Dowiedziałam się o ich istnieniu z instagrama dzięki poufnej informacji jednego z utajnionych testerów działającego na rzecz rządu, ( dla którego bezpieczeństwa nie podam danych osobowych xDD). Z taką informacją udałam się po turystycznej aczkolwiek na epatowanej przekazem podprogowym- wycieczce sklepoznawczej po marketach :) Uradowana wpadłam do żabki i skonfiskowałam dwa podejrzane produkty. Uradowana z wypełnionej misji wstąpiłam już na zwieńczenie mojej misji do najbliższych delikatesów po jakiś pokrzepiający napój ( nie tym razem nie procenty :). A tu tuż przechodząc obok lodówki... ( Szkoda, że nie widzieliście mojej miny... ) zobaczyłam, fakt faktem ryż do mikrofali... ale kurde z Belriso? No tak... po niego się wybrałam... Kurde... ecki, bęcki... To co ja mam w torebce O.o?! Patrzę Riso... ... ... Aha... Czyli... zdobyłam punkty dodatkowe bo riso kojarzę jedynie z ubiegłych lat :O O matko ... misja bonusowa! Zdurniała i ogłupiała, ale zarazem dumna zaczęłam planować kiedy odpalę mojego staruszka Stefana ( czytaj Pana Mikrofalę ) i dam mu cynka by podgrzewał atmosferę :)
Recenzja była ciężka, nawet chyba najbardziej czasochłonna przy, której musiałam opchnąć kilkanaście godzin. Ale dla Was przebrnęłam! Oby więcej nie zachciało mi się testowania wszystkich smaków xDD A zawsze jak będzie mnie to podstępnie kusiło, to włączę sobie tą recenzję na odświeżenie pamięci :D
Riso un minuto- z sosem o smaku cynamonowym
Riso un minuto- z sosem/wsadem jabłek, rodzynek i cynamonu
Dostępne smaki od Belriso to:
Dostępne smaki od Belriso to:
Belriso hot cynamon- z sosem o smaku cynamonowym
Belriso hot pieczone jabłko- z sosem/wsadem pieczonego jabłka/rodzynek i cynamonu
Belriso hot pieczone jabłko- z sosem/wsadem pieczonego jabłka/rodzynek i cynamonu
Wygląd kontra rzeczywistość:
Wrażenia smakowe:
( Po lewej zdjęcie przed obróbką termiczną, po prawej po ^^)
( Coś poczuła w powietrzu)... O matko Riso... coś ty narobił!? Oprócz budyniem słodkim i mlecznym ryżem pachnie... nie cynamonem ( byłoby za pięknie ), a przyprawami korzennymi. To jest, to co się pierwsze rzuciło się na mnie i obezwładniło! Nieee.... brrr... kardamonem czy anyżem- gorzej mi ( wybaczcie, nie znoszę ich zapachu i smaku, a z przypraw korzennych jedynie cynamon lubię ). Daje słodko przyprawami, więc jak mogę zareagować? Krzykiem!: Och nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!
Belriso na szczęście już tak nie ma, być może był mniej ambitny :D Teraz zapachy mi się pomieszały od zaciągania, ale na pewno w mniejszym stopniu pachnie nimi, o ile nie wcale :) A prym wiedzie ukochany tytułowy cynamon ^^ Ogólnie w zapachu jest łagodniejszy i mniej intensywny; wydaje mi się, że czuć ociupinę kardamon czy coś, ale to może dlatego, że tamten stoi obok ( niepocieszona).
To będzie ciężka recenzja... ( wzdycha ). Na wstępie od razu podkreślam że riso ma mniej wsadu, który ponoć ( jak informuje wieczko), jest sosem z cynamonu i cukru!
A w belriso mamy za to więcej nadzienia i mamy czysty cynamonowy sos.
Teraz jak tak patrzę to riso wydaje mi się bardziej siny i ciut jaśniejszy, ( ale to może nawet światło już tak banalne sprawy rozstrzygać).
Podgrzałam je w mikrofalówce przez co zapach przypraw stał się do nie zniesienia... Podgrzewałam je ok. 75 s i dobrze ze nie dłużej bo by mi się zaczął gotować xDD A i tak podniósł się i bąbelki się wyłoniły xD Stefan! Przegiąłeś! A Belriso ledwo i tak dycha! Riso jeszcze się trzyma pozorów xDD Stefanio!!!
