
Kiedyś hen parę dni temu wyczatowałam je w jednym z sklepów, w którym podejrzewałam, że mogą być, bo pojawiają się tam wszelkie nowinki nabiałowe. W końcu jak tam dotarłam to cieszyłam się, że chociaż dorwałam je po ostatnim smaku! A okazało się... że owsiana nowość jest dostępna tylko w jednym smaku, a ten drugi tylko w dwóch :D Ale szczerze jak na zamówienie dorwałam... smak poziomkowo-truskawkowy bo wydaje mi się znacznie bardziej pociągający od owoców leśnych, a maliny to jedne z moich ulubionych owoców, więc nic mi innego nie pozostało jak je spałaszować :D
- Jogurt typu greckiego 1,6% malinowy z płatkami owsianymi
* Jogurt typu greckiego 2% truskawkowy z poziomkami
- Jogurt typu greckiego 2% truskawkowy z owocami leśnymi
- Jogurt typu greckiego 2% truskawkowy z owocami leśnymi
Nie wiem co się ze mną dzieje, złoszczę się jak mała dziewczynka i dogryzam nawet tym, za którymi przepadam! :< Nie wspominając o narzekaniu jak ruska baba na targu, choć wiele i tak wychodzi mi na dobre: miałam w sobotę zajęcia do godziny 17, ale znalazły się też i plusy... ( zwolniłam się 10 minut przed końcem zajęć by zdążyć na autobus do Rossmanna ( na promocje ) po tusze, eyelinery i cienie w promocji o 49%... O dziwo wykładowczyni była bardzo wyrozumiała przez bez problemu mnie oraz moją współlokatorkę wypuściła wcześniej, a nawet nie wyrzuciła mnie za spamowanie na telefonie innych użytkowników na IG podczas jej zajęć xDD)... W każdym razie odbiegłam od tematu, a chciałam tylko napisać, że dostałam rolę w przedstawieniu ,,Moralność Pani Dulskiej" tej nieszczęsnej Hanki... tak właśnie tej... choć wcale się nie ubiegałam, ba nawet zarzekałam się, że nie chce >.< A Zbyszka gra jeden z największych palantów na Uczelni... ... ... idę się powiesić... Mogłabym to rzucić? Ha nie przejdzie... bo mam to na zaliczenie na koniec semestru... Podziękuję... i przystąpię spokojnie do notki... Ale jak ja mam opanować za dwa tygodnie połowę książki?! ( Aga opanuj się...)
Widzicie!? Wydaje mi się, że to po odstawieniu ostatnio pewnych tabletek mam takie wahania nastrojów, ale to okaże się w najbliższym czasie. W każdym razie, każdemu komu cokolwiek dopiekłam... przepraszam :<
Widzicie!? Wydaje mi się, że to po odstawieniu ostatnio pewnych tabletek mam takie wahania nastrojów, ale to okaże się w najbliższym czasie. W każdym razie, każdemu komu cokolwiek dopiekłam... przepraszam :<
Wygląd kontra rzeczywistość:
Wrażenia smakowe:

Na oko niewiele się różnią, no i nie da się ukryć... niezbyt apetycznie wyglądają, ale ja się tam łatwo nie zrażam :D Choć pierwszy wygląda naprawdę podejrzanie...
Truskawkowo- poziomkowy- a wygląda jak: rozmieszany jogurt z wodą, trzęsie się jak napój, w kolorze sinym i jasnym różowym w czerwień wpadający, a to wszystko okraszone zaciekami z wody. O dziwo jak się miesza to gęstszy i okazuje się, że jest naprawdę gęsty... ale ta struktura jakaś: grudkowata, syfiasta, konsystencja pełna jakiś dziwnych grud, wygląda trochę jak twarożek. Gdybym miała to porównać to powiedziałabym, że to raczej rzadszy serek homogenizowany. Ale na plus bo sprawia wrażenie porządnej ilości owoców, które są nawet sporej wielkości. W masie widać kropeczki ciemnych bordowych ziarenek. Pachnie ładnie serkowo, truskawkowo, serkiem homo, kwaskowo, ale słodko, bardzo przyjemnie, ale poziomka jest zdecydowanie stłamszona przez truskawkę... ( wręcz nie czuć jej za bardzo, albo znikomo ). Konsystencji wiele naprawdę brakuje do gładkości i aksamitności... wygląda jakby ktoś do niej jakieś wafle, albo okruchy nawrzucał, które rozmiękły. Mimo to wszystko i tak chciałam go zjeść!
