Jeżeli kogoś interesuje geneza tej paczuszki to odsyłam do pierwszej części recenzji, w której zrecenzowałam mikołaja w zestawieniu z Wielkanocną czekoladą. No bo jak powiedziała jedna osóbka ,,grunt to umiejętnie balansować pomiędzy świętami" :)
W owej paczuszce znalazły się:
Figurka Mikołaja (x1)
Figurka bałwanka (x2)
Pralinka z mleczno-kremowym nadzieniem (x3)Pralinka z cukrowymi perełkami (x2)
Ciekawie u mnie było nie powiem
:D W środę rano nareszcie doszła ładowarka... tak się ucieszyłam, że pierwsze
co poleciałam to podładować mojego Kubusia i wiecie co? Okazało się, że prądu nie
ma :D I nie było do godziny 14. Wściekłam się, ani pracy pisać, ani sprzątać,
ani wygotowywać... Nawet się umyć bo zimna woda >.< Głupia polazłam od
razu się umyć (po włączeniu) nie dając jej szansy nawet się nagrzać- hardcore?
Nieee, głupota. Potem znowu do laptopa... i co się okazało? Że ta ładowarka
jest uszkodzona :D Moja mina była bezcenna... urządziłam histerie. Biedny papo
pojechał i pożyczył mi ładowarkę od znajomego informatyka, do czasu wymiany na
nową tej uszkodzonej. Musiałam odzyskiwać pracę przez co straciłam cały dzień.
Wczoraj za to znowu prądu nie było, na szczęście już znacznie krócej :) Tak sobie myślę,
że gdyby nagle prąd wysiadł na świecie, to ludzie by poszaleli. A pomyśleć, że
kiedyś ludzie bez niego żyli... Z pozytywnych rzeczy to nareszcie siostra
przyjechała na ferie i życie nabrało sensu, (nie obyło się dwóch reklamówek prezentów =.=) <3 Ach i rowerek stacjonarny się pode mną rozpadł, bomba... Chodakowską nie zostanę :O
W każdym razie zapraszam do przejrzenia recenzji :)
Wrażenia smakowe:
Figurka bałwanka
Pralinka z mleczno-kremowym nadzieniem
Pralinka z cukrowymi perełkami
Stanowczo odradzam cały zestaw świąteczny Milki od Mondelez- to wyrzucanie pieniędzy w błoto...
Marka: Milka/Mondelez
Producent: Mondelez Polska S.A.
Skład:
i nie kupuj! bardzo rozsądnie!
OdpowiedzUsuńTo rowerek chyba stary był, że sie rozpadł co?
Ja wczoraj napisałam 4 strony pracy, dzisiaj 10, jeszcze zostało mi... 40?;> bo jednak będę mieć 90 a nie 70 jak planowałam :) jutro i w niedzielę mam już naprawdę deadline bo w poniedziałek najpóźniej muszę oddać. idę spac, jutro będę znowu walczyć kilka h rano, i później od 20 do 24 :)
a Tb też powodzenia życzę! Przyda się nam ;*
Tym cię szczerze pocieszam :D
Usuńjak ty to robisz!? Weś mi zdradź! Ja jak piszę 2 dziennie jestem przeszczęśliwa, ale dochodzi do tego zawsze dzień poprawek. Ja Chyba nie mówię w języku polskim tylko jakimiś kolokwializmami :< Wczoraj napisała mi Pani Promotor, że czyta 1 cąły mój rozdział i nie jest źle... pocieszyła mnie, ale ta praca tyle mnie kosztuje. Inni piszą i leci im przez palce, dla mnie to wspinaczka po skałach :<
Też życzę Ci powodzenia, jesteś kochana!
kochana, dla mnie też! Jeszcze 30... ach piszę tylko jak małe śpią. Poszłam spać grubo po północy a wstałam po 6. :) bo małe wyspane. teraz napisałam kilka stron jak młodsza spała a starszą wysłałam do babci na godzinę.
