Sama nigdy z siebie nie kupiłabym tej czekolady. I to byłby poważny błąd- przyznaję szczerze bijąc się w pierś ( Eee! Lala! Szkoda cycków ), yyy... znaczy bijąc się z myślami ^^. Skąd się o niej dowiedziałam? Ze stron internetowych jak szukałam ciekawych produktów. Sprowokowało mnie do ich kupna gimnazjalne wspomnienie kiedy to byłam opiekunką na ,,obozie"/,,koloni" i w ramach podziękowania dostałam praliny belgijskie i czekoladki ( no i jakiś tam dyplomik). O ludzie... nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam coś tak rozkosznie pysznego, że aż utkwiło mi to do dzisiaj w pamięci, więc pomyślałam czemu nie dać im szansy tym bardziej, że są nazwane ,,szwajcarskimi". Więc zachęcona własnymi, wewnętrznymi argumentami- skusiłam się na ich zakup. Niestety swój asortyment na własne i głupie życzenie zmniejszyłam z czterech do dwóch smaków. Naprawdę była taka dobra jak ją malowali na necie? Zapraszam :)

Dostępne są sezonowo 4 smaki takie smaki jak:
*Milk Chocolate with Hazelnut & Praline
*Milk Chocolate with Cocoa Creme Filing
*Dark Chocolate with Almonds
*White Chocolate with an Almond & Cream Filing

Dostępne są sezonowo 4 smaki takie smaki jak:
*Milk Chocolate with Hazelnut & Praline
*Milk Chocolate with Cocoa Creme Filing
*Dark Chocolate with Almonds
*White Chocolate with an Almond & Cream Filing
Za dużo się dzieje, już sama nie wiem jak mogłabym zrecenzować moje życie- to chyba jednak niewykonalne. W pt miałam być przez błąd dziekanatu wykreślona z listy studentów, w poniedziałek dostałam nagle 200g praktyk i wsparcie Pani promotor, w środę była kontrola pokojów i rozstrzygnięcie kwestii stypendium, dziś rano dowiedziałam się, że mam jechać do lokalnej TV, po czym dwie godziny przed ( po przygotowaniach) jednak nie. Później o 21.30 było spotkanie samorządu w sprawie kongresu w ten weekend. W skrócie: Witam gości, później stoję w kawiarence i chciano mi dodatkowo opiekę nad Prelegentem wcisnąć, ale się nie dałam xDD O tak taka asertywna jestem. A jeszcze pomiędzy tym miałam/mam głupie zajęcia, praktyki, spotkania konferencyjne, no i ukochany blog. Jestem wykończona, ale na razie jest dobrze... Zobaczymy co dalej :) Dziękuję Ci Boże, wierzę, że to Twoja zasługa, bo TY jesteś ze mną! Zapraszam do krótkiej jak na mnie recenzji xDD ( I idę spać ^^). < edit- tak komentarze- znowu, zauważyłam rano, wybaczcie :* :D>.
Milk Chocolate:
White Chocolate
Nie żałuję wcale, że je kupiłam- ani trochę! Dałabym jeszcze im wyższą ocenę gdyby nie minimalny posmak cukrowej sztuczności! A faworyta nie mogę wysunąć gdyż, czasami bardziej smakowała mi jedna, później druga xDD Choć skłaniałabym się do białej z nadzieniem migdałowym bo mam obsesję na jej punkcie ( białej czekolady ), ale to subiektywne odczucie ^^
Nazwa:
Milk Chocolate: Czekolada mleczna z nadzieniem 40% kakaowym.
Milk Chocolate: Czekolada mleczna z nadzieniem 40% kakaowym.
White Chocolate: Biała czekolada z nadzieniem 45% migdałowo-śmietankowym.
Marka: Shuetzli+/Lidl
Producent: Lidl Stiftung & Co. KG - Niemcy
Skład:
Dostępne w opakowaniach: 100g.
Wartość odżywcza kaloryczna:
M C: ok. 589kcal/100g. ( czekoladka ok. 7g. ok. 40kcal ).