Po włożeniu łyżeczki głębiej w riso łatwo wyciągnęłam sporo ciemnego sosu, który jest gęsty, koloru starego przeleżałego jabłka, ciemnego złota czy już nawet brązu, z milionem ciemnych kropeczek czerowonobrązowych. W belriso natomiast kopałam.. kopałam... i nie mogłam znaleźć xDD Chyba od złej jego strony zaczęłam ( to nazywa się mieć szczęście), a gdy się dokopałam był o wiele rzadszy, jaśniejszy, jakby rozwodniony i bardziej błyszcząco pomarańczowy. Ale jedno co na pewno wiem, to jest to, że wyglądał na apetyczniejszy, niczym płynny bursztyn <3
A w belriso mamy za to więcej nadzienia i mamy czysty cynamonowy sos.
Teraz jak tak patrzę to riso wydaje mi się bardziej siny i ciut jaśniejszy, ( ale to może nawet światło już tak banalne sprawy rozstrzygać).
Podgrzałam je w mikrofalówce przez co zapach przypraw stał się do nie zniesienia... Podgrzewałam je ok. 75 s i dobrze ze nie dłużej bo by mi się zaczął gotować xDD A i tak podniósł się i bąbelki się wyłoniły xD Stefan! Przegiąłeś! A Belriso ledwo i tak dycha! Riso jeszcze się trzyma pozorów xDD Stefanio!!!
Po włożeniu łyżeczki głębiej w riso łatwo wyciągnęłam sporo ciemnego sosu, który jest gęsty, koloru starego przeleżałego jabłka, ciemnego złota czy już nawet brązu, z milionem ciemnych kropeczek czerowonobrązowych. W belriso natomiast kopałam.. kopałam... i nie mogłam znaleźć xDD Chyba od złej jego strony zaczęłam ( to nazywa się mieć szczęście), a gdy się dokopałam był o wiele rzadszy, jaśniejszy, jakby rozwodniony i bardziej błyszcząco pomarańczowy. Ale jedno co na pewno wiem, to jest to, że wyglądał na apetyczniejszy, niczym płynny bursztyn <3
Od razu wam zdradzę, że są lepsze na ciepło i naprawdę nie próbujcie ich profanować, jedząc je na zimno- Sami krzywdę sobie zrobicie :D Ale uwaga! Belriso szybciej się nagrzewa, a uwierzcie mi nie sprawdzałam tylko raz czy dwa xDD
Riso z wierzchu ma praktycznie sam budyń... słodki, mleczny, maślany, ale taki o... dupy nie urywa. Cienka warstwa budyniu, a pod spodem kryje się gęstsza porcja ryżu, którego jest nawet sporo! Ryż jest jakby miększy niż powinien, ale czego oczekiwać od niego skoro przeleżał w tym puddingu na pewno długi okres czasu. ( Wręcz pochwaliłabym go za tą strukturę). ( Uwaga spoiler xDD)- W porównaniu do Belriso ( a jadłam je naprzemiennie ) to wydaje mi się mniej słodki i bardziej mleczny. Sos rzadki, a w nim przebija się mini piekący smak przyprawy :< Niestety cynamonu prawie nie czuję... Słodki, przyzwoity, ale przyprawami daje. Nawet syropku posmak mi całości nie ratuje! Wyczuwam poza tym jakby posmak karobu i przypraw... W tej chwili pytam się sama siebie... dlaczego producenci musieli być tak ambitni? :D Jest smaczny bardzo, ale to tak jakby ktoś Wam do herbaty soli dosypał... Skupicie się na smaku tego napoju? Czy na przyprawie? :)
Riso ten sos ma rozwodniony, a tutaj w Belriso jak syrop prawdziwy z wielkiego zdarzenia. Jakby cukier na patelni sklarowany/rozpuszczony niczym syrop. Ma całkiem mocny cynamonowy posmak. O dziwo ( pewnie się nie spodziewaliście ) słodki jest jak diabli! W riso ten sos był zdecydowanie delikatniejszy!- ( Pewnie nie miałabym w nim do czego przyczepić gdyby nie ta przyprawa, która sprofanowała deser). W Belriso sos za to słodszy, bardziej cukrowy, ale dla niektórych będzie za słodko, aż paląco- mdląco ( jakbyśmy słodzik żywcem jedli), słodkość ma porównywalną do karmelu. ( Ale nie smakuje tak xDD).
