poniedziałek, 27 lipca 2015

60. Riso Chocolate wanilia/kokos od muller


Spontanicznie w niedziele wybraliśmy się rodziną na Święty Krzyż, fajnie było (obwarzanków nakupiłam na sznurku i szczypków odpustowych- wszystkie smaki xD), ale za krótko :> Lecz obiecali moi parentsi, że wrócimy tam z moją siostrą :) Miała biedaczka wczoraj imieniny! Sto lat ^^ 
Poza tym to od 1 do 10 w Kazimierzu Dolnym trwa tak jak co roku Festiwal Filmowy i Artystyczny (Lato Filmów) i  wybieramy się. Raz już byłam, jak byłam młodsza i było zajedwabiście :) Parę sławnych osób widziałam i autograf zdobyłam ze zdjęciem :D Oby i tym razem wypaliło ^^ Polecam każdemu taką wycieczkę rodzinną... :)
Co do Riso... zwykle mylą mi się z Belriso i trudno mi je rozróżnić. Sama w końcu pogubiłam się co w końcu jadłam, a co nie xD Te smaki musiałam porównać bo nie byłabym sobą :) Planuję jeszcze w przyszłości porównanie tych glutowatych ryżów ( Riso kontra Belriso)... ale daję sobie czas na przetłumaczenie :D

Od internautów, stron handlowych, producenta:

Ze strony MullerPolska:

Wyjątkowe połączenie czekoladowego ryżu i słodkiej wanilii sprawi, że każdy kęs będzie niezpomnianym doznaniem.

Oryginalne połączenie czekoladowego ryżu z kokosem. Wyśmienita przekąska na każdy dzień!

Troche o muller:

JAKOŚĆ MÜLLER

Jako znaczący producent Müller sam przetwarza owoce w procesie produkcyjnym, aby zadbać o ich właściwą, jakość. Pozwala to zachować oryginalne właściwości przetworzonych owoców takie jak: smak, aromat i konsystencja. Nie korzystamy z produktów wcześniej przetworzonych przez dostawców.

Nasze jogurty nie są zagęszczane dodatkiem żelatyny. Ich puszystość i gęstość wynika wyłącznie z zastosowania mleka o odpowiedniej zawartości tłuszczu. Nie wierzysz? Sprawdź skład na opakowaniu i przekonaj się, że nasze jogurty są nie tylko pyszne, ale też autentyczne.

Dbamy także o innowacyjność naszych rozwiązań produktowych. Czy wiedzieliście, że firma Müller jako pierwsza zaczęła sprzedawać deser mleczno ryżowy już w 1981 roku? Ta tradycyjna przekąska jest obecnie dostępna pod nazwą Riso.

Jako pierwsi zaczęliśmy stosować dwukomorowe pojemniki, które pozwoliły na oddzielenie jogurtu od dodatków tak, aby konsument sam mógł zdecydować w jakiej proporcji połączyć te składniki.

Wygląd kontra rzeczywistość:



z wierzchu nie różnią się wyglądem :D
Wrażenia smakowe:

Na pierwszy rzut oka ładny, budyń czekoladowy, yyy... znaczy barwa deseru jest taka budyniowata ^^ Ale po rozmieszaniu nie jest już taki apetyczny :P Kolor brązowy, matowy, coś jak kakao dla dzieci. Deseru sporo, dużo i gęsto. Waniliowy pachnie przede wszystkim czekoladowo, coś jak budyń, mleko czekoladowe. Na drugim planie wanilia... lecz również głównie są to zapachy mleka smakowego. Co sprowadza się do tego, że te desery są porządnie mleczne. Natomiast w kokosowym dominuje wręcz przeciwnie obłędny zapach kokosu, a w tle dopiero czekoladowy. Wspólne to m.in. to, że nie pachną mocno i mają zapach czekoladowy. Konsystencja budyniu, który się rozwarstwił... Galaretkowata, glujowata. Coś jak mleko w gęstej owsiance po zagotowaniu. W smaku obydwa bardzo czekoladowe, nie za słodkie, idealne, czuć pyszny czekoladowy smak. Ziarenka w czekoladzie przyjemnie pstrykają, miękkie, sprężyste, mimo wszystko, dużo ich nie ma na wierzchu ( wręcz jakby wydzielona warstwa niżej, a na wierzchu sam kleik ), dopiero im głębiej, coraz więcej możemy ich spotkać. Nie rozgotowane, ale porządnie ugotowane. Deser przyjemnie schłodzony, zimny... ciągnie się troszeczkę, ma poprawny mleczny posmak. Ryż nie dominuje deseru ( nie jest jego bohaterem) wręcz jego niewielka część udziału w nim. Mimo wszystko w miarę wyczuwalny na spodzie, choć mogłoby go być więcej bo zdjęcie wprowadza bardzo w błąd. Za to spora dawka budyniu, ( a w nim zatapiający się ryż), którym można się delektować. Na końcu niewielka ilość sosu: w waniliowym bardzo mocny i żółty, wygląda jak rozlane żółtko zresztą ma taką nawet strukture. Widoczne są w nim drobniutkie ziarenka wanilii- kropeczki. Słodki, waniliowy, płynny ale nie rzadki. Ma mocny waniliowy posmak, bardzo smaczny, jeżeli mam być szczera jest on dla prawdziwych fanów wanilii. Sos wolałabym trochę gęstszy, ale to moje subiektywne preferencje. 
Sos kokosowy... wygląda jak przezroczysta woda ugotowana z siemienia lnianego, a w nim pływające wiórki... One namoczone, fajnie pstrykają, ale ich też mało. Niestety żadnego białego sosu nie uraczyłam ze zdjęcia! Sos przezroczysty, rzadki, z wiórkami na krzyż. Woda mętna, brzydka, szarawa i nie apetyczna.  Mimo wszystko ten sos jest smaczny, słodszy od całości. Mam wrażenie jakby te wiórki z ryżem taplały się w bajorku :D Sosu prawie nie było widać, więc gdybym go wmieszała nawet nie zauważyłabym tego gluta na spodzie :) 
Ogólnie za mało dodatków; za mało ryżu, sosu.  Za to za dużo budyniu. Mało apetyczne przez co dzieci raczej by ich nie zjadły, nie oszukujmy się :/ A sosy... deseru nie uratowały.
Rozczarowałam się trochę nie powiem :( Za to polecam każdemu fanowi takich deserów, samemu zrobić taki prosty banał. Ugotować ryżu ile się chce, sos zrobić z dostępnych teraz sezonowo owoców, a do tego zrobić najprostszy budyń z torebki. Takie trudne? Chyba nie, ale na pewno tańsze :D
Kurde mimo wszystko, smakował mi bardzo, ale więcej dać nie mogę.
Nazwa:  Czekoladowy deser mleczno-ryżowy z sosem o smaku waniliowym/ wsadem kokosowym
Producent: Muller Polska
Marka produktu: Riso Muller
Skład:

Dostępne w opakowaniach: 200g.
Wartość odżywcza kaloryczna: 
W-108kcal/100g ( Opakowanie ok. 200g. ma ok. 216kcal )
K- 117kcal/100g. ( Opakowanie ok. 200g. ma ok. 234kcal )
Cena: 1,85zł.
Zakupiony: Kaufland
Strona internetowa: http://www.mullerpolska.pl

Moja ocena: 

Wanilia- 7/10 

Kokos-  6/10

Rozważenie ponownego zakupu: Dla ryżu i budyniu kupiłabym... ale na pewno nie mam ochoty już powtarzać smaku wanilii i kokosu... poczekam na jakiś nowy dodatek :D

55 komentarzy:

  1. Nie lubię wszystkiego co ma smak czekoladowy (oprócz samej czekolady) więc nie dla mnie. Za to te białe wersje (mleczne?) bardzo lubię (czy to Riso czy Belriso to chyba wszystko jedno, nie pamiętam ktore jadłam bo wyglądają dla mnie prawie tak samo xD).
    No i kokosa też nie lubię (tak wiem, że wydziwiam xD)