Truskawkowo- poziomkowy- a wygląda jak: rozmieszany jogurt z wodą, trzęsie się jak napój, w kolorze sinym i jasnym różowym w czerwień wpadający, a to wszystko okraszone zaciekami z wody. O dziwo jak się miesza to gęstszy i okazuje się, że jest naprawdę gęsty... ale ta struktura jakaś: grudkowata, syfiasta, konsystencja pełna jakiś dziwnych grud, wygląda trochę jak twarożek. Gdybym miała to porównać to powiedziałabym, że to raczej rzadszy serek homogenizowany. Ale na plus bo sprawia wrażenie porządnej ilości owoców, które są nawet sporej wielkości. W masie widać kropeczki ciemnych bordowych ziarenek. Pachnie ładnie serkowo, truskawkowo, serkiem homo, kwaskowo, ale słodko, bardzo przyjemnie, ale poziomka jest zdecydowanie stłamszona przez truskawkę... ( wręcz nie czuć jej za bardzo, albo znikomo ). Konsystencji wiele naprawdę brakuje do gładkości i aksamitności... wygląda jakby ktoś do niej jakieś wafle, albo okruchy nawrzucał, które rozmiękły. Mimo to wszystko i tak chciałam go zjeść!
Owsiany- jest o wiele gęstszy wręcz łychostajny faaajny <3 Niezbyt apetycznie wygląda, ale ładniej! Jasny różowy, lecz matowy kolor, siny aczkolwiek bez czerwonej poświaty tylko bardziej w różowe tony się kieruje i jasne szarości. Bardzo gęsty: jeszcze więcej grud, otrąb, syfików, płatków itd, itp... Pachnie malinowo jogurtem, ale trochę już sztuczniej, w tle kwaskowo, ale nadal słodko delikatnie. Nooo... ten pachnie jogurtem, a nie serkiem.
Mimo, że takie podobne daje się odczuć potworną przepaść między nimi zwłaszcza w konsystencji - gęstości.
Jogurt typu greckiego truskawkowy z poziomkami
Jogurt typu greckiego malinowy z płatkami owsianymi
Nie spodziewałam się, że tak dobrze ( pomimo wszystko ) wypadną. Jestem pozytywnie zaskoczona, choć apetycznie nie wyglądają. Mimo, że dla mnie jeden miał posmak karobu, a drugi za kwaskowaty, to je polubiłam ^^ I polecam zwłaszcza drugi :)
Nazwa:
Jogurt typu greckiego truskawkowy z poziomkami.
Jogurt typu greckiego malinowy z płatkami owsianymi.Marka: Piątnica
Jogurt typu greckiego truskawkowy z poziomkami.
Jogurt typu greckiego malinowy z płatkami owsianymi.Marka: Piątnica
Producent: Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Piątnicy
Skład:
Wartość odżywcza kaloryczna:
t: ok. 90kcal/100g. ( kubeczek ok. 150g ok. 135kcal ).
m: ok. 95kcal/100g. ( cały jogurt ok. 150g ok. 143kcal ).
t: ok. 90kcal/100g. ( kubeczek ok. 150g ok. 135kcal ).
m: ok. 95kcal/100g. ( cały jogurt ok. 150g ok. 143kcal ).
Cena: około 1,50 zł.
