czwartek, 6 sierpnia 2015

65. Ciasteczka zbożowe o smaku malinowym z żurawiną/kakaowe od Kupca

Ciasteczka z kupca dostępne o smaku: naturalnym, kokosowym, korzennym- jadłam, ale niestety ten blog jeszcze wtedy nie istniał. Ale dzięki wiosennemu wydaniu nowych dwóch smaków, produkty z Kupca jednak zagościły na moim blogu :)
Te ciastka... jadłam jeszcze w kwietniu, ale tak spieszyło mi się z tą recenzją jak widzicie :D Zdrowe słodycze? Lubię, bo nie powodują takich wyrzutów sumienia jak się nimi zajadasz ( jak większość na rynku ) i masz ( często złudne ) wrażenie, że dostarczasz organizmowi chociaż trochę coś zdrowego :) Czy jest tak w tym przypadku? Oceńcie sami :) 

W życiu osobistym moim, nie jest dobrze, ani źle... od tak...  

Oglądałam zaprzysiężenie Prezydenta i trochę humor mi się poprawił. Pierwszy Polski wykształcony Prezydent. Jestem dumna, obyśmy się nie zawiedli. Na razie jestem zauroczona postawą, wyglądem, prezentacją, mową, inteligencją, wykształceniem itp, itd. pary prezydenckiej. Ale koniec! Na tematy polityczne się więcej nie wypowiadam, bo mnie jeszcze wsadzą ;)

Od internautów, stron handlowych, producenta:

Z opakowania:


Wysoka zawartość błonnika! Wyśmienite jako drugie danie! Smaczna przekąska na każdą porę dnia!

Ze strony Kupca:

Nowość! Ciasteczka zbożowe Kupiec o smaku malinowym z żurawiną/kakaowe to małe, chrupiące kwadraciki, zawierające otręby pszenne oraz płatki owsiane, które dzięki wysokiej zawartości błonnika pozostawiają uczucie sytości na wiele godzin. Małe ciasteczka są idealne na jeden kęs – „w sam raz na raz”. Nie zawierają barwników i konserwantów.

Ze strony foodandKITCHEN:

NOWOŚĆ! CIASTECZKA ZBOŻOWE KUPIEC O SMAKU MALINOWYM Z ŻURAWINĄ ORAZ KAKAOWE

Firma Kupiec rozszerza linię kruchych ciasteczek zbożowych o dwa nowe smaki: malinowy z żurawiną oraz kakaowy. Ciasteczka zaprojektowane w wygodnym, designerskim opakowaniu mogą stanowić zdrową i lekką przekąskę, która nasyci i doda energii w ciągu dnia.


Ze strony Dziecijedzą:

Nowe smaki w linii kruchych ciasteczek zbożowych KUPIEC: wiosenny zastrzyk energii maliny z żurawiną i wybornego kakao!
Zdrowe nie znaczy nudne!

Wiosną 2015 roku linia kruchych ciasteczek zbożowych marki Kupiec wzbogaca się o dwa nowe smaki: malinowy z żurawiną oraz kakaowy. Zaprojektowane w wygodnym, designerskim opakowaniu produkty stanowią zdrową i lekką przekąskę, która nasyci i doda energii w ciągu dnia. Nowe kruche ciasteczka Kupiec to zgrany duet smakowy do schrupania „w sam raz na jeden raz”!


Ze strony o firmie Kupiec z ich strony:

Należymy do największych producentów zdrowej żywności w Polsce. Na rynku funkcjonujemy od 1987 roku. Większość oferowanych produktów wpisuje się w piramidę zdrowego żywienia i jest szeroko wykorzystywana w dietetyce. Jako propagator idei zdrowej żywności dokładamy wszelkich starań, aby oferowane produkty zawierały wyłącznie naturalne składniki i odpowiadały najwyższym standardom jakości, ze szczególnym uwzględnieniem ich bezpieczeństwa zdrowotnego.

Cała produkcja prowadzona jest zgodnie z wdrożonym systemem HACCP, pod stałą kontrolą naszego laboratorium.

