
Dostępne w tej limitowanej wersji są/były trzy smaki inspirowane domowymi wypiekami:
- Apple Crumble Pie ( Szarlotki z kruszonką ).
- Raspberry Cheesecake ( Malinowego sernika )
- Blueberry Muffin ( oraz jagodowej muffinki ^^) - podlinkowuję perfekcyjną recenzję
Ech no i wróciłam z powrotem na studia. Nie znoszę tego. Rozpaskudzą mnie w domu, rozpieszczą, a potem wypuszczają z powrotem na studia. Choć zawsze jeszcze przed wyjazdem z 5 razy mnie pytają czy aby na pewno chce/ muszę :D Ale tym razem trzymam się psychicznie... przekupili mnie... Nowa torebka, dwa swetry, buty i nowy obiecany jeszcze we wrześniu na urodziny telefon <3 Długo by o nim opowiadać! Bo w końcu nie dostałam tego co chciałam, ale dostałam znacznie ,,lepszy dla mnie przeznaczony" fon! A to znaczy: Wodoodporny, upadkoodporny, cegłasty, tytanowy czyli czyste uosobienie terminatora... Androida i jeszcze takiego nowoczesnego, choć chińskiej marki :) Czytałam, że jest bardzo dobry, ale można nim dobrze okno rozbić albo nabić komuś śliwę pod oknem :D Mam go tylko 4 dni, a już go pokochałam. Rodzina nawet się śmiała, że zdradziłam laptopa :) Ale dla mnie to ideał, cóż mogę poradzić :) ( Tamten co miałam, to był śmiech na sali, ale nareszcie mam godnego rywala na moje możliwości rodzpierdzielania wszystkiego :D Obym tylko nie zapeszyła).
Zapraszam do recenzji ^^
Wygląd kontra rzeczywistość:
Wrażenia smakowe:
Ale do smaku przejdźmy! Bardzo mulista i maślana czekolada, natychmiast się rozpuszcza robiąc błotko, powtarzam dobitnie natychmiast. A jest taka słodka, że aż pali ( Ale nie jak ta z Myszką Miki z lidla xDD). Kurde... ja skądś znam ten smak i konsystencje :O Deja vu... choć trochę tutaj karykatura. Czego? Zrozumiałam dopiero jak przeczytałam opis czekolady... Czekolada mleczna z mleka alpejskiego (..) alpejskiego!? alpejskie=milka... ( Aha! Bingo! I tu pies pogrzebany... Kurde moja dedukcja wymiata :D Teraz mogę już dalej spokojnie opisywać xDD). Bardzo aksamitna i kremowa, dobrze jej jeszcze do buzi nie włożymy, a już się rozpuszcza. Podobnie jak w niektórych milkach, ( a nawet bardziej ) słodycz tłamsi smak mleczności, ale czuć ją nadal xDD Czekolada charakterystyczna w smaku jak alpejska czekolada... ale ta przejaskrawiona i sztuczna, gdzie słodycz trochę mąci nam zmysły... jak alpejska tylko hmmm... taka z dziwną słodkością wręcz chemiczną xDD ( Milka choć za słodka, nie ma tego posmaku ). Zapewniam każdego, że przy pierwszym zderzeniu rozpoznałby, że to alpejska czekolada, ale ciut przejaskrawiona. Niestety mnie przekupuje konsystencja <3 I jeszcze czekolada sprawiająca wrażenie chłodniejszej w temperaturze w porównaniu do wewnątrz, która panuje w naszej buzi... a ten krem co powstaje z jej rozpuszczenia... Niby sztuczna, a ciągnie do niej!
Nazwa: Czekolada mleczna z mleka alpejskiego z nadzieniem jabłkowym, kawałkami herbatników i kawałkami migdałów.
Marka: Schogetten
Marka: Schogetten
Producent: Ludwig Schokolade GmbH & Co. KG
Skład:
Wartość odżywcza kaloryczna: ok. 562kcal/100g. ( kosteczka ok. 5,5g. to ok. 32kcal ).
Cena: około 2,99 zł.
Zakupiony: Netto
A ja mam wszystkie rodzaje i czekam cierpliwie jak powyjadam czekolady z krótszym terminem :D Z serii ''życie bloggerki'' :P
OdpowiedzUsuń,,Życie" ech... samo słowo wzbudza refleksje... W takim razie czekam na recenzje :)
UsuńO kurcze,ja też mam ceglasty telefon, bo z moim szczęściem to nawet raz jeden zepsułam, jak wpadł mi do toalety.... No wiesz, miałam go w kieszeni spódnicy, i jak wstałam z sedesu i ja pociągnęłam to.... Kaputt...