Zakupiony: Delikatesy ,,Robert"
Jadłam już wszystkie i osobiście jestem zakochana :D Nie ma rzeczy z Piątnicy, która by mi nie smakowała! <3
OdpowiedzUsuńAga, co Ty! Ja mam wrażenie, że my tu mamy dołka jakiegoś :< Weź się ze mną w garść! Razem raźniej :*
Serio no to prawdziwa z Ciebie fanka! Mnie nie stać osobiście na takie poświęcenia :D
UsuńRazem powiadasz? hmmm... z Tobą na koniec świata i jeszcze dalej :* :D
Ojoj :****
Usuńoj :*:*:*
UsuńGeneralnie lubię wyroby Piatnicy, najczęściej zajadam się serkami wiejskim, ale jogurtem greckim też nie pogardzę :D ten malinowy mnie ciekawi, ale w Leclercu z ciekawości spojrzałam na sklad(nie,zebym wszędzie czytała składy, jddnynie na nabiale czytam) i było, o ile dobrze pamiętam, 1.6% płatków owsianych. To pomyślałam sobie, że wolę kupić zwykłą malinowa Piatnica i dosypać sobie płatki :p
OdpowiedzUsuńA komu ty niby,, dogryzalas,,? Przecież jesteś tak fajna, wesoła i miła osóbka! Dla mię każde twoje słowo jest takie pozytywne!
dogryzałam wielu, np tym, którzy chociażby teraz komentarzy nie napisali ;) Chciałabym być pozytywna zawsze, ale średnio mi to wychodzi bo wybucham jak wulkan >.<
UsuńWiesz sprawiało wrażenie ( zobacz zdjęcie) że jest więcej naprawdę, więc musisz mi to wybaczyć, bo konsystencja naprawdę była udana :* :)
Loj, teraz spojrzałam na zdjęcie skladu-2.2% płatków owsianych. Ale dla mnie to i tak za mało, jedna piecdziesiata opakowania! :o
OdpowiedzUsuń+ 2,2 jeszcze owsa :D a to okraszone 7% malin :D No nie skusisz się? :D powiedz mi kochana... mogę Cię o coś spytać... Ty wstajesz o 5? :O
Usuń5:25 mam budzik. Mieszkam dość daleko szkoły, więc bardzo wcześnie jem śniadanie, a jeszcze pół godziny przed śniadaniem muszę brać leki :( więc żeby zjeść śniadanie o szóstej,wstaje o 5:25.No i wtedy nie mam co robić, to zawsze najpierw wchodzę na blogi :)
Usuńojej współczuje to mega wyczerpujące! Ale cieszę się, że tak sobie świetnie radzisz, gratuluję :) Jesteś wzorem dla innych :)
UsuńŻaden tam wzór! Porostu chodzę spać o 22.00 i się wysypiam, naprawdę! Da się przyzwyczaić :) z resztą, w czwartek mam wizytę u endokrynologa, może pozwoli mi już odstawić te leki ,bo wyniki mam dobre :)
Usuńcicho jesteś za skromna! O jejku... ja też odstawiałam leki przepisane od endokrynologa, jeżeli to te same... to ostrzegam Cię, może być trudno, ale ty jesteś dzielna więc dasz radę. Ja na razie bez nich czuję się... dziwnie. A wyników gratuluję :)
UsuńTeż bierzesz Euthyrox? :0
Usuńufff... oddycha z ulgą... Dzięki Bogu, że endokrynolog jest również od tarczycy, uspokoiłam się. Nie u mnie to sprawa z hormonami, szkoda opowiadać. Ale cieszę się, że jednak to co innego :) Oby teraz było tylko u Cb coraz lepiej, wierzę w to :*
UsuńZdrówka kochana :**
Usuńdziękuję i wzajemnie :*:*:*
UsuńJa je kupię na pewno jeśli gdzieś je znajdę, bo widzę je pierwszy raz u Ciebie na blogu (dawno nie byłam w Almie, może tam je spotkam...). Piątnica ma coś w sobie, że czuję silną potrzebę ich spróbowania :) Ciekawe czy wyczuję ten posmak w truskawkowym, choć i tak lepiej nastawiam się do tego drugiego po Twojej recenzji :D
OdpowiedzUsuńA z Tą rolę to wierzę, że dasz radę ;) Musisz się nadawać, skoro zostałaś wybrana ;)
W Almie jest wszystko co nietypowe, fajnie masz, że ją masz :)
