 120g xD). Figurka Merci jest przepyszna, ale słodycz trochę meczy po jakimś czasie... Przejada się. Psychika będzie chciała więcej, ale ciało będzie protestować. Ogólnie dominuje tutaj tłusta, zamulająca, gładka i aksamitna struktura, która jest wspaniała (bagienkowa, błotnista, plastelinowato-miękka, ale żadnym plastikiem!) gdzie smak jest wykwintny i wznosi na wyżyny, ale niestety jest poza tym po prostu za słodki.... Dodam tylko jeszcze do opisu, że jak się gryzie to się łatwo kruszy pod zębami bez żadnych oporów- szybko się rozpuszczając i uwalniając mleczną rozkosz wraz ze słodyczą. Dałabym wyżej ocenę gdyby nie ta rozbrajająca i szalona słodkość. Jedno powiem na pocieszenie, że nie jest przesłodzona typowym posmakiem cukru, lecz smakiem mlecznej czekolady. Czy polecam? Durne pytanie! Oczywiście, że tak :)

merci Świąteczne Praliny: Mleczna/Pralinowa/Ciemna
Merci kuleczki są malutkie, okrągłe wręcz idealne z wygrawerowanymi małymi świątecznymi gwiazdeczkami oraz oczywiście logiem na środku pralinki. Nie błyszczą się i są raczej matowe. Pralina niebieska i zielona wyglądają na takie same. Ale to już ich wnętrze zdradzi nam co się w nich kryje. Po przekrojeniu niewiele się różnią, tylko zielona ma w środku jakby jaśniejszy i gładszy krem, w kolorze ciemnego toffi/kremowej kawy, który się nie błyszczy. Tak naprawdę to zielona czekoladka jest tylko dookoła oblana czekoladą, natomiast niebieska wyłącznie się z niej składa (i niczego poza tym). Czerwona czekoladka tak jak nazwa wskazuje jest ciemna, w bardzo głębokim, mocno zapadającym się brązie, o znikomym bordowawym odcieniu (może od papierka). 
A więc przejdę do smaku: Mleczna rozpuszcza się natychmiast, kremowo, błotkowo, a śliskość fajnie prześlizguje się na języku. Podoba mi się bardzo, że nie robi się jeden gęsty mulasty sajgon czy błoto w momencie kiedy wkładamy kuleczkę do buzi tylko dookoła czekoladki robi się owy maziowaty krem. Jest bardzo mleczna, słodka (ale nie za słodka), kremowa, aksamitna, śliska.... ale nie tak mulasta jak milka. Ma coś w sobie z sztuczności... taki posmak lekkiej i dziwnej słodyczy, (nie wiem jak to zdefiniować... jak w herbacie posmak wody... przenika, a nie da się go wyłapać). Wszystko wydaje się okej, a jednak czuć coś więcej niż tylko czekoladę. Ale sama nie zgadnę co to takiego. Nie mam się co doszukiwać pierdół. (Może to charakterystyczny posmak dla Merci? Tak jak dla Wedla- Wedlowski, Wawela- Wawelski, a dla Milki- Alpejski? :D). Zdawkowo jest miękka, kremowa, nie za słodka (choć może skromnie przekracza pewną granicę). Naprawdę supcio! Gdybym miała ją osobno ocenić dałabym jej z 5-. 
W pralinie o smaku pralinowym(!?) nadzienie jest otoczone tą samą smaczną i mleczną czekoladą. Jest ona śliska, bagienkowa, (trochę nawet słodsza mi się wydaje xDD), ma tez specyficzny posmak mlecznej alpejskości, ale nie w takim stopniu jak milka (co nie znaczy wcale, że gorzej!). Krem wydaje się zbity, ale jest tłusty, bardzo śliski, szybciej się rozpuszcza od czekolady, ale nie mulaście tylko płynnie i mniej słodko. Szczerze to trochę jest sztucznawy, choć przyjemnie kakaowy... Ogólnie nadzienie jest za mało słodkie i kremowe. Już sama czekolada jest bardziej gęsta i lepka. Jak się gryzie całą czekoladkę to trochę lepiej smakuje. Bardzo miękka, ale o wiele mniej mulasta od czekolady, która odwala dobrą i zaklejającą robotę. Dałabym całej pralince 4 ze względu na ową i bardzo smaczną czekoladę. Niestety na samym nadzieniu trochę się rozczarowałam.
Ciemna znacznie wolniej się rozpuszcza, jest twardsza, ale robi po dłuższym namyśle muł lekki wokół swojej osi czy powierzchni. W smaku różni się znacznie od pozostałych. Ma mocny cierpki posmak, mocniejszy znacznie niż zwykły deserowy. Jest też mniej słodka, (a nawet subtelnie). Nie łudźcie się, że jest bez cukru- bo jednak słodka to jest w pewnym stopniu ^^ Ma głęboki cierpki posmak. Czuć ze różni się od deserowej, tak jakby mniejszą słodkością, konsystencją i głębszym posmakiem gorzkim kakao. Nie robi raczej owego bagienka tylko dokoła puszcza lekką mulistość, ale mało. Trzeba intensywnie ją miętolić językiem by uwolnić smak. Jest miękka, ale twardsza od pozostałych. Mniej śliska, ale smaczna. Może Wy bylibyście zachwyceni, ale niektórzy z Was znają moje podejście do tego typu smaków ciemniejszych słodkości :) Subiektywnie oceniłabym ją na 4+ bo jak na ciemniejszą czekoladę- smakowała mi :)