Posiadamy certyfikowany system zarządzania jakością ISO 9001 oraz ISO 22000.

Jesteśmy wiarygodnym partnerem biznesowym, docenianym przez kontrahentów w kraju, jak i poza jego granicami. Co roku osiągamy lepsze wyniki – nawet w latach 2009 i 2010 postrzeganych jako lata światowego kryzysu –wbrew trendom rynkowym osiągnęliśmy znaczący wzrost sprzedaży.

Wygląd kontra rzeczywistość:


Wrażenia smakowe:

Ciasteczka malinowe z żurawiną: pachną obłędnie: malinowo , zbożowo- ciasteczkowo bardzo apetycznie. Niestety pierwsze co mi się na oczy rzuciło to tylko parę czerwonych kropeczek na powierzchni ciasteczek, pożałowali tej żurawiny, mało jej jest... Natomiast dalej zwróciłam uwagę na ładny, jaśniutki, brązowo-złocisty kolor ich. Uroczy niejednorodny kształt kwadracików, w miarę płaskich, ale pofalowanych z jednej strony. W smaku są przede wszystkim zbożowe i to mocno, co widać w niejednorodnej i nie gładkiej strukturze. Bardzo słodziutkie, ale nie za słodkie. Da się wyczuć charakterystyczne smaki: owsianość, pszenność, otręby, czuć również delikatnie żurawinę ( za mało kwaskowości ). Ciastka są chrupiące, trochę twardawe, dają opór lekki, nie za kruche, odrobinę suche, ale jednocześnie ciut tłuste- wręcz powiedziałabym idealne. Super alternatywna dla zwykłych większych ciastek. Co prawda smakują jak typowe ciastka owsiane, ale mini! Żurawinę pożałowali tyko 2 procent- czy to żart? Widać nie przemielone do końca kawałki zbóż, dla mnie to ekstra plus. Żurawiny za mało prawda, ale smak malinowy w ciasteczkach owsianych naprawdę czuć! ( co jest niesamowite bo w składzie nie ma o nich ani słowa :D jak oni to zrobili nie mam pojęcia xDD) Ale chcę więcej <3
Kakaowe: prawie w ogóle nie pachną, szkoda. ( A może lepiej, bo aromatów go pozbawiono... ale kakao powinno pachnieć własnym zapachem). Struktura, konsystencja niemal identyczna jak u siostry malinki. Widać płatki zmielone, ale nie przemielone na mak. Ciemny brązowy kolor, gdzie nie gdzie z białymi? jaśniejszymi plamkami ( być może porządnie nie wzięła ich farba xDD). Słodkie, ale subtelnie, wręcz wzorowo. Chrupiące. Prawie w ogóle nie czuć kakao, słabo poradzili sobie z dodatkami, ale ma jego lekki gorzkawy posmak. A może raczej czegoś spalonego... sama nie wiem... ( może suchego ciasta). Bardzo smaczne, ale w smaku smakują jak naturalne ciastka bez dodatków... ( Swoją drogą te o nazwie ,,naturalne" były bardziej gorzkie niż te xD) za mało kakaowe... czuć, ale ledwo. Mimo wszystko owsiane, chrupiące, pyszne, trochę twardawe, jak lubię. Te ciastka i zarówno poprzednie były świetnym stanie, niepokruszone ( choć później to zmieniłam xD) i zwarte. Może to zasługa soli, której nie pożałowali i było ją delikatnie czuć ;)

Wbrew opiniom innych blogów nie wyróżnię tutaj kakaowych choć chciałabym się dopasować do reszty społeczeństwa... Malinowe wydały mi się bardziej udane pomimo braku owoców. Lepsze to niż za mała dawka kakao. Więc dam im wyrównaną ocenę ot co! Lecz muszę opiern*czyć niestety producentów za skąpe dodawanie składników! No wiesz co kupiec... pokaż no swoją wysoką klasę! :