UsuńNastawiaj się ile chcesz :D
Nie wierzę w to przeznaczenie... na serio xDD
Kupiłam truskawkowy z poziomkami i owocami leśnymi, tego z platkami nie było niestety. Pewnie trochę odczekają na swoją kolej, ale dobrze, że już je mam ;)
Usuńteż się cieszę, czekam na Twoją opinię niecierpliwie! :D
UsuńTo postaram się jak najszybciej z nimi rozprawić :D
Usuń:D
UsuńJadłam te jogurty i muszę Ci napisać, że całkiem mi one smakowały (tylko tego z płatkami jak dotąd nie dorwałam :D) i wcale nie były za słodkie - mogłyby być mniej, ale porównując je z innymi owocowymi jogurtami były ok i nawet jestem w stanie zjeść cały i nie mieć dosyć cukrowości, ale 10g węglowodanów na 100g to nie jest bardzo dużo i tak myślałam, że mi zasmakują, trochę przypominają mi truskawkowe Danonki :) A to dzięki Tobie powędrowałam do alejki ze słodkimi jogurtami w Almie ;)
Usuńcieszę się i dziękuję Ci, że pamiętałaś! :D Ajć duma jestem z Ciebie :D
UsuńKochana dasz radę ;) Jesteś silna, mądra, wytrwała i pracowita. Dogryzasz innym? Nie wierzę a jeśli tak jest to pewnie dopadła Cię jesienna chandra - każdy czasem ma gorszy dzień lub dni. Nie ma co się przejmować - to mija :) Ciepły koc, kubek gorącego kakao lub czekolady, rozmowa z siostrą/mamą powinny załatwić sprawę ;) Trzymaj się - ślę Ci buziaczki i uściski :)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz widze je na oczy. Dzięki Tobie się o nich dowiedziałam :) Patrząc na skład pewnie wybrałabym truskawkę bo skład jest krótki ale po Twojej recenzji wiem, że nie warto. Skąd ten dziwny posmak? Może to truskawka GMO? :P
Jesteś niesamowita, dziękuję od razu lepiej :* :) Dla takich ludzi warto żyć i się zmieniać ^^ A buziaki łapię, i ściskam wirtualnie :)
UsuńHahahaha no to dałaś czadu z tym GMO, ale wiesz... może coś w tym jest :D
Niesamowita??? Nie przesadzasz czasem? :) Dziękuję Ci za te miłe słowa <3 Uściski przyjmuję :)
UsuńNo musi być jakaś dziwna i nie polska skoro tak smakuje :P Wyhodowali ją na jakiś sterydach albo w laboratorium ;p
kto wie :D
UsuńProducent ;)
Usuń................
Oj tam zaraz podparta :) Gdybyś nie chciała to byś nie kupiła :) I dziękuję Ci za ten gest <3 Jesteś kochana <3
Nie wiem, czy jesteś zainteresowana i czy masz możliwość, ale od czwartku w Kauflandzie na promocji będą nowe czekolady z Terravity - te gorzkie z crunchy, pistacjowa, cytrynowa itp ;) Będą po 2,29zł - stara cena to 2,79zł :)
https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRTQSkcOz7JvGE1pVraNu7ucfBD1YeFamHZmWZjJlEo1gTk4dsGjA
nie mam kaufa tutaj :P
UsuńMalinowy z płatkami owsianymi niebo w gębie ♥
OdpowiedzUsuńAch zaczęłam źle! Dzień dobry Kochana :* Cieszę się że u Ciebie kolejna recenzja znów cudowna, trafiłaś ww 100 % w mój gust z tymi serkami choć nie powiem, ten pierwszy nie przypadł mi do smaku, no ale chyba zauważyłaś jaka to ja potrafię być "menda wybredna" :( haha. No ale ten drugi, początek mojego komentarza mówi sam za siebie! <3
A teraz kolejna sprawka mojego komentarza - sama każdemu ostatnio tak dowalam że idzie im w pięty jak nigdy dotąd - zła Jolka :D więc nie jesteś sama, za byle co odwalę takim tekstem że się w głowie nie mieści ech .. czy to jesieni sprawka czy hormonów? kto wie, kto wie..