Będę szczera nie wiem, który mi bardziej smakował! Szczerze... Bo jeden jest łagodniejszy, ale spierdzielony przez rzadkość i przyprawę, drugi natomiast czasami za słodki aż mrowi od tej słodkości ( Dla niektórych byłby nie zjadliwy). Skłaniałam się już przez tą przyprawę wystawić lepszą ocenę Belriso i przez ten wybitny sos, ale cena jego miażdży! Więc dam im identyczną ocenę. Ale gdybym miała wybrać smaczniejszy to powiedziałabym Belriso, ale jakbym chciała deser z mikrofali częściej kupować to sięgnęłabym po tańsze Riso. Bo nie wiele się różnią. W ogóle pomysł na podgrzewane desery uważam za fajny i intrygująco dobry! A uwierzcie mi na słowo, na ciepło smakują o wiele smaczniej <3 Powiem wam tyle że ja ich drugi raz nie kupię ze względu na przyprawę z piernika, ale inne smaki z tej serii już i owszem :) Tak poza tym wiecie, że dla Was musiałam je podgrzewać trzy razy!?! Może cztery :D Zwyciężcy nie wyłaniam bo to już zależy od preferencji, więc sami ocence :D Cena kusi pierwszego, ale z drugiej strony ta przyprawa korzenna... Drugi powala cukrem, ale jest smaczniejszy, gdzie sos jest niezwykły. Ale ogólnie nie wiele się różnią, są na podobnym poziome, a jedyną i główną różnicą jest sos. Więc liczę na Wasze zdanie :)
Ale śmierdzi teraz w pokoju! Muszę wywietrzyć bo mnie Kasia wyrzuci na korytarz xDD
Ładnie pachnie cynamonem, ale zaniżam ocenę bo za mało sosu dali i za totalny brak rodzynek, lecz ten sos w smaku jest przepyszny! O dziwo powiem wam, smakował mi niczym prawdziwy jabłecznik! Będę mieć ładne wspomnienia :)
Uwaga proszę państwa! Poprzednie cynamonowe smaki tak mi nie smakowały jak te jabłecznikowe, które niemalże mnie urzekły. Prawdą jest szczerze mówiąc, że skład mrozi skórę, ale na ciepłe wieczory zimowe to Was rozgrzeje ;) Nie polecam wam je jeść na zimno, bo mogą faktycznie was zmierzić i zmrozić smakiem ( na zimno dałabym im mniej niż 0 xDD). Wiec bądźcie grzeczni i zjedzcie je tak jak zaleca producent ( podgrzejcie je, a nie pożałujecie). Dla tych dwóch smaków ja osobiście nie żałuję wcale, że je spróbowałam. Naprawdę! I cieszę się, że nie poprzestałam na tylko tych dwóch smakach cynamonowych. Bo miałabym teraz czego żałować! Naprawdę polecam <3 ( Oczywiście osobom odpornym na cukier, tym drugim mówie...: Spierdzieaaaaaaaaaaaaaaalajcie gdzie się da >o<!!!
Nazwa:
Riso un minuto- Deser mleczno-ryżowy z wsadem cukrowo-cynamonowym.
Riso un minuto- Deser mleczno-ryżowy z kawałkami jabłek, rodzynkami i cynamonem.
Belriso hot cynamon- DESER MLECZNY Z RYŻEM I SOSEM CYNAMONOWYM DO PODGRZANIA W KUCHENCE MIKROFALOWEJ
Belriso hot pieczone jabłko- DESER MLECZNY Z RYŻEM I SOSEM PIECZONE JABŁKO DO PODGRZANIA W KUCHENCE MIKROFALOWEJ
Marka:
R u m- Muller/Riso
B h- Zott/Belriso
Producent:
R u m- Molkerei Alois Muller GmbH & CO. - Aretsried, Niemcy
B h- Zott Polska Sp. z o.o. - Opole
Dostępne w opakowaniach: 200g.
Wartość odżywcza kaloryczna:
B h p j: ok. 125kcal/100g. ( cały ok. 200g. ok. 250kcal ).