Pralinki polecam i czatuję na kolejną ich odsłonę :D Szczególnie smak nugatowy :3

Nazwa: Mercy- Czekolada mleczna (figurka mikołaja z mlecznej czekolady)
Marka: Merci/Storck
Producent: Storck Sp. z o.o.
Skład:
Masa netto: 120g.
Wartość odżywcza kaloryczna: ok. 581kcal/100g. (cały Mikołaj ok. 120g. ok. 698kcal).
Cena: około 4,99 zł. (Promocja po świętach- wcześniej 8,99zł).
Zakupiony: Aldi



merci Mikołaj


W skali miau: 5+ 

***

merci Świąteczne Praliny: Mleczna/Pralinowa/Ciemna


W skali miau: 4+ 

Rozważenie ponownego zakupu: Mikołaj to byłaby przyjemność... kogoś naciągnąć :D A pralinki jeszcze dorwę :3 Koniecznie czwarty smak ^^

73 komentarze:

  1. Mikołaja bym nie chciała (choć za to 4,99 też bym brała :D), ale te kulki to moje marzenie! Jeszcze bardziej podobają mi się te w kształcie serca, ale cena...masakra! U mnie w PiP 19 zł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam, mogę tylko na razie o nich pomarzyć, nawet po terminie mogłabym je kupić jeżeliby były tańsze ^^

      Usuń
  2. Przeciez receznja super, co z tego, ze akurat nugatowej nie ma? :) Now mialas na to wplywu! :)
    A teraz czuje, ze ten przeslodzony mikolaj by mi rowniez posmakowal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie mów tak bo wiele jej brakuje, ale to bardzo pokrzepiające jak ktoś docenia Twoje wysiłki. Dziękuję za to :* :) Jak dorwę paczuszkę taniej to wyślę Ci po każdym smaku :D

      Usuń
  3. Recenzja wyszła Ci super - nie odczułam braku opinii na temat tej jednej pralinki :) Całość jest rewelacyjna ;)

    Może to śmieszne ale mikołaja nigdy nie widziałam o oczy, pralinki kiedyś śmignęły mi przed oczami, ale nie przypominam sobie bym widziała mikołaja ;) Po Twojej opinii przypuszczam, ze byłabym zasłodzona ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż cieplej na sercu choć wiem ile jej brakuje do bycia super, ale dziękuję! To mega pokrzepiające :)

      Padłabyś na szok cukrowy :)

      Usuń
    2. A według mnie jest super i już :) Nawet nie waż się myśleć inaczej - chociaż znając juz Ciebie, wiem, że wymagasz od siebie jak najwięcej :) Jednak warto uwierzyć we własne siły, możliwości - docenić swoją pracę :) Inni doceniają, więc Ty też to zrób :)

      E tam - zaraz padła :P Skąd wiesz? Może mam za niski cukier i taki "szok" by mi się przydał? :P Tak czy owak z chęcią bym spróbowała ;)

      Gorzka od Wedla :P Ona ma tylko 64% miazgi kakaowej - tak na prawdę nie jest gorzka tylko deserowa :) Przecież wiesz, że ja gustuje już w 80% :D
      I dobrze, że nie jadłaś jedynej - zraziłabyś się :P

      A to nie pamiętam :P

      A ja nie mam - mi kapusta, groch, fasola niestraszne :D

      No niestety :( Koleżanka próbowała ale powiedziała, że ciężko go ogarnąć :(

      Usuń
  4. na mikołaja raczej bym się nie skusiła, ale na praliny już owszem. Największym urokiem Merci, jak dla mnie, jest właśnie nadzienie. Tylko ta cena... Jestem w stanie zapłacić więcej za nietypowy produkt ze świetnym składem, ale jak wiem, że cena produktu jest powodowana głównie popularnością i marketingiem, to coś we mnie protestuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem Cię doskonale dlatego mam granicę magicznych 5 złoty :D A to prawda... reklama odwala połowę roboty.