No i życzę pogodnego nastroju, bo nie wiem jak u Ciebie ale u mnie z pogodą za oknem KIEPSKO :(
Buziaczki:*
też kocham płatki owsiane :D a w jourcie magia ^^
UsuńAch jak miło, dzień dobry modeleczko :* No nie każdemu smakuje to samo i to fantastycznie, tak byłoby strasznie nudno na tym świecie kochana! :D Menda? nie odczułam, ale jak będziesz wybredna to Ci powiem, więc się nie martw kochana :D
Dokładnie mam identycznie i już sobie z tym nie radzę, bo nie robię tego umyślenie, nie wiem co się dzieje... może hormony, albo pogoda właśnie....
Tobie życzę wzajemnie bo u mnie też również POGODA POD PSEM :( Ale się nie damy ^^
Całusy ^^ :*
+ obiecany wpisik już zagościł u mnie na blogu :*
UsuńAch wredne my :D
hahaha już wbijam ! :D :*
UsuńO tak i nam się należy od czasu do czasu :)
Ten z płatkami owsianymi też nam bardzo smakował choć zawsze zarzekamy się, że malin w jogurtach nie lubimy ale tutaj nie było nachalnego sztucznego aromatu, więc pewnie to dlatego :)
OdpowiedzUsuńPoziomkowo-truskawkowej wersji jeszcze nie spotkałyśmy na swojej drodze ale owoce leśne już jadłyśmy i tez jest mega :) Choć ma dużo małych pesteczek i mogą drażnić niektórych :) Chyba Piątnica jest nam wstanie teraz wcisnąć wszystko, bo mamy do niej ogromną słabość :P
Gratulujemy przejścia castingu xD Wielka szkoda, że nie mamy szansy zobaczyć Cię w takiej roli :D A ta rola męska...... jest na czym oko zawiesić mimo, że za nim nie przepadasz? :P
Hahaha Piątnica ma sporo fanów :D Ja lubię też od nich prawie wszystko oprócz tych 0%, są dla mnie obrzydliwie kwaśne :P Ale inne rzeczy cudo :D
Usuńale ja nie brałam udziału w żadnym castingu, ba zapierałam się, krzyczałam... =.= na nic...
Ech, aż jęknęłam ze śmiechu z tego pytania... Wiecie to jest mięśniak na sterydach i do tego filozof z wielkimi niebieskimi oczami... idzie przeżyć, ale jak sobie skojarzę, że ten chłopak klnie co drugie słowo, chowa kiełbase do plecaka i podgryza na zajęciach aż capi na całą salę i zachowuje się jak małe rozpieszczone dziecko... uwierzcie mi wolałabym iść się zapaść... T.T
Dzisiaj z ciekawości dokupiłyśmy wersję poziomkowo-truskawkową :P
UsuńHaha no to nieźle go nam przedstawiłaś xD Aż trudno sobie wyobrazić człowieka o tak... bogatej osobowości xD
Oglądałaś może wczoraj pierwszy odcinek koreańskiego serialu na dwójce o 17.05? :D
oglądałabym naprawdę! Ale nie mam tv tutaj na aka :< Nie wiecie, czy będzie może na necie? :( Bo jestem niepocieszona...
UsuńUwierzcie nie warto go sobie nawet wyobrażać :D
Czekam na relację! I to jak najszybciej najlepiej ^^
http://vod.tvp.pl/seriale/obyczajowe/cesarzowa-ki/wideo/odc-1/22591223 :) Ale tutaj bez sensu dzielą odcinki :/ Normalnie to trwają nieco ponad godzinę a tutaj są skracane o około 5-10 minut dlatego kończą się w takich kiepskich momentach.
