środa, 8 lipca 2015

50. Lody koktajlowe Gold- śmietankowo-karmelowo-czekoladowe z sosem toffi od Korala


Dzisiaj byłam w robocie, nie powiem, że było ekstra, ale byłam za to w sumie w samym towarzystwie mężczyzn, a nie obgadujących i wiecznie narzekających kobiet... było by okej gdyby nie: po pierwsze byli wszyscy ode mnie starsi, po drugie mówili do mnie księżniczko, po trzecie gadali dosyć nieocenzurowanym językiem xD ale wytrwałam do 16 :D A jeszcze pod moim domem banda robotników gadających po rusku... świetnie, szczególnie jak odcinają nam kabel od telefonu i neta, bo im się kabelki pomyliły :)
Lody w końcu! Siostra zlitowała się nade mną i przetestowałyśmy jedne jak przyjechała na 3 dni do domu... reszta dopiero za miesiąc... ale lepszy rydz niż nic :) A propo lodówki... bardziej zaczęłam ją szanować od ostatniej akcji xDD

Od internautów, stron handlowych, producenta:

Ze strony Koral:

Zniewalająca i wykwintna kompozycja smakowa lodów śmietankowo-czekoladowo-karmelowych dopełniona pysznym sosem toffi. Koralowa nowość dla koneserów słodkich pyszności.


Ze strony MagazynHandel i PoradnikHandlowca:
Dla najbardziej wymagających smakoszy.

Prestiżowa linia lodów Gold właśnie wzbogaciła się o wyjątkowe lody Koktajlowe w eleganckim opakowaniu o pojemności 200 ml z łyżeczką.

Zniewalająca i wykwintna kompozycja smakowa lodów śmietankowych, czekoladowych oraz karmelowych dopełniona pysznym sosem toffi. Koralowa nowość, która z pewnością w pełni usatysfakcjonuje koneserów słodkich pyszności.

Sugerowana cena detaliczna wynosi 3,99 zł.

Po prostu kolejna koralowa propozycja lodowa na (Gold) medal.

Fragment artykułu o nowościach lodowych z Wiadomościhandlowych:

Koral: znana aktorka, wysyp nowości i loteria

Lodowa oferta firmy Koral powiększy się tym sezonie znacząco m.in o lody wodne Rakieta, Fun, Fun Maxi, Pikolo a także o nowy tropikalny smak, cieszących się duża popularnością, lodów Solo. Do oferty lodów impulsowych dołączą również Gogant (śmietankowo­‑czekoladowy), Top Milkery śmietankowo­‑waniliowe z sorbetem limonowym lub truskawkowym, Top Milker w czekoladzie oraz nowe smaki lodów Oskar (czarna porzeczka i truskawka w polewie). Do sklepów trafi również nowy lód na patyku Duo o smaku śmietankowo­‑waniliowym oraz bogatszy wybór bestsellerowych lodów Koktajlowych w kubkach. Jeśli chodzi o produkty familijne, poszerzono linię Grand 900 ml, dodano do oferty Tort Luksusowy czekoladowy z wiśniami a także lody Maxi Koral w opakowaniu 1500 ml.

Wprowadzeniu nowości towarzyszyć będzie intensywna kampania reklamowa w TVP, radio oraz prasie branżowej, której gwiazdą będzie aktorka Joanna Koroniewska. Ciesząca się powodzeniem „Koralowa Loteria Lodowa – Kup jednego wygraj drugiego” będzie kontynuowana również w tym roku.


Ode mnie:

Wrażenia estetyczne:

Połączenie bieli i złota faktycznie podkreśla patetyczność, wyższą rangę tych lodów, ale czy to jest uzasadnione?. Duży wypośrodkowany napis w okrągłej obwódce, na dole opakowania złote pasy... a jednak miałam nieodparte uczucie, że mam do czynienia ze zwykłym produktem, pomimo nawet napisu wołami: GOLD xDD Ale chyba domyślam się dlaczego ;) Bo kubeczek chłonie wodę jak gąbka i lód, który go otaczał w zamrażarce chyba go dobił, więc uważajcie :D Taka ciapa wcale nie zachęca to konsumpcji wbrew jakimkolwiek staraniom ;) Ale co najbardziej mnie ujęło w tych lodach? Łyżeczka pod wieczkiem! Malutka i rozkładana, urocza :3 ( Zatrzymałam ją sb jakby co :D ). 

