czwartek, 3 grudnia 2015

133. Jogobella BREAKFAST Truskawka z orzechowym musli/ Brzoskwiniowy z tropikalnym musli/jagodowy oraz bananowy z choco crunchy od Zott






Jestem tu już od dwóch dni z powrotem w Toruniu i już mam dosyć =.= Wystarczy, że człowieka nie ma pare dni i już się Uczelnia wali. Chce do domu! >.< A wiecie co? Z ciekawszych rzeczy to wczoraj otworzyłam kalendarz adwentowy! Ha może szybciej zlecą mi te trzy tygodnie i wrócę do domku na święta zanim się obejrzę! Oby tak ^^ A i lampki dzisiaj powiesiłam w pokoju. ( Co z tego, że zwarcie zrobiłam, najważniejsze, że się udało ^^).
 Nie wspominałam Wam, ale jak pojechałam do domu, to na drugi dzień siostra przyjechała :O Chciałam jej niespodzianke zrobić: wyskoczyłam przed nią niczym jak Filip z Konopii, a ona jak gdyby nic przywitała się. Zapytałam się czemu się nie zdziwiła, a ona mi powiedziała, że wróciła głównie po to by się ze mną zobaczyć, a dowiedziała się z bloga. Kopara mi opadła, sama strzeliłam sobie w kolano :D Od dziś zacznę się powściągać w tym co piszę na forum, ale i tak dobrze, że pozostaję anonimowa, bo znajomi nie daliby mi żyć :D Już nie dają ;)
 Jak byłyśmy w Kaufie po płyn do prania i przechodziłyśmy spacerkiem obok lodówek i w głowie miałam ( Nie patrz, nie patrz)... Usłyszałam tylko grzdęk i w koszyku wylądowało 4 nowe jogobelle... Ale uwierzcie mi... wzrok tej mojej niańki był bezcenny. Co prawda nie przepadam za takimi śniadaniami, ale deserkami już i owszem. Zapraszam do recenzji ^^

Dostępne smaki to: 
* Jogobella BREAKFASTTROPICAL MUSLI STRAWBERRY/PEACH-Jogurt truskawkowy/brzoskwiniowy z chrupiącymi musli z czekoladą
* Jogobella BREAKFAST. CHOCO CRUCHY BLUEBERRY/BANANAJogurt jagodowy/bananowy z chrupiącymi musli z czekoladą

Wygląd kontra rzeczywistość:


Wrażenia smakowe:

TROPICAL MUSLI
Jogobela musli... Ciekawe... czego nie wymyślą... Zacznę od tych z dodatkiem musli tropikalnego, gdyż czekoladę czyli choco cruchy wolę na deser ^^ A więc na pierwszy ogień łapię się za truskawkę i brzoskwinkę. Lecz zanim do nich to najpier wezmę się dobiorę do musli, potem do jogurtu :) Składa się z dwóch przegródek ( niczym fantazja), w jednej znajdziemy jogurt, w drugiej owe musli. Samo ono w sobie jest jaśniutkie, a mamy w nim po pare sklejonych crunchy- drobnych, niewielkich, mają również malutkie płatki owsiane, ale całe ( a nie podziabane). 
Sporo także mają kukurydzianych mini płatek- w mocnym kolorze żółtek, które wyglądają jak spodeczki :3 Te tropikalne, które poszły u mnie na pierwszy ogień to mają malutką tropikalną kosteczkę jasno pomarańczową i czerwoną. Są takie tycie xDD Wyglądają jak kosteczki kandyzowanych owoców. Pachną słodko, ale delikatnie musli i tropiklnymi kandyzowanymi owocami i cukrem- lekko, ale sztucznie, herbacianie (- ale starą herbatą, która stała i czekała wystygnięta na nas cały dzień), słodawo oraz mało apetycznie. 
A jak w smaku? Płatki mini kukurydziane- silnie chrupią twardością ( ale nie starością ), są dobrze wypieczone, naprawdę kukurydziane i słodkawe ( poprawne i dobre), crunchy słodkie i to bardzo ( jakimś syropem?) bardzo zbożowe, niestety mają gorzkawy męczący posmak... Crunchy trzeszczą, a nie chrupią, no mogłyby być kruchsze. Na koniec kostki tropikalne gdzie niektóre w zależności od szczęscia były gumowe, niektóre kruche- dziwne... Takie o średnie. Musli nie powala, nie kupiłabym osobno :)

STRAWBERRY
Ładny różowawy kolor z lekką fioletową poświatą. Nie za rzadki, nie za gęsty. Szczerze to jest znacznie rzadszy i płynniejszy od zwykłej jogobelli. Domyślam się, że dlatego by nie by nie było efektu łychostajności czy zaprawy murarskiej- jakby płatki wsiąknęły jogurt xDD ( Ale dla mnie to by było ciekawe *___*). Klasyczne jogobele są bardziej kremowe, geste ( niczym serek homo), sztywne i delikatne ( jakby ktoś w nie białko wmieszał), a te tutaj są głównie błyszczące i rzadkie. Jest kremowy, ale nie tak jak rodzinka xDD Poza tym ma grudki drobne z owoców, ziarenka. Jest siny, ale ładny i żywy to kolor. Pachnie maślankową truskawką; mało słodko, naturalnie, a nie sztucznawie. Jak na serio jogurt o smaku truskawkowym, mało chemiczny. Ma konsystencje jogurtu, smak maślanki truskawkowej, lub dobrego jogurtu, lekko-kwaśnawo-słodki. Ku pozytywnemu zaskoczeniu naturalny truskawkowy posmak. Jest rzadszy niż się wydaje z wyglądu, a w masie ma ciągnące się kawałki truskawek; nie wyczuwalne, ale bardzo smaczne. Troche jest dla mnie za rzadki, ale przecież nie służy do jedzenia osobno, więc przyczepić się nie mogę xDD Słodki idealnie, ma kwaśnawy posmak, ale nie męczący tylko nadający nutę jogurtowości, maślankowości.

PEACH
Brzoskwinkowy <3 Mocniej kwaśny, kwaśno-słodki... Wydaje mi się gęstszy, ( ale za pewne to moje widzi mi się xDD). Jasny, żółty, gęstszy. Niestety ,,ubogo" i to strasznie- malutko pokrojonej brzoskwinki... takie małe płaty oderwane od kostki jakby ( rwijki od mozzarelli) a, kostka pokrojona jeszcze na pasy :D ( Oczywiście, wszystko rozumiecie :D). Pachnie mało słodko, brzoskwiniowo, całkiem naturalnie. W smaku słodkawy- idealnie nie za słodki, nie za kwaśny. Nie wyczułam chemiczności, jestem zauroczona :) Brzoskwinki przemoknięte jakby rozgotowane ( pewnie od tego leżenia w jogurcie, ale soczyste i świeże= dobre). Dobry, poprawny jogurt, ot co :)