    PS wszystkiego najlepszego dla Twojej siostruni ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej! Dziękuje w jej imieniu! Na pewno jej przekażę :)

      Ciekawe, czemu mnie twoja opinia wcale nie dziwi? :D

      Usuń
    2. Czyżbym już o tym czekoladowym smaku pisała u Ciebie? ;> Czy po prostu przejrzałaś mnie już na wylot? :D

      Usuń
    3. bo sama nie rozróżniam Belriso od Riso, kokosa nie lubi moja koleżanka i przy mnie pączka z wiórkami wyrzuciła do kosza, i u kogoś w komentarzu już to widziałam jak napisałaś :D Ale na wylot jeszcze Cię nie przejrzałam, jestem w fazie rozgryzania xD

      Usuń
    4. uf, już się bałam że straciłam tę nutkę tajemniczości :DD

      Usuń
    5. nie martw się nadal, jesteś niezwykle interesująca :)

      Usuń
  2. Ja też jak mam okazję kupuję obwarzanki na sznurku, ale o szczypkach odpustowych pierwsze słyszę :p I zazdroszczę wycieczki do Kazimierza - bardzo lubię to miasto m.in za to, że można tam kupić koguty z ciasta drożdżowego :p

    A co do riso to mnie te smaki nie przekonują (głównie wizualnie) i jak już bym miała jeść riso to wybrałabym zwykłe waniliowe albo karmelowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha kompletnie zapomniałam o tych kogucikach! Na pewno kupię i jeszcze pomrożę zapas :D Może pierwsze raz słyszysz bo to wyrób typowo Lubelski :) Ja nigdy nie słyszałam o Pańskiej skróce którą można kupić obok cmentarzy w zaduszki :D

      Uwierz mi wizualnie to one jeszcze gorzej wyglądają na żywo :D

      Usuń
    2. O Pańskiej skórce slyszałam, ale nigdy jej na żywo nie widziałam ani nie jadłam...W moich rejonach obok cmentarzy we Wszystkich Swiętych można kupić obwarzanki ;)

      Wierzę Ci :) Jakoś czekoladę to ja wolę w tabliczce a takie jogurty/desery itp. to zawsze lubiłam waniliowe ;)

      Usuń
    3. A ja o Pańskiej skórce dowiedziałam się dwa dni temu i z szoku nie mogłam wyjść :D Szkoda, że tylko obwarzanki... ale są jeszcze różne :)

      Usuń
    4. Akurat we Wszystkich Świętych to nie szaleją z różnorodnością i są tylko te zwykłe i te takie puchacze :P Ale na innych "świętach" to często spotykam różne, różniaste i lubię chyba wszystkie :) Nawet mam w domu jeszcze kilka sztuk tych zwykłych, bo tata mi gdzieś w sobotę wynalazł :P

      Usuń
    5. ostatnio się zdziwiłam, bo miałam do czynienia z 3 fasonem! Są podobne do puchaczy ( rozwaliłaś mnie xD) ale są bardziej zbite i mniejsze troszke. Jak dałam mamie do spróbowania powiedziała, że to jakieś suchary albo są stare :D Podaj parę ;)

      Usuń
  3. Czekolada - kokos *.*.
    Szkoda tylko, że jak tak o nich czytam.. No nieco mnie odrzuca.