      Usuń
  5. Co do Mikołaja to zgadzam się w 100% :) Też w nim czuję tą karmelowość i taką samą tłustość, a i przesłodzony jest w pyszny sposób :) Kulki merci też bardzo lubię (nugatowe właśnie najbardziej, nic dziwnego że koleżanka wyjadła :D), no i oczywiście czekoladki :)

    A co do tego szantażu taty, to moja mama z kolei kiedyś żartowała, że jak zjem kurczaka, to mi da 100 zł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu okryłaś me serce ogromną radością <3 Dziękuję! :* :) Ty szczęściaro jadłaś te kuleczki... poczytaj tylko ile osób chciałoby je mieć, a ze względu na cenę mogą tylko pomarzyć... nie ja wcale się do nich nie zaliczam xDD

      Hahaha ja na Twoim miejscu wp*eprzałabym go aż uszy by mi chodziły, ale podziwiam Cię za Twoją wiarę w to co robisz :) Trzymaj tak dalej!

      Usuń
    2. Dzięki Tobie mogłam skonfrontować moją opinię z Twoją, więc to ja Ci dziękuję :) Kuleczki jadłam ostatni raz ze 2 lata temu i pamiętam że były bardzo dobre :)

      Ja negocjowałam - mama chyba na 500zł się zgodziła, ale nie zjadłam, i tak pewnie nic by mi nie zapłaciła :D Wtedy jeszcze nie miałam takiej wiary, nie jadłam mięsa bardziej ze względów zdrowotnych - dopiero od jakiegoś czasu nie chcę się odżywiać kosztem zwierząt, a to, że mięso jest szkodliwe nie jest już dla mnie tak ważne, bo mało co jest obecnie zdrowe... :)

      Usuń
    3. ty!? To ja dziękuję! Gdybyś się nie zgodziła mogłabym pomarzyć o kinder <3 A tak zabiorę jeszcze do domu, dam mikołajowi kinder jajko XXL i zanim się nacieszą sobą- to zjem <3 Oczywiście wspaniałomyślnie z siostrą po pół (odpali mi pół jajka, które dostała, ale i tak będę walczyć o większą część mikołaja xD)

      Brawa, ukłon w Twoją stronę :)

      Usuń
    4. To siostra się ucieszy :) Ja dałam Magdzie tylko kawałek Mikiego od Ciebie - nie jestem chyba tak dobrą siostrą jak Ty :D

      Usuń
    5. hahaha jeszcze wszystko przede mną, boję się, że skończy się jak zawsze, że ja większość zjem, a ona tylko spyta: niby tyle było?
      :D

      Usuń
  6. Próbowałam te czekoladki, ale w wersji serduszkowej *.*

    A mikołaja od merci to bym z ogromną chęcią porwała <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ty szczęściaro *__*

      Ja porwałam go do ostatniego tanga w jego życiu :D

      Usuń
  7. O jak widzę tą jasną mleczną czekoladę to już wiem że Mikołaj by mi posmakował, z tych tradycyjnych czekoladek Merci zawsze wybieram te z jasną czekoladą :).

    OdpowiedzUsuń
  8. W moim Aldi też był ten przeceniony mikołaj, ale się nie skusiłam, bo za dużo już nakupowałam ;< Może za rok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za rok wezmę z Tb! <3 A co kupiłaś? Pochwal się <3

      Usuń
    2. Ulala, nie pamiętam już dokładnie, na pewno marcepan z nugatem, na którego polowałam :) a i jeszcze na pewno żelki o smaku ponczu, będą do kompletu z tymi jabłkowymi co były przed świętami u mnie :)

      Usuń
    3. ekstra, ty to zawsze coś wypatrzysz :)