R u m: ok. 111kcal/100g. ( opakowanie ok. 200g. ok. 222kcal ).
B h: ok. 134kcal/100g. ( kubeczek ok. 200g. ok. 168kcal ).
R u m: ok. 116kcal/100g. ( cały ok. 200g. ok. 232kcal ).B h p j: ok. 125kcal/100g. ( cały ok. 200g. ok. 250kcal ).
Cena:
R u m: około 1,59 zł.
B h: około 2,39 zł.
Zakupiony:
R u m- Żabka
B h- Delikatesy ,,Warpol"
W skali miau: 4
W systemie dziesiątkowym: 7,5/10
***
Riso un minuto i Belriso hot pieczone jabłko
W skali miau: 5-
W systemie dziesiątkowym: 8,5/10
Rozważenie ponownego zakupu: No ba z raz to jeszcze na pewno! ^^ Te cynamonowe to odpuszczę, ale te jabłecznikowe to mistrzostwo :3 Bardzo posmakowały mi takie podgrzewane deserki :3 Szczególnie o tej porze roku, ale od dziś nie tylko je będę poddawać takiej obróbce :3 Słodycze, deserki czy żarcie! Uwaga szykujcie się bo nadchodzę! Mwahahaha <3
No, akurat o nich pisalysmy na poprzedniej recenzji! Tez jadlam wszystkie I utwoerdzilo mnie to w przekonaniu, ze Riso jest zawsze lepsze od Belriso. No i te cynamonowe tez mi do gustu nie przypadly, za to jalbkowa strucla *-* mniam! Idelany, cieply deser na te zime! I masz racje -Belriso szybicej sie nagrzewa, musialam go wyjac po 45 sekundach, bo az wykipial na wieczko :(
OdpowiedzUsuńNie tylko Tobie widzę takie figle płatał :D A to skurczyb*k :) Dla mnie nie jest lepsze wcale od Belriso, słowo daję, więc każdy ma inny gust :) Jakbyś przeczytała całą recenzję, a raczej przemordowała to byś wiedziała dlaczego xDD Pisałyśmy, pisałyśmy :)
UsuńAle wiem,przeczytałam!chodzilo mi o to tylko,ze dla mnie Riso sa lepsze,każdy ma inny gust!! ;)Zle sie wyraziłam xdd A skurczybyk,to wcale nie orzeklenstwo,zeby je gwiazdkowac ;D jestem moze młodsza,ale uwierz mi,ze słyszałam o wiele gorsze słowa xddd
UsuńZrozumiałam, ale odniosłam wrażenie, że nie przeczytałaś mojej litanii dlaczego tak a nie inaczej smakował mi bardziej Belriso, wybacz :* :) Ale na serio od nikogo nie wymagam by czytał tych męczarni, słowo daję. Sama teraz bym siebie nie zmusiła xDD Ja wiem doskonale kochana i traktuję Cię na równi, ale są inne osóbki, które jednak czytają, a nie powinny ;)
UsuńHahaha, to przyjemnosc czytac, nie meczarnia! :)
Usuńjesteś za kochana, ale znam prawdę, ja czytać nie mogę, to co Wy biedni musicie poczynać :D
Usuń
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekałam na koleją recenzję i jest... cudowna, taka dokładna a do tego jeszcze konfrontacja - lepiej nie mogłam sobie zamarzyć ;) Przepraszam, że z naszego powodu musiałas poświęcić dla niej aż tyle czasu ale wybrnęłaś z tego rewelacyjnie, po mistrzowsków - jesteś MISTRZ :D Recenzja wspaniała :)
Riso - szkoda, że jeśli nie cynamonem to nie pachną piernikiem :) O ile od dziecka nie lubię pierników (od dziecka uważam pierniki mojej mamy za słodkie) to ten zapach uwielbiam :D
Sos z cukru i cynamonu - dla mnie fe... :P Nie jestem fanką takich. A deserki??? Nawet gdybym chciała spróbować to nie mam jak - brak mikrofali w domu a do prodiża plastiku przecież nie włożę ;)
Dlaczego mnie przepraszasz? Nawet mnie nie wkurzaj! Sama ostatecznie przecież motywowałam się do wstawienia ich recenzji więc nie ma nawet mowy na kogokolwiek zrzucać tu wine ;) Gdybym nie znała Cię, pomyślałabym, że piszesz z ironią ten wstęp :D Uwierz mi na słowo, nie da się wierzyć w to co napisałaś xDD Cudowna? Dokładna? Przecież czytać się tego nie da, błagam Beato nie przesadzaj ;)
UsuńJa lubię pierniki, i pewnie te niesłodkie twojej mamy, byłyby dla mnie jeszcze za mało słodkie :D
No ale ten czas mogłaś wykorzystać na pisanie pracy :) Ciesze się jednak, że recenzja się pojawiła i to taka obszerna i wyczerpująca :) I co Ty chcesz od swoich recenzji - mi się podobają i to bardzo :)
UsuńPierniki mojej mamy jeszcze w czasach gdy miałam wyższy próg zasłodzenia były dla mnie za słodkie, ale z tego co wiem Ty słodkie lubisz, więc pewnie dla Ciebie byłby ok :) I to piernik a nie pierniczki :D Taki z prodiża z domową polewą czekoladową :D A osobiście od pierników wolę serniki <3
...................