OdpowiedzUsuńNo, ale nie ważne, teraz się z tego śmieje ;D a co do czekoladki-tez lubię w Schogettenie te oddzielnosc kostek, są oryginalni :) ale ja, nawet jakbym miała się zawieść, to chciałabym spróbować tej sernikowej, bo kocham i sernik i maliny :> Mówisz, że kupiłaś to nad mkdzem-w jakimś sklepie czy na stoisku z niemieckimi lakociami? *-*
Hahahaha, no to mnie ubawiłaś, a to ja myślałam, że jestem niezadrą xDD Ale jesteś słodką niezdarą więc jest Ci to wybaczone :) :*
UsuńNie pisze, kupiłam w najnormalniejszym Netto sklepie :) Zawsze podaję gdzie, o żadnym zagranicznym stoisku tu nie ma mowy :D
Szkoda, że u mnie nie ma Netto, pewnie dlatego nie widziałam tego
UsuńMasz pewnie fajniejsze sklepy, u mnie w mieście rodzinnym też go nie ma, ale za to jest Aldi ^^
UsuńCiągle widuję te czekolady w internecie, ale nigdzie u mnie nie ma. Nie wiem, czy to źle czy dobrze, bo Schogetten nie lubię, ale smaki kuszą, więc mogłoby być tak, że bym się skusiła i byłyby dla mnie paskudne.
OdpowiedzUsuńTak mi się też wydaje, za wysoki już poziom reprezentujesz :D
UsuńWidzę kolejne zmiany na blogu - podoba mi się :) I przy okazji ulżyłaś mojemu "staruszkowi" - już się tak nie muli :P Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńTwoja siostra jest wspaniała i dobroduszna a miłość między Wami piękna i jeszcze wspanialsza :) Żebym to ja z moją młodszą siostrą spierała się w takich sprawach :P Teraz się nie kłócimy ale w dzieciństwie to nie było lekko :P A szarlotka z kruszonką??? Ha.. U nas w domu również zniknęłaby tego samego dnia w którym została upieczona :)
Telefon... idealny dla mojej siostry, której bez przerwy coś leci z rąk... jej wcześniejszy to miał połamaną obudowę, pobity wyświetlacz, już ledwo działający głośnik :P Tyle razy co jej zleciał to lepiej nie mówić :P Ale to nie telefon i nie sweter są najważniejsze... najważniejsze, że spędziłaś czas z kochającą rodziną, naładowałaś akumulatorki, wewnętrzne baterie i nabrałaś siły :) Zostają jeszcze wspomnienia, które tej energii i siły będą Ci dodawać kiedy wyda Ci się, że opadasz z sił ;) To jest najpiękniejszy prezent :)
Nigdy nie jadłam czekolad z tej firmy - zawsze patrzę na te gorzkie a gorzka ma za mało miazgi kakaowej i jest deserową. Dzięki Tobie w końcu wiem co recenzent ma namyśli pisząc "molista" :P Dziękuję :) "mulista" - muli, "molista" - oblepia :P Szarlotkę bardzo lubię ale po produktach o smaku szarlotki nie spodziewałam i nie spodziewam się wiele (tak samo jak z nadzieniem sernikowym, muffinkowym itp.) :) Tego typu słodycze wcale mnie nie kuszą, ale np. płyny do kąpieli pachną wspaniale (tylko one nie sa do jedzenia ;p)
Szczerze, nie zajarzyłam na początku o co Ci chodzi, ale potem zajarzyłam xDD Postaram się później w takim razie pare tych postów skrócić w ten sposób ostatnich by Ci nie mulił :) Ale oczywiście nie dzisiaj, bo kończę zajęcia o 20 :(
UsuńPrzybij piątke, szarlotka z kruszonką to pychota ^^ Może jeszcze się kiedyś zrzyjecie, kto wie, życie płata różne figle :D
Masz całkowitą rację, ale zawsze potwornie beczałam jak istny maluch jak wyjeżdżałam z domu. Tym razem rodzice, chcieli tak mnie przekupić, bym tego nie robiła :) Rodzina,bliscy to najwspanialsza rzecz jaką mam tu na świecie ^^
Hahaha kocham te płyny do kąpieli i balsamy, ale niestety trzeba mieć na nie pieniądze. Ale balsamu codziennie używam kokosowego z ziaji mojego ulubionego- kocham go ^^
Słodyczy o smaku ciast, kremów itp nie ma się co za wiele spodziewać :D
Patrz na wszystko :) Serki wiejskie zdarzyło mi się zjeść dzień po upływie daty ważności i były dobre ;)
UsuńNa pewno Ci się uda - cały czas trzymam kciuki, ale to trzeba pisać :) Formułkę już masz, więc odwagi i do dzieła :D
Gorzkie czekolady też zjesz? ;)