W C: ok. 573kcal/100g. ( jedna kostka ok. 7g. ok. 39kcal ).
M C: ok. 589kcal/100g. ( czekoladka ok. 7g. ok. 40kcal ).
W C: ok. 573kcal/100g. ( jedna kostka ok. 7g. ok. 39kcal ).
Cena: około 3,55 zł.
Zakupiony: Lidl
Trochę żałuję, że nie kupiłam tej z kremem kakaowym, ale to raczej dlatego, że chciałabym mieć na blogu całą serię, a nie bo brzmi wyjątkowo pysznie. :P
OdpowiedzUsuńhahaha pocisk, dzięki mimo wszystko :D
UsuńBiałą próbowałam i była na prawdę dobra. Tej drugiej nigdy nie jadłam. Mam w szafce wersje z orzechami laskowymi i nugatem i na dniach będę próbować (bo termin ważności się kończy).
OdpowiedzUsuńKoniecznie daj mi znać jak zrecenzujesz! Wbiję choćby telefonem na wykładach, na Twojego bloga xDD
UsuńJa też bym się o nie nie pokusiła, a błąd. Tyle, że ja nie mam Lidla blisko, a jak jadę na studia i już tam mam, to nie chce mi się po sklepach biegać :)
OdpowiedzUsuńJa mam na odwrót, dla mnie wyjazd na Uczelnię na miasto, to zawsze pretekst na zakupy :D
UsuńMiałam tak, dopóki nie poszłam na podyplomówkę :D A tam o maatko zajęcia od 8 do 20:30 i 45 minutowa przerwa pomiędzy
UsuńA moja wizja studiów podyplomowych była zupełnie inna
Powiedz, czy ja dobrze wyczytałam... że studiujesz w Kielcach!? Skąd jesteś!? Gadaj <3
UsuńA Ty co masz wspólnego z Kielcami?? :D
UsuńMieszkam 15 km od Sandomierza, w Ck robię podyplomówkę
to moje rodzinne tereny, marzę każdego dnia by je ujrzeć :)
UsuńKomentarz próbowałam napisać rano ale się nie dało - nie wiem czy to wina mojego komputera czy inna sprawa. Fajnie, że już wszystko działa :)
OdpowiedzUsuńTo rzeczywiście dzieje się wiele. Cieszę się, że jednak zaczęłaś wierzyć w siebie i walczysz, nie poddajesz się. Cieszę się, że powierzyłaś sprawy Temu komu trzeba i że otrzymujesz od tej Osoby potrzebną siłę i wsparcie. Ale to też zasługa Twoich bliskich, którzy trzymają za Ciebie kciuki, modlą się za Ciebie. To Twoja zasługa bo się nie poddajesz :)
Trochę zmartwiło mnie to co przeczytałam o tej liście studentów, ale na szczęście wszystko się wyjaśniło.. Prawda? Mam nadzieję, że ze stypendium też wypaliło. Jesteś wielka i nie poddawaj się <3 No i dużo odpoczywaj by się renegerować i gromadzić siły:) <3
Czekolady widziałam. Mało tego kiedyś widziałam je na promocji po 2,49zł lub 2,29zł i zastanawiałam się czy nie wziąć tej gorzkiej z migdałami ale zauważyłam, że skład przypomina skład czekolady jedynej z Wedel i zmieniłam zdanie (od dziecka nie lubię czekolady Jedynej). Teraz chyba żałuję ale może jeszcze trafię na taką promocje ;P
Mleczne i białe czekolady to nie moja bajka ale cieszę się, że poznałam Twoją opinię na ich temat :)
nie ostatnio włącza mi się opcja sama z sb blokowania komentarzy z postów. Nie wiem czemu :) Może blogosfera ma mnie dosyć? :D
UsuńNa razie nie mam czasu na odpoczynek... Dziś spałam 4 godziny, ale przez swoją głupotę, bo poszłam późno spać i wybiłam się z pory snu... Gratuluję sobie rozumu. Jutro muszę stać od 7 już w recepcji. Więc i dziś nie będzie ciekawie, Ale wierzę, że z odpowiednią pomocą dam radę ^^ Dziękuję za ładne słowa ^^ Tak wyjaśniło się, ale ile łez wylałam, na szczęście mam wspaniałą Rektor- opiekunkę mojego rocznika ^^
Słodzisz ;)
Hm.. trochę dziwne.. Zgłaszałaś to do moderatorów? I nawet tak nie pisz!!! Blogosfera nigdy nie będzie miała Cię dość :) Ciebie nie da się nie lubić :)
UsuńKochana musisz o siebie dbać i nie możesz zarywać nocy. Wypoczęty organizm to zdrowy organizm - całkiem inaczej funkcjonuje. Osoba nie wyspana, zmęczona jest podatna na choroby a także spadki nastroju. Koniecznie połóż się dzisiaj wcześnie spać, tym bardziej, że jutro musisz wcześnie wstać. Proszę dbaj o siebie <3 Sen jest bardzo ważny i regeneruje organizm..