Rzeczywiście - dziękuję za uwagę.. Czasem mam problem z kopiowaniem linków ;/ za chwileczkę to poprawię :) Jesteś czujna - dziękuję <3
Przepis na kotlety jest gdzieś na blogu - są to kotlety fasolowo-pieczarkowe ;)
Ja również lubię komedie :) Jeśli chodzi o Święta to zgadzam się z Tobą w 1000% - właśnie o to w nich chodzi. Przykre jest to, że dla niektórych liczą się np. prezenty :( W mojej rodzinie z kolei od kilku lat jest konflikt między starszym rodzeństwem i nawet w Święta nie potrafią sobie przebaczyć - teraz niby jest lepiej ale tak na 100% dobrze nie jest :(
Nie do twarzy mi z pomponami :P
A ja powiem jedno, Belriso nie smakuje mi tak jak Riso i koniec kropka, nie da się im dać równej opinii! Belriso jest bardziej rzadkie, co mnie wkurza i bardziej zabarwione. Ponad to jest mocniej słodkie...no i jakoś cynamon mi tu mało cynamonem smakował ;) Za to Riso jest fenomenem! Kocham oba smaki, a jak już sama pisałaś, jabłecznikowy to poezja :D
OdpowiedzUsuńa więc kochana dla mnie RISO nie smakował tak jak Belriso i koniec i kropka i nie wiem jak możesz takie pierdoły pisać! :D Dla mnie riso było rzadsze, szczególnie sos ;) Słodszy? Kpisz xDD Słodszy był Belriso :) A cynamonu nie czułam w Riso. Także widzisz Belriso jest odkryciem naszym czasów :)
UsuńMam całkowicie odmienne od Ciebie wrażenia, ale mam jedną i małą prośbę, nie narzucaj innym swojego zdania, dodaj od siebie, że ty tak uważasz, byłabym Ci bardzo wdzięczna, bo sama osobiście jak czytałam to co napisałaś miałam wrażenie, że cały czas pisałaś o Belriso słowo daję ;)
Riso jadłam w tamtym roku i mnie nie urzekł. Dlatego też widząc Belriso powstrzymał niemal automatyczną reakcję by to kupić. Zastanowiłam się, czy chce mi się o tym pisać, stwierdziłam, że nie i odpuściłam. Ale dobrze, że ty pokusiłaś się o porównanie :)
OdpowiedzUsuńA szkoda, bo Twoją opinię z przyjemnością bym o nich przeczytała! Może się jeszcze skusisz? ;) Ja nic nie sugeruje :D
UsuńWidać, że sporo poświęcenia kosztowała Cię ta recenzja :)
OdpowiedzUsuńA ja nie wiedziałam nawet, że są takie ryżowe twory do podgrzania - Twój blog kolejny raz zdjął mi klapki z oczu :D Nie jestem ich fanką, jak już pewnie wiesz, ale powiem mamie to zapewne ich zapragnie :P
Te smaki zupełnie nie są w moim guście, może gdyby było coś z sosem waniliowym czy karmelowym, to kupiłabym na spróbowanie. I ja także nie lubię korzennych przypraw innych niż cynamon w takich deserach :D
A poza tym, to koniecznie muszę wymyślić imię dla mikrofali :D
Hahaha w porządku masz mamę, moja kijem by ich nie tknęła. Nie dosyć, że mojego Stefana od nie wiadomo jakich wyzywa, mówi, że nas związek jest toksyczny, to nawet te desery chemiczne z przyjemnością do kosza by mi wywaliła. Niestety... z nią nie ma dyskusji na temat zdrowego i niezdrowego żywienia ;)
UsuńPrzybij piąteczkę! <3 Oj Gdyby był taki sos, to mielibyśmy za dobrze ^^
Hahahaha jak wymyślicie z siostrą, dajcie mi koniecznie znać :D
A moja lubi niezdrowe jedzenie niestety, a zwłaszcza wszystko co słodkie (i podobnie jak dla Ciebie, dla niej nic nie jest za słodkie :P)
UsuńWstępnie wymyśliłam dla niej imię Bożenka (jest firmy Bosch, to wg. mnie pasuje, ale przy najbliższej okazji skonsultuję to z siostrą, tak jak radzisz :P).