Wrażenia smakowe:
Po oderwaniu wieczka, a nawet przez nie xD prezentują się przede wszystkim ładne i złote krokanty ryżowe. ( nie wiesz co to jest? och... szkoda... ja też nie wiedziałam dlatego włączyłam wikipedie podlinkowana jakby co ^^)  Są one ciemno-złote, a nawet brązowo-maślane. W strukturze: miękkie, proszkowe, rozmiękłe. Dziwne w smaku, gorzko-syropowo-słodkie oraz ryżowe jak ryż preparowany, czuć cukier. Ale nie powiem, żeby zawierały orzechy czego bardzo mi zabrakło! Krokant przecież się z nich składa :/ ( w sumie w takim razie, to nie krokant...). Pierwsza warstwa: o smaku śmietankowym- Lody bialutkie jak śnieżek! Nie pachną ani trochę. Są zwarte, gęste, ale nie zmrożone, niezwykle kremowe, śmietanowe, delikatny posmak, niestety sztucznej śmietanki-  ale subtelnie, mało wyczuwalny, ale po skupieniu się dociera do nas po paru sekundach. Słodkie, ale wyważenie... dla mnie za mało, co znaczy że dla innych idealnie jest do cukrzony i nie przesłodzony jak większość lodów. 
Choć to może ze względu na bardzo słodki sos! Sos gęsty, karmelowy ale raczej nie toffi, bo przypomina mi kajmak. Karmel klei się i ciągnie, słodki wręcz mocno, intensywnie pomarańczowy złoty, Mimo wszystko mało go jest pomiędzy warstwami i po bokach. Lecz mocny w smaku, najprawdziwszy słodki karmel, wręcz za słodki- więc dla mnie idealny! Następna warstwa lodów karmelowych: nie wiem czy wymieszał się z karmelem, ale zapach rzeczywistego karmelu mega apetyczny! Kolor beżu dziwny, siny xD Łatwo się rozpuszczają, w smaku karmelowo-mleczne, słodsze od śmietankowych, 
ale nie za słodkie, wyważone, naprawdę smaczne i karmelowe! udane są :O Choć słodsze mogłyby być mimo wszystko hahaha :D  Najmniejszą i ostatnią warstwę lodów zajmują o smaku czekoladowym: ciemno-brązowe, gdzie sos nadal uparcie spływa po bokach. Kurde... czekoladowe... bardzo czekoladowe, w zapachu i smaku, , silnie kakaowe...ale nie za słodkie, ech dla mnie nawet znowu za mało słodkie. Mają gorzkawy posmak, smaczne. 
Ogólnie dobre, szybko się rozpuszczają lecz dupy nie urywają ;) Za mało cukru, krokant nie jest krokantem, sosu poskąpiono i ( tak jak zauważyła Olga i jak wspomniałam wcześniej) to raczej kajmak czy karmel, opakowanie nijakie, . Może właśnie dlatego, że nie zaspokoili mojego głodu cukrowego tak ,,chłodno" je potraktowałam :D No nic... za taką cenę raczej kupcie sobie coś innego ^^
Nazwa:  Lody koktajlowe Gold- śmietankowo-karmelowo-czekoladowe z sosem toffi dekorowane krokantem ryżowym
Marka produktu: Koral
Producent: Koral Józef Koral Sp. j. - Limanowa
Skład:
Dostępne w opakowaniach: 115g/200ml.
Wartość odżywcza kaloryczna: 238kcal/100g. (kubełek ok. 115g ok. 254kcal.).
Cena: 3,29- 3,69zł. Ja w promocji w Dino za ok.2,99 zł. 
Zakupiony: Dino
Strona internetowa: http://www.koral.com.pl/pl

Moja ocena: 7/10

Rozważenie ponownego zakupu: Za drogie na powtarzanie takich doznań, kupię sobie coś tańszego i smaczniejszego ;)

51 komentarzy:

  1. Smak dzieciństwa :D Pamiętam jak zawsze się prosiło mamę aby po szkole kupiła :D
    Teraz ich nie lubię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie te zwykłe z Korala to typowy smak dzieciństwa, ale ten nigdy nie miałam do czynienia, jak słowo daję ;) Ja wolę te zwykłe ^^

      Usuń
  2. Z raz je jadłam i miałam podobne odczucia - takie o. Jak nie ma nic innego to zjem, ale jak mam wybór to wezmę co innego. No i kiedyś miały inne opakowanie to może teraz i ich smak jest lepszy?