Nazwa: Ciasteczka zbożowe o smaku malinowym z kawałkami żurawiny/Ciasteczka zbożowe kakaowe kakaowe- W sam raz na raz!
Marka: Kupiec
Producent: Kupiec Sp. z o.o. - Paprotnia
Skład:
Dostępne w opakowaniach: 50g.
Wartość odżywcza kaloryczna: 
M: ok. 460kcal/100g. ( paczuszka ok. 50g ok. 230kcal. ).
K: ok. 458kcal/100g. ( paczuszka ok. 50g ok. 229kcal. ).
Cena: około 1,49zł-2,50zł.
Zakupiony: Kubuś delikatesy
Strona internetowa: http://www.kupiec.pl

Moja ocena: 7,5/10

Rozważenie ponownego zakupu: Małe, smaczne, pożywne i zdrowe ciasteczka idealne na głód/na przekąske :) Super alternatywa dla tradycyjnych, tłustych ciastek i w dodatku w sam raz na raz! Kupię, a co! :D

51 komentarzy:

  1. Dosłownie minutę temu komentowałam recenzję kakaowych u Marcina. :D Co miałam wyczucie! Pisałam u niego, że chcę te ciastka bardzo. Zwłaszcza poluję na kokos - wiadomo. <3 Jak i na kakaowe. Myślę też nad wersją naturalną choć wydaje mi się nieco nijaka. Ja kocham ciastka i zawsze wolę je nad czekoladę co powtarzam na każdym kroku, a takie owsiane to już zupełnie... :-) Dlatego wiadomym i oczywistym jest, że je kupię. Kokos jako pierwszy, ponieważ najbardziej do mnie przemawia ten smak. Chcę też kakaowe, bo wszyscy porównują je właśnie do lekko przypalonego ciasta. Szczerze? Uwielbiam kiedy ciastka lub jakieś wytwory piekarnicze są lekko nadpalone! :D Oj tak mnie skusiłaś, że chyba jutro kupię do pociągu kiedy będę jechać w odwiedziny do rodzinnego miasta! :D Zobacz jaką masz moc sprawczą hihi. :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przetestujesz koniecznie napisz mi swoje odczucia! :D mi najbardziej smakowaly kokosowe <3 Tylko w odwiedziny> jestes okrutna dla rodzinki xDD Kurde ty to masz intuicje kochana! :* Nie wiem czy sb wyrzucac że cie namówiłam na nie, czy cieszyc się... ale jak nie bd Ci smakowac to bede miala, przesrane xDD :*

      Usuń
    2. Taaak, na wakacje zostaje w mieście w który studiuje - zamiar podjęcia pracy jest, ale chwilowo odpoczywam po najtrudniejszej sesji i obronie. :D
      Nie udało mi sie kupić, bo dosłownie biegłam na pociąg - żadna nowość. :D Jednak kupie na sto procent i dam znać! :* Ja się cieszę jak czytam jakąś recenzję i mogę dzieki temu poznać jakiś produkt, potem sama spróbować i się nim zachwycać. :-)

      Usuń
    3. ja w życiu nie odpoczełabym w swoim miescie gdzie studiuje! A kij xDD odpoczywaj :* :) zasłużyłaś ^^
      Dobrze, że zdążyłaś na pociąg :) Będę czekać na twoją relację, ale nie zamorduj mnie jak nie będzie czym się zachwycać bo smak mam spaczony xDD :* Sama w czw, wyjeżdżam pociągiem do siostry nad morze, już nie mogę się doczekać ^^

      Usuń
  2. Oj, chyba byśmy się pokłóciły na temat Dudy i jego poglądów, szczególnie w kwestii in vitro, więc lepiej dalej nie poruszać tej kwestii. Dodam tylko, że Komorowski miał wykształcenie wyższe, Kaczyński też. A to, że gafy strzelali to nic dziwnego. Duda też będzie walił głupoty, taki urok bycia prezydentem ;)
    Już sama nie wiem co napisać na temat tych ciastek, nie jadłam ich i na razie nie zapowiada się bym je jadła, bo mnie najzwyczajniej nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego nie będę się kłócić, w sensie wykształcony- praktykujący, żle się wyraziłam! mój błąd przyznaję ;) Uroki nie za przyjemne, bo presja wielka. Ale na pewno nie wierze że bedzie gorzej z gafami... mam nadzieje że Duda nikogo od szogunów nie wyzwie :D