Po wymieszaniu płatek z jogurtem ( obydwoma powyższymi smakami ), ekstra gęstnieje <3 Słodkawko-gorzkawo smakuje... Istny harmider: coś rozmięka, trzeszczy ( nie chrupie- przetrzymałam xDD) i włazi w zęby... ale płatki są miękkie, nasiąknięte, łychostajne. Najbardziej szeleściło mi jak jadłam, czasami tylko coś pstryknęło. Słodkawa całość, płatki się przbeijają, a w nich lekka goryczka. Tropikalne smaki troche się ukrywały, aczkolwiek pożuło się troszkę xDD Smaczny jogurt, ale uważam, że tropikalne smaki nijak mają się do polskiej truskawki ( jak muzułmani do Europy). Dlatego, zaniżyłam trochę ocenę :)

CHOCO CRUCHY
Jogobella choco, ten smak z musli, który wzbudził we mnie motylki w brzuchu... Ale bałam się... Już wiem, że nie potrzebnie :) 

Dodatek zbożowy jest identyczny niemalże, jak w smakach tropikalnych, tylko, że tutaj owoce są wymienione na mini herbatniczki pomarańczowo-jasno-złote, i kosteczkę płaską i malutką czekolady ciemnej ^^ Crunchy są identyczne, płatki również ;) 
Ciasteczka urocze z dziurką na środku <3 Bardzo chrupkie, kruche, maślane, fajnie hałasują oraz słodkawe i wcale nie tłuste. Lecz! dupy nie urywają, ale polubiłam je :3 Czekolada płaściutka, szybko się rozpuszcza ,  bardzo kakaowa, ma cierpki posmak... Kurde... pyszna... kremowa, goryczka kakao intryguje... Cudo ^^ Crunchy są przemieszane z płatkami owsianymi, i jak już pisałam: słodkie, herbaciane, mają gorycz w sobie, a szkoda... Są prażone, słodkawe, trzeba trochę żuć bo twardawe, ale chrupią ( twardością). Smaczne, ale goryczka męczy, nie podoba mi się to :( Crunchy tutaj jakbym miała zdefiniować to drobniutkie nierówne kuleczki ulepione jako mini chrupacze z sklejonych płatków. W jogurcie zajedwabiście gęstnieją, crunchy ( jak się nie przeleżą!) fajnie chrupią i nadają smaczku ^o^. W smaku przebija się smak zbożowy, słodki ( bo dosładzają dodatki), goryczki, prażonych płatków i czekolady. Smakowało mi bardziej od tropikalnego! Takie to bym kupiła zbożaki na podgryzanie :D Zawyżyłam tu ocenę w tych płatkach bo chrupią dodatki w jogurcie, a czekolada tak wspaniale smakuje z jogurtem <3

BLUEBERRY
Jagodowy jogurt ma siny kolor fioletu, ale ładny i głęboki. Ma dużo drobniutkich granatowych ciemnych kropeczek, parę kuleczek jagód oraz ziarenek od tych owoców. Pachnie obłędnie maślanką jagodową. Dlaczego obłędnie? Nie jest to naturalny zapach jak w poprzednich smakach, ale gdyby były takie perfumy opryskałabym się nimi bo działają na wyobraźnię ^^; słodko, jagodowo= naprawdę zapach nieziemski. Jogurt za rzadki, ( ale tak ma być :) W smaku? Kwaskowato-słodki, mocno jagodowy, ale kwasek trochę silny. Słodki, ale idealnie. Do tego soczyste kawałki pysznych soczystych jagódek <3 Mięciutkich, a nie sprężystych. Ja tam szczerze kwasku nie czuje bo jem jogurty na co dzień, ale jak ktoś nie, to może to drażnić, ( ale zahartowańcy nawet nie zwrócą uwagi). Ogółem bardzo dobry! Mniej mi smakuje, od poprzednich smaków, ale jest lepszy pod innymi względami. Mogłabym się również dowalić, że ma za mało owoców, ale to nie było ideą tego akurat jogurtu :) 

BANANA
Uff... no i ostatni ^^ Jasny żółty w barwie. Wydaje mi się nieco gęstszy od jagodowego ( ale to znów te halucynacje xDD). Ma kawałeczki rozdrobnionego banana, ale za mało... Jedyne kawały większe, a inne mniejsze o... i jeszcze naprawdę takie całkiem spore :O Pachnie mniej intensywnie, bananowo-jogurtwo, całkiem naturalnie :) Jest słodszy; kwasek jest nadal, ale subtelnie niewyczuwalny ( jak w jogurcie ). Poza tym: maślankowy, całkiem porządnie bananowy, a nie sztucznie bananowy... Bardzo mi smakuje, pierwszy jogurt bananowy, który jem, a nie jest chemiczny w smaku! Gładki i aksamitny. Tylko kurde... banan nie przypomina banana w konsystencji, ani smaku, taki dziwny ( jakby się z działu warzyw urwał). To na minus. Ale pewnie za długo przeleżał w tym jogurcie ( i mu banan zszedł z fejsa :D ) Więc mu wybaczę :)

Czy polecam? Tak, ale na pewno nie na śniadanie. Powinnam za to zaniżyć ocenę, ale rozumiem, że każdy przed Świętami musi jakoś zarobić. ( A propo uważajcie na kanary w busach :D). Jako deser bierzcie i próbujcie, ale jako posiłek? Nie pokazujcie mi się na oczy ;)

Nazwa: 
Jogobella BREAKFAST. TROPICAL MUSLI STRAWBERRY/PEACH. JOGURT TRUSKAWKOWY/BRZOSKWINIOWY Z CHRUPIĄCYMI MUSLI Z CZEKOLADĄ
Jogobella BREAKFAST. CHOCO CRUCHY BLUEBERRY/BANANA JOGURT JAGODOWY/BANANOWY Z CHRUPIĄCYMI MUSLI Z CZEKOLADĄ
Marka: Zott/Jogobella
Producent: Zott Polska Sp. z o.o. - Opole
Skład:
Dostępne w opakowaniach: 125g.
Wartość odżywcza kaloryczna: 
T M S/P: ok. 126kcal/100g. ( deserek dwukomorowy ok. 125g. ok. 158kcal ).
C C B/B: ok. 128kcal/100g. ( cała jogobella ok. 125g. ok. 160kcal ).
UWAGA! Aktualnie od 02-15.12.15r. SĄ w żabce po 1.79zł.
Cena: około 1,99 zł.
Zakupiony: Kaufland

Jogobella BREAKFASTTROPICAL MUSLI STRAWBERRY/PEACH

W skali miau: 4 
 W systemie dziesiątkowym: 7,5/10

***

Jogobella BREAKFAST. CHOCO CRUCHY BLUEBERRY/BANANA 

W skali miau: 4 
 W systemie dziesiątkowym: 8/10

Rozważenie ponownego zakupu: Raczej nie. Dobre na raz. Szczerzę wolę kupić zwykłą jogobelle i dodać do niej płatki, na które tylko będę miała ochotę i to w takich ilościach jakie chce :D A na śniadanie wolę coś pożywniejszego, bo ten deser dla mnie na ,,ponoć" najważniejszy posiłek dnia, to jest śmiechu warty ;)

93 komentarze:

  1. Juz dawno widzialam je w Tesco,kupilam brzoskiwniowa, no byla tylko taka I truskawkowa! A szkoda, bo z pewnoscia wzielabym banana!! No i zgadzam sie-dobra na raz, szalu nie ma, nie zaspokoila mokeho glodu -malutko musli xdd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię to <3 Jeszcze będziesz miała okazję banana zjeść, i będzie jeszcze nam uszami wyłaził, zobaczysz :)

      Usuń
  2. Jak bym miała któryś kupić to bananowy, bo banan to owoc najlepiej komponujący mi się z jogurtem, ale jeśli jest on do banana nie podobny, to pozostanę przy jogurtach naturalnych :)
    Dawno nie jadłam jogobelli, z kilka lat na pewno, ale zawsze one były dla mnie dość płynne, a Ty piszesz, z przypominają konsystencją serek homo - muszę zjeść kiedyś i się nad tym zastanowić :)

    Do świąt już nie daleko, dasz radę na studiach - wierzę w Ciebie i Twoją siłę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochałam połączenie kiedyś jogurt aktivia+płatkiowsiane+otręby i maczałam w nim banana... kochałam to <3 Pozostań przy tym jak jesz do tej pory :)
      Naprawdę, moze mi nie uwierzysz, bo często różnią się nam zdania, ale ta seria ,, Owoce Ogrodu" co Olga recenzowała to jest łychostajna! http://livingonmyown.pl/2015/11/11/zott-jogobella-owoce-ogrodu-truskawka-rabarbar-truskawka-czarna-porzeczka-wisnia-czerwona-porzeczka/ Jadłam rabarbar-truskawka i byłam w szoku. Ale jakby co daj mi znać :D

      Awww... dziękuję <3 Ja wierzę w Boga i ludzi ( jeszcze). Dzięki!

      Usuń
    2. To ja mam taki ulubiony zestaw jogurtowy: jogurt naturalny, płatki owsiane, popping z amarantusa, rodzynki, orzechy i banan - wszystko to mieszam, a na wierzch dodaję suszone owoce i dżemik.

      Poszukam te owoce ogrodu, najwyżej siostra zje, jak słodkość mnie przytłoczy :D

      Usuń
    3. dla mnie byłby za mało słodkie, więc dla Ciebie będą może zjadliwe :) Siostra wymiata :D

      ajajaj... kusisz! Brzmi apetycznie, a na popping już długo się czaję :D Dżemik mam domowej roboty od mamusi <3 I zapomniałam, że do tego co napisałam też dzęm przecież dodawałam! Ale zawsze truskawkowy ^^

      Usuń
    4. Nie przesadzaj z tą łychostajnością. Nawet Danio nie jest łychostajne :P Najbardziej łychostajna jest... hmm... Piątnica malina z owsianką albo Dessella Premium.

      Usuń
    5. dla kogoś jak nie je takich jogurtów jest łychostajny, mój brat powiedział, że jakiś muł jem :P A danio nigdy nie było łychostajne zapomnij :D Ale co do piątnicy się zgadzam z płatkami owsianymi. Stoi u mnie w rankingu łychostajnych produktów, ale do Desseli się już nie zgodzę :) Nie zaliczam tak napowietrzonych, sztywnych deserów do łychostajnych ;)

      Usuń
    6. To dla mnie Piątnica owsiankowa jest umiarkowanie łychostajna, ale taka gęstość mi się podoba. Danio to wręcz lejące było z tego co kojarzę (nie jadłam już z 10 lat). A najbardziej podoba mi się konsystencja bielucha lekkiego - jak dodam do niego miód lub syrop klonowy + cukier z wanilią to wychodzi najlepszy serek :P

      Usuń
    7. Dessella jest milion razy bardziej łychostajna niż Piątnica z owsianką! Kiedy ją ostatnia jadłaś?

      Usuń
    8. na początku roku, może się zmieniła. Zapytałabym Cię o to samo o jogobelle, ale recenzowałaś ją stosunkowo niedawno :D Ale wiesz co. Chyba mnie namówiłaś, dam szansę, ale jednemu smakowi i nie do recenzji :)

      Usuń
  3. Hej ♥
    Skąd ja to znam wystarczy że człowieka nawet dzień nie ma a już uczelnia i na uczelni wali się wszystko ;( . Cóż, taki studencki los człowieka.
    Co do jogobelli nie jadłam nigdy ;o nowości nowości.. nie wiem czy pokusiłabym się jednak pewnie na tę z orzechami na pewno! :) Pysznie wyglądają - szkoda że u mnie tego sklepu nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej <3
      No właśnie, ja też tego nie rozumiem! Co z tymi szkołami! :)
      Są w Kaufie i w żabce, wierzę, że będzie jeszcze ich zalew i ludzie będą mieć ich dosyć :)
      Ty w tym również :)

      Usuń
    2. A jednak złapałam, brzoskwiniową ;3

      Usuń
    3. łiiii! Czekam na relację :D

      Usuń
  4. Wiesz to by było dziwne gdyby Twoja siostra nie czytała Twojego bloga :) Ale nawet gdybyś tego nie napisała to i tak by przyjechała...A wiesz dlaczego? Siostrzana więź, która Was łączy - miałaby przeczucie ;)
    Do Świąt coraz bliżej - zobaczysz ten czas szybko Ci zleci :) Dasz radę... jesteś silna, wytrwała - wierzę w Ciebie :) Będzie dobrze, tylko się nie załamuj. Bardzo fajnie, że już umilasz sobie ten czas i wprowadziłaś świąteczne akcenty ;)

    Tych wariantów jogobelli jeszcze nie widziałam ale moje miasto jest troszeczkę "zacofane" niektórych nowościach :) Moja siostra jak do Ciebie zajrzy na pewno będzie zadowolona bo uwielbia jogurty z chrupkimi dodatkami :) Coś mi się wydaje, ze wybierze wersję z czekoladą bo uwielbia wszystko co czekoladowe ;)
    Mnie również bawi to, że producent na tego typu produktach umieszcza haslo śniadaniowy itp. Nie wiem jak i kto by się tym najadł :P Jako dodatek do śniadania to jeszcze tak ale samo śniadanie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ona nie czyta! Czyta jedynie wstępy, ogląda obrazki i ocene xDD Ale ja ją rozumiem, sama w życiu nie chciałabym czytać moich postów :D
      Już tak miałyśmy, a potem się śmiałyśmy, masz rację śmiejemy się często, że bliźniaczkami jesteśmy :)
      Dziękuję, pocieszyłaś mnie :)
      Siostra dobry ma gust, naprawdę chciałabym ją poznać :)
      Dokładnie producenci już sami nie wiedzą, jak od nas pieniądze wyłudzać, brak słów :)

      Usuń
    2. Jeszcze nic nie robiłam, ale mama męczy mnie z pierniczkami, więc będę musiala się za nie zabrać :D Jak zrobię to na pewno dam znać :) ale przepis na pierniczki jest też na blogu (jak większość - nie wliczając tylko 10 nowych)

