
Dostępne cyklicznie smaki to:
- waniliowy- kakaowy
- truskawka
Wygląd kontra rzeczywistość:
(Uuuu... ktoś ma tu dosyć duży problem z potliwością :D Lepiej nie przybliżajcie zdjęć, chyba, że chcecie zobaczyć jak biedaczyne ze stresu woda zalała :)
Wrażenia smakowe:
Nazwa: Tutti Batonik twarogowy truskawka- o smaku waniliowym z wsadem truskawkowym, w polewie czekoladowej
Marka: Tutti
Marka: Tutti
Producent: AB Zemaitijos Pienas - Telsze (Litwa)
Skład:
Dostępne w opakowaniach: 40g.
Wartość odżywcza kaloryczna: ok. 356kcal/100g. (baton ok. 40g ok. 143kcal).
Cena: 0,99 zł. Cena przy zakupie 4 sztuk: 0,74 zł/szt. (18,50 zł/kg)
Zakupiony: Biedronka
Zabiję Cię, zabiję.
OdpowiedzUsuńPo pierwsze i najważniejsze za to, że mu nie dałaś telefonu.
Po drugie za to, że się nie umalowałaś i straciłaś na pewności i czułaś się naga. Rozumiem Cię tak bardzo, bo ja też tak mam... no ale.. jak mogłas, no?
A weź zobacz jak to jest... Faceci zazwyczaj zakochują się w takiej nieumalowanej Belli, Anastazji itd. i z tego rodzi się miłość, a Ty tu kreskę postawiłaś...
Znam ten ból, ja zawsze jak źle wyglądam spotykam laski których nie lubię :D
A Tuttiego nie jadłam jednak i nie wiem czy to ważne teraz bo tak mnie zaabsorobowałaś tą "Dziewczyną z pociągu.." :D
po pierwsze! 5- przykazanie nie zabijaj! :D
UsuńDałam! No kurde.... tylko zły, bo zmieniałam nie dawno i podałam mu stary xD
po drugie Ale te księżniczki pewnie miały makijaż permanentny! Gdybym ja taki miała O.O... to by było co innego xD Mogłam! I tak zrobiłam, ale skoro mnie rozumiesz, postąpiłabyś tak samo :D
Nie przejmuj się, mam wiele takich przypałów :)
Oj Ty Ty :)
UsuńNormalnie mnie zabilas ta historią :)
też Cię lovam :* :)
Usuńnie gadaj tylko się maluj i szykuj na piątkowy podryw :P
Usuńpiątkowy podryw rozpoczynam 2 godzinnym seminarium z moją Panią Promotor i drogą krzyżową... Serio? Jaki podryw? :D
UsuńJa mieszkam w Lublinie, nie ma czegos takiego jak,, Uniwersytet Lubelski,,.Mamy ich 5-KUL,UMCS,Politechnika,Medyczny i Przyrodniczy :)
OdpowiedzUsuńTak na poczatek sie czepilam, ale to mnie az w oczy kole, wybacz ;)
A historie tez mialas ciekawa, ja to ruskiego w ogole nie umiem-tylko njet i gawarit pa ruski xd
A batoniki twarogowe to i moja milosc <3 jadlam takiego I bardzo mi smakowal :)
Rozumiem, nie przejmuj się! Nie wiedziałam, że to istotne więc zapodałam ogólną nazwę, ale w sumie moją mame też by to zabolała bo jest z Lubelskiego :D Mój kuzyn studiuje na Marii Skłodowskiej-Curie, a wiele znajomych na medycznym i Politechnice :) Co do Kulu, moi wykładowcy są nie którzy stamtąd i dojeżdżają na moją uczelnię. On był z Kulu bo pytałam go o paru, ale nie kojarzył :/ Wybacz za niejasności :)
UsuńA ja kocham rosyjski, ale zaniedbałam... to taki melodyjny język!
