niedziela, 12 lipca 2015

52. Jogurt do picia żurawinowy z FigAND


Przeszukałam całe miasto w pogoni za nowymi mullerami.... wbrew narzekaniom taty, brata... i ich nie znalazłam =.= ... mogę o nich zapomnieć, ale za to niespodziewanie znalazłam rożki Oreo <3 Co z tego, że zamrażarka znowu się nie domyka... Ale jeżeli da dupy jak ostatnio to nie wiem czy już się pozbieram tak łatwo xDD Co do jogurtów... wcale nie miałam ochoty ich kupować, ale w moim regionie jest ich istny  zalew... do którego sklepu bym nie weszła jogurty pitne, kefiry 0%, serki, twarogi, śmietany i serki homogenizowane... Zostałam przyparta do muru... jeszcze ta urocza krówka próbująca uśmiechem zwrócić moją uwagę... po prostu musiałam ^^ A co odkryłam to poniżej w punkcie: Od producenta. Z produktów zastanawiałam się nad kefirami 0% dla porównania i nad jogurtami pitnymi w końcu wybrałam jednak te drugie o smaku żurawinowym. Kupiłam jeszcze twaróg... i mówię wam... darujcie go sobie...

Od internautów, stron handlowych, producenta:

Ze strony FigAND o własnych produktach i o firmie:
Zakład Mleczarski FigAND skutecznie i z wielką troską serwuje swoje produkty na Wasze stoły już od 1992 roku. Mamy nadzieję że z naszymi artykułami łatwiej Państwu zadbać o różnorodność stołów dla waszej rodziny.

Możemy zapewnić że nasze produkty są całkowicie wyprodukowane z polskiego mleka i nie wprowadzamy w ich skład żadnych konserwantów i opieramy się jedynie na obróbce termicznej mleka zwanej pasteryzacją.

Naszą wiedzę czerpiemy z najnowocześniejszych osiągnięć technologii mleczarstwa, wykorzystując wyniki najnowszych badań naukowych . Podpieramy się długoletnim doświadczeniem i wysoko wykwalifikowana kadrą. Nasze laboratoria dostatecznie badają jakościowo produkt wg. obowiązujących norm zanim trafi na Państwa stoły. Spełniamy wymogi Dobrej Praktyki Produkcyjnej, Dobrej Praktyki Higienicznej i najwyższych standardów higienicznych HACCP.

Gdy zobaczyłam serek Świeżuch coś zaczęło mi świtać w głowie... Świeżuch, Świeżuch, Świeżuch... chodził mi po głowie i nie dawał spokoju... w końcu sprawdziłam w necie i odkryłam, że już z większością produktów z tej firmy miałam do czynienia! Widocznie zmienili szatę graficzną i rozbudowali sieć produktów! A ja żyłam w takiej nieświadomości ;) Może jakimś cudem coś skojarzycie? Choć wątpię o ile nie jesteście z moich regionów. Szkoda, że tak jest. ( Sama czuję niesamowitą stratę, że nie mogę próbować produktów
z Maćkowy... na Pomorzu jest ich zalew, a tu ich na oczy nikt nie uraczy.)

Ode mnie:

Wrażenia estetyczne:

Ładne żywe opakowania. Nie przytłaczają, proste, kolorowe... Biel zawsze pasuje do wszystkiego ;) Duży napis jogurt z pomniejszymi napisami do picia i żurawinowy. Ładny w tym przypadku kolor głębokiego różu z nutką czerwieni, nawiązujący prawdopodobnie do smaku ( truskawka czerwony, wanilia żółtawy itd. ). U samej  góry elegancki wzorek w kolorze jasnego różu, poniżej na tle r-cz też występuje to zdobienie, ale w białym kolorze. Opakowanie sprawia wrażenie takiego prostego, a jednocześnie urzekającego ;) Śmiejąca się krówka przy wyróżniającym się logo pewnie nie jedno dziecko skusiła, do okrzyku: mamo! Standardowo kuszący rysunek rozpryskującego się naturalnego jogurtu ze szklanki i planującej samobójstwo przez utopienie w nim żurawiny... Czego żądać więcej? :P  
Wrażenia smakowe:

Niestety zawartość nie jest już taka różowa jak powinna być xD Fakt... jest ten jogurt różowy, ładny, ma mocniejszy kolor niż w nabiale o smaku truskawkowym, ale po takim wyrazistym opakowaniu liczyłam na coś więcej ^^. Mimo wszystko jest bardziej żywy od różów do jakich jestem przyzwyczajona ( w smakach truskawkowych )... bardziej pod wiśnie, czy czereśnie podchodzi ;). W konsystencji jest po prostu rzadki, rzadszy od maślanki, a co dopiero jogurtu, natomiast gęstszy od mleka. Gładki, aksamitny, leisty... a już o jakichkolwiek owocach, nawet nie ma nawet co wspominać...ale czy smak żurawinowy? Coś pewnie ma, ale gdybym go dała tacie i nie uprzedziła o smaku, jestem ciekawa czy by się skapnął, że to coś innego niż truskawka... Nie za słodki, ale na serio ma posmak żurawiny! Subtelny delikatny, ale jest :P Zapach lekki, ale nawet mocny jak na jogurt, aczkolwiek bez rewelacji. 
Mimo wszystko uważam, że ktoś kto by nie wiedział mógłby się pomylić: kolor pod wiśnie wpadający, smak troszkę też... Niestety jako napój mleczny... jest mało jogurtowy, kwaskowy... jeżeli już to pochodna jego... mało nabiałowy... coś mi nie pasuje... Aż gryzie się, bo nie ma tego mlecznego smaku co lubię ( jakby był rozcieńczony wodą :/) Szkoda... słaby choć orzeźwiający, w sam raz dla konsumenta niewymagającego czegoś więcej od produktu. Naprawdę bardzo średni jogurt... ale poprawny.
Nazwa: Jogurt do picia żurawinowy
Producent: Zakład Mleczarski Figand S.J. Leszek Figarski i wspólnicy - Wolanów
Marka produktu: FigAND
Skład:
Dostępne w opakowaniach: 400g.
Wartość odżywcza kaloryczna: 74kcal/100g. ( porcja ok.200g. ok. 148kcal, cały jogurt ok.400g. ok. 296kcal.).
Cena: 1,69zł.
Zakupiony: Carrefour
Strona internetowa: http://www.figand.com.pl/pl/

Moja ocena: 5,5/10

Rozważenie ponownego zakupu: średni, ale być może skuszę się na inne smaki i na chociaż jeden kefir z rej serii. Ale serek Świeżuch mam obowiązkowo na liście! Wiecie, że ma tylko 3 składniki!? :D

44 komentarze:

  1. Żurawina jakoś mnie szczególnie nie kręci, chyba, że dodana do owsianki mniam. Wolałabym brzoskwinię, bo lubię jogurty o tym smaku no i oczywiście mój top top wszystkich smaków czyli wanilia. :D Spodziewałam się niestety, że wyjdzie taki raczej zwyklaczek... to chyba ta intuicja o której pisałam ostatnio na swoim blogu haha. Sprawdza się w praktyce. :D Ja kocham nabiał i mogłabym tylko nim się żywić, naprawdę... o serkach nie wspomnę nawet, bo to moje uzależnienie. :D
    Co do lodów... jadłam rożka oreo wczoraj i nie będę Ci psuć radości z jedzenia i zdradzać, czy dobry czy nie ale daj znać jak Ci smakował! :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żurawina wydawała mi się najbardziej oryginalna ze wszystkich smaków, taaa.... Robisz jak moja mama ona też dodaje żurawine do kasz, owsianek, bardzo lubi ^^ A z wanilią mnie nie dziwisz ^^ Intuicja Cię nie zawodzi xDD
      Samym nabiałem długo bym nie pociągnęła, ale ty byłabyś w swoim żywiole ^^
      Ha ha ha... czyżby cudowanie moje marzenia o rożku oreo spłyneły po niczym? :D

      Usuń
  2. Nie kojarzę firmy, ale widzę, że za dużo nie tracę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przekonuje mnie kompletnie, owocowych jogurtów do picia baaaaaardzo nie lubię, a tą firme widzę pierwszy raz i jak już bym miała coś wybrać yo chyba ten serek truskawkowy :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie tylko 3 składnikom warto dać szanse ;) jest jeszcze waniliowy :D

      Usuń
    2. Wanilia brzmi dla mnie zdecydowanie przyjaźniej ;)

      Usuń
  4. Ho, pierwszy raz toto na oczy widzę ;) Ale chyba mnie nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chce rożka Oreo! :<
    Co do jogurty, nie skuszę się, bo pitny, ale serek bym zjadła :D Ta krówka z opakowania jest urocza! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krówka urocza fakt, szkoda, że zawartość już nie :D za to serek ma 3 składniki więc może się sama skuszę :) A oreo się nie spodziewałam i się cieszę, ty też go dorwiesz ;)

      Usuń
  6. A Ty znów o tej zamrażarce. Bo wyjdę spod krzesła i pożałujesz!

    Jogurty pitne, jak już wiesz, to nie moja bajka. Za to smak żurawinowy uwielbiam. Dżemy, soki, piwo (Redd's - swojego czasu w czarnej puszce mój ulubiony, potem nieco za sodki, więc wróciłam do jabłkowego), konfitury. Do bułki i na kotlet z serem, mmm. Szkoda, że prezentowany jogurt dał dupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, nie chciałabym od Ciebie dostać tym bardziej jakbyś miała krzesło w pobliżu :D Ale wiesz... to nie jest łatwe pogodzić się z takim nieszczęściem! Jestem ciekawa czy inni tak łatwo by się pozbierali :)

      Do bułki na kotlet z serem? wow... Olga szacun naprawdę, równa z Cb babka :D

      Usuń
  7. Widziałam te jogurty i to bardzo dawno (chyba rok temu) w Carrefourze :) Przykuły moją uwagę opakowaniami ale nie kupowałam bo jak wiesz nie lubię pitnych jogurtów

    Ciesze się - ja tak robię od bardzo dawna ;) Ty również?

    O Sabrinie ? Na podstawie filmy czy bajki? Nadal masz te opowiadania ? :)

    Oglądałam, oglądałam.. Mało tego z siostrą bawiłyśmy się w to :) Ciężko w dwie osoby ale dawałyśmy radę :) Ja odgrywałam rolę Yumi i Jeremiego a moja siostra Aelity, Odda i Ulricha... Wtedy uważałam to za fajną bajkę :) A film widziałam raz i wg. jest do bani i to nie jest tylko kwestia wieku... wiele osób tak pisze ;P

    Oj weź... Gerya zaczęłam czytać bo poleciła mi bibliotekarka i odłożyłam... to jest okropne.. moze to są ukryte marzenia seksualne autorki ;P?

    Ja dosłownie wszystko piekę w prodiżu i zawsze wychodzi :D Lasagne, zapiekanki również.. tylko jest jeden WAŻNY SZCZEGÓŁ... to prodiż który ma ponad 30 lat... te nowe to jakieś buble...

    Jak będziesz jechała w sierpniu to daj znać - moze sie spotkamy? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałaś? Ufff... może z nimi nie jest jednak tak źle :D Uwagę przykuwają, to fakt, a za jogurtami nie przepadam pitnymi tak samo jak ty ale ciekawość zwyciężyła ( nie przepadam za rzadkimi produktami )

      Od przedszkola ;) Ale poniżające są bardzo te historyjki xDD A zaczęło się chyba od snu z pokemonami pogrzebanymi w ziemi :D ( to była pewnie wizja ^^)

      W większości nie mam, bo je pochowałam, wyrzuciłam :<

      Och to dobrze, czyli nie jestem wybredna skoro nie podoba mi się ta aktorska wersja :D

      Hahaha na pewno, że jej marzenia! Jakaś masochistka i się nie przyzna :P

      Mojej mamy prodiż ma ponad 20, ale jest genialny staruszek ;) Był jeszcze jeden starszy ale się spalił :<

      Na pewno się odezwę :)

      Usuń
    2. Widziałam to nie nowość.... dla mnie jogurt musi być bez mleka w proszku i nie może być rzadki jak mleko :)

      To fajny sen :) Ja ciągle mam bajeczki które pisałam w I-II klasie.. bajeczka o piesku, smoku itp :) One są śmieszne ;) Szkoda, ze je wyrzucilaś...

      Prodiż mojej mamy miał tylko raz wymienianą spiralę ale piecze i polecam piec w prodiżu :) chleb do foremki i do zimnego prodiża ;)

      Usuń
    3. nowość na pewno nie pisałam o tym wyżej, ale szate graficzną zmienili i rozprzestrzenili na większą skalę ;)

      Głupia byłam, ale wstyd mi było, teraz żałuje ;(

      I muszę się pochwalić... Skorzystałam w końcu z twojego przepisu na chleb... wybrałam ten słonecznikowy bo wydawał mi się najprostszy... wyrobiłam... miałam problem z przesianiem bo dałam słonecznik odrazu xDD Ale dałam rade... bałam się, że nie wyrośnie, ale wyrósł ^^ Teraz studzi się w piekarniku, boję się zaglądać :D Zrobię Ci zdjęcie jak wyszedł jeżeli chcesz ;)

      Usuń
    4. Zmieniają opakowanie to moze wydawać się nowosć ;)

      Nie byłaś głupia... wiesz czasami się nie myśli - tak jak ja wtedy kiedy zniszczyłam pamiętnik :(

      Ciesze się, że w końcu się odważyłaś - jak to mówią do odwaznych świat nalezy :) Nie ma czego się bać - drożdże to wdzięczny i wbrew pozorom nie skomplikowany produkt ;)
      Studzi się w piekarniku??? Oj ja bym tak nie robiła bo piekarnik jeszcze jest ciepły to chleb się dopieka ;) Co do przesiewania mąki to to nie jest koniecznie ale zalecane bo to napowietrza mąkę :) Mam nadzieję, ze chlebek posmakuje i oczywiście, że chce fotkę ;)

      Usuń
    5. Wdzięczny, może i tak, ale dla mnie i złośliwy bywa :D
      Wiem ale taki mi się blady wydawał na zdjęciach, że zwykle mimo wszystko by ciasto nie opadło, zy chleb pozostawiam bo się boję :) Ale jest okej, nie spiekł się ani nic. Rano już jak przyszłam do kuchni około połowy nie było :) Zdjęcie wyślę Ci jeżeli chcesz na e-maila: tylko napisz na jaki ;)

      I się zastanawiałam... sama wymyślasz te przepisy na chlebki czy czerpiesz inspiracje skądś? ;)

      Usuń
    6. Kto bywa złośliwy dla Ciebie i dlaczego? ;)

      Nie patrz na zdjęcia.. ja miałam stary monitor i on miał wypalone piksele i mi przyciemniał to ja rozjaśniałam... teraz mam nowy monitor i widze ze są za jasne.. chleb powinien dobrze wypieczony - na brązowo ;)

      e-maila masz tutaj http://magicznykociolek.blox.pl/strony/wspolpraca.html :)

      W domu mam do groma mąk.. kupuje różne rodzaje i tak mieszam :) Nie korzystam z żadnych przepisów.. raz jedyny zrobiłam z przepisu (za nim sama zaczęłam piec) i chleb nie wyszedł... skórka oddzielała się od miąższu, nie dało się go pokroić bo się rozlatywał... no i sama teraz "wymyślam".. tak samo jest z ciastami.. nie piekę z zadnych przepisów tylko z głowy :)

      Usuń
    7. no jak kto!? Głupie drożdże... dzisiaj zmarnowałam całą paczkę bo nie chciały pracować >.< brak słów... ;)

      o kurde a mi w miare jasny wyszedł :D zresztą sama ocenisz, podeślę Ci wieczorem. Dziękuje za e-maila :)

      Wow gratuluje wyobraźni! Sama w życiu bym nie wymyśliła jak go stworzyć... gratuluję :D Ja mam różne mąki bo mój tato nie wie co ma kupować xDD A chlebem byli zachwyceni rodzice, moja mama kazała Ci przekazać, że jest idealny, nie za słodki, słony, fajny i że zjadła prawie cały bochenek i już go nie ma :D

      Usuń
    8. Może były zleżałe? Jeśli sa świeże to powinny pracować ;)

      To trzeba było dopiec :) W przepisie jest ze na złoty kolor :)

      Cieszę się, że smakował i polecam na przyszłość;) A Ty nie jadłaś?
      Chleb za słodki? Przecież do chleba nie dodaje się cukru i w moich przepisach cukru nie ma.. Dodawałaś jakiś cukier? Co do soli to ja daję na oko - biorę na szczypty ale ilosć soli można zmieniać :)

      Usuń
    9. Nie dopiekałam bo zostawiłam by dochodził w piekarniku i był okej ;)

      A drożdże zrobiły mi psikusa, i wypłynęły aż z dwóch blaszek, ale udało się i upiekłam dwa bochenki chlebka ^^

      Jadłam, ale przy mojej mamie to zjadłam tyci kawałek xDD

      Tak dodałam łyżkę brązowego, może dwie xDD Ale to tak dla smaku xDD wpadłam :D Soli chyba też :)

      Usuń
  8. Piłam owoce leśne i w zasadzie ten jogurt jest porównywalny do innych pitnych. Bez szaleństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba pierwszy raz widzimy te jogurty ale pewnie jakby w naszym sklepie faktycznie były to i tak byśmy ich nie zauważyły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierzcie mi, te kolory potrafią dać po oczach, ale mogłyby was nie zainteresować ;)

      Usuń
  10. Pierwszy raz widzę te jogurty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właściwie to chyba jednak wolę te bezsmakowe i wmieszać moje własne owoce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i gratuluję rozsądku i zdrowego podejścia ;)

      Usuń
  12. Czujesz straty z powodu Maćkowy? No to ci powiem, że wiesz kiedy warto czuć stratę. Najlepsze pod słońcem serki homo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jadłam może góra trzy rodzaje jak byłam u siostry i się zakochałam... tu mogę co najwyżej pomarzyć :(

      Usuń
  13. widzialam go kiedys w carrefour ale mnie opakowanie nie przyciaga :< wole ekołuktę <3 ktora wlasnie wtedy szukalam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ekołuta? Jadłam tylko serek właśnie z carrefoura :) Ciekawe czy mają inne ciekawe produkty ^^

      Usuń
  14. niestety a może stety nie piję produktów mlecznych, jakoś źle mi to wszystko wygląda

    OdpowiedzUsuń
  15. kurcze, a u mnie to nic z tej serii nie ma ;o choć ja i tak tylko naturalne jem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, już widzę, że jesteś wariatką :D

      Usuń
  16. Może i jestem dziwna, ale mi chudy twaróg FigAnd akurat pasuje. ;P
    Za to na ten jogurt raczej się nie skuszę. Nie dość, że aż tak za żurawiną nie przepadam, to jeszcze po Twojej recenzji- wolę na inne produkty wydać pieniądze. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwestia gustów, ja tam sera pływającego w wodzie nikomu nie polecę :P
      Co do jogurtów, genialna decyzja, przeznacz sb na coś lepszego ^^

      Usuń
  17. Ja pamiętam FigAND z innym wizerunkiem krowy, który wydawał mi się milszy niż ten obecny. Piłam tylko naturalny kefir w butelce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. milszy, no wiesz co? :D Co może być słodsze od tej mućki xDD

      Usuń