      zrób własne, zdrowsze, i smaczniejsze <3

      Usuń
  3. Jadłam ale naturalne i kokosowe - za słodkie. Tych nie miałam możliwości skosztować ale nie żałuje - nie kuszą mnie;) Kiedyś jadłam kakaowe ciasteczka od Sante i te mi smakowały (ale to było kiedyś) - były wyraźnie zbożowe i kakaowe - nie przesłodzone. A ja lubię jak kakao jest wyraźnie wyczuwalne w smaku;) Ciekawe czy teraz by mi smakowały? :) Kupować nie będę bo nie mam ochoty na ciacha a po za tym troszke one kosztują :p

    A co tam u Ciebie. Ja przez te upały to się topię... A wczoraj po raz pierwszy poszłam do jednej z czterech bibliotek w moim mieście, ponieważ w internetowym katalogu wypatrzyłam jedną książkę. Zawsze chodziłam do biblioteki głównej (myślalam, że jest najlepiej zaopatrzona) albo tej osiedlowej. Jakie było moje zdziwienie kiedy zauważyłam, że w tej *tej w której byłam po raz pierwszy) znajdują się książki, których nie ma nawet w tej głównej - największej. W oko od razy wpadła mi jedna, którą od dawna chciałam przeczytać bo zainteresowała mnie okładka i tytuł ;) Ale problem z jej znalezieniem minimalny był - nieźle jest ukryta w krzakach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za słodkie? ech... nie dogadamy się :D Na pewno wiem, że nie kupię już tych Sante bo będą za mało słodkie dla mnie... ale czekaj... ja je jadłam xDD i to wszystkie smaki :) ja na ciastka zawsze i wszędzie w porównaniu do pieczywa :P

      Ech... upały... chowam się w domu jak więzień wraz z mamą... ja się rozpuszczam w kałużę tłuszczu :D Widzisz, kto szuka ten znajduje! I nawet ty sie nie spodziewałaś :) a krzoczki wszędzie się znajdą :D

      Usuń
    2. Wpisz sobie na youtube stare reklamy to Ci wyskoczą :)

      Takie przepisy z głowy najlepsze :) A bułki też są zdrowe ;) ja nie dodaje do nich jajek, cukru itp. czasem pół na pół z mlekiem, ziarenka.. pycha ;D

      A co ten chleb nie był zdrowy ?:(

      Usuń
    3. wpisałam genialna sprawa :D

      moja mama to samo mówi z przepisami, ale mnie to nie tyczy :D Według mojej mamy zło bułki i tyle, często się na mnie wścieka za to :)

      Jaki chleb nie zdrowy bo nie zrozumiałam? :)

      Usuń
    4. A widzisz ;)

      Wiesz bułki ze sklepu to tak ale nie domowe ;)

      No mój chleb ;)

      Jak to? Przecież pisalam o tym na blogu i Tobie w komentarzach :)

      Jak będę pamiętać i będę jeść coś ciekawego to moze wrzucę ale nie obiecuję na 100% ;)

      Może mi pomożesz... czy ten program (nie trzeba go ściągać) ładuje Ci zdjęcia? Mi od kilku dni nie chcę i nie wiem o co chodzi
      https://www.picmonkey.com/

      Usuń
  4. Wiele razy je widziałam w sklepach, ale jakoś do zakupu mnie nie przekonały... Być może kiedyś je kupię (kokosowe zapewne)... A wczoraj widziałam w Almie loda dumle na patyku i gdyby nie to, że chwilę wcześniej zjadłam innego, zapewne bym kupiła ;p

    A z poglądami Dudy się nie zgadzam i nie podoba mi się obecny stan rzeczy, ale nie ma co tego tu roztrząsać :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żartujesz!? Dumla!? ( zbladła )... zazdroszcze Ci... u mnie o Almie moge pomarzyc!
      Kokosowe były najsmaczniejsze zdecydowanie!