Wiesz chodzi mi o to, że teraz aby przeczytać cały post nalezy kliknąć w opcję "czytaj dalej" :) Cały Twój blog i wszystkie pliki, które się na nim znajdują (a jest ich sporo :P) ładują mi się o wiele szybciej :) Myślałam, że to ustawienia szablonu - jeśli musisz poświęcić temu dodatkowy czas to nie musisz :) Jakoś dam sobie radę :P
I jeszcze do takiej szarlotki lody :P Niebo w gębie :D
To już wiem jak można Ciebie przekupić :P Jeśli jesteśmy z kimś i z jakimś miejscem zżyci to normalne, że płaczemy jeśli musimy się rozstać :)
Masz rację - drogie ale pachną wspaniale aż chce sie je zjeść :P
PS Kiedy mogę iść na pocztę? ;)
Ble, ta czekolada w ogóle nie smakuje. Nadzienie jest tłustą mazią nafaszerowaną sztucznym jabłkowym olejkiem jaki dodaje się do soków. To wszystko oblane również tłustą pseudo czekoladą. Jedna kostka spróbowana i nigdy więcej :P
OdpowiedzUsuńGratulujemy nowego telefonu! :D
Spadajcie, a ja tam lubię tłusto i słodko zjeść! Takie mechanizmy natury :P I nie wypowiadajcie się za wszystkich, wiele osób ją mi polecało, więc proszę więcej dystansu :) Nikt nie ogląda waszych bluzek i nie krzyczy: o matko... to 80% poliestru okraszony 20% lycry ( czytajcie lajkry) :D Ufff... uniosłam się, wybaczcie.
UsuńDziękuję bardzo :)
Haha tymi bluzkami to nas rozłożyłaś na łopatki xD Jakby nie było osób, którym takie słodkie i tłuste smaki odpowiadają to tą czekoladę zdjęli by ze sprzedaży już po pierwszych recenzjach konsumentów :P To że nam nie smakowała to nie ma nic wspólnego z tym, że jak zobaczymy wersję "jagodowa muffinka" to pewnie i tak kupimy w ciemno xD
UsuńWybaczcie kochane, za mocne psychotropy biorę :D Znowu macie rację :P
UsuńTo tak jak ja! co z tego, że bluzka, którą mam w szafie faktycznie ma 80% poliestru i się o niej spocę... jest zbyt ładna bym ją wyrzuciła xDD
Absolutnie tak! Co z tego, że "jagodowa muffinka" i tak będzie tłusta i przecukrzona jak my lecimy na wszystko co jagodowe i nic nas nie zrazi :P
UsuńWy bezwstydne! :D A ja się nadal pocę w takich ciuchach, ale może wypocę trochę tłuszczu z siebie, który zjadłam :)
Usuńjakoś nie kuszą mnie nigdy czekolady o smaku ciast... ale z kawałkami ciastek już bardziej, dzisiaj poszłam do sklepu po milkę collage a wróciłam z 5 milkami i 2 paczkami ciastek tez milki. A wczoraj dopiero kupowałam w Kaufie Rittery.. ah mąż mnie z domu chciał wyrzucić, ale na szczęście kupiłam mu paczkę dumli i mu przeszło :) z Schoegetten tylko ... nugat oczywiście to tak na 3-4 podejścia zjem:)
OdpowiedzUsuńA telefonem się pochwal! mi małe też wiecznie rozwalają telefony.. zrzucają, gryzą, upuszczają do kubka z piciem, raz nawet do toalety, do basenu..itd
hahahaha widzę masz parcie na słodycze, gratuluję, mam podobnie :D Ale dzisiaj byłam na zakupach i tylko 3 mini batoniki kupiłam, kasze pęczak owsianą i podkolanówki z biebry i tyle. Jestem z siebie dumna ^^
UsuńDumle- baaardzo je lubiałam, ale kiedyś bardziej te czekoladowe :)
Ojej... ale wariat z Ciebie, a ja myślałam, że ja tylko taka jestem niściara :)
Może na insta foto wrzucę :D
niszczary to dzieci nie ja :) mi tam tylko czasami (często) spada :)
UsuńOj wiem :D Ale zawsze miło doszukiwać się w innych podobnych cech by się pokrzepić. No cóż przynajmniej twoje pociechy mnie rozumieją :D
UsuńWyobraziłam sobie tę scenę wkładania i wyciągania czekolad do koszyka, swoistej walki o dominację. Najpierw pomyślałam: "co za freak, przecież jak dają, to trzeba brać!", a ale zaraz potem przypomniałam sobie, że na zakupach z Mariuszem niejednokrotnie mu coś zabierałam, żeby mi nie kupował. Jedynym rozwiązaniem, by ze mną wygrać, było jak najszybciej udać się do kasy i zapłacić, bo wtedy nie miałam już odwrotu i przyjmowałam prezent z wdzięcznością. Co do czekolady, smaki mnie kuszą - wszystkie trzy, ale z racji odgórnego podzielenia tabliczki na kostki, nie kupię żadnej. Już się pogodziłam z myślą, że Schogettenów na blogu nie będzie (raz były, ale wtedy też kupił mi je Mariusz, na dodatek nie było mnie na zakupach, tylko dostałam "przy okazji", jak się spotkaliśmy).