    A tak pees to xDDDDDDDD się śmieję się xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę kiedyś już były? Nie miałam pojęcia, jedynie z goldem to miałam doczynienia ale z grandem i magnumem na patyku, ale tak poza tym już tylko z no-name lodami :D Pewnie smak się nie zmienił, ale odświeżyli czołówkę dla pozorów :D

      Tak wiem, wiem... geniusz ze mnie, sama swojego bloga nie ogarniam xDD

      Usuń
  3. Przyznam, że kiedy widuję je w sklepie, cieeeknie mi ślinka! :) Opakowanie jest tak prosto-ładne, że wymiękam. Myślę, że to moje smaki. I zapewne mimo wszystko, kiedyś się skuszę :)

    Prosz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są lepsze rzeczy, ale zawsze warto spróbować ;) Na razie rozglądaj się za lodami od Nestle to dopiero doznania ^^ Ale nie muszę Ci o tym opowiadać, sama dobrze już pewnie wiesz ;)

      Dziękuję :* Głupol ze mnie :D

      Usuń
  4. Opakowanie rzeczywiście nijakie, brak nadmiernej słodyczy to dla mnie plus, a mało sosu.. producenci prawie zawsze skąpią :/ Lubię kajmak, ale kajmak to nie toffi - który więc smak czułaś ;> Lody mam w domu i po Twojej recenzji jestem do nich nastawiona optymistycznie. Dzięki zatem, księżniczko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być nie toffi ani karmel, bo czułaś karmel.

      Usuń
    2. optymistycznie? ooo a więc nie taka ostra byłam jak myślałam, ale i tak się boję twojej recenzji xDD Gdybym wiedziała, że twoje czekają na recenzję ostrzej bym je wzieła w obroty xDD
      Księżniczko! Ja Ci dam, toż to takie... podmiotowe określenie xDD

      Usuń
    3. o tym toffi napisałam- że miał być karmel to prawda szkoda, że w podsumowaniu tego nie powtórzyłam, zaraz to naprawię i skopiuję :D

      Usuń
  5. Koral, ach koral. Jadło się za dzieciaka, ale kiedy to byyyło, dawno. Obecnie jakoś nie mam ochoty na tę markę. W ogóle to jakaś żałość jest, jeszcze nie kupiłam ani jednego opakowania lodów do domu, tylko na mieście gałki i włoskie pożeram.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak nie jest źle skoro stołujesz się na mieście ;)
      Ale szkoda, że nie robisz, ja osobiście myszkuję nie powiem ^^ A koral też kojarzy mi się z dzieciństwem ale bardziej FamilyFrost ;)

      Usuń
  6. Nie ma sprawy - już dodaje ;)

    Nie wiem dlaczego Ci nie wychodziło.. ważne są świeże drożdże a nie suszone.. potem rozczyn i długie wyrabianie ciasta...drożdże muszą być świeże (świeże są jednolitego koloru i są wilgotne a nie suche) a płyn którego się używa nie może być gorący bo "zabije" drożdże i nie wyrośnie... Co Ci nie wychodziło ? ;)

    Trzymanka-skakanka to się nawet rymuje ;) Dobrze, że zamiast szuflada nie mówiłaś rolada bo to by dopiero było zabawne... "Córeczko gdzie schowałaś nożyczki?" "Do rolady mamo" :P Ile wtedy miałaś lat? Przedszkolakiem byłaś? :) Mama mi mówiła ze ja jak leżałam w łóżeczku i słyszałam jak pies szczeka to mówiłam "Cicho..waś szczeka" :) Zastanawiam się czy moim pierwszym słowem nie był właśnie "waś" :D ale mama mi tego nie powie bo nie pamięta.... Z kolei mój brat mówił "finfo"... ciekawe czy zgadniesz co miał na myśli :)

    Haha...skąd ja to znam... wiele jest takich ludzi.... no cóż taki charakter...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem co mi nie wychodziło, b robiłam dokładnie jak piszesz, a zawsze na końcu mało wyrastały, ciasto było kruche i za suche, może dlatego, że za długo je pozostawiałam do wyrastania? Sama nie wiem :/
      Tak zgadłaś w przedszkolu, i tak mówiłam dopóki ktoś mnie nie wyśmiał :D Ale z roladą byłaby jazda xD!!! Kurde... spróbuję wkręcić kogoś dzisiaj jak bd mnie o to pytał albo przy najbliższej okazji xDD Waś Pani toż to genialne :D Hahaha moje pierwsze słowo to chyba była mama... a mogłoby być coś śmiechowego :D Pan waś szczeka u mnie też i po nocach nie daje mi spać ;)
      Finfo? Nie mam pojęcia! Jak słowo daje, ale nie powiem, daje do myślenia! Weś mi powiedz proszę ;)
      Masz rację dziwnych ludzi jest zbyt wiele w tych czasach by się od nich odgrodzić ;)