Hahaha może Nas podmieniły? :D Moja dziś latała za mną ze swoimi zdrowymi nalewkami, książką Św. Hildegardy i faszerowała mnie natką pietruszki xDD
UsuńMwahahaha przecudne imię! Jak słowo daję aż mój Stefan piknął z zachwytu :D
U mnie od nalewek jest tata :P Mama to by tylko cuksy jadła :P Choć teraz się przestawiła na suszone owoce :)
UsuńOk, to będzie Bożenka (o ile to dziewczynka, ale wygląda dosyć dziewczęco :P)
to zawsze jakiś progres, moja podjada ostatnio koper włoski, świństwo :D
UsuńBożenka <3
Nigdy nie jadłam kopru włoskiego, ale takie herbatki z niego kiedyś lubiłam pić :D
Usuńto zuuuuuoooo! :D
UsuńNo cośty !! To pyszne picie, zwłaszcza z dodatkiem miodku :D Aż mnie ochota naszła :)
Usuńa kysz duszo nieczysta :D
UsuńSzacunek za tak pracochłonną recenzję :D Uwielbiamy wpisy porównawcze i tym spadłaś na z nieba :D W ubiegłym roku jadłyśmy obie wersje od Riso i żadne szału na nas nie zrobiły, więc wiedziałyśmy, że nie kupimy (zwłaszcza, że nie mamy mikrofali). Kiedy dowiedziałyśmy się o nowościach od Belriso pojawiło się zwątpienie czy by przypadkiem nie kupić :P Teraz wiemy, że lepiej sobie odpuścić. A w tej właśnie chwili jemy sobie Riso czekoladowe <3
OdpowiedzUsuńJuż kolejna osoba mi pisze, że lubi recenzje porównawcze, a ja byłam pewna, że piszę je głównie dla siebie xDD To bardzo mnie krzepi na duchu w ich pisaniu ^.^ Dziękuję! Będą te z Riso dla Was za słodkie, a tak mało się różnią, naprawdę, szkoda pieniędzy bo są drogie :) Smacznego moje misie, pysie! :3
UsuńNo proszę, jakie emocje i przygody Ci zafundowałam. Podgrzej zwykłe Riso i Belriso, jestem ciekawa, co z tego wyjdzie.