      Mnie też się nie podoba obecny stan! Ale dopiero od wczoraj jest prezydentem, na zmiany kraju trzeba lata zmian! komorosia się nie popisał :P

      Usuń
    2. Na tego Dumla to pewnie pójdę we wtorek :P
      Bardziej chodzi mi o jego poglądy - nie zgadzam się z nimi i ogólnie nie podoba mi się on i nic na to nie poradzę :P

      Usuń
    3. Mnie też się nie podoba to co mówisz i też nic na to nie poradzę, trudno :P
      A z tym dumlem to idz mi sprzed oczu! :D

      Usuń
  5. Jadłam tylko czekoladowe i były całkiem dobre :p
    Zastanawiam się nad zakupem innych smaków, bo porcja idealna! :)
    Odnośnie prezydenta - mam te same odczucia co Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 pierwsza osoba która mnie nie zjechała za prezydenta xDD :*
      Najlepsze były kokosowe, i to je polecam :) Reszta - poszła w zapomnienie xDD

      Usuń
  6. I jednych i drugich mogłabym być fanka ;) Wyglądają pysznie od samego opakowania po ostatnie ciasteczko :)
    Pamiętaj, nigdy nie żałuj jedzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awww... <3 jak zawsze jesteś słodka :D

      Oj wiem zapamiętam :*

      Usuń
    2. Wiem, zgodnie z nazwa. To żadne czcze słowa! :)

      Usuń
    3. hahaha i to mi sie podoba! :D

      Usuń
  7. Zawsze najbardziej podobało mi się w nich opakowanie. :D Nie wiem co ma takiego aż 'supersuper', ale mnie bardzo przyciąga. :D Z tej serii próbowałam tylko tych naturalnych, ale nie jestem pewna, czy do nich wrócę. Kakaowe wolę zrobić sama, ale malinowych jednak był spróbowała. :D
    Odnośnie polityki też mam inne zdanie, ale moooment przydrepciałam tu skomentować żarełko, więc przy tym zostanę. :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepsze były kokosowe, i jedynie bym je poleciła szczerze ;)

      Dziękuje, że nie chcesz się kłócić :* :)

      Usuń
    2. Kokosowych to raczej nie ruszę. :D Za kokosem nie przepadam, jedyne co w kuchni kokosowego to olej. :D (smak kokosa niewyczuwalny podczas smażenia, a i zdrowy bardzo). Czasem, jak ktoś poczęstuje to Raffaello, ale to bardziej ze względu na środek. :) Woda kokosową kiedyś piłam, prosto z kokosa nad morzem i była serio fajna i orzeźwiająca. Reszty kokosowych rzeczy nie tykam. :D

      Usuń
    3. moja przyjaciółka z gimbazy nie znosiła kokosa i pączka z wiórkami na moich oczach wypierdzieliła do kosza... do tej pory jej nie wybaczyłam tego :) Więc Cię rozumiem, nie ma się co katować. Nie piłam wody kokosowej bezpośrednio a szkoda... mam mąke kokosową ale żałuje, że wydałam na nią pieniądze, bo są jak zmielone wiórki... odtłuszczone, olej kokosowy z biebry nie udało mi się dorwać :( Miałam jedynie do włosów jeden, a raffaello to poezja! :D

      Usuń
  8. nie słyszałem o tych ciasteczkach, nie znam marki Kupiec, a chyba się zainteresuję bo ciastka wyglądają lepiej niż te dostępne w marketach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam Ci kokosowe, są całkiem udane :)

      Usuń
  9. A ja się pochwalę, że w końcu je dorwałam! Mam naturalne i koksowe i już nie mogę się doczekać smakowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokosowe *____* były zdecydowanie najlepsze! A naturalne troche gorzkawe :/ Ale smaczne ^^