Wyobrażam sobie jaki stres przeżywałaś, choć ja nigdy na dalszą podróż się nie maluję i też liczę, że nikogo znajomego lub nieznajomego nie spotkam :D Choć i na co dzień maluję się tak, że prawie nie widać, więc chyba lepiej bym to zniosła. Jak na 1 podróż to miałaś duuuużo przygód :D
OdpowiedzUsuńA co do batonika to nie przekonuje mnie, smaki o których piszesz chyba nie są dla mnie, wolę bardziech chude i naturalniej smakujące :)
hahaha ale przynajmnej ma się komfort psychiczny :D Grunt to pewność siebie :) Oj sporo nie opisałam, ale blog to nie książka xDD
UsuńHahaha wolisz po prostu zdrowy i naturalny twaróg, tak trzymaj :)
To prawda, że naturalny twaróg lubię, ale jem go rzadko i jak już to z cukrem albo miod :)
Usuńi tak fajnie :* :)
UsuńMogę Cię zabić?! Zmarnować taką okazję! Wiadomo, stres, niezręczna sytuacja, ale skoro chłopak się Tobą zainteresował mimo tego, że nie byłaś ''wyjściowa'' to tylko samo szczęście! Wiesz jak teraz ciężko o takich? :< Oj Aga, Aga...przeleciał Ci kąsek koło nosa :P Może ten ''księciunio'' znajdzie Cię na FB i napisze? :D
OdpowiedzUsuńCo do batonika...kurdę, ale jestem zła! Już Ci opowiadałam, że kupiłam je, ale 2 z nich były z pleśnią, waniliowy i ten, a własnie go byłam najbardziej ciekawa! Tak strasznie kusi, a u mnie w Biedrach ich już brak :/
Wątpie bo powiedziałam mu, że mnie na face nie znajdzie bo mam ukryte wyszukiwanie profilu xDD A numer mu zły podałam :D Wiem wiem... mama to mało na zawał nie padła jak jej to opowiedziałam. Ale widocznie nie byliśmy sobie pisani. Przecież zmarnowałbym mu życie xDD
UsuńOne się na Ciebie uwzieły! Na serio, ja tyle razy je kupowałam i nigdy tak nie miałam, biedna :< Jeszcze je kupisz i świeże! :)
Ty zmarnowałabyś mu życie?! O nie, wprowadziłabyś mu niezłe emocje, a nie ;D
Usuńhahaha wątpię! Jemu zastygła by przy mnie krew, albo gorzej... zakrzepła :D
UsuńRzeczywiście jak na jedną podróż miałaś wiele przygód - bardzo wiele i z tego co piszesz jak na Ciebie to za dużo. Wiesz? Moim zdaniem makijaż nie powinien mieć wpływu na Twoją pewność siebie. Powinnaś uwierzyć w siebie, swoją naturalną piękność, docenić swoje atuty :) Nie od dziś wiadomo, że to właśnie na naturalna piękność a do tego pozytywna energia, pogodny, miły, uprzejmy wyraz twarzy przyciąga do siebie ludzi... a faceci lubię naturalny wygląd kobiet :) Pisałam Ci wiele razy, że bije od Ciebie pozytywna energia, przyciągasz do siebie ludzi a do tego jesteś piękna :) Musisz nabrać pewności siebie bez makijażu. Nie można się pod nim "ukrywać" ;)
OdpowiedzUsuńCo do batonika to nie jadłam i ta "sztucznawość" jakoś mnie do niego nie przekonuje... Może kiedyś? :)
ale ma, bo ileż kurde mam powtarzać całej blogosferze... nie jestem ani ładna, ani lubiana, co wyście się tak uwzieli... sugerujecie, że ślepa jestem? :D Czuję się zadbana i dowartościowana jak to robię, zwykle głównie rbie to dla siebie i innych kobiet ( wiesz porówynywanie obgadywanie) ale tego dnia nie miałam sił zwlec się o piątej po trudnej nocce. Ja się pod nim nie ukrywam, ja się z nim dopełniam xDD
UsuńJa je bardzo lubię mimo sztucznośi :D
Nie wiem czy ślepa ale na pewno nie wierzysz w siebie, swoje piękno. Trochę wiary w siebie :) Trzeba umieć doceniać swoją wartość, dostrzec piękno, które w sobie mamy bo każdy je posiada :)
UsuńCieszę się, ze chrupaki Ci smakowały ale co się dziwić - przecież jesteś "Królową chrupaczy" :) Mam nadzieję, że uda Ci się ich spróbować :)
yhh... naprawdę szczerze w to wątpię :) Ale pocieszę Cię, w środku jestem ładniejsza :D
UsuńUda, kupię je w Tesco jak będą kiedyś i w promocji :D
Uwierz w siebie i swoje piękno zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne ;)
UsuńTe chrupaki bywają na promocji ;) Dam Ci znać ;)
A wracając do batoników to na Twoje oko, który ze wszystkich jest najmniej słodki?