      Jesteś pewna?? :) A mi się wydaje, że czyta całość :) Dowodem moze być też to, że "tak walczyła" o to byś nie usuwała bloga - trochę wiary ;) Dlaczego uważasz, że nie chcialaby ich czytać - sa na prawdę świetne. Musisz w siebie uwierzyć ;)
      Kto wie??? Może i jesteście, ale takimi pierwszymi, które urodziły się innego roku? ;) Ale na prawdę ta więź, ktora Was łączy, miłość, jest przepiękna - niejedna rodzina by Wam pozazdrościła ;) Wspaniałe jest też to, że ta więź utrwala się od lat - ja to z moją młodszą siostrą się kłóciłam (siostra często chowała przede mną rzeczy i śmiała się, że nie mogę ich znaleźć) :P Takie byłyśmy o siebie zazdrosne :P

      A mnie nie??? Czuje się zazdrosna.... :P A siostrze przekażę :) Mówiła mi, że musi być z Ciebie fajna dziewczyna :)

      Dziękuję, że pytasz... Co u mnie ;) Napiszę tutaj w skrócie bo nie chcę czytelników zamęczać moimi wywodami (chociaż pewnie i tak zamęczam :P) a reszta pójdzie na e-maila :) Jakoś powoli leci... szukałam książek, które mi polecałaś ale żadnej nie znalazłam ;( Niestety nie mają i to w żadnej z trzech bibliotek... a szkoda - chciałam przeczytać coś wartościowego. Mam nadzieję, że kiedyś się uda - będę na nie polować :) A tak poza tym to już zaczynam myśleć o Świętach i co by tu upiec, ugotować... nie chciałabym aby tato kupował ciastka ze sklepu - moja siostra też nie chce bo woli te domowe... Mówi, że te ze sklepu może zjeść na co dzień a Święta są właśnie po to by piec a jak coś zostanie to można zamrozić (zazwyczaj mrozimy sernik i strucle z makiem bo zostają);). Mama na razie o Świętach nie myśli bo "to jeszcze daleko" :)
      Tak poza tym coś tam czytam - głównie powrót do czasów dzieciństwa.. jakoś tak mnie naszło :) Miało być krótko a wyszło dużo.. wybacz :P

      A Ty jak się trzymasz? :) Jak tam ze snem? Już lepiej ?

      Usuń
  5. żaden mnie nie kusi :) i widze, że dupy nie urywają za przeproszeniem, Chyba wolę jak ty, kupić zwykłą i dosypać sobie musli albo płatki :) jako śniadanie to chyba 4 na raz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dasz radę kochana na uczelni! U mnie też jest spoooro roboty i nie ma chwili wolności, no ale cóż począć, takie życie studenta. :D
    Haha ja też mam podobnie, ale nie z blogiem a Instagramem! Mój tata mnie cały czas tam podgląda i jak dzwonie do niego i chcę mu powiedzieć, że coś widziałam lub gdzieś byłam to on na to: wiem widziałam na Instagramie. Haha. Nic się nie ukryje. :D
    SPADASZ MI Z NIEBA Z TĄ RECENZJĄ! <3 Widziałam je już jakis czas temu i bardzo chciałam kupić. Zastanawiałam się tylko - warto, nie warto? Teraz wiem, że dla samego spróbowania tak. Ja wezmę z pewnością banana, bo truskawka dla mnie za nudna, a brzoskwinie jadam non stop. Jagódka też fajna to pewnie też kupię. Jednak banan jest ciekawy i nietypowy i w jogurtach zwykle się nie udaje to chętnie zobaczę jak poradziła sobie moja kochana Jogobella, którą mogę jeść, jeść i jeść. :D Dziękuje zatem jeszcze raz za recenzje i powiem Ci szczerze, że masz dar po prostu wybierania zawsze tych produktów co i ja bym chciała spróbować i co bym wybrała! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie ma obijania, studia to nie przelewki ( normalnie jak słowa moich wykładowców) xDD Możecie nie zjeść, niewyspać się, ale na zajęciach macie być z pełną wiedzą w tych pustych łbach xDD
      O matko... rozwaliłaś mnie z tym tatkiem! Dzięki Bogu, że moi rodzice mnie nie śledzą, bo miałam przesrane dosłownie :D
      Bo siedzisz w mojej głowie kochana! Hahaha chyba wynajełaś sobie miejsce w mojej łepetynie nie pytając mnie o zdanie :D Tak się cieszę, że sprawiłam Ci nią radochę, to największa zapłata :)

      Usuń
  7. Zdecydowanie się zgadzam, że lepiej kupić "czysty" jogurt i dorzucać własne płatki - ja lubìę mieć ich znacznie, znacznie więcej ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak ja! Do oporu! Do efektu łychostajności i zaprawy murarskiej! :D

      Usuń
  8. Jagodowy i bananowy jadłyśmy ;P Jagoda dobra, jak normalny jogurt o jogobelli, więc zjadłyśmy ze smakiem ;) Bananowy był przeciętny ale niczego więcej się po nim nie spodziewałyśmy :) a dodatek jadłyśmy osobno, bo w jogurcie jego smak znikał a na sucho smakował całkiem nieźle ;)
    Siostra = najwierniejsza fanka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja? Ba... na pewno nie fanka, bo tylko wstępy czyta, i zdjęcia ogląda, ale nie chce naprawdę by czytała te moje chafty na stronie xDD Ale dałabym się za nią dosłownie pokroić. Mam wrażenie, czasami, że ona to doskonale wie, i wie jak to wykorzystac :D To jedyna osoba, która umie ze mną negocjować :)
      Ufff... cieszy mnie wasza relacja! Dziękuję ^^

      Usuń
    2. Hehe nasza młodsza siostra to tylko od święta wchodzi na bloga i zostawi po sobie ślad :P

      Usuń
    3. moja nie zostawia nigdy, ale pisze mi sms albo na face typu: Przegiełaś/Jak to Ci nie smakowało/ Więcej nic Ci nie kupię xDD albo: Łooo ile komenarzy Ci nabili, współczuję/ glupia jesteś/ja to jadłam i znowu przepierdujesz xDD-- głównie tak... ale czyta wstępy, ogląda zdjęcia. i ocenę więc nie jest z nią tak źle :D Na jakimś przedostatnim miejscu wejść na mojego bloga, może by się uplansowałą. A i zapomniałabym: lubi czytać niektóre komenatrze :)

      Ale Wasza siostra jest level wyżej xDD

      Usuń
    4. Czyli Twoja siostra jest najlepszym krytykiem (ale w tym dobrym sensie) Twojego bloga ;) Dobrze mieć taką osobę, no i sponsora niektórych recenzji :D

      Powiedzmy sobie szczerze... żadna z naszych sióstr nie byłaby szefem naszych fanklubów xD

      Usuń
    5. sponsora większości recenzji :)

      Hahahaha tu masz całkowitą rację :D

      Usuń
  9. Jeżeli miałabym kupować to chyba bananowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że wszyscy największą mają na niego chrapkę :D