Usuńkurde... szkoda, bo te dwa odcinki ogląda się niczym chlebek smaruje masełkiem :O
UsuńAAAAAAAAAAAAA! Z nieba mi spadasz tą recenzją, bo miałam je już ze 2 razy w ręku i nie wiedziałam czy kupić! Mam problem, bo z piątnicy najpierw chciałam zacząć od klasycznych, znanych już wariantów, ale po Twojej recenzji tylko jeszcze bardziej się nakręciłam i wiem już, że nie wytrzymam i kupię. :D Nawet jeżeli nie wyszły idealnie. To, że truskawka słodka to mnie cieszy, ale obawiam się tego dziwnego posmaku o którym piszesz. :< Za to malina, zachwyca mnie gęstością. Kocham taką niemalże jak zaprawa murarska haha. :D Kupię oba chyba nawet jutro. :D
OdpowiedzUsuńCo do promocji w Rosmannie to nic mi nie mów, bo już wydałam majątek zaledwie po tej promocji na produkty do ust... jutro kupuję mascarę, ale nie mogę się zdecydować. :< A Ty co kupiłaś, chwal się i poradź mi! :D
Wysyłam całusy na poprawę humoru, jestem pewna, że super zagrasz w przedstawieniu! :-)
zaprawa murarska genialne określenie --- <3 mogę zaadoptować do jakiś kolejnych recenzji na temat łychostajnych produktów? Proszę :3 Kupuj polecam Ci kochana :) A jak kupisz, daj mi znać ;)
UsuńJa Ci nie poradzę, bo ja co do kosmetyków to nie jestem już tak pewna co do ich testowania ;) Kupiłam dwa eyelinery: jeden w pisaku ( z polecenia współlokatorki ) Miss Sporty, Cat`s Eyes (Eyeliner w pisaku) i ten co zawsze eyeliner z eveline, który mnie nie zawiódł jeszcze- 2000 procent, ale nie kupuj od eveline pod żadnym pozorem ten eyeliner celebrites- dziadostwo jakich mało, nie wiem jak tak podobne mogą aż tak się różnić :/ Mam poza tym jeszcze z Bella, ale nie wiem kiedy to zużyje :D Maskara standardowo 2000 calorie czerwona podkręcająca ^^ i jeszcze jakiś cień perłowy, bo to byłby grzech promocji nie wykorzystać :D
Oj dziękuję, ale słodzisz. Aktor ze mnie marny :D Ale całusy biere! :*
Z nabiału to głównie mleko haha xD Chyba wiesz jak u mnie jest :D Pątnicy to jadłam Twarożek Domowy i serek wiejski, smakowały mi, ale na tym wiedza o firmie się kończy.. Spróbowałabym tego z płatkami owsianymi lecz wieś to wieś, rządzi się swoimi "prawami" może po nowym roku spotkam hahaha :D
OdpowiedzUsuńjak spotkasz, a wierzę, że tak to czekam na wieśniacką recenzję, ale ostrzegam w prostactwie mojej nie przebije :D Cieszę się, że Ci smakowały przy twojej bez skrajnej miłości do nabiału :D
UsuńAleś mnie kur...cze blade ubiegła :) Jadłam tydzień temu i recenzje już napisane, niestety na blogu pojawią się dopiero pod koniec listopada, bo myślałam, że nikt wcześniej ich nie doda. No trudno. Żebyś nie musiała tyle czekać, bo przez najbliższe tygodnie i tak wszystko się zatrze, zdradzę, iż wstrętna malina była... cudowna, a to przez idealne jakościowo płatki owsiane, truskawka zaś mnie rozczarowała, bo poziomek nie znalazłam w niej nawet posmaku posmaku posmaku.
OdpowiedzUsuńgdybyś Olga wspomniała słowem, słówkiem, poczekałabym na Ciebie naprawdę i z przyjemnością wstawiłabym z Tobą recenzję ;) Ale ostatnio mi też psikusy płatałaś: milka z żabki, grzesiek :D Byłaś niczym błyskawica, a mnie tylko po Tobie wiatr pozostawał jak kojotowi po strusiowi pędziwiatrze :D Hahaha dziękuję za wtajemnicznenie, i kurde dziękuję! Umarłabym w tej niepewności, że będzie hejt, a tu takie pozytywne zaskoczenie :D Ale widzę, że się zgadzamy całkowicie, no w takim razie czekam NIECIERPLIWIE na recenzję :)
UsuńOceny widzę dobre, a tych jeszcze nie jadłam, ani chyba nie widziałam. Pamiętam, że wiśniowy z Piątnicy był niedobry.