OdpowiedzUsuńP.S. Naprawdę przy jedzeniu krzyczysz? ;>
Hahaha do takiej profanacji mnie nakłaniasz?! Nie ładnie :D
UsuńP.S- Hahaha wiem co masz na myśli xDD Ale na pytanie odpowiem... Tylko jak się o to prosi ;)
A wolisz krzyczeć z radości, szoku czy gorącej temperatury? :D
Usuńwstydzę się xDD chyba wszystko naraz się na to złożyło :D
UsuńO nie! Teraz zastanawiam się, czy jestem debilem i zawsze tego typu desery jadłam na zimno, bo nie wiedziałam, że trzeba je podgrzać w mikrofali, czy po prostu, te które jadłam nie nadawały się do tego -.-
OdpowiedzUsuńhahaha nie martw się kochana, one wychodzą tylko sezonowo, na pewno byś się kapnęła :) Jest instrukcja na opakowaniu :)
UsuńChyba jeszcze nikt się tak o ryżu na mleku nie rozpisał, brawo :DD
OdpowiedzUsuńJa Berliso nie jadłam, Vela mnie od nich odsunęła, ale po Twojej recenzji widzę, że warto spróbować. Na pewno nie skuszę się na te do podgrzania, nie moje smaki, a do mikrofali mogę wrzucić każdy :DD
Jeżeli to ironia, to masz już przesrane :D Miałam dodać instrukcje gotowania ryżu, ale domyślam się, że dla większości ludzi to by była za trudna misja ;) Są za słodkie Belriso i dlatego tak mi smakują :) Ja właśnie planuje tak zrobić! :)
UsuńNie moje smaki, wiec w takim wydaniu nie pokuszę się o próbę
OdpowiedzUsuńufff... ale w innych wydaniach jest nadzieja, dzięki, zapamiętam to sobie ;)
UsuńSuper notka! się uśmiałam! a porównawcze recenzje też lubię! więcej takich. dla mnie z wiadomych przyczyn ryże sa na nie (za dużo cukru), ale cieszę się, że Ci smakowały. Jestem ciekawa jak by smakowały zwykłe ryże podgrzane :)
OdpowiedzUsuńkurde, kolejna osoba, która pisze, że je lubi, a ja byłam pewna, że piszę je głównie dla siebie :D Dla takich komci wiem, że warto ^^ Mnie też to intryguje! Być może to jest to samo, tylko tam były typowe smaki jak na święta i dlatego kazali podgrzać by przypominały świąteczne wypieki :)
UsuńEstetycznie mi to nie podchodzi w żadnym wypadku, więc na pewno tego nie kupię :D nawet gdyby to było najpyszniejsze na świecie :)
OdpowiedzUsuńja mam na odwrót, jeżeli byłoby coś obrzydliwego z wyglądu, a wiedziałabym, że jest pyszne to bym zjadła i błagała o to :D
UsuńTych wersji nie miałem, ale za czasów studenckich trochę ich najadłem. :)
OdpowiedzUsuńhahaha moje czasy studenckie właśnie trwają :D
UsuńChyba pójdę za rok na dalsze studia. :D
Usuńhahaha i to mi się podoba ^^
UsuńOho! Znów te fajne ryże. :D Własny jest świetny, ale w końcu chyba muszę go przyrównać do jakiegoś dobrego kupnego. :D
OdpowiedzUsuńodsyłam do Veli, ona jest specem :)
UsuńPewnie losy całego niedożywionego świata zależą od tych bzdetów na temat jakiejś naszpikowanej chemią papki. Jak nie szkoda marnować życia na wypisywanie takich bredni
OdpowiedzUsuńjak nie szkoda Ci nerwów na wypisanie takich przykrości? Uwierz mi akurat wiele niedożywionych dziewczyn tutaj wchodzi i czyta te artykuły, no przynajmniej przegląda. Nie oglądam TV, do Afryki mam za daleko by pomóc bezpośrednio, a wszelkie akcje wspieram pomocy niedożywionym. Jak Cię to rani, nie czytaj.
UsuńNa ciepło nie przepadam za takimi deserami, ale Belriso ma teraz dużo nowych wariantów smakowych - edycji limitowanej - także w wersji na zimno :) Z drugiej strony riso często jest w nieco tańszej cenie.
OdpowiedzUsuń#przyjemniejzbelriso
Smaczny pozywny deser o bogatym wyborze smakow ktory nigdy sie Wam nie znudzi!
OdpowiedzUsuńBelriso smakuje jak prawdziwy domowy ryz na mleku, a to naweć i lepiej. Ze względu na różnorodność wariantów smakowych i dużą ilość zdrowych i pysznych dodatków bardzo ciężko stwierdzić jednoznacznie, które z nich są najlepsze. Są świetna alternatywą kiedy mamy ochotę szybko zaspokoić głód czymś lekkostrawnym co zapewni nam dawkę potrzebnej energii.
OdpowiedzUsuńJa jestem zachwycony deserami Belriso, są pyszne, aksamitne i chce się ich więcej, osoby które próbowały również były zadowolone. Od dziś to mój jogurt!
#przyjemniejzbelriso