Ten twarogowy jadłam raz i to była bodajże Magija? Waniliowa w każdym razie to na pewno. Smakował mi średnio. Środek był całkiem fajny, tylko czekolada niesamowicie odpadała i była bardziej deserowa, a za takimi to średnio przepadam. Niemniej środek smakował troszkę jak sernik, a sernik jest moim życiem więc tu już na plus choć na minus z kolei fakt, że nijak nie wyczułam tam wanilii na którą tak liczyłam. :< Tutti serki są moim zdaniem świetne, lepsze od Danio i innych podobnych to czuję, że z tym batonikiem bym się polubiła. :-) Poszukam go w Biedronce.
OdpowiedzUsuńTutti to moje naukochańsze serki! Jem je codziennie lub prawie codziennie! :) Kupuję zapas na cąły tydzień i dla mnie są o wiele lepsze od Danio, które też kiedyś bardzo lubiłam :) Magije też bardzo lubię, ale nie wiem czy waniliową jadłam... nie pamiętam naprawdę.
UsuńRozumiem, że mogłaś się czuć niepewnie przez brak makijażu, ale muszę cię skrzyczeć. JAK MOGŁAŚ PODAĆ ZŁE DANE KONTAKTOWE??? Toż to mogła być szansa by drugi raz się spotkać "na twoich warunkach". Oj Szpilka, przecież księciunio mógł być zwykłym chłopakiem szukającej fajnej znajomości. Markowe ubrania nie przesądzają o negatywnym stosunku do innych (nieumalowanych ;)) ludzi.
OdpowiedzUsuńTo powiedziawszy zrecenzowałaś produkt, który jest na mojej liści "Kiedy piekło zamarznie" xD
Wiem, wiem kochana... ale on znał pięć języków, studiował prawo, był na wielu wymianach zagranicznych, szastał łaciną... przecież ja bym mu życie zmarnowała jakby jakimś cudem zwrócił dalej na mnie uwagę :D I jeszcze do tego przy forsie, za wysokie progi na moje nogi :) Hahaha podałam, ale to dlatego, że numer zmieniałam i podałam mu stary wyłączony xDD
UsuńO matko... a może zamarznąć? Z twoimi zdolnościami nic mnie nie zdziwi :D
Aż wstyd się przyznać, ale chyba nigdy nie jadłam żadnego batonika twarogowego.. A Ty mnie nimi tak kusisz!
OdpowiedzUsuńmusisz spróbwać, choćby te z magiji :)
UsuńLubię truskawkowe smaki w słodyczach, ciekawa jestem tego batonika
OdpowiedzUsuńwarto go spróbować, nieźle to wypadło :)
UsuńJakbym mogła to bym Cię teraz udusiła, olać to, że byłaś nieumalowana i niepewna siebie i tak dałaś radę, a mi się aż kąciki ust uniosły jak czytałam, ale ten koniec. A jak by chciał do Ciebie zadzwonić i się spotkać?