Usuńja napisałam dzisiaj dwie strony. I jutro wyslę Pani Promotor cały poprawiony i dopięty 1 rozdział. Ale jeszcze muszę go sprawdzić jeszcze raz. Moja gramatyka i szyk przestawny mnie osłabiają. Ja głupia narzekam kiedy ty masz tyle na głowie- dziękuję, krzewisz we mnie siły :D
Usuńw każdym rozdziale muszę mieć po 3 podrozdziały przynajmniej po 3 strony :< Gdyby nie to, to już dawno bym pracę napisała =.= 1.1- mam na ok 5/6 stron, 1.2- geneze na ponad 10, natomiast 1.3 na ok 5... wstęp na ok. 3, natomiast bibliografie już na 3. Jakby nie patrzeć idzie mi to jak krew z nosa xD
Dokładnie! Ludzie by poszaleli, a ja już w szczególności, bo jestem tak uzależniona, że szkoda gadać...jak mi się komputer popsuł to ryczałam tydzień dopóki mi nie naprawili, a do łazienki łażę z telefonem gdzie mam internet więc...nie wypowiem się :P Kompletnie nie kusił mnie ten zestaw, a cena jeszcze bardziej ;)
OdpowiedzUsuńOj weś... to tak absurdalne, że aż nie wiarygodne... A jednak, staliśmy się niewolnikami elektryczności.
UsuńZawsze na swieta tworza cos,, ladnego,, co potem okazuje sie do bani :( Ale Przynajmniej juz wiesz, ze nie warto kupowac ;)
OdpowiedzUsuńA z ta ladowarka, to kurcze szczescia nie masz, jeszcze jak prad wysiadl... Ale bedzie dobrze! musi byc gorzej, zeby potem bylo lepiej! :D
Wiem, dzięki Bogu nie kupowałam ;)
UsuńHehe dzięki :D
No to przygody miałaś - nie było nudno :) Dlatego własnie nie lubię niczego kupować przez internet - na poczcie mają gdzieś informacje na kopertach i paczkach odnośnie tego by nimi nie rzucać - robią z paczkami różne rzeczy ;/ Grunt, że ładowarka będzie - bądź dobrej myśli :)Rowerkiem się nie przejmuj - na bank był stary a jeśli nie to byłaś tak zdenerwowana i pedałowałaś z taką siłą, energią, że nie wytrzymał - żaden by nie wytrzymał ;)
OdpowiedzUsuńJeśli o brak prądu chodzi to u nas nigdy nie było z tym problemu - od kiedy pamiętam była, jest i chyba będzie świeczka i zapałki w razie czego, zamiast przed telewizorem czy komputerem można spędzić czas z rodziną - gorzej jeśli tak jak u Ciebie na kompie ma się zapisaną pracę. Ja to chyba tak na wszelki wypadek zgrałabym ją sobie na pendrive. Jak to mawiają "przezorny zawsze ubezpieczony". :)Pracę napiszesz - dasz radę, tylko wszystko na spokojnie ;)
Przyjedzie siostra, będziecie razem, humor stanie się o wiele lepszy ;) Wierzę, że zdążycie chociaż trochę się sobą nacieszyć ;)
A czekoladki?? Po Twojej recenzji widzę, że zacukrzenie gwarantowane :)
...........
Książe... marzenie :)
Dobrze kochana Na poczcie a nie na blogu? Dziwne... Wszyscy Jej to mówimy i to bez przerwy, ale Ona jest taka uparta i robi swoje ;/ Ja Jej tłumaczę, tłumaczy Jej mama, starsza siostra :( Mówimy Jej, że to przez to, że nie je a jeśli już to mało (zła dieta), kawy, energetyki, za mało snu a dużo stresu tak źle się czuje i choruje. :( Uparciuch z Niej..
No zobaczymy czy jeszcze wpadnie :) Co do wierszyka to pewnie w Twoim rejonie były inne :) A dlaczego siostra miała Paluszki od Pandek? ;)
Masz rację, jakie cuda wyczyniają na poczcie, aż strach się bać. Moja mama tam pracowała jakiś czas...
UsuńTym się pocieszam, że był stary xDD
Jak byłam mała też nie stanowiło to żadnego problemu, tak do studiów. Teraz świat by mi się zawalił :) Prace zgrywam, ale akurat się nie spodziewałam i trach... ech... a praca tak mi idzie, że mam ocgotę to rzucić!
e tam marzenie, rzeczywistość :)
Powiedz jej, że moja współlokatorka była tak w tamtym roku osłabiona (identycznie jak ona) i na Sylwestra od koleżanki, która była miesiąc wcześniej chora, złapała grypę bostońską! W życiu tak się nie przemordowała! I od tamtego dba o siebie, o wiele bardziej. Jeżeli człowiek jest osłabiony, wszystko się go łapie :<
Bo chciałam jej zrobić prezent przed Świętami i poprosiłam dziewczyny by jej wysłały, ale gagatek wyjechał przed jej dojściem :D I dopiero teraz na ferie mogła ją przywieźć :)
Poczta swoją drogą a kurier swoją - ciocia mówiła, że widziała jak kurier paczkami rzucał i nie patrzył czy to szkło czy nie ;/ Oczywiśnie nie można też pakować wszystkich kurierów i pracowników poczty do jednego worka bo są różni ludzie.... ale jakby nie było to jest praca i powinno się wykoywać ją starannie a nie na odwal.