OdpowiedzUsuńczekam na twoje polowanie i na recenzję :D
UsuńRozumiem wahania nastroju, tabletki i te sprawy :D Też miewam, ale mam w życiu takie przewroty, że szkoda gadać :c
OdpowiedzUsuńNie przepadam za tymi jogurtami, ale muszę przyznać że konsystencję mają spoko :)
to prawda... ale każda wymówka lepsza od prawdy ;D
UsuńHahaha czekałam na Ciebie cały dzień! W końcu ktoś kto za nimi nie przepada, dzięki ^^
a ja jadłam i były pyszne, ale jeszcze lepiej smakowały mi te niej słodkie z owocami :)
OdpowiedzUsuńapropo na jakim ty kierunku jesteś, że to na zaliczenie masz???
no i dasz radę! kto jak nie ty? zjedz czekoladę, albo trzy i będzie lepiej, zobaczysz :) Wirtualne uściski! (tak w klimacie Olgi posta o GG:))
ja tych mniej słodkich jakoś nie potrafię polubić :D
Usuńna kulturoznawstwie, ale przedmiot to propedeutyka reżyserii czy coś :)
Hahahaha mam tylko jedną, tu przy sobie... ale czy to wystarczy :D? Ojeju dziękuję! odwzajemniam ^^
to zależy od osobistych predyspozycji :)
Usuńmasz rację ^^
UsuńA ja lubię czasem te Piątnicowe 0%, ale długo się chyba u mnie nie pojawią, bo teraz mam "ograniczony" nabiał. :D Łoteva. Uwielbiam Twoje recenzje. XD
OdpowiedzUsuńSłówko "łychostajny" - no kurczę. XDDDDDDD Skąd Ty to bierzesz Szpileczko? :D
____
Odnośnie początku - wiesz co, ja ostatnio, gdy tylko coś mnie denerwuje przestawiam "zwoje" w mózgu na święta i od razu się uspakajam. U Ciebie, jestem pewna, że to przejściowe. :D Dasz radę! <333
Nie, błagam nie uwielbiaj ich bo nie ma co xDD Sama się wstydzę jak to czytam :D
UsuńBiorę za dużo leków xDD Pewnie zachodzą jakieś niebezpieczne reakcje ^^ Ograniczony nabiał? Dzielna jesteś, ja bym nie dała rady :)
aw... wiesz jak mnie pocieszyć, dziękuję ^^
dasz radę ! :D
OdpowiedzUsuńjeju nie rozumiem czemu zawsze cukier dodaja :< wolalabym miec mozliwosc sama doslodzic ahhh
dzięki ^^
UsuńNie ma tak łatwo, przynajmniej kisiele i budynie ułatwiają sprawę :)
Widziałam te nowości, przez chwilę rozważałam malinową wersję, jednak stwierdziłam, że mi się nie śpieszy i może innym razem.
OdpowiedzUsuńbędę czekać, ale nie dziwie Ci się, że je odłożyłaś, jakbym miała takie wspaniałości jak ty to chyba bym oślepiała na inne produkty :D
UsuńA ja jak głupia szukam ich w każdym sklepie i nie ma. I ja absolutnie kocham Piątnicę, no kocham i już.
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci, że je jadłaś :P
jeszcze zjesz, zrecenzujesz, a ja Ci pozazdroszczę perfekcyjnej recenzji :P
UsuńJa degustowałem wersję z GRUSZKĄ i byla OK. I wersja BEZ płatków była bardzo gładka i aksamitna.
OdpowiedzUsuńdziękuję bardzo za opinię i zgadzam się :)
Usuń