OdpowiedzUsuńDo twarogowych batoników nie będę więcej podchodzić, zraziłam się po jednym, truskawkowy wsad tego nie zmienia :DD
To podałam mu stary numer, może dzwonić do woli, w co szczerze wątpię, widzisz nie byliśmy sobie pisani :D
UsuńHahahaha nie próbuj w takim razie i się nie zrażaj więcej kochana xD
Nie bardzo rozumiem ból wyjścia z domu bez makijażu, ale to dlatego, że nie maluje się w ogóle, nawet podkładu nie używam. To nie tak, że mam dobrą cerę, ale po trzech źle dobranych odcieniach fluidu dałam sobie z nim spokój, wolę mieć krostki niż wyglądać jak marchewka xD
OdpowiedzUsuńUśmiałam się z twojej historii, chociaż wyobraziłam sobie, jak zdenerwowana bym była na twoim miejscu (tak samo jak nie bardziej..:D). Lepszego treningu rosyjskiego chyba mieć nie mogłaś :3
ja kocham rosyjski więc to było ciekawe :) Szkoda, że się go już nie uczę, ale zamierzam jak skończę tu studia zapisać się na jakiś kurs z niego :) to taki melodyjny język!
UsuńCo wy z tym podkładem! :D Nie używam żadnych! Ani fluidów, ani pudrów, ani kremów maskujących... szkoda cery! :) Akurat też cerę mam nawet dobrą i szkoda mi ją dusić zaprawą murarską :) Ale używam inne kosmetyki: kredkę do brwi, eyeliner, maskarę, róż do policzek i coś do ust: albo szminkę albo błyszczyk :) Ale nic na skórę umarłabym z wyrzutów sumienia :)
Srki, nie wiedziałam że można nakładać makijaż bez podkładu, naprawdę jestem zielona xD
Usuńno co ty nie masz za co przepraszać :D Ja do studiów myślałam, że pierogi ruskie je się wyłącznie ze śmietaną lub jogurtem xD
UsuńCo tam jakaś recenzja batonika (choć my też je bardzo lubimy). Tu Ci się życie układało a tak to ładne spiep... zepsułaś! Aż nam się płakać chce, bo choć to może nie Azjata to podać mu nieaktywny numer telefonu to już szczyt :P Co do makijażu... Boże jak my to doskonale rozumiemy! Kiedyś pojechałyśmy sobie na zakupy do miasta, no wiesz takie szybkie więc po co się malować? Tyle ile my tam znajomych na spotkałyśmy to chyba nigdy w życiu jednego dnia tak się nie zdarzyło :P I też od tej pory zawsze ale to zawsze znajdziemy czas na makijaż xD Ale jesteśmy ciekawe jak ten Księciunio wyglądał :D
OdpowiedzUsuńAle to nie było specjalnie >.< pomyliłam się! Numer nie dawno zmieniałam xDD Noż taka durna to nie jestem, też mam serce :D O matko skoro się uniosłyście, to faktycznie dałam dupy, ale widocznie nie byliśmy sobie pisani :D Hahaha piąteczka! No chociaż wy mnie zrozumiałyście :) Czasami mam wrażenie, że jak się nie umaluje to zaraz wszystkich znajomych na złość spotkam xDD Był jasnym blondynem z lekko postawionymi włosami (w zimę?!? teraz mnie to zastanawia xDD), był ubrany w te takie sweterki co były modne, spodni nie pamiętam... miał niebieskie, albo zielone oczy... już zdążyłam zapomnieć :D I był całkiem wysoki i chudy... pamiętam, że takie długie kończyny miał xDD Powiedział, że ma rocznikowo 24 lat, a każdy daje mu początek studiów... Powiedział, że go dobiłam jak mu powiedziałam, że dla mnie jak licealista wygląda xDD (Ale pocieszyłam go, że lepiej wyglądać za młodo niż za staro :D)
UsuńNo przecież nie podejrzewałybyśmy Cię o to, że byłabyś taka perfidna i dałaś mu specjalnie zły numer! :D
UsuńNo to rozmowa Wam się fajnie kleiła :D Może nie byłby ukochanym na całe życie ale dobrze też mieć przyjaciela prawnika ;) Nie pomyślałaś o tym? :D
No kurde dobrze, bo już myślałam :D A idźcie bo się pochlastam :) Ale mam już adwokata w rodzinie od mamy... w sumie i prawnik by się przydał, nie żebym kiedyś potrzebowała :)
UsuńKtoś, kto widzi i ocenia ludzi po wyglądzie, dalej idąc: makijażu, ciuchach (zwykłych, ale czystych) itp, jest po prostu idiotą, jakich wielu spotkać na tym świecie. Ciało można poprawić, być może naprawić, ale mózgu już raczej nie.