UsuńInnej opcji nie ma. :D Zresztą co Ci Strzeliło do głowy by na rowerek wsiadać? Kilka dni temu pisałaś, że tak zmizerniałaś, że Twoja mama się wystraszyła i na rowerek by dalej spalać? ;P
Wiadomo... technologia poszła do przodu i bez prądu ani rusz. A co do pracy to daj sobie czas i nie zniechęcaj się. Jest ciężko bo Ci się nie chcę ale jak się już wkręcisz to pójdzie łatwiej. Dla Ciebie nie ma rzeczy nie możliwych, tylko nie trać wiary w siebie ;)
Toż to z mamą cały czas Jej mówimy, że o choroby łatwo ale Ona nadal swoje ;/ Wiesz Ona nikogo nie słucha - wie najlepiej. Ma taki charakter, że nawet na błędach się nie uczy.. Uparciuch ;/
No nieźle - minęła się z prezentem :D
U nas ostatnio na godzinę wyłączyli prąd wieczorem i już myślałam że oszaleję, nie wyobrażam sobie żyć bez prądu, tak jak to było kiedyś :).
OdpowiedzUsuńA co do mieszanki, tak to jest że te świąteczne zestawy zazwyczaj więcej kosztują, chyba wolę zwykłą czekoladę Milkę, ale gdyby mi ktoś podarował taką mieszankę to bym nie pogardziła :D.
no właśnie, i kto by pomyślał!? A przecież pół wieku temu tak jeszcze życie wyglądało! :)
UsuńDokładnie tak jak ja :D
Jadłam je, jadłam! Dostałam oczywiście pod choinkę i co tu dużo mówić: Milka, milka i milka. Czekolada jak czekolada, mocno słodka i oczywiście dobra, ale to nadal po prostu mleczna czekolada. Za to cukierki z nadzieniem mlecznym mi smakowały bardzo i wolałabym zdecydowanie całe opakowanie tylko tych cukierków, wtedy byłabym uszczęśliwiona! :D Mleczne nadzienie, cukierek, no dla mnie nie ma lepszych słodyczy. :D
OdpowiedzUsuńotóż to! Twój komentarz wystarcza za całą moją recenzję <3 Hahaha, właśnie paczka by wystarczyła, ale dwa nędznej wielkości cuksy!? Nieee... to zniewaga :D Dawaj nowego posta bo będę kąsać :)
UsuńAle miałaś niemiłe przygody, wszystko chyba przemawia za tym, żebyś nie pisała w ferie pracy :D Życie bez prądu było by ciężkie, u mnie to cały dom wariuje - wszystko pika, brama nie działa, z gotowaniem ciężko - masakra, już wolę jak nie ma światła :)
OdpowiedzUsuńMikołaja z cellulitem chętnie bym zjadła, bo jak wiesz czekoladę milkową lubię :) A co do pralinek, to nie są to moje smaki :D
Czy oswobodziłaś już mikołaja kinderkowego z tej ciasnej koperty ?:)
dzisiaj jest przewidziany termin na oswobodzenie tego typa, siostra przyjechała :)
UsuńMuszę pisać bo mi to słabo idzie :< U mnie też brama nie działała, musiał tato siłowniki rozluzować :D
Wreszcie miki odetchnie :)
UsuńU nas jeszcze komputerki od alarmu wszędzie pikają, że chcą prądu, zupełnie jak na intensywnej terapii :D
o matko padłam xDD
UsuńGdyby nie było prądu to ludzie zdecydowanie by poszaleli!