      Usuń
  9. W Carrefourze też patrzyłyśmy na tego Mikołaja ale niestety przeceny sie nie dopatrzyłyśmy. Nas też takie figurki nie kręcą ale w formie prezentu przyjmiemy zawsze z ochotą (byleby nie były czekoladopodobne) :P Kuleczek też nie jadłyśmy nigdy i tak jak Ty najbardziej liczyłybyśmy na nugatową, bo to ten smak jakie pierwszy wyjadamy z bombonierki :P Póki co i figurka i kuleczki zostają naszym słodkim marzeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przybijcie pionkę bo mam podobne :) Ponoc te czekoladki, szczególnie w kształcie serduszek są drogie bardzo... więc poczekam na promocje :D Co do mikołaja jeszcze będziecie miały nie raz okazję! Zobaczycie :)

      Usuń
    2. Szczególnie w sklepach z niemiecką żywnością te kuleczki czy serduszka często są dostępne :) Była na nie promocja przed świętami ale słodyczy to już miałyśmy tony w szafce, więc się nie skusiłyśmy :P

      Usuń
    3. oj wierzę Wam, nie dosyć, że same macie sporo cukru to jeszcze po szafkach poupychane :3

      Usuń
  10. O nie! Ale mi narobiłaś ochoty na takiego Mikołaja! Teraz nie będę mogła myśleć o niczym innym, a wyobraźnia będzie mi cały czas podpowiadała jak wspaniale musi smakować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie martw się, mógłby być dla Ciebie za słodki i mogłabyś nim pluć :) ADHD po nim gwarantowane :D

      Usuń
  11. oooo pralinki bym chętnie kupiła!

    mikołaj hmm wolałabym jakby miał wariant czekoladki kawowej (biały z wierzchu, w środku ciemny) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale masz bujną wyobraźnię kobietko! Ale to dobrze, brakuje takich kreatywnych ludzi jak ty :D

      Usuń
  12. Mikołaj mikołajem, ale te praliny ! No podziel się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podzieliłabym się, ale miałam sama 3 i zniknęły :O

      Usuń
  13. Aż mi się zachciało zjeść takiego mikołaja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja miałam ochotę go rozebrać :D

      Usuń
  14. Mikołaj jak mikołaj, chyba tylko prawdziwy jest mnie w stanie zadowolić :D
    Ale praliny, boniu jak ja kocham takie slodycze, mniaaam :)
    Ej, czytam przeliczka i się zastanawiam co to, czytam, że ptak i perliczka? Chyba tak, ja takiego drobiu drobnego nie jadam :D ale aż taka była niezjadliwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mwahahaha wiesz jak to dwuznacznie zabrzmiało? Aż cegłę spaliłam :D
      Boniu? Ooo tak miło mnie jeszcze nikt nie nazwał xDD ( dobra wiem od Boziu, ale urocze to określenie :3)
      Hahahaha faktycznie źle napisałam! Dzięki już poprawiam by nikt nie przeklinał :D Nie była smaczna i smakowała nawet jak kurczak, ale nie moje klimaty... jednak wolałabym kurkę <3

      Usuń
  15. O te praliny są świetne! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekoladki Merci są pyszne, Mikołaj pewnie też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj skłamałabym jakbym zaprzeczyła :)

      Usuń
  17. wygląda pysznie, nigdzie nie widziałam takich mikołajów od Merci ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie widziałam takich u mnie, ale jako, że zwykłe Merci w ogóle mnie nie ciągną, to i w tych nie widzę nic ciekawego. Jak ludziom zwykłe się ponudzili, to wymyślają a to kulki, a to serca.
    Chociaż trzeba przyznać, że na niezłą cenę trafiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chociaż tyle pozytywów z Twojej strony :) A ja widzę w nich tyle ciekawego, niż wzięte wszystkie ciemne czekolady razem wzięte :D

      Usuń
  19. Nie przepadam za formą w jakiej są świąteczne mikołaje (puste w środku) i pralin też nie jestem fanką, ale.. Miło widzieć u ciebie tak wysokie oceny, chyba ostatnio nie miałaś tyle szczęścia :D (mam w pamięci te nieszczęsne kanapko-pierniki i Matlikeksy)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej te kanapkopierniki były całkiem dobre :D Ale miło, że pamiętasz ^^ Dzięki :)

      Usuń
    2. A wiesz że prawie się na nie skusiłam ostatnio.. Były po 50gr skubane..xD

      Usuń
    3. ooo kurde, a to dziodygi jedne! :D

      Usuń
  20. Widzę wysokie noty za styl. One nie zawierają cukru, czy po prostu go ucięłaś? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba? Za głupią mnie masz? Oczywiście, że bez cukru! Samo zdrowie :D