      Usuń
    2. Nie masz za co :) Wydaje mi sie ze dałaś za mało mleka... ciasto powinno być elastyczne i lekko luźne.. no i mogłaś też dać za dużo mąki razowej :)

      No a wiesz co to ten waś? ;)

      I tak bym Ci powiedziała... finfo to było świństwo ;D

      Usuń
    3. Masz pewnie rację, bo używałam mąki żytniej albo razowej chociaż w przepisie nie trzeba było, a może ona wymaga więcej płynów! Eureka odkrycie xDD Tylko muszę poszukać potwierdzenia w necie ;) Dziękuje!

      Finfo świństwo!? hahaha genialne <3

      waś? myślałam, że taki przedrostek jak ,,się" nie mam pojęcia, oświeć mnie ^^ :*

      Usuń
    4. Możesz użyć mąki razowej owszem, ale pół na pół z mąką pszenną ;) Na moim blogu jest wiele przepisów na chleb - mozesz przejrzeć ;) Po co Ci potwierdzenie w necie? Mówi Ci osoba, która od 3-4 lat co drugi dzień piecze chleb i bułki :)

      No co??? Nawet podobne - finfo - świństwo :D

      Napiszę Ci jeszcze raz :) Mówiłam tak... "Cicho... waś szczeka" :D Już wiesz co miałam na myśli ?:)

      Usuń
    5. Robisz albo z pszennej albo pół na pół pszenna razowa z pszenna zwykłą ale i tak moze wyjść lekko suche.. no i jak dodasz mleko to będzie wilgotniejsze, tak samo jajko i masło.. zależy czy chcesz piec na słodko czy wytrawnie ;) Z mąki żytniej to zawsze wyjdzie suche.. ona tylko jako dodatek do mąki pszennej i to nie za dużo.. z mąki zytniej to wychodzi smaczne pieczywo na zakwasie ale nie na drożdżach :) te mąki razowe to dodawaj po troszkę do wypieków z mąki pszennej :)

      Nie nie zbijam :) Myślalam, że masz jakieś skojarzenia :) "Finfo" to w wydaniu mojego brata było "świństwo".... Jak coś mu nie smakowało to marszczył brwi i nos i mówił "Ale finfo" :D A waś to był pies :)

      Po czym to widać? :)
      Ja tego Pinokia sobie kupiłam w V klasie jak uzbierałam pieniądze..spodobało mi się to wydanie.. jest piękne.. pamiętam jak się zdenerwowałam na siostrę bo jak czytała to pozaginała mi kartki, niektóre poplamiła krwią a i okładkę porysowała.. pamiętam, że płakalam :( bo książka nowa a ona ją lekko zniszczyła... Z prezentowanych w poście to tylko ona i te mitologiczne znajdują się w mojej biblioteczce ;) A to chyba najstarsza książka z naszego domu
      http://magicznykociolek.blox.pl/2015/02/Przeglad-Tygodnia-3.htm

      Usuń
    6. ooo jeny dzięki za taką genialną instrukcje, w życiu od nikogo bym się tego nie dowiedziała, a sama nie wiedziałabym gdzie o tym szukać! Dziękuje ty moja skarbnico wiedzy :* Spróbuję, na pewno, chleb się końćzy akurat niedługo to wypróbuję ;) Dzisiaj piekłam pierwszą granolę i jej nie zfajczyłam jak za pierwszym razem więc wyszła zjadliwa juuupi! :D Ale to bardzo ciężkie mieszać ją w trakcie pieczenia... wręcz niewykonalne!