OdpowiedzUsuńAni popracować, bo komputer nie działa. Nie można poczytać, umalować się, bo ciemno. U mnie w domu, gdy nie ma prądu nie ma też wody, a więc nawet głupiej herbaty nie można zrobić. Ba, nawet wody spuścić ;P
A wracając do tematu to uwielbiam milkę! To chyba moja ulubiona czekolada, ale wszystkie figurki z niej są tak niedorzecznie drogie, że zdecydowanie wolę sobie po prostu kupić tabliczkę czekolady ;)
spoko loko, nie panikuj kochana :D A na serio zamawiam posta u Ciebie na ten temat :)
Usuńświęta prawda i rozwiązanie :)
Wiadomo, że taki zestaw ma dobrze wyglądać i tyle, nie ważne co tam się w środku dokładnie znajduje :P Można iść na łatwiznę, kupić taki woreczek i mieć prezent z głowy dla jakiegoś dziecka, a można też kupić jakąś mega dobrą czekoladę z wyższej półki... można. Tylko, to ma być dla dzieci a dzieciaczki sugerują się wyglądem rzadziej smakiem i tym czy się za to przepłaca :P
OdpowiedzUsuńOj znamy to bardzo dobrze, wiatr w oczy kiedy w końcu chcesz się wziąć za coś ważnego :D :D Pozdrowienia dla siostry! :D
dokładnie, kiedyś miałam identycznie. Nakupowałam kuzynce zdrowych przekąsek, słodkości i ubranko wysokiej jakości, natomiast dalsza rodzina kupę śmieciowego żarcia i multum tanich zabawek. Zgadnijcie kogo mała wycałowała, a do kogo odwróciła się tyłem :D
UsuńOjej pozdrowię! :)
Pocieszę cię, że ja też raz się tak nacięłam i kupiłam wielkie czekoladowe jajo, które w środku było puste ;-; Ale to, że pralina z nadzieniem była bez nadzienia to już przesada. Może jakiś błąd fabryczny.
OdpowiedzUsuńU ciebie prąd wysiadł a u mnie komputer siadł. Na szczęście bratu udało się odzyskać wszystko i mogę spokojnie pisać z kompa. Ale pechowy dzień to miałaś, teraz dla równowagi powinnaś mieć dzień pełen szczęśliwych wydarzeń.
Niestety ten błąd fabryczny się powielał. Całe puste? Ja bym się zdenerwowała. Mam nadzieje, że przynajmniej smaczne było :)
UsuńHahaha jesteś bardzo sprawiedliwą osóbką, ale niestety life is brutal i ostatnio nawet w domu miewam ciężkie dni, ale życzenia porywam i dziękuję! :* :)
Widzę, że jesteś zwariowaną osobą :D! A co do słodyczy... To chyba i tak bym kupiła bo wygląda smakowicie :D! Blog obserwuję, bo podoba mi się tematyka :3!
OdpowiedzUsuńloveanimalsi.blogspot.com
jakbym i ja miała pieniądze to bym wiele rzeczy kupiła! <3
UsuńJa już wypatruję pierwszych jaskółek a wy jeszcze kończycie świąteczne słodeycze jeść? :)
OdpowiedzUsuńdopiero rozpoczęłam ich wyjadanie! :D
Usuńszkoda, że tak rozczarowujce :) ale plus jest taki że najczęsciej takie pakunki dostajemy (tzn. a już nie dostaję, bo chyba wszyscy myślą że jestem za stara). sporo anatomii w tej twojej recenzji :D
OdpowiedzUsuńE tam za stara! To słowo nie istnieje... Zresztą mamy tyle lat na ile się czujemy kochana! :* :) Hahaha domyślam się co masz na myśli xDD
Usuńnie wiem czy tylko to się wiąże ze starością czy z systemem tego, że wszystkich staram się naprowadzić na zdrowy tryb życia, nawet ostatnio kupiłam babci zielone Merci na dzień babci i ona mówi: "Poczęstowałabym Cię, ale Ty i tak nie jesz słodyczy" i to taka właśnie wizja wytwarzana wokół mnie :D
UsuńTo bardzo szlachetna misja! Trzymaj tak dalej! W środowisku u mnie wszyscy chcą mi coś dawać, na co ja się burzę, bo to wygląda jakbym jakaś bieda była, a przecież tak nie jest. Myślę, że to wypływa z dobroci serca, ale ciężko się z tym czuje tym bardziej, że rodzice zawsze po 500 razy pytali czy czegoś mi brakuje. Mama zależy, czasami powie coś w stylu: ty i tak prawie nic nie jesz i mi nie daje, a czasami: najedz się, bo już nie pojjesz :) Na studiach mówią, że dużo jem, w domu, że wcale. Czuję się jak pomiędzy młotem, a kowadłem xDD