OdpowiedzUsuńHahahaha, a widzisz! Inaczej to jest zupełnie jeżeli chodzi o naprawdę bliską osobę! Ba... zrozumie ktoś to dopiero, taki jak taką osobę ma :) Ty doskonale to zrozumiałaś i dodałaś świetny przykład :D Też mi pare razy tak robiła, albo prosiła mnie bym poszła coś sprawdzić i wyciągała niewiadomo skąd i wrzucała na kasę :D
UsuńDzięki za cynka, jak wbiję do Wrocka za rok już wiem co Ci przywiozę mwahahaha :)
A Mariusz wydaje mi się ideałem... za pewne zajęty, tacy to zawsze wyselekcjonowani przez dziewczyny :)
Pokaż nam kiedyś ten telefon, jestem go bardzo ciekawa :D
OdpowiedzUsuńHahaha, okej wrzucę fotę na Insta jak będę pamiętam w tym tygodniu :) A co szukasz też coś mocniejszego? :D
UsuńMi smakowała:) szarlotki to ona nie widziała,ale coś było w niej co mi pasowało . Ile prezentów dostałaś:)
OdpowiedzUsuńMiałam identycznie :) Też się ucieszyłam, dawno tak niczego nie dostałam, więc zbaraniałam :D Ale swetry to sama wybrałam, choć nie chciałam, ale mama mi powiedziała, że mam być cicho bo okazja jedyna :D
UsuńSchogettena lubię chyba tylko za te ładne kosteczki, bo czekolady w smaku są jakieś takie sztucznawe.
OdpowiedzUsuńniestety to prawda...
UsuńMnie najbardziej ciekawi ta jagodowa muffinka :D
OdpowiedzUsuńLubię w tych czekoladach, że są tak estetycznie podzielone na kostki ;)
Mam podobne odczucia :D Czekosfera ją opisała, zobacz sobie muffintime mwahahaha :D ( Właśnie zajarzyłam... ale mam zapłon xDD)
UsuńEh, u mnie Netto nie ma. >.<
OdpowiedzUsuńSzukam ich i szukam, ale niestety na razie bez skutku. Mogłyby się pojawić w Żabkach i sklepach Społemu jeśli już nie w tych większych.
Pewnie masz fajniejsze sklepy :) Poszukałabym w jakiś delikatesach, zawsze tam takie rzeczy pakują :)
UsuńDlaczego u mnie nie ma Netto ! Ja tak bardzo chciałabym spróbować tej czekolady, ba! wszystkich schogotten'owych limitek *.*
OdpowiedzUsuńBędziesz jeszcze miała okazję, zobaczysz ^.^
UsuńSzarlotka i czekolada to połączenie nie dla mnie, a sztucznej słodkości nie znoszę :p Z tych 3 smaków wybrałabym serniczkową, a jak dotąd moja ulubiona schogetten to ta trójkolorowa ;)
OdpowiedzUsuńTo że masz wspaniałą siostrę to pisałam nie raz :)
I wyobrażam sobie jak się musisz cieszyć z telefonu, dla mnie mój "sami" też jest bardzo ważny i ciężko by mi było teraz bez niego funkcjonować :p Gdyby nie on, to zaprzyjaźnione blogi mogłabym pooglądać w weekend, a tak z blogowym światem mogę być na bieżąco ; )
trójkolorowa? Która to? NIE JADŁAM T.T
Usuńmuszę tylko właśnie w jakiś pakiet internetowy zainwestować i mój Doczek Titanek będzie mym księciem na białym koniu :D
Teraz sprawdziłam w internecie i ona się chyba nazywała trilogia, dawno już nie jadłam :p
UsuńO tak - internet w telefonie to podstawa blogerek :p
a idź mi z nią, nigdzie jej nie dorwałam :<
UsuńHahaha i ja tyle czasu w ciemnogrodzie żyłam!? Nie wybaczalne! :D
Wszystkie te smaki są w Netto, ale coś mnie w ogóle nie kuszą :D
OdpowiedzUsuńpseudo ciasta cię nie kuszą!? :O
UsuńAleż Cię rodzinka rozpieszcza, bardzo dobrze :D Kiedy jak nie teraz? Haha. Mój poprzedni telefon przeżył wiele, m.in. spadł z drugiego piętra, pływał w kałuży i uwaga, omal nie został przejechany przez ciężarówkę, najśmieszniejsze jest to, że musiałam go zamienić bo zwyczajnie mikrofon przestał działać, nie z mojej winy! haha, życzę Ci aby prezent służył długo, a wytrzymał jeszcze więcej.