UsuńA co do danych - pomyślałbym, że specjalnie dałaś mi złe, bo wychodzę z założenia, że trzeba powiedzieć szczerze, że nie dam. Nie bierz za mocno tego do siebie. :)
A co do batona - lubię twarogowe, ale truskawki nie jadem. :)
No i pisz większymi literami, bo aż mnie oczy bolą. Chyba nie lubisz swoich czytelników, hi, hi. A zawsze małe jest najważniejsze. :D
ja nie oceniam po wyglądzie (zbyt długo żyję by żyć w tej utopii), ale przejmuję się zanadto opinią innych ludzi co jest moją słabością- fakt. Czasami jak usłyszę coś przykrego potrafię cały dzień użalać się nad sobą, smarkać w chusteczki i beczeć :)
UsuńNo oczywiście obrażam się! Mnie posądzać o takie szachrajstwa też mi coś... Szczerze to przemknęło mi przez myśl, że chyba podałam ten drugi numer, ale zbagatelizowałam to xD Później jednak jak upewniłam się troszkę, ociupinkę zbladłam :) Widocznie nie był mi przeznaczony xD Ale miałam lepszą sytuacje w dziekanacie, kiedyś przez pomyłkę wpisałam numer do domu i ... tato odebrał xDD Myślałam, że mnie później zabije przez moje roztrzepanie :D
Hahaha nikt Ci czytać nie kazał! Ba prosiłam wręcz o przeciwne zachowanie, nie znoszę się poniżać w oczach innych... Wiesz co... ja Ci się pochichotam xDD Czytelnicy wiedzą, że za nimi przepadam i dlatego zależy mi by mnie widzieli w dobrym świetle :D
Szkoda pieniędzy na chusteczki - lepiej dorzucić do batona.:)
UsuńJa, gdybym miał koncentrować się na złych cechach, nie mógłbym z nikim pogadać, więc staram się wydobywać tylko te dobre cechy. Dla przykładu podam Ci mój autorski przykład - dla eksperymentu nie pisałem do dzisiaj do żadnej osoby ze studiów. Odezwał się tylko kolega z pytaniami do pracy dyplomowej, bo zdawał później. I to tyle. Widać z tego, co widać. :)
fajnie, widzę, że lubisz eksperymenty, ale jaki płynie z tego morał? :) Puenty mi brakuje, podaj mi ją na tacy bo nie mam mocy na dogłębną interpretację problemu psychologicznego ;) Ja osobiście przyznaję, żyję na zasadzie: kwaśne winogrona i słodkie cytryny- znacznie łatwiej mi się tak żyje, ale to też niebezpieczne xD
UsuńNie wiem, jaką puentą powinno się to zakończyć. Może taką: wszystko dobre, dopóki jest komuś potrzebne?
Usuńprawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie :D
UsuńA jak to się ma do mojego zdania? Wychodzi na to, że to żadna przyjaźń, heh... :/
Usuńw sensie, że każdy udaje Twojego przyjaciela póki coś od Ciebie potrzebuje, a jak ty będziesz wymagał pomocy, to nagle powie, że jesteście tylko znajomymi i nie ma czasu. W tym sensie :)
UsuńJak z Ukrainy, to mene zwaty, a nie mienia zawód :P
OdpowiedzUsuńDobrze, że tym razem baton Ci nie uciekł. Czyhałaś na niego z siatką na motyle, czy zastawiłaś pułapkę na myszy? I ważniejsze: powyrywałaś mu nóżki, jak już złapałaś?