      Hahahaha twój brat to geniusz, a ty mistrz, już sobie wyobraziłam twojego braciszka tak zwracającego się do mamci i wymachującemu łyżką czy widelcem :D

      Po stylu pisania! Kobieto, normalnie o ukochanym byś nie napisała jak o tych książkach! Całe serce włożyłaś w ten opis, szczególnie we wstępie, a potem sprytnie przeplatałaś pomiędzy zdaniami w fabule :D I to jak polecasz każdemu książke bo znajdzie coś dla siebie, albo dzieciom... i tego nie widać? :D hahaha twoja siostra nieźle musiała cierpieć nad tą książką, że aż krew się polała xDD
      Ale szkoda i Cię bo wiem ile coś znaczy, a ktoś to nie uszanuje, biedna :* Najstarsza ta mitologia? A tak staro nie wygląda xDD Chyba, że masz same młódki w domu, u mnie to są tak stare, że aż z żółkniętymi kartkami, nie żeby ktoś je tak czytał, po prostu prabacia dała babci, babcia, mamie, a mama poupychała po domu xDD

      Usuń
  7. ja też pamiętam lody korala jako smak dzieciństwa, teraz to lody raz na długi czas :) i jak już to jakiś kwaśny smak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oryginalna jesteś nie powiem, ale to dobrze trzeba ograniczać chemie ;)

      Usuń
  8. Jakim cudem nigdy ich nie jadłam :) może gdzieś spotkam :) A tak zupełnie z innej beczki to uwielbiam lody korala rio z polewą czekoladową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo też je jadłam, ale wieki temu, może się skuszę jak je spotkam :> Spotkasz, spotkasz skoro ja nawet spotkałam xDD

      Usuń
  9. Nie lubie lodów tej firmy, więc z pewnością nie kupie - jest mnóstwo lepszych ;)
    Już patrząc na opakowanie wiem, że to nie mój smak :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anuś i tak Cię kocham <3 Zrób mi własne, a nie kupię ich więcej :D

      Usuń
    2. Dotąd robiłam tylko bananowo - owocowe :p Najlepsze dotąd jadłam w Krynicy górskiej - robione wg.tradycyjnej receptury, a w kolejce trzeba było czekać z pół h :p A z takich sklepowych łatwo dostępnych to najbardziej chyba lubię Magnumy i Grycany (tylko są strasznie slodkie dla mnie :p)

      Usuń
    3. Magnumy też kocham <3 A grycanów za mało zjadłam by ocenić, może góra dwa smaki i wieeeki temu ;)
      Z pół godziny? to wieczność, ale skoro mówisz, że takie dobre to warto :D
      Od ciebie i owocowymi bym nie pogardziła ^^

      Usuń
    4. Warto ;) Codziennie staliśmy po nie w tej wielkiej kolejce i każdego dnia były inne smaki ;)

      Usuń
    5. no to jesteśmy w takim razie umówione na lody w Krynicy :*

      Usuń
  10. W tym roku jakoś "nie biorą" mnie lody. ;) Chyba że zblendowane z odrobiną mleka i zmrożone owoce - pycha. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo spróbuję ;) Dla hitem są lody ze zmrożonego banana... same są fuj, ale twarogowe w mojej wersji są obłędne dla mnie ^^

      Usuń
  11. Taka młoda dziewczyna pewnie była dla wszystkich nie lada atrakcją xD
    Te lody widziałyśmy już w sklepie nie raz, bo opakowanie naprawdę trzeba przyznać, że ładne i eleganckie jest :) A łyżeczkę to Angelika na 100000% by zatrzymała xD
    Pozdrawiamy Księżniczko! :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wy odrazu, że atrakcją, raczej błaznem w robocie :D Jakbyście mnie zobaczyły to istny komizm, szerokie menelskie ciuchy, rozczochrana, choć przychodzę czysta zaraz jestem brudna ( tam w ogóle jest brudno i... odstręczająco), fizyczna praca więc nie mogłam pozwolić sb nawet na makijaż ech... a i tak traktowali mnie jak słabszą płeć :) Zresztą wczoraj wszystkim tak się spać nam chciało z duchoty, że najstarszy stwierdził, że nie ważna jaka kobieta by przy nim była, nie ma sił tak mu się chce spać :D Hahaha znowu Angelika! :D Angelika na prezydenta albo teraz premiera przynajniej :) Opakowanie kusi... i skusiło sroczkę taką jak mnie :D

      Weście nie ironizujcie... czuję się jak rozkapryszony bachor jak się tak do mnie zwracacie :D więcej nic nie powiem! Dziękuje mimo wszystko za pozdrowienia agenty moje :*:*:*