    Oj jak ja dawno nie byłam na takim wypadzie z rodzinką :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, w rzeczywistości mogłoby Cię odrzucić jeszcze bardziej.... jeden z żółtkiem, drugi z robaczkami jak określiła czoko :D

      To zaraz coś zaplanujcie, wiecie ile brechtów potem i radości jest? :D

      Usuń
  4. Kiedyś bardzo dawno temu jadłam wersję czekoladową i przyznam, ze mi posmakowała ale stwierdziłam, że tym "gówienkiem" (przepraszam za słowno ale inaczej nie można nazwać tego deserku) nie idzie się najeść.. ba to taki deserek na "jeden ząb" - zaczynasz jeść a już się kończy a człowiek ledwo się rozsmakował ;P Więcej nie kupowałam :) Lepiej samemu sobie zrobić chociaż nie robiłam bo nigdy nie przepadałam za ryzem na słodko (tak samo jak za makaronem, ryżem) :) Ten być moze mi posmakował bo skojarzył mi się z Monte? Zresztą tego ryżu to tyle co kot napłakał ;) Teraz też bym tego nie kupiła bo ani to nie wygląda smacznie ani nie zaczęłam lubić ryżu na słodko i pewnie okazał by się dla mnie o wiele za słodki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo w mikrofali zrobią się gumowe albo suchary ;)

      Rzeczywiście wyglądają masakrycznie aż odechciewa się jeść ;P

      Ja nie jadłam - nigdy nie przepadałam za ryżem/makaronem na słodko :)

      Ja jadłam bardzo dawno czekoladowe 150g :) te co opisałaś to są inne ;)

      A Żwirek i Muchomorek to geje co ? :P

      Rowerem jeżdżę i to dużo, słoiki juz porobione poza ogórkami :) Wiesz byłoby łatwiej gdybym miała tutaj koleżanki a nie mam ani jednej :( Pomagam też mamie itp :) a na ludzi nie lubię się gapić ;P

      Usuń
    2. Przeczytałam że jadłaś te http://www.bangla.pl/opinie/p37717/lidl-rozek-gelatelli lody... Kiedy??? Jakim cudem? Przecież je wycofali... to oficjalne info ze strony Lidla... :)

      Usuń
    3. ale ja mam funkcję rozmrażania w mikrofalówce więc zawsze jest pachnące i świeżutkie ;)

      Ja wszystko co słodkie to przejem :D

      te są troszkę większe :D

      Żwirek i Muchomorek o gender mi się ocierają nawet :) :P

      Ja lubię obserwować bo to jest mega ciekawe! Mogłabym mieć jakiś zawód w tym kierunku ^^ Gratuluję słoiczków :) Rower samo zdrowie i nie żałuj. Szkoda, że nie mieszkam bliżej, razem coś byśmy pokombinowały ;)

      Weś ty potrafisz wszystko zepsuć! :D Wiesz, że teraz mnie przeraziłaś!? Skoro je wycofali, to ile te moje lody co je zjadłam miały lat!? Kurde, że też nie spojrzałam na datę ważności... choć ostatnio jak kupowałam lody z kaufa takie rożki big miały datę do 2017 xDD Wstawię zdjęcie tego rożka z lidla na instagrama przy okazji ;) i nawet wiem jak podpszę :D

      Usuń
    4. A to nie wiem :) Ja bym się bała że będą gumowe ;) A teraz ciepło to godzina i już bułki rozmrożone ;)

      Lubisz słodkie i to bardzo co ? :)

      Czemu gender? ;) Bo w koszulach nocnych chodzą? ;P

      No szkoda i to bardzo :(

      Jestem ciekawa tego zdjęcia :) Pytałam nawet na profilu lidla i oni powiedzieli ze nie mają tych lodów.. już rok temu ich nie było

      Usuń
  5. nie wygląda to ładnie... jak taka paćka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz mi gorzej wyglądało jeszcze realu :D

      Usuń
    2. haha ok to będę uciekać od tego xd

      Usuń
  6. Teraz to już nawet nie pamiętam smaku wersji waniliowej, jakoś nie zapadła mi w pamięć. Trochę mnie również z wyglądu zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeden jakby z żółtkiem, drugi z robaczkami jak to genialnie określiłaś... nie wiem czy dałabym rade to powtórzyć xDD

      Usuń
  7. IHaha i znów się zgrałyśmy, udostępniam swoje (pistacjowe), wchodzę, a tu u Ciebie również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo my się umawiamy rzecz jasna, a co :D