haha pierwsze słyszę! Zapiszę sobie :D A może menel zwarty? :)
UsuńOczywiście rozpatroszyłam go tak, że aż się z biedaczka poty lały obficie :D Sam się rozbierał z czekolady :D Napisałam kochana, że go dostałam, ale znając kumpelkę z politologii... ona byłaby to tego zdolna, nie takich rzeczy uczą ich na jej kierunku ;) Ale bardzo zaciekawiła mnie Twoja propozycja łapania produktów, więc chyba zainwestuje w taką siatkę xD
Rozśmieszyłaś mnie tą swoja opowieścią:) . Szkoda,że kontakt do siebie dałaś zły,ale on też mógł dać Tobie swój:). Ja swojego męża poznałam właśnie taka nie umalowana,ale ja ogólnie maluję tylko rzęsy czy odrobine cienia na powieki ach i pomadka ochronna:). Ten batonik serowy mnie nie kusi bo truskawkowy:)
OdpowiedzUsuńbom głupia, a sama od niego nie wziełam. Uznałam, że nie trzeba skoro ja mu dałam. Zapytałam co prawda o nazwisko, ale zaraz zapomniałam w aka xDD jakoś Polasz... coś tam albo Palszkie... sama nie wiem :D Oj jestem siebie warta :) No bo jak komuś do twarzy bez makijażu do ja się nie dziwię, że się w Tobie zakochał! Ale ja źle wyglądam :D Oj bardzo źle :) Nie lubisz truskawek? A to checa, ja nie lubię buraków za bardzo. Ale zmuszam się i jem :)
UsuńNie lubię truskawek w gotowych słodyczach . Lubię świeże,mrożone,ale nie takie w czekoladach itp :)
Usuńmasz rację truskawkowe dodatki słabo wychodzą zazwyczaj w słodyczach, ale w tym tutti przypominał mi zasłodzony dżem mojej mamci więc mi smakował :D
UsuńWidzę, że skład bez glutenu...O to może by się u nas sprawdził. Dzięki za tę recenzję.
OdpowiedzUsuńto ja Ci dziękuję, że zaglądnęłaś :)!
UsuńHahaha! :D Historia świetna! :D Wyluzuj z tym porównaniem do dzwonnika z Notre Dam, na pewno nie było tak źle! :D Gdyby było raczej nie byliby chętni do rozmowy. :D Szkoda tego kontaktu z tym C. :) < tu, na żywo, energicznie podnoszę i unoszę obie brewki> ^^.
OdpowiedzUsuńCo do batoników twarogowych - nadal nie mogę się przekonać. ;>
podnoszę i unoszę -> brawo dla mnie Gib!
UsuńPodnoszę i opuszczam. -< tak miało być. CC:
hahaha przepadam za Tobą przez to jeszcze bardziej :D Moja krew :)
UsuńMasz rację... było gorzej... rozmawiali wyłącznie dlatego, że zamknięci byli ze mną w czterech ścianach i wzbudziłam w nich poczucie empatii i współczucia xDD Mwahahaha przeczytałam: Szkoda tego kontraktu, już się zaczęłam zastanawiać co ja takiego podpisałam :D
Mano partneris ir aš stengiausi kūdikiui daugiau nei septynerius metus. Mėginome vaisingumo kliniką jau keletą metų, kol kažkas pasakė man susisiekti su tokiu galingumu pavadintu "Agbazara Temple", kuris padėtų man gauti prenantą. Ir aš "Mes labai džiaugiamės, kad mes susisiekėme su DR.AGBAZARA, nes jo nėštumo burtai mus įtvirtino, ir aš nuoširdžiai jį tikiu, ir jo įgaliojimai tikrai mums padėjo, aš esu dėkingas už visus, kuriuos jis padarė. Susisiekite su juo el. paštu: ( agbazara@gmail.com ) arba ( WHATSAPP; +2348104102662 ), jei bandysite gauti vaiko, jis turi įgaliojimus tai padaryti.
OdpowiedzUsuń