      Usuń
  10. Kusi, nie powiem, ale twardo się trzymam postanowienia nie kupowania słodyczy i zmniejszenia do minimum minimum (tak 2x minimum) nabiału. Nie złamię się, nie kupię.Chociaż brzoskwinka... nie, nie kupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow... ( patrzy z podziwem wielkimi oczami...). Ja szczerze nie dałabym rady... Szacun dziewczyno! Ale przeczytałabym z przyjemnością recenzję na temat chociaż brzoskwinki na Twoim blogu... nieee... nic nie sugeruję :*

      Usuń
  11. Kurczę, niby Jogobella, której nie lubię, niby forma Fantasii, za którą nie przepadam.. A przez to że nowe to kusi, w dodatku to kolorowe opakowanie :D
    Wielkość jak na śniadanie też wg. mnie śmiechu warta, na deser - może, chociaż ja podwieczorki jem obfitsze xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha przybij pionę! :D U mnie przekąski są nawet większe :)
      Skoro kusi, czekam na Twoją recenzję... Oj no daj spokój, raz przemordować się można dla dobra ogółu :) A fantazję kochałam jak byłam mała, bo miałam możliwość eksperymentować na aż dwóch pojemniczkach! Zabawa genialna! :)

      Usuń
  12. Szczerze Ci powiem, że średnio mnie interesują te jogurty, chociaż początkowo sądziłam, że interesują. Truskawka i tropikalny odpadają w przedbiegach ze względu na dodatki do musli, nad resztą się zastanowię. Trochę to małe i ten twardy dodatek. No nie wiem. Czuję, że jak wybiorę się na zakupy, to zawisnę nad lodówką z Jogobellami jak duch nad jeszcze ciepłym ciałem.

    Jak siedzisz w Toruniu, to wpieprzaj pierniki, a nie jogurty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twardawe, ale nie stare, chrupią przez konsystencje :) Może ty całkowicie inaczej je odbierzesz, błagam nie sugeruj się mną :) Duch się unosi nad ciepłym ciałem ( zemdliło ją)... Przestań błagam xDD Nie przyjmuję odmowy, masz zrecenzować dwa pozostałe smaki, koniec i kropka! Ty przecież testujesz, wszystkie jogobelle! KROPKA!

      Hahahaha wiesz co... taki pocisk... Ale mam usprawiedliwienie:
      1) nie znoszę Torunia
      2) Pierniki lubię zjeść, ale nie lubię ich kupować, sama dla siebie. To takie bez szału ani polotu
      3) Cena powala! dosłownie! Wziełam na wagę na 1 roku po 5 smaków, 4 pierniki i wiesz ile zapłaciłam!? Za 20 pierników zapłaciłam ponad 3 dychy! Zdzierstwo! I to kolejny powód dlaczego nie znoszę tego miejsca.

      A jak siedzisz we Wrocku to mięso wpierdzielaj! A nie słodycze :D Hahaha Wrocławiaki to tacy mięsożercy są <3

      Usuń
    2. 1) Chyba nigdy nie byłam w Toruniu :(
      2) Ja w ogóle nie lubię sobie sama kupować słodyczy, bo wtedy mniej je doceniam. Wolę dostawać je od kogoś, bo wtedy mają w sobie historię.
      3) Omg :/ Ze złota były? :D

      Wrocławiacy to mięsożercy? Pierwsze słyszę, aż sobie wygoogluję. Poza tym wpieprzam mięso, odczep się :D

      Usuń
    3. 1) Nic nie straciłaś, to jest przereklamowane miasto, słowo daję... A tak syf jakich mało :)
      2) masz całkowitą rację, dlatego większość głównie dostaję. Jedynie na nabiał nie żałuję ^^
      3) Z zwykłej mąki pszennej! Kurde, świństwo :D

      Serio!? To gdzie ty się podziewałaś wcześniej xDD o matko wiesz jak to zabrzmiało niczym: Wpieprzam ( wieprza xDD), w każdym razie recenzji mięsnej żadnej jeszcze na Twoim blogu nie było więc nie masz dowodów mwahahaha :D A ja na serio lubię wpieprzać wieprza, ale pierniki już pierniczę xDD

      Usuń
    4. Ja wpieprzam kuraki, nie wieprze. Jak wieprze, to tylko wędlinkę na kanapce albo parówy, ale dawno.

      Usuń
    5. a ja niestety i wieprze i kuraki i wołowe mięso... aż wstyd!

      Usuń
  13. Kiedyś jadłem podobne. Teraz wolę kupić naturalny i sam go oporządzić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brawo! <3 Też tak robię, nieskromnie mówiąc xDD

      Usuń
    2. Gratuluję wygranej. Szukałem Twojej odpowiedzi chyba z pół godziny, a na koniec wpisałem w wyszukiwarkę i dopiero wtedy znalazłem, mimo że na recenzje tego batonika patrzyłem dwa albo trzy razy. Ślepy ja - chyba czas pożegnać się z blogowaniem i przejść na przedwczesną emeryturę. Tylko kto mi ją da tak wcześnie. :D

      Usuń
    3. aż półgodziny życia zmarnowałeś? :D Hahaha wafelka miałeś na pewno namyśli, dlatego nie mogłeś znaleźć :) Nikt Ci jej nie da! Nie ma tak łatwo, będziesz musiał się z nami mordować jeszcze dłuższy czas mwahahaha :D

      Usuń
  14. Zawsze piszesz na blogu o takich ciekawostkach, że zastanawiam się, gdzie ja mam oczy na zakupach? Chętnie bym spróbowała takich jogurtów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skupiasz się na tym co masz kupić, a nie rozglądasz jak turysta zagranicą :) To bardzo dobrze :)

      Usuń
  15. A ja mam tylko 2 rodzaje w lodówce - czekoladowe (banan i jagoda) oraz tropikalne (brzoskwinia) i jestem zła, bo chciałam wszystkie! Mój Kaufland jest jakiś nie-ten-tegest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze dorwiesz kochana! Spokojnie, truskawka nie zając nie ucieknie :) Czekam w takim razie na recenzje. Jeżeli Cię to pocieszy... każdy kaufcio jest jakiś nie ten-teges xDD

      Usuń
    2. Też to zauważyłam :/ Jak się tak patrzy i porównuje asortymenty to w ogóle są inne rzeczy :O Moja kuzynka w Łódzkim Kaufie znalazła uwaga...Reese's! A u mnie nie było, a przecież mieszkam w mieście obok Łodzi :< Albo sytuacja z RS. U mnie bida z nędzą, a w Łodzi wybór ogromniasty! Nawet podobno są te z musem.