      Usuń
    2. To co Ty tam konkretnie robisz? Dają Ci w ogóle popracować porządnie czy raczej starają się wyręczać? :P
      No dobra, jak nie to nie, w takim razie będziesz nadal Szpilką :P

      Usuń
    3. stawiam butelki na taśme =.=... śmierdząca robota i odrażąjąca, ale w miarę się zarabia ^^ Ale fakt... czasami nie mam gdzie ich stawiać, bo tak ładują, że nie dają mi nic włożyć, nie znoszę takiej litości, bo się nudzę xD
      Uff... odrazu lepiej :* Za to możecie się do Veli zwracać miss osiedla! :D Przeczytajcie sb jej komentarz, odrazu się wam polepszy xDD

      Usuń
    4. Też uważamy, że lepiej jak jest co robić, bo czas się potem dłuży ;P
      A komentarz Veli czytałyśmy już wcześniej i właśnie się zastanawiałyśmy jakby go w odpowiedniej chwili wykorzystać przeciwko niej xD

      Usuń
    5. Hahaha umiecie czytać mi w myślach :D Dajcie mi znać jak to zrobicie? :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. każde lody wzbudzają we mnie niezwykłe emocje :D

      Usuń
  13. W życiu nie jadłam tych lodów od Koral. Ani tych ani tych podobnych koktajlowych haha. To połączenie smakowe brzmi naprawdę fajnie! :D Lubię parę smaków w jednym kubeczku, bo można sobie mieszać i mieszać i dużo dobra różnego po trochu hihi. Jak znajdę to chętnie kupię i spróbuję! :-) Zwłaszcza, że po serkach to lody właśnie kocham najbardziej mmm... :D Haha niezłe masz przeboje w tej pracy! :D Księżniczka moja. :* Przypomniało mi się jak mój sąsiad kiedyś nazywał mnie UWAGA: ,,Miss osiedla" haha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety jadłam wszystkie i nawet te po pół litra by wypróbować wszystkie smaki, ale i tak moje ulubione to z kukułkami :) Jak byłam mała to zawsze chciałam w kubebo wydawało mi się, że jest ich więcej i jeszcze pare smaków ^^ Albo te z korala, iza ewentualnie twist :D Lody aż trudno uwierzyć, że nie którzy ich nie lubią >.< Księżniczka... błagam Cię to chyba aż ociekało ironią :D :* Miss osiedla!? Hahaha wymiatasz, no to moja kochana miss osiedla :*

      Usuń
  14. Pięknie wyglądają w tym kubeczku.Narobiłaś mi ochoty na lody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marsz do sklepu po jakieś lody, w wakacje to obowiązek ^^

      Usuń
  15. z moją Natalią non stop próbujemy nowe lody, ale na te się jeszcze nie natknęliśmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wy z Natalią w takim razie wiecie co dobre :D dzięki ^^

      Usuń
  16. Ładne pudełko dadzą i od razu myślą, że można cenę wywindować w górę..
    Ale mi narobiłaś ochoty na lody! Może jeszcze w tym roku odważę się jakieś spróbować. Chociaż niekoniecznie te. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę odważ się kochana bo warto, nie konieczne na te ulepowe i tłuste, ale niektóre skromne jak sorbety to samo zdrowie! ;) Mi gardło kiedyś wyleczyły ^^ i jeżeli obawiasz się kaloryczności, to nie masz się czego bać bo lody te zwykłe są zazwyczaj małokaloryczne, a dłużej się je, je od większości rzeczy :) I masz racje te sobie odpuść ;) A z ceną dają czadu :D

      Usuń
  17. Z facetami po prostu lepiej się pracuje, o! Bardzo się cieszę, że znacząca większość mojego zespołu to mężczyźni.

    A za lodami Koral nie przepadam. Choć ostatnio w górach kupiłam w schronisku ostatni rożek czekoladowy tej firmy, smakował jak niebo w tych warunkach haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pozazdrościć, ale to prawda babki wszystko komplikują i ze wszystkiego potrafią zrobić wielkie halo :D

      Hahaha po każdym wysiłku mi wszystko smakuje lepiej! A potem jak kupuje ponownie dziwie się... co mi tak w tym smakowało xDD Ciekawe czy jest tak też z facetami :D

      Usuń
  18. Jak zobaczyłam opakowanie to pomyślałam sobie no... z klasą :P Ale widać klasa średnia :) Za to fajnie, że dodają łyżeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha chyba z łyżeczki miałam największą korzyść :D

      Usuń