Domyślam się, ze cała ta sytuacja to był dla Ciebie ogromny stres - niepotrzebny stres ale całe szczęście, że tam na górze Ktoś czuwa nad Tobą. Tylko następnym razem zamiast od razu się zamartwiać od razu idź do swojej opiekunki bo może unikniesz niepotrzebnego stresu :) Wiem, że takich sytuacjach często strach i panika biorą nad nami górę, ale trzeba wziąć wdech, wydech i na spokojnie wszystko przemyśleć :) Pamiętaj, że nie jesteś sama i każdą pomyłkę da się wyjaśnić :)
Nie masz za co mi dziękować - cieszę się, że chociaż w ten sposób mogę dodać Ci otuchy i jakoś Ciebie wesprzeć :) Trzymaj się i nie poddawaj
Ja słodzę??? :)
nie zgłaszałam... ale szkoda im głowe zawracać :)
Usuńjutro znowu mam na 7, ledwo żyję bo tej nocy nie spałam, ale koniec użalania się... ileż można!
Dziięki masz całkowitą rację...
Słodzisz, choć wydawało się, że unikasz cukru :D
Zawracać głowę??? Przecież to awaria, jakiś błąd i powinnaś to zgłosić ;)
UsuńA co się stało? Dlaczego nie spałaś? Coś Cię martwi? :( Proszę dbaj o siebie.. może w niedzielę się wyśpisz? Mam taką nadzieję - będę trzymać kciuki i poproszę "Tego kogo trzeba" (mówię poważnie). Zamęczą Was na tych studiach... Trzymaj się tam i kiedy tylko nadarzy okazja odpocznij i zregeneruj <3
To naturalnie występujący cukier a takiego nie unikam ;)
Na prawdę nie masz za co mi dziękować i nawet nie wiem za co mi ponownie dziękujesz ;) Nie ma za co :)
Ser trochę sztuczny a dyni jest tyle co nic - nadal jesteś zainteresowana? :)
nie przejmuj się, masz sama wiele problemów, moje Ci na głowe nie potrzebne. Sama nie wiem czemu nie mogę, dzisiaj położyłam się o 23 i co z tego jak obudziłam się od 3 i nie śpie :< Dlatego teraz weszłam krótko na internet. Dziękuję Ci, ale błagam, zajmij się najpierw sobą, później innymi :)
UsuńCo z tego, że nadal jestem zainteresowana, to nic nie da :) ( e-mail xDD)
ale bym teraz zjadła taką czekoladę... szkoda, że dawno ich nie ma. Ale zaraz wyruszam na tydzień amerykański po zapas masła orzechowego! :) przyda się do wypieków na święta :)
OdpowiedzUsuńBędą jeszcze! I dam Ci cynka! :)
UsuńKocham ich masło orzechowe <3 Kupiłabym jogurty amerykańskie, i popcorn i wiele innych rzeczy, ale szczerze, do póki nie mam stypendium, muszę wiązać koniec z końcem :)
Ja tam mogę zjeść prawie każdą czekoladę i każda dla mnie wygląda pysznie :)
OdpowiedzUsuńoch ty moja bratnia duszo xDD
UsuńMi sie wydawało,czy rano były wyłączone komentarze? ;) a co do czekolady-jak bedzie następny tydzień alpejski ,to kupuje biała *.*
OdpowiedzUsuńtak, wybacz, sama zobaczyłam to dopiero rano :)
UsuńKup koniecznie i daj mi znać *___*
Fajne czekolady z miła chęcią bym białej spróbowała bo na taka mam ochotę, ale ze jestem gapa to zawsze wszystkie fajne produkty przegapiam :D
OdpowiedzUsuńJeszcze będziesz miała okazję! Zobaczysz :) Sama bym o niej nie wiedziała, gdyby nie rok temu pewna recenzja ^^
UsuńBiała to mistrzostwo i ciągle pluje sobie w brodę, ze tak na początku byłam do niej sceptycznie nastawiona. A mlecznej nie jadłam, bo jednak troszkę za "zwykła" mi się wydawała.