      Usuń
    3. O.O no to mnie zamurowało! U mnie cieszyłam się jak krakersy dorwałam... szok... dzięki kochana za info, ale niestety mi do Łodzi nie po drodze nawet środkami wodnymi xDD

      Usuń
  16. Jogobellę lubię, ale tą tradycyjną, nowinki jakoś mnie nie przekonują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcale mnie to nie dziwi, bo czy zaufanie może wzbudzać mini deser który jest ponoć przeznaczony na śniadanie?! :D

      Usuń
  17. Nie wiem, jak można przy takim"cosiu" dodać nazwę breakfast. :D Toż całość tego ma jakąś 1/4 mojego śniadania. :D No ale tak, czy inaczej - jak ktoś lubi. :D Ja bym się raczej tym nie najadła, a tylko niepotrzebnie przesłodziła - dlatego takich cosiów już nie jem. :D
    PS.: Szpilko! Patrz, co mi ostatnio ciągle w głowie siedzi : https://www.youtube.com/watch?v=Hf_UoO4aG0Y Mam już przesłuchane tego jakieś 2 godziny od wczorajszej nocy. :D A wysyłam Ci to, dlatego że ten cosik taki pozytywny i mi się z Tobą kojarzy - właśnie zdałam sobie z tego sprawę, gdy pisałam to wyżej. :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha mnie by to w sumie zbulwersowało i to mocno gdyby... moja współlokatorka monte na śniadanie nie jadła :) A tak już zahartowana jestem ^^
      P.S- hahaha you make my day! Nie wiem w sumie czy to dobrze świadczy o mojej dojrzałości, ale co mi tam! Mi się podoba :D Z disneya mam jedynie słabsze przeróbki typu: https://www.youtube.com/watch?v=xYxBfBGQFV0 https://www.youtube.com/watch?v=qs1bG6BIYlo

      Usuń
    2. Ależ tu nie o dojrzałość chodzi! :D Tylko o pozytywne nastawienie i ogólną wesołość! :D
      A ten remix z "Krainy Lodu" suuuper. *o*

      Usuń
  18. Nie rozgladam się aż nadto za takimi specyfikami, bo zazwyczaj wedruję prosto do wiejskich serków, które jem na śniadanie w pracy . Ale traktując to jako ciekawostkę chętnie po nie sięgnę, ale podobnie jak ty na jednorazową raczej przygodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się za nimi nie rozglądałam! To one wypatrzyły mnie! :D Daj mi znać jak je spróbujesz :)

      Usuń
  19. W poniedziałek usunięto mi migdałki i jestem na głodzie więc po co ja głupia zaglądam na blogi o jedzeniu:( . Taki jogurt teraz zrobił by mi duże ała:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybacz :* Doceniam Twoje poświęcenie :)

      Usuń
    2. Toż to jakiś masochizm :) dziś kaszę mannę zjadłam,jogurt i biszkopty moczone w mleku:)

      Usuń
    3. dla synka jedz, byś miała siłę za nim dogonić! Mały rośnie jak na drożdżach! :D

      Usuń
  20. "Szczerzę wolę kupić zwykłą jogobelle i dodać do niej płatki, na które tylko będę miała ochotę i to w takich ilościach jakie chce :D" -> zgadzam się w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sarczyńska Ula4/14/2016 12:02 AM

    Co do musli tropikalnych i tego typu produktów ze sklepów to jednak trzeba wspomnieć o tym, że większa z nich połowa jest bardzo nieładna pod względem składu, smakować mogą super ale często mają odstraszające składniki. Na przykład warto unikać takich nieciekawych jak to http://www.open-youweb.com/musli-chrupkie-tropikalne-fitella-od-gellwe-opinia/ niby popularne ale mocno niezdrowe mimo określenia nawet fit to są absolutnie tuczące. Dlatego warto czytać etykiety zawsze tego co ma zamiar się kupić. Może ktoś zna jakieś bez nieprzyjemnych dodatków a tylko same naturalne składniki?

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam wspaniałą możliwość spróbowania jogobella Breakfast! Wszystkie smaki bardzo mi podpasowaly. Trafiają do mnie idealnie. A bananowy to wrecz"orgazm kulinarny" uwielbiam. Ba nie tylko ja ale moj syn i maz również; )

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam przyjemność testowac nowe jogurty Jogobella w TRND :śniadaniowy,8zbóż i Musli. Wszystkie trzy są pożywne i smaczne i owocowe. Zdrowe pierwsze lub drugie śniadanie jak najbardziej.Energia na długo.Ja lubie też na kolacje jako lekką przekąskę i dzieciom zamiast słodyczy. Najważniejsze zdrowe nawyki.#porcjaradosci! Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam przyjemność testowac nowe jogurty Jogobella w TRND :śniadaniowy,8zbóż i Musli. Wszystkie trzy są pożywne i smaczne i owocowe. Zdrowe pierwsze lub drugie śniadanie jak najbardziej.Energia na długo.Ja lubie też na kolacje jako lekką przekąskę i dzieciom zamiast słodyczy. Najważniejsze zdrowe nawyki.#porcjaradosci! Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja również mam okazję brać udział w projekcie TRND. Moje dzieci uwielbiają Jogobella Breakfast wszystkie smaki. Są one pyszne, zdrowe i pożywne. Polecam wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  26. próbowałam dwóch smaków, truskawka i brzoskwinia, niestety, inne są nie do kupienia. Jak dla mnie nic szczególnego ale moje dzieci pokochały je od razu...chyba za oddzielne pudełeczko z dodatkami, to zawsze sprawia frajdę ;) dosypują, dozują i hop do buzi... ;) smak jogurtu ok, dodatki zdrowe, dlatego jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jogurty jogobella sa naprawde super. Jeden z najprzyjemniejszych projektów na TRND w ktorych moge brac udzial i zostalam ambasadorem Jogobella naprawde sprawil mi i mojej rodzinie wiele radosci i przyjemnosci. Wspolne chwile z jogobella musli,czy breakfast byly naprawde smaczne.Ich konststencja jest dosc gęsta,zatem powoduja uczucie sytości,nie sa za slodkie oraz ich cena jest racjonalna.Polecam i kupie napewno:) #porcjaradości IZABELA KLIMONT

    OdpowiedzUsuń
  28. Mochito84.
    Jak na razie w ramach projektu TRND spróbowała Jogobella Breakfast. Przyznam, że naprawdę mi smakują szczególnie choco crunchy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja muszę przyznać, że naszej rodzince posmakowało, bo jak moje dziecko się wzięło za łyżeczkę i zjadło tzn. , że musi być dobre :-), ale jak wiadomo każdy lubi coś innego. Spróbować zawsze warto:-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Testuje nowe jogurty Jogobella w projekcieTRND :Breakfast,8zbóż i Musli. Są one naprawdę pyszne,ale również pożywne. To idealna przekąska, jak również drugie śniadanie do pracy czy szkoły. Można Jogobelle dać dzieciom zamiast słodyczy jak mają ochotę na małe co nie co. Najważniejsze zdrowe nawyki.#porcjaradosci! Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo pyszny jogurt od jogobeli, najbardziej przypadł mi do gustu bananowy i truskawkowy połączony z pysznym musli to coś czego szukałam od dawna. Inne smaki także mi smakują ale te dwa najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Fantastyczny jogurt, kremowy, wyśmienity. Idealna przekąska dla moich dzieci i dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  33. My również testujemy jogutry Jogobelli w projekcie TRND. Są to Breakfast, 8 Zbóż i Musli. Są pyszne, pożywne. Nic dodać nic ująć. Uwielbiam jogutry, a te Jogobelli są wspaniałe.Najlepsze na śniadanie lub jako zdrowa przekąska zamiast słodkiego batonika, czy chipsów. karolina_sz85