OdpowiedzUsuńA co do czekolady. Najbardziej kusiła mnie perspektywa sernika i tą wersję zakupiłam. Szarlotki nie lubiłam nigdy więc odpadła pierwsza, ale przynajmniej bym się nie rozczarowała haha ;)
sama się nie spodziewałam :) O matko, a ja myślałam, że nie szanowałam swoich rzeczy, ale ty rozwaliłaś system :D
UsuńDziękuję, ja także życzę wytrwałości i cierpliwości twoim telefonikom :D
Nie mogę się doczekać twojej recenzji, ale nie rozumiem jak można nie lubieć, szarlotki.... Sernik to rozumiem, bo sama nie przepadam :D A idz mi z nielubieniem owoców xDD
Tu trochę się mylisz, bo ja zawsze i wszystkie rzeczy szanowałam, zabawki były w nienaruszonym stanie itd.. ten telefon zwyczajnie miał pecha :D
UsuńJa również dziękuje.
Prędko raczej nie będzie, ale w sumie, ze mną to nigdy nic nie wiadomo l:D Nie lubię ani sernika, ani szarlotki, jednak bliżej mi do tego pierwszego. Tu masz rację, zbyt owocowe to i cynamonowe - nie moje bajka :D
Biedny fonik w takim razie :)
UsuńNie pojmę jak można nie lubieć! :D
dobrze wygląda ale ta nazwa jakaś tak zbyt niemiecka
OdpowiedzUsuńty żydzie! :D
Usuńnawet gdyby byly przepyszne nie kupilabym bo sa podzielone XD
OdpowiedzUsuńno wiesz co... tak się dawać uprzedzeniom? :D
UsuńWidziałam ją dziś w Lidlu, ale kupiłam milkę więc ta została na kolejny raz. Ciekawie wygląda, jak i ciekawa jestem jej smaku ;o Buziaki Kochana, miłego wieczorku :*
OdpowiedzUsuńdziękuję i nawzajem ^^ :* Oj wydaje mi się, że możesz się bardzo zawieść :( W lidlu? A to checa! :D
UsuńWitaj w klubie, bo ja też lubię wygląd tej czekolady. :D Jest inna, niecodzienna, dziwna, śmieszna, urocza - czyli wszystko co sprawia, że wyróżnia się od innych - a ja lubię takie dziwolągi.
OdpowiedzUsuńHmmm, ciekawy ten smak. :D Szkoda tyylko, że chyba nigdzie jej nie widziałam. :X No i ten problem, że musiałabym kupić ją chyba z kimś na spółkę, bo ja spróbuję jak zawsze kostki/dwóch, a co z resztą? xd To raczej nie smak dla moich rodziców. :D
też lubię dziwne rzeczy ^^
UsuńJa bym po Tobie dojadła, bo mi kostka by nie wystarczyła :D Do szarlotki to jej sporo brakuje :)
Ja pierdzielę, nigdy nie mogłam pojąć, o co chodzi w tej całej alpejskiej czekoladzie. Dla mnie alpejskie są mleczne Zottery (mleko pochodzi z eko gospodarstw w Tyrolu) czy też cała marka Tiroler Edle (w której zarówno mleko, jak i dodatki typu orzechy, miód itd. pochodzą z Alp).
OdpowiedzUsuńkurde, ja mam gorzej, bo ja nigdy nie pojmowałam i do tej pory nie pojmuję :D hahaha
Usuń