      Usuń
  8. Ci powiem, moja droga, żeś mnie zaskoczyła lepszą oceną dla wariantu waniliowego. Dla mnie sos był paskudny, o czym pisałam, uniemożliwiający pozytywny odbiór. Dobrze, że chociaż w całokształcie czujesz się zawiedziona, bo to ulga dla mych kubków smakowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobieto... ciebie naprawdę to dziwi... i tak powstrzymałam żądze w określeniu jak ten kokosowy mnie zniechęcał... nie dosyć, że wiórki były surowe jakby z opakowania sypnięte to jeszcze wyglądały ekhem... mam nadzieje, że nikt tego nie przeczyta... owsiki taplające się w glujowatym śluzie.... Nie, wolę jednak waniliowy :D Ja też starłam się umożliwić jak najbardziej pozytywny odbiór, ale swoich wspomnień nie wymarzę :> Hahaha cieszę się z twojej ulgi, chociaż tyle ^^

      Usuń
    2. Kokosowy sos wygląda jak zwarzona sperma :)

      Usuń
    3. Olga, hahaha, opanuj się to czytają dzieci :D

      Usuń
  9. No ja te ryże uwielbiam i jem jeden dziennie. :D Oczywiście może niekoniecznie w tych wariantach smakowych... :D Sam czekoladowy ryż jak najbardziej, to sosy zawodzą. Wszyscy bardzo krytykują wanilię, dla mnie nie była taka najgorsza. Po zmieszaniu ryż nabiera całkiem fajnego, słodszego smaku. Kokos za to mi średnio podpasował ze względu na te wiórki... poza tym znacznie przytłumił smak czekoladowego sosu. :< Zrobił się mdły po prostu.
    Za to wersja waniliowa jest cudowna i mogłabym ją jeść bez końca. :D Uwielbiam też naturalny i karmelowy. :D Ostatnio przekonałam się do pistacji i teraz też często ją kupuję. Malina i truskawka też bardzo dobre. Czekolada z kolei totalnie przeciętna. Ze wszystkich nie próbowałam jedynie cynamonu, bo słyszałam, że obrzydliwy. :D No i zdecydowanie moim zdaniem Riso od Mullera są lepsze od Belriso od Zott. Niebo, a ziemia. Nie tylko Belriso ma gorszy skład, ale jest tak sztuczny i przesłodzony, że nie da się tego jeść...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie uwierzylabym z tymi ryzami gdyby ktoś inny mi powiedział, że je codziennie jesz :) Co do ryżu to widzę, że się zgadzamy! Bo wszyscy wolą kokos, i Olga nawet się zdziwiła! Dobrze, że mam wsparcie w Tobie :) A jesteś znawczynią od wanili więc ufam w to co mówisz ;)
      Pistację jadłam dwa razy bo to moje ulubione orzechy, inne jadłam ale tylko po razie ;) Ja ich szczerze nie rozróżniam, może dlatego, że nigdy porównania nie robiłam... ale jeszcze to nadrobię! :) Ale na razie jedyny ryż jaki bd jadła to do leczo, które właśnie się przegryza xDD

      Usuń
    2. Haha czemu byś nie uwierzyła? :D Ja jestem prawdziwa królowa Riso, obowiązkowo jeden dziennie.
      Ja kocham wszystko co waniliowe, więc nie mogło być inaczej. :D
      Leczo najlepsze wiadomo... <3 Co do ryżów to spróbuj jeszcze raz najlepiej wszystkich i wybierzesz ulubiony, bo naprawdę niektóre warto wcinać, są mega smaczne. :D

      Usuń
    3. Bo wiem, że nie lubisz pustych deserów :) Ale w sumie ten jest z ryżem :D Dodam o faktów o Tb :) Kochasz princesse, wanilię, nie jadasz kremów ani sporych rzeczy w słoikach, kochasz nabiał... oraz jesz codziennie riso- uwaga zatwierdzone :)
      Oj kusisz, Vela, oj kusisz :D