OdpowiedzUsuńMiałam podobnie więc doskonale Cię rozumiem :) Ba sama bym jej nie kupiła i nie zwróciła na nią uwagi gdyby nie pochlebstwa na internecie na jej temat :) Mimo to, czekam na kolejne recenzje od Ciebie :D
UsuńJadłyśmy w ubiegłym roku tylko białą a w tym niestety nie załapałyśmy się na żadną wersję :/ Ale biała była cudowna, choć nadzienie mogłoby być ciut bardziej wyraźnie migdałowe :) To jedne z tych czekolad kiedy jak już pojawią się w Lidlu to trzeba chociaż jedną kupić :D
OdpowiedzUsuńFaktycznie dużo się u Ciebie dzieje i podziwiamy Cię, że jeszcze jednak masz czas na bloga :) Takie krótkie recenzje też są ok, więc nam wystarczy jak będziesz pisać krótko i na temat - nie obrazimy się :*** A jak znajdziesz chwilę wytchnienia to się rozpiszesz :D
O matko, mam identyczne zdanie jak wy, to nieprawdopodobne, muszę to gdzieś zapisać :D
UsuńNie ma co podziwiać, naprawdę, bo widzicie przekłada to się na litanie narzekań ;) Niestety nie umiem pisać krótko i na temat... widocznie coś mi wtedy dolegało, albo się spieszyłam :D Ech... nawet notatek na studiach nikt nie chce ode mnie brać bo piszę za długo, za szczegółowo i ponoć jeszcze cyrlicą =.= ... Chciałabym umieć być bardziej praktyczna i obiektywna!
Szpileczko to tak jak ja - zawsze się rozpisywałam. O ile w szkole podstawowej i gimnazjum (pamiętam moje wypracowanie z gimnazjum o jakiejś lekturze - napisałam na 2 strony A4 i to z kawałkiem. Koledzy z klasy mówili, że oszalałam :D)
Usuńnie było z tym problemu to w LO moja polonistka krytykowała mnie za to i obniżała oceny.. powiedziała, że "piszę zbyt rozbudowane zdania" (o i teraz też takie napisałam :D)
Nawet ostatnio - miałam napisać krótki wierszyk na konkurs a wyszedł mi prawie że poemat :P Chyba obie mamy tak, że jak dorwie nas wena to piszemy, piszemy i piszemy :D Przynajmniej jest dokładnie :)
u mnie z dokładnością stylistyka i ortografia nie idzie, więc to tak jakbym pisała po własnym języku =.= Nie jestem wcale z tego dumna...
UsuńWybacz za moja nieobecność na Twoim blogu,ale mnie nie było w domu i jeszcze Jasio od tyg chora:( . Białą czekoladę mam akurat otwartą pyszna:)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Tobie też smakuje ;) No co ty z niczego nie musisz mi się tłumaczyć, mój blog zawsze stoi dla Ciebie otworem Aguś :* :) A Jasia przytul ode mnie, i życzę mu zdrówka!