    OdpowiedzUsuń
  34. Testuję w ramach kampanii TRND. Są wyśmienite! Znikały jak świeże bułeczki. Ciężko stwierdzić kto pochłaniał je szybciej, mąż czy 3letnia córeczka :D to zdrowa alternatywa dla słodyczy, smaczna przekąska w pracy lub na zakończenie dnia, kiedy sumienie nie pozwala zjeść już niczego innego. Polecam również Jogobella musli i Jogobella 8 zbóż <3 to dopiero #porcjaradosci

    OdpowiedzUsuń
  35. własnie mialam okazje i zaszczyt spróbować nowych jogurtów jogobelli w ramach projektu TRND i jestem bardzo mile zaskoczona niby taki mały kubeczek ale można w nim znależc wszystko co zdrowe począwszy od zbóz po musli a kończąc na pysznych owocach....samo zdrowie. Dla kazdego się znajdzie coś dobrego w każdym rodzaju jogurtów. Gorąco polecam smakoszom. KasiaSta1983

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam. Zostałem testerem jogurtów Jogobella w programie testów TRND. Po rozdaniu części z jogurtów oczywiście sam spróbowałem wszystkich smaków. Stąd moja opinia na temat produktów Jogobelli. Pierwszy na tapetę biorę Jogobella Breakfast – jogurt z dodatkami w osobnej przegródce. Smaki do wyboru: Tropikalne Musli, Crunchy z czekoladą i Orzechowe Musil. Mi najbardziej do gustu przypadło właśnie 3 smak. Zawiera płatki owsiane, pestki dyni, kawałki migdałów, orzeszków pekan, orzechów nerkowca i prażonych orzechów laskowych. Ten smak jest dla mnie najbardziej odpowiedni. Syci i smakuje najlepiej, porcja 125g wystarczy dla dziecka jako mały posiłek czy podwieczorek. Jako drugi rodzaj jogurtów opiszę Jogobella 8 zbóż. Tu mamy więcej smaków bo aż 6. W jogurcie znajdują się niczym nie zmielone ziarna. Owies, orkisz, żyto, jęczmień, pszenica, ryż, proso, gryka. Wszystko potrzebne naszemu organizmowi. Ten jogurt najbardziej mi smakował ze wszystkich ponieważ po zjedzeniu czułem że nie „wypiłem” lecz również przegryzłem coś. Dużą zaleta jest duża porcja 200g. Ten właśnie jogurt najbardziej odpowiadał mi jako śniadanie do pracy. No i 3 typ.. Jogobella Musli – tu jogurt z kawałkami owoców 4 egzotycznych smakach. Opakowanie 150g wystarcza dla dziecka lecz dra dorosłego przydało by się więcej. Jogurt dla tych co lubią otręby i inne musli. Mi nie do końca przypadł do gustu lecz to moja prywatna opinia. Biorąc pod uwagę ilość smaków i typów polecam jogurty Jogobella jako ciekawy i smaczny pomysł na drobna przekąskę. I co najważniejsze zdrową. walbi6

    OdpowiedzUsuń
  37. Witam. Zostałem testerem jogurtów Jogobella w programie testów TRND. Po rozdaniu części z jogurtów oczywiście sam spróbowałem wszystkich smaków. Stąd moja opinia na temat produktów Jogobelli. Pierwszy na tapetę biorę Jogobella Breakfast – jogurt z dodatkami w osobnej przegródce. Smaki do wyboru: Tropikalne Musli, Crunchy z czekoladą i Orzechowe Musil. Mi najbardziej do gustu przypadło właśnie 3 smak. Zawiera płatki owsiane, pestki dyni, kawałki migdałów, orzeszków pekan, orzechów nerkowca i prażonych orzechów laskowych. Ten smak jest dla mnie najbardziej odpowiedni. Syci i smakuje najlepiej, porcja 125g wystarczy dla dziecka jako mały posiłek czy podwieczorek. Jako drugi rodzaj jogurtów opiszę Jogobella 8 zbóż. Tu mamy więcej smaków bo aż 6. W jogurcie znajdują się niczym nie zmielone ziarna. Owies, orkisz, żyto, jęczmień, pszenica, ryż, proso, gryka. Wszystko potrzebne naszemu organizmowi. Ten jogurt najbardziej mi smakował ze wszystkich ponieważ po zjedzeniu czułem że nie „wypiłem” lecz również przegryzłem coś. Dużą zaleta jest duża porcja 200g. Ten właśnie jogurt najbardziej odpowiadał mi jako śniadanie do pracy. No i 3 typ.. Jogobella Musli – tu jogurt z kawałkami owoców 4 egzotycznych smakach. Opakowanie 150g wystarcza dla dziecka lecz dra dorosłego przydało by się więcej. Jogurt dla tych co lubią otręby i inne musli. Mi nie do końca przypadł do gustu lecz to moja prywatna opinia. Biorąc pod uwagę ilość smaków i typów polecam jogurty Jogobella jako ciekawy i smaczny pomysł na drobna przekąskę. I co najważniejsze zdrową.

    OdpowiedzUsuń
  38. Zdrowe odżywianie staje się coraz popularniejsze. Rośnie liczba osób, które chcą odżywiać się prawidłowo. Zdrowe żywienie odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu zdrowia, a tym samym determinuje długość życia.
    W mojej rodzinie jest dwa punkty, związane z odżywianiem - smacznie i zdrowo!Dla tego kiedy zobaczyła rekrutacje do projektu TRND Jogobella Breakfast, Jogobella 8 Zbóż, Jogobella Musli; zgłosiłam się, tak jak producent obiecuje wysoka jakość i zdrowotne właściwości produktu.
    Polowa projektu już za mną, czas Wam, moje drogie, zobaczyć moja opinia.
    Jak zawsze zwrócę uwaga na jakość, cena i smak produktów które udało mi się przetestować.
    Jakosc. Uważam że wszystkie trzy rodzaje jogurtów 100% wysokiej jakości tak jak one powstają z wysokiej jakości mleka, posiadają żywe kultury bakterii, z małą ilościom cukru ( porównania do innych jogurtów tego typu), zawierają extra duże kawałki owoców oraz wspaniale dodatki: owies, orkisz,żyto, jęczmień itp., kremowe. Z wysoką wartościom energetyczna. Opakowanie ładnie się prezentuje.
    Jogebella breakfast z jagodami i jogobella breakfast z bananami, wzbogacone są dodatkowo kawałkami czekolady co dodatkowo ulepszają ich smak. Uważam że to dobry pomysł na wczesne śniadanie, przed wyjściem do pracy lub zaraz po przyjściu do niej. Doskonały jako przekąska czy lekka kolacja. Zdecydowanie jakość na plus!
    Cena.Cena około 1,99 zł./125g. za Jogobella Breakfast , trochę taniej Jogobella Musli, za ten jogurt, w Kauflandzie, zapłacimy 1,58 zł./150g, za Jogobella 8 Zbóż oddamy 2,19 zł./200g. Powiedziała bym że to nie jest dużo za pyszny i wzbogacony posiłek. Za produkty wyższej jakości płacimy więcej, dla tego pozwolę sobie postawić plus i za cenę.
    Smak. Mi, szczerze, bardzo smakuje. Wszystkie smaki bardzo dobre, wręcz wyśmienite. Jogobella Breakfast, Jogobella 8 Zbóż, Jogobella Musli majom inny smak porównując do tradycyjnych jogurtów. Jogobella ma różne pyszne smaki, jest nie za słodkie i posiada pyszne i zdrowe dodatki. Przyzwoicie gęste jogurty z odpowiednią ilością owoców. Smak na plus.
    Jak dla mnie jogurty Jogobelli są najlepsze na rynku. Duże kawałki owoców, dobry smak i co najważniejsze dopasowanie smaków do sezonu.
    #porcjaradosci