Usuńhehe :) też tak mam :)
Usuńi weź tu komuś dogódź :P u mnie mój facet twierdzi, ze jem mało (choć jem chyba więcej niż on) a w domu mama mówi: nie jedz tyle bo utyjesz... ale chyba chce mnie przestrzec :P
dokładnie! Przeważnie faceci mówią, że dziewczyny mało jedzą, ale u mnie to mama xDD Chłopaki na kierunku mnie chwalą i śmieją się: najpier masa, potem masa :)
Usuń:D
Usuńwiesz, jeśli ma się na studiach męskie towarzystwo to trzeba się dopasować :)
golonka, boczek i kiszony :P
dokładnie, jakbyś tam ze mną była! :D
Usuńa nie byłam :D ja na polonistyce miałam 3 facetów: dwóch gejów i zakonnika
Usuńhardcore :)
UsuńDlatego właśnie na takie rzeczy trzeba polować po świętach, a nie przed :P
OdpowiedzUsuńa gdzie napisałam, że kupowane było przed świętami. Nawet w promocji nie opłaca się ich kupować :P
UsuńJa bez prądu niestety zanudziłabym się na śmierć. Brak prądu = brak internetu = brak anime xD Do tego zawsze gdy wyłączą w moim domu włącza się taki wkurzający, pikający sygnał i powtarza się średnio co 10 sekund ;-;
OdpowiedzUsuńCo do recenzji.. Czy muszę mówić że przeciętny Milkowy produkt mnie nie jara? Nah, chyba znasz mnie na tyle :D
nie jara? Noo chyba ze jaja ze mnie stroisz :D
UsuńAnime... byłam uzależnione całe gimnazjum, ale odkąd uświadomiłam sobie, że nie mam szans u Ichigo z Vampire Knight (umarł) oglądanie straciło sens :)
Niezmiernie cieszę się, że nawet nie zwróciłam uwagi na tę paczkę, bo nieźle bym się wkurzyła, dobra lubię Milkę i dobrze o tym wiesz, ale nie na tyle by przepłacać tak za mleczną "tabliczkę"!
OdpowiedzUsuńbardzo mądrze :D
UsuńOstatnio był piątek, a ja myślałem, że był poniedziałek. Teraz, czytając ten wpis, pomyślałem, iż zbliżają się święta wigilijne. :D
OdpowiedzUsuńZawsze marzyłem, żeby kupić sojowego albo ryżowego mikołaja. :D
matko, daj mi te dragi co je bierzesz :D A myślałam, że to ja jestem zakręcona jak słoik ;)
Usuńmogli się lepiej postarać...tak generalnie i widzę, że Twoja ocena nie najlepsza.
OdpowiedzUsuńech... coś w tym jest.
UsuńEj, serio wygląda jak kondom :D Tylko taki już wypełniony przyrodzeniem. Brawa za odkrycie, czym się inspirowali przy produkcji, hehe. Niech będzie że kulki (jajca Mikołajca) bym zjadła, ale prezerwatywy już nie.
OdpowiedzUsuńP.S. Na co myśmy się umawiały? Na FruVitę?
Mwahaha, kogo jak kogo, ale na Twoją aprobatę w tej sprawie to liczyłam xDD Haha Olga rozbroiłaś system :D
UsuńNa owsianki - Piątnica. Frutivitę pozostawiłam Tobie :D
Aaa, ok. W tym tygodniu poświęcam się pisaniu zaległych recenzji, to Ci dam znać, kiedy wolna data. Oki? ;>
UsuńAlbo w sumie to już Ci napiszę, bo sobie parę dni temu rozpisałam recenzje. Tolonis przypada na 28.03.
Usuńnie ma sprawy, choć jesteś niemożliwa :D Ekstra, zapisałabym tą datę do kalendarza, którego nie mam, ale w takim razie ustawię powiadomienie na telefonie w weekend przed tym poniedziałkiem 28-go :) Robi się :D
UsuńO będą Tolonisy :DD Czekam i nawet ja kupiłam, ale recenzji nie będzie, ciekawa jestem jak wam smakowały :DDD
Usuńnie przepierduj tylko się dołącz :D
UsuńTo chyba się jednak cieszę, że nie brałam ich w czasie świąt, a tak kusiło opakowaniem! :D
OdpowiedzUsuńPS.: Ostatnio pisałyśmy w komentarzach o tym zapominaniu np. laptopa, nie? No… To zrobiłam tak po koncercie, zostawiając go u babci. XD
Hahaha przynajmniej miałaś świadomość, że u babuni był bezpieczny! :D
UsuńKusiło :D
Ostatnia pralinka najciekawsza i najsmaczniejsza ♥
OdpowiedzUsuńBoziu że ja nie mogę jeść teraz słodkości, ból zęba przeraża.. ;(