UsuńZalewają mnie pozytywne recenzje tych czekolad, a śliny coraz więcej się zbiera :DD
OdpowiedzUsuńOczywiście bardziej kusi biała i to po nią sięgnęłabym w pierwszej kolejności xD
Sięgaj, ja poczekam ;)
UsuńTeż kupiłam pod wpływem opinii - białą, pozostałe pewno przy kolejnych tygodniach :)
OdpowiedzUsuńmoja krew, ostrzegam nie poprzestaniesz na jednej :)
UsuńTej z kakaowym nadzieniem nie próbowałam, ale białą baaaardzo miło wspominam. Fajnie, że pojawiły się u Ciebie.
OdpowiedzUsuńo jeju... szok... pierwsza pozytywna Twoja wypowiedź na moim blogu na temat jakiegoś produktu... Moje serce się raduje! :D
UsuńNaprawdę aż tak okrutna jestem? :D
Usuńjeszcze śmiesz pytać!? Hahaha ;)
UsuńKolejna recenzja, która nastawia mnie na tryb żądzy względem tych czekolad. Zresztą niedługo kończą im się terminy, więc otworzę na pewno. Recenzje albo pod koniec grudnia, albo już w nowym roku. I tym razem jestem pewna, że będziemy zgodne :)
OdpowiedzUsuńCo do wstępu (cycków), przypomniała mi się historyjka, którą opowiedział nam dziś wykładowca. Kardynał Gulbinowicz kiedyś tam podszedł do małej dziewczynki, wskazał na jej łańcuszek z krzyżykiem i zapytał: A co ty tu masz, dziewczynko? Na co ona zamyśliła się i odpowiedziała: Cycuszki... :D :D :D
Hahahaha xDD O matko, dobrze, że ten kardynał jej nie zabił przy tym :D Biedne dziecko, jaką musi mieć teraz traumę xDD Dziękuję! Poprawiłaś mi humor ^^
UsuńJuż nie mogę się doczekać tych recenzji, ale uważaj, bo ja sobie zapisuję takie rzeczy i potem będę się upominać ^^ :D
Wczoraj nie mogłam dodać tu komentarza, bo znikło mi pole z nimi :O :/
OdpowiedzUsuńCo do czekolad, białą jadłam i jest fenomenalna, orzechowa też niczego sobie, ale nie ukrywam, że kuszą mnie pozostałe ;) Kurczę, ale mi smaka na tą wersję pralinowo-mleczną zrobiłaś :D
bo tak było, ale Ciii xDD
UsuńA ty mi na orzechową! To wzajemne odziaływanie :D
To prawa FIZYKI :D
Usuńhahaha masz racje :D
UsuńCzytałam notkę wczesnym rankiem i strasznie naszło mnie na tą czekoladę, a przy sobie miałam tylko ciemne :D Jadłam wszystkie smaki i żadna mnie nie zawiodła, a najlepiej wspominam białą ;)
OdpowiedzUsuńFaktycznie wiele się u Ciebie dzieje, ale wierzę, że ze wszystkim sobie poradzisz :) Życie niestety nie zawsze jest lekkie i chyba każdy teraz żyję w nieustannym stresie ;/
<3 to miodzik na moje serce :D
UsuńDziękuję, coś w tym jest, ale niektórzy jakby w ogóle się tym nie martwili i nie brali do siebie, też bym tak chciała :)
Ta mleczna brzmi dla mnie podejrzanie Milkowato.. :P Za to białą wspominam bardzo dobrze ^.^
OdpowiedzUsuńspróbuj i sama daj mi znać ;P Ja też cudownie ją wspominam :D
UsuńSpróbowałabym gdybym nie była dupa wołowa i nie przegapiła tygodnia kiedy były w Lidlu dostępne xD
Usuńjeszcze nic straconego, będziesz miała okazję zobaczysz! I nie życzę byś się wyzywała od dup wołowych, co najwyżej drobiowych xDD
UsuńTyle o tych czekoladach słyszałam dobrego. :D Kurde felek, czemu te wszystkie dobre rzeczy są tylko "czasowo". :D
OdpowiedzUsuń