    OdpowiedzUsuń
  39. Zdrowe odżywianie staje się coraz popularniejsze. Rośnie liczba osób, które chcą odżywiać się prawidłowo. Zdrowe żywienie odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu zdrowia, a tym samym determinuje długość życia.
    W mojej rodzinie jest dwa punkty, związane z odżywianiem - smacznie i zdrowo!Dla tego kiedy zobaczyła rekrutacje do projektu TRND Jogobella Breakfast, Jogobella 8 Zbóż, Jogobella Musli; zgłosiłam się, tak jak producent obiecuje wysoka jakość i zdrowotne właściwości produktu.
    Polowa projektu już za mną, czas Wam, moje drogie, zobaczyć moja opinia.
    Jak zawsze zwrócę uwaga na jakość, cena i smak produktów które udało mi się przetestować.
    Jakosc. Uważam że wszystkie trzy rodzaje jogurtów 100% wysokiej jakości tak jak one powstają z wysokiej jakości mleka, posiadają żywe kultury bakterii, z małą ilościom cukru ( porównania do innych jogurtów tego typu), zawierają extra duże kawałki owoców oraz wspaniale dodatki: owies, orkisz,żyto, jęczmień itp., kremowe. Z wysoką wartościom energetyczna. Opakowanie ładnie się prezentuje.
    Jogebella breakfast z jagodami i jogobella breakfast z bananami, wzbogacone są dodatkowo kawałkami czekolady co dodatkowo ulepszają ich smak. Uważam że to dobry pomysł na wczesne śniadanie, przed wyjściem do pracy lub zaraz po przyjściu do niej. Doskonały jako przekąska czy lekka kolacja. Zdecydowanie jakość na plus!
    Cena.Cena około 1,99 zł./125g. za Jogobella Breakfast , trochę taniej Jogobella Musli, za ten jogurt, w Kauflandzie, zapłacimy 1,58 zł./150g, za Jogobella 8 Zbóż oddamy 2,19 zł./200g. Powiedziała bym że to nie jest dużo za pyszny i wzbogacony posiłek. Za produkty wyższej jakości płacimy więcej, dla tego pozwolę sobie postawić plus i za cenę.
    Smak. Mi, szczerze, bardzo smakuje. Wszystkie smaki bardzo dobre, wręcz wyśmienite. Jogobella Breakfast, Jogobella 8 Zbóż, Jogobella Musli majom inny smak porównując do tradycyjnych jogurtów. Jogobella ma różne pyszne smaki, jest nie za słodkie i posiada pyszne i zdrowe dodatki. Przyzwoicie gęste jogurty z odpowiednią ilością owoców. Smak na plus.
    Jak dla mnie jogurty Jogobelli są najlepsze na rynku. Duże kawałki owoców, dobry smak i co najważniejsze dopasowanie smaków do sezonu.
    #porcjaradosci

    OdpowiedzUsuń
  40. U nas jogurty Jogobelli okazały się bardzo dobrym zamiennikiem Fantasi. Są bardziej owocowe i smakują nawet mojemu maluszkowi. A poza tym są fajnym posiłkiem dającym dużo energii. Moim zdaniem super!

    OdpowiedzUsuń
  41. Testowałem jogurty Jogobella 8 zbóż, Jogobella Breakfast oraz Jogobella musli biorąc udział w projekcie trnd.
    Jest to idealny produkt na rozpoczęcie dnia. Aż trudno uwieżyć, że w tak małym opakowaniu mieści się tak dużo smaku :). Polecam

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam przyjemność brać udział w projekcie TRND, dzięki któremu razem z moimi znajomymi mogę testować produkty Jogobelli :) Najbardziej polecam wypróbować Jogobelle Breakfast, a w szczególności Jagode i Truskawkę :) Jest to fajna przekąska za niewielką cenę :) Aktualnie można je kupić za 1,99zł w różnych sklepach :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Witam, jogurty Jogobella marki Zott to jedne z najlepszych jogurtów znajdujących się na naszym rynku. Miałam możliwość próbowania i smakowania Jogobelli Breakfast, Musli oraz 8 zbóż. Każdy z nich jest inny a zarazem pyszny. Nie dość, że są pożywne to dodatkowo zdrowe. Zawierają płatki zbóż, duże kawałki owoców oraz chrupki. Smakowite nie tylko dla dorosłych ale i dla dzieci. Moim ulubiony stał się Jogobella Breakfast Choco Chrunchy o smaku bananowym. Idealne połączenie bananów, jogurtu i chrupiących ciasteczek, jeśli chodzi o jogurty Jogobella Musli najbardziej przypadł mi do gustu smak truskawkowo-bananowy, a jeśli chodzi o Jogobellę 8 Zbóż to stawiam na jagodę. Zdecydowanie polecam jogurty Jogobella są pyszne, zdrowe i pożywne :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Dla mnie nowość od Jogobelli to strzał w dziesiątkę.Jako amator wszelkich ziarenek w jogurtach mogę powiedzieć,że te bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły.Nie spodziewałam się tak dużej ilości dodatków.Smak również bardzo mi przypadł do gustu ponieważ nie był przesłodzony, a owocowe nuty dobrze wyczuwalne i co najważniejsze jogurty nie miały tego chemicznego posmaczku.Jak dla mnie pycha

    OdpowiedzUsuń
  45. Miałam wielką przyjemność brać udział w testowaniu tych pysznych jogurtów :) Zdecydowanie moim ulubionym smakiem była brzoskwinia z tropikalnym musli. Delikatny kremowy smak jogurtu został wzbogacony przez pożywną porcję musli. Cała rodzina zajadała się tymi jogurtami. Strzał w 10 Jogobella !

    OdpowiedzUsuń
  46. Jogurt jest wyśmienity, z extra dużymi kawałkami owoców i dużą ilością bogatego w błonnik musli. Dzięki wysokiej zawartości błonnika,nasz żołądek jest "pod lepszą ochroną", dzięki czemu mamy pewność, ze to co jemy jest dla nas zdrowe i pożyteczne.

    OdpowiedzUsuń