      Usuń
    2. Popatrz, a ja dzisiaj zrobiłem 11 lodów bez cukru. Może nawet napiszę recenzję. He, he. :D

      Usuń
    3. wiesz... nie chce nic sugerować, ale ja bałabym się porno szerzyć... za to można iść do pierdla :D

      Usuń
    4. No, no, ciekawe. A kto ostatnio napisał, w poprzedniej recenzji: ,,że już w gardle mi staje"? Kto jak kto, ale Ty mnie nie pouczaj. :D

      Usuń
    5. mwahahaha długo szukałeś? Ufff... przynajmniej wiem, że ta recenzja jest czysta :D Pfff... nawet dziewice mają coś do powiedzenia! ;)

      Usuń
    6. Akurat pamiętałem, ale wolałem nie odnieść się do tego komentarza. :D
      A kogo masz na myśli, mówiąc dziewice? Czyżby siebie? :)

      Usuń
    7. haha przynajmniej zachowałeś kulturę :D Bardzo nie ładnie zadawać takie pytania kobiecie tak jak o wagę i wiek... Powiem ogólnikowo, ponoć dziewice nie istnieją po 20 w XXI w. a jeżeli tak to są albo homoseksualne, albo są potwornie brzydkie lub grube. Jeżeli tak to mnie spalą na stosie jako czarownicę ;)

      Usuń
    8. Sama to zasugerowałaś, pytanie było insynuacyjne i nie musisz odpowiadać. A o wagę i wiek przecież nie pytałem. :D
      Podobno wierzących na stosie nie palą. :D

      Usuń
    9. bo kobiety mają za długi język, a faceci łapią je za słówka ;D Ja się czegoś nie dopatrzę przez pół dnia, to zaraz jakiś kolega tylko zerknie i wie co jest grane :) I dobrze, że nie pytałeś bo spadłabym z krzesła obrotowego :D Tak? Hahaha oby ^^

      Usuń
    10. A o wagę nie muszę pytać, bo przypomniało mi się, jak mówiłaś, że trafiasz na samych ,,przypałów", więc musisz być kremowo-apetyczna ze słodkim musem owocowym w środku. To dobre, bo nie każdym może sobie na przebieranie pozwolić. :)

      Usuń
    11. rozśmieszyłeś mnie i za bardzo przywiązujesz wagę do słów :D Hahaha tłusta babeczka to jeszcze może bym się zgodziła xDD Powiem Ci tak i zapamiętaj sobie raz na całe życie: Każda potwora, znajdzie swojego amatora! :D

      Usuń
  21. Jedna pralinka w tą czy tą stronę, wiem jak taka różnica potrafi denerwować, ale uwierz, czytający jej nie odczuwa :)
    A ja stwierdziłam, że nie będę pana kupować, szkoda, szkoda, bo jak pewnie się spodziewasz, jak dla mnie brzmi przepysznie, lepszy niż Milka, bardziej mleczny, mulisty, błotnisty, pychota :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej dziękuję, pokrzepiłaś mnie :)
      Hahaha oj kupisz jeszcze jak nie teraz to na święta za rok <3 Czekam na recenzje! <3 Nie daj się prosić Panu Mikołajowi ^^

      Usuń
  22. Od nich lubię te ich klasyczne czekoladki, mają smaczną czekoladę, więc idąc za tropem, mikołaja też bym wzięła.

    OdpowiedzUsuń
  23. "postawiłam je obok figurki by zdjęcie było ładniejsze, a zjadłam je kiedy indziej"... czyli tylko ja widzę tam MIKOŁAJA I JEGO JAJA? :D Tak czy inaczej, właściciela jaj bym zjadła, jaj już nie (je zostawiłabym veli, ona kocha cuksy). Dla każdego coś miłego. Obłędna mleczność? Yes, please!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mwahahaha- Odkryłaś moją mroczną tajemnicę, cóż przed Tobą nic się nie ukryje! ;) najlepsze zostawiłaś dla Eweliny :D

      Usuń
  24. Dawno już nie jadłam niczego spod szyldu Merci. Przed świętami dostałam klasyczny zestaw pralinek Merci i w sumie cieszę się, że sobie je odświeżę. Zabiorę w góry :D.

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękny ten Mikołaj:)i ten uroczy worek:) . Pralinki też warte uwagi,tylko ja do almy mam daleko:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też dlatego dobrze mieć kochane duszyczki wokół siebie :)

      Usuń