      Usuń
    4. Ile zebrałaś faktów na mój temat, wooow! Jestem pod wrażeniem kochana! :* Wszystko się zgadza. :-) Co prawda czasem sobie zamiast riso zjem co innego, bo ile można ale np. przez ostatni tydzień jadłam tylko to. :D
      Polecam serio! Muuusisz ulec też ich urokowi. :D

      Usuń
    5. Kurde... tak o nich mówisz, że aż portfel mnie swędzi :D

      Ostatnie półtora miesiąca jem codziennie jeden serek Tutti :) Rozumiem Cię :)

      A słucha się Ciebie z przyjemnością, i zapamiętuje fakty, aż dziw, że nic nie pomieszałam :D :*

      Usuń
  10. Jutro Aguś będę przejazdem w Nowej Słupi więc Święty Krzyż na wyciągnięcie ręki:) . Ja już nie będę próbować innych smaków ryżów bo mi nie smakują tylko kupuję systematycznie od kilku lat zwykły ryż bez dodatków a od jakiegoś czasu jeszcze pistacjowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo! To pomachaj mi koniecznie z góry i z Gołoborza! :D Z przyjemnością Ci odmacham :) A przez moje miasto nie przejedziesz? :> Toż już nie daleko :D Dobrze, nie faszeruj się chemią Niesiu ^^

      Usuń
    2. Będziemy w Bodzentynie to już tylko chwilka od Ciebie:) wiesz gdzie to jest?

      Usuń
    3. oczywiście, że wiem! ok 30 km ode mnie :) Często moi mężczyźni tam jeżdżą, a mnie w chałupie pozostawiają :D

      Usuń
  11. Riso jest ulubieńcem Moniki :D Próbuje wszystkie dostępne smaki i tych nowych poszukuje od dłuższego czasu, niestety póki co z marnym skutkiem :/ Szczególnie kokosowy nas interesuje, choć trzeba przyznać, że na zdjęciu to zbyt apetycznie nie wygląda xD Jak nie powiemy co xD Belriso naszym zdaniem ma z kolei zbyt rozgotowany ryż, więc jego konsystencja już nam nie odpowiada :)

    P.S. Wszystkiego najsłodszego dla siostry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rajciu dziękuje, przekaże jej :) Będzie, że przesłoooodziaśna z tego faktu xDD

      O w końcu coś co lubi Monika :D Vela też przepada za Riso i je codziennie jeden! :D Uwierzcie, w realu wyglądają jeszcze gorzej, więc przyszykujcie się psychicznie :) Belriso muszę w końcu porównać, ale dzięki wam mam mniej więcej rozeznanie :)

      Usuń
  12. Produkt zupełnie nie dla mnie... :( Weź zrecenzuj jakąś czekoladę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. By skompromitować się tymi co jem ( a przy twoich to gówno?) Nie dziękuje xDD Ale dobrze, zrecenzuję jakąs bo walają mi się faktycznie na kompie :)

      Usuń
    2. Przestań! Znasz przecież archiwum mojego bloga, z chęcią sobie coś przypomnę :)

      Usuń
    3. no dobra... znajdę jakąś gównianą recenzję by nie było mnie za co jechać :D :)

      Usuń
  13. Deser taki se...Szybko i łatwo można zrobić podobny a znacznie smaczniejszy i zdrowszy

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że tyle razy już byłam specjalnie po nie w Kauflandzie i w żadnym ich nie było. :c A szukam i szukam już od dawna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam to samo z nowymi mullerami, wszyscy wstawiają na blogi, a ja mogę pomarzyć :(

      Usuń
    2. Ale z którymi produktami? Mullermilch, Mix czy jeszcze coś innego? ;-;

      Usuń
    3. Muller Mix, Pistachio + Amaretti- to cudo mnie unika! :D

      Usuń
    4. Cudo, phi. Już o nim pisałam... Nie popisali się. Jednak najgorszy i tak pozostanie Maroko.

      Usuń
    5. phi? wyjdź i nie wracaj :P

      Usuń