      Usuń
  10. Lubię bardzo ciastka, ale nie polubiłabym z tą żurawiną (lubię suszoną), ale myślę, że na malinowe bym się skusiła ponieważ kocham maliny w prawie każdym ''wydaniu'' :)
    Proszę powiadamianie mnie o nowych notkach :)

    http://buteleczka-szczescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdradzę Ci coś :) Wstawiam notki co dwa dni, skoro wczoraj dodałam na wieczór prawie o północy to prawdopodobnie wstawię jutro o tej samej porze, czasami może wcześniej o godzinę, czy dwie :D i tak kółko macieju. Poza tym polecam zrobić sobie na blogu taki pasek jak ja mam i wiele osób z nowymi notkami na blogach ( o ile chcesz i nie będzie Ci to przeszkadzać. Mi to bardzo pomaga ) Ale oczywiście jak chcesz będę Cię informować, to niezwykle miłe :D
      Malinki też kooocham <3

      Usuń
  11. Kakaowy jest nowym smakiem? :o
    Żurawinowych bym spróbowała ale korzenne są fatalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. korzenne mimo, że były poprawne... to ja nie lubię niczego co korzenne, piernikowe więc nie mogłabym ich i tak obiektywne ocenić. Gdyby nie te przyprawy to bym wpierdzielała sporo pierników :D

      Usuń
  12. Tych kakaowych chciałabym spróbować, ale co? jak na złość u mnie akurat tych nie ma. Boże, ja chcę mieszkać w mieście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mieszkam w mieście który jest gorszy niż 5 wsi :D U mnie jest jedno z największych bezroboć w polsce. A na wsi nie piszę, że chciałabym mieszkać, bo wiem że jeszcze będę ^^

      Usuń
  13. Jadłam rok temu te ciasteczka mi nie smakowały i nie kupiłam kolejnego smaku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pamiętasz jaki smak może jadłaś? :)

      Usuń
    2. Jakiś niesmaczny bądź co bądź :P nie pamiętam to było w zeszłe wakacje.

      Usuń
    3. albo naturalne albo piernik jestem pewna :D

      Usuń
  14. Jak dla mnie kokos rządzi, ale wersja kakaowa też mi smakowała. A co do malinowej, to chyba najmniej ze wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kokos wymiata, malinowe dobre, a najsłabsze kakaowe- według mnie oczywiście :)

      Usuń
  15. Kokosowe kiedyś chciałyśmy kupić ale skład mimo wszystko nas do siebie nie przekonał. Mimo, że widzimy je często na sklepowych półkach to specjalnie nas do nich nie ciągnie. No może ewentualnie skusiłybyśmy się na korzenne ale tych to nawet nasze oczka nie widziały :P
    A co do nowego prezydenta to wybacz ale też się z Tobą nie zgadzamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się z wami nie zgadzam, że wy się ze mną nie zgadzacie, ale cąłkowicie szanuje wasze zdanie :) Skład jest zły, niedobry! Korzenne są w sklepach, ale na święta ich było sporo. Ja osobiście nie lubię przypraw korzennych xDD

      Usuń
  16. Co do polityki zachowam dyplomatyczne milczenie.
    Ciastki są fajne, masz rację, ja też kupię je ponownie. No, malinowych może nie, ale nie dlatego, że maliny (wszak nie ma ich tam wcale), ale inne smaki są lepsze. Przede wszystkim kokos <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za to milczenie, najmniej osobą z którą chciałabym się spierać to z Tb bo znam twoje kulturoznawcze możliwości :D
      Kokos to cuuuudo *____*

      Usuń
  17. Myślałam, ze z książkami już się domyśliłaś tyle Ci o nich paplałam ;)

    Naleśniki to bardziej na obiad plus góra surówek :) Placuszki nie za bardzo :) Kasza z warzywami na drugie śniadanie lub podwieczorek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na serio nie domyśliłabym się NIGDY z tymi książkami :D

      Dzięki dobrze znać twój pyszny jadłospis ^^ Dodałabyś kiedyś jeden prooooosze <3 z tego co wnioskuje jesz bardzo smacznie i zdrowo :D

      Usuń
  18. O, a tego smaku ciasteczek to ja jeszcze nigdy u siebie nie widziałam *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nadrobisz z trzy razy zanim zwieją z rynku :D

      Usuń
  19. Biorę wszystkie <3 uwielbiam ich smak!

    